1942.
1942. Środek koszmaru zafundowanego światu przez Adolfa Hitlera.
W Szachrisabz, rodzinnym mieście Tamerlana - jest polski cmentarz wojskowy, na którym pochowano 256 osób. Mężczyzn, kobiety i dzieci.
W grobie nr 87 - leży Bolesław Jewsiewicki, kapral 17 Pułku Piechoty, w składzie 6 Lwowskiej Dywizji Piechoty. Zmarł 25.6.42 w wieku niespełna 37. lat.
Bolesław urodził się w Wielkich Łukach, w rodzinie inspektora imperialnych kolei żelaznych: Wincentego Jewsiejczyk - Jewsiewickiego, jako czwarte z kolei dziecko. Po nim urodziło się jeszcze czworo. Legenda rodzinna próbuje wytłumaczyć to podwójne nazwisko jakimiś konspiracyjnymi zabiegami, mającymi rzekomo zmylić ochranę, ale to nie wytrzymuje krytyki. Nie ma żadnych danych wskazujących na wywrotową działalność rodziny Jewsiewickich. Najpewniej był to urzędniczy wybieg - uprościć niewymawialne nazwisko.
Następne 34 lata życia Bolesława wpadły już bezpowrotnie w otchłań historii. Znalazł się był w Zakopanem, jako szczęśliwy mąż i ojciec. Co robił wcześniej? Nikt nie wie.
We Wrześniu dostał się do sowieckiej niewoli. Odnalazły się jego obozowe listy do siostry, które teraz właśnie publikuję.
Kochana Siostrzyczko!
Otrzymałem Twoje listy dziękuję że ze strony mojej rodziny Ty jedna mną się interesujesz, napisać Ci nic nie mogę, żyję ot jakoś, trochę gorzej jak była zima, pracuję i ręce mnie strasznie bolą, ale u nas zima jeszcze wciąż się trzyma i niby wiosna przychodzi ale nie wszystkim. Jak Ty żyjesz co robi mama, się nudzi, ale cóż robić, Tadeusz Twój rośnie szczęśliwa Andziu jesteś aby Wam zdrowie dał Pan Bóg, ja nic nie wiem o moich, mój stary jeszcze w lutym był u mnie, jeżeli chcesz wiedzieć jak ja żyję to u niego się dowiesz bo tu mało miejsca by Ci napisać, czy ciocia Czaplińska, mieszka z Wami pozdrówcie ją, ciekaw jestem jak Ty żyjesz, pozdrów Mamę i Tadzika i bądźcie zdrowi. Bol.
14\4.40 r.
adres stary
Kochana Siostrzyczko już dostałem Twój list, ale o oczem Ci będę pisać, że ciężko pracuję, że jestem stary siwy brodaty, że jestem tu miesiąc pułtora najwyżej. (nieczytelne) Bóg wie gdzie. Czy Haneczko cię to interesuje (nieczytelne) moje kochane dziecko, które jedyne miałem w życiu poniewiera się gdzieś na rękach cudzych ludzi (nieczytelne) ani matki ani ojca (nieczytelne), że moja kochana żona, która tak kochała mnie i naszą dziecinkę, jechała do mnie była niedaleko i zginęła, a ja byłem na wojnie leżałem wtulony w ziemię i dziś żyję, że mój taki los, a było nam już dobrze w Zakopanem ludzie nas poznali, dziewczynkę małą nam przysłał Pan Bóg i była zgoda między nami, ja zarabiałem a dziś (nieczytelne) że mama się gniewa na mnie że się ożeniłem, ale byłem szczęśliwy niech mama mnie daruje, takie jest życie ludzkie i łańcuch cierpień fizycznych, dziś zostałem warjatem głupcem manjakiem po co żyć, czy jeszcze kiedy się spotkamy może nie. Haneczko czy zdrów Twój Tadzik kiedyś mi opowiesz o (.nieczytelne) i pamiętaj że jeszcze gdzieś rośnie moja mała Danutka, a zdrowie moje Haneczko wiesz i warunki w jakich żyję, chciałem Ci napisać coś więcej i nie wiem co. Jestem bezmyślnym bezwolnym nic mi na myśl innego nie chce przyjść, jak nieszczęście moje, które w parze idzie ze mną, chciałem Ci coś napisać wesołego a nic mi na myśl nie przychodzi, Handzio nie śmiej się z mego listu, to list rozpaczy, pilnuj zdrowie mamy i Tadzika Ty masz tylko dwuch, a może Pan Bóg Wam poszle szczęście w życiu i bądźcie zdrowi moi najdrożsi.
2 VII 40
Kochana Siostrzyczko! Zdaje się, że czas Tobie napisać, pocztówkę Twoją otrzymałem, wiesz że ja bywam naprawdę warjatem że czasem i można zwarjować, stan psychyczny zły możesz chyba wyobrazić moje życie a po drugie że i los rodzinny, pytasz dlaczego Hanna nie napisze, prosto nie może tam gdzie Ona jest korespondować napewno nie możno, więc Hanna w styczniu przeszła granicę i jechała do mnie i od tej pory zginął ślad po niej, był u mnie stary w lutym i rozpoczął poszukiwania i w czerwcu zawiadomił mnie gdzie jest otóż obecnie jest już 8 miesięcy jak siedzi w więzieniu teraz siedzi w Baranowiczach i za co, nie wiem, chyba za przechod granicy, córka nasza na rękach cudzych ludzi zostawiona już ma 14 miesięcy czy się spotkamy kiedy, gdzie nas los jeszcze żuci, czy będziemy zdrowi, i powiedz Hanko jak tu nie zwarjować. Ja siedzę też uwiązany pomóc Hance nie mogę tam rodzina stara się i nie chcą Ją zwolnić a zdrowie tam straci, smutny nasz los i za co jesteśmy tak pokrzywdzeni. Do mnie narazie nie pisz mają nas w tym miesiącu wywieźć dokąd niewiadomo napiszę już ztamtąd, jak tam Mamy zdrowie i Tadzika, trzymajcieś i żyjcie w kupie i pamiętajcie o nas i bądźcie zdrowi.
18 VIII Bolek
Tragiczny rok 1942.
Najmłodsza siostra Bolesława - Jadwiga; bierze w październiku ślub w Wornianach koło Wilna.
Najstarszy brat Bolesława - Wincenty; po szczęśliwym przeżyciu stalinowskich czystek - działa na frontach II WŚ jako oficer Armii Czerwonej. Stracił kontakt z rodziną w wieku 17. lat.
Kazimierz, starszy o rok - burmistrz Lachowicz - ginie rozstrzelany przez Niemców, skutkiem donosu zawistnego sąsiada. Miejsce pochówku nieznane.
Michał pracuje w Wilnie jako księgowy w firmie Sztral; dorabia jako zegarmistrz.
Władysław - urzędnik municypalny; później - historyk filmu.
Anna - pracuje na kolei. Po repatriacji zatrudniona w dzierżoniowskiej Diorze, w dziale wojskowym; zmarła na białaczkę.
Maria, ur. w 1902 -3; pracowała na poczcie; została podobno zastrzelona przez zazdrosnego narzeczonego - policjanta...
Piszę to w domu zbudowanym dla lokalnego komendanta Reichsarbeitsdienstu w 1942.
Urodziłem się tu kilka lat później i tak się los potoczył, że teraz jestem właścicielem tej nieruchomości.
Jerg.
W Szachrisabz, rodzinnym mieście Tamerlana - jest polski cmentarz wojskowy, na którym pochowano 256 osób. Mężczyzn, kobiety i dzieci.
W grobie nr 87 - leży Bolesław Jewsiewicki, kapral 17 Pułku Piechoty, w składzie 6 Lwowskiej Dywizji Piechoty. Zmarł 25.6.42 w wieku niespełna 37. lat.
Bolesław urodził się w Wielkich Łukach, w rodzinie inspektora imperialnych kolei żelaznych: Wincentego Jewsiejczyk - Jewsiewickiego, jako czwarte z kolei dziecko. Po nim urodziło się jeszcze czworo. Legenda rodzinna próbuje wytłumaczyć to podwójne nazwisko jakimiś konspiracyjnymi zabiegami, mającymi rzekomo zmylić ochranę, ale to nie wytrzymuje krytyki. Nie ma żadnych danych wskazujących na wywrotową działalność rodziny Jewsiewickich. Najpewniej był to urzędniczy wybieg - uprościć niewymawialne nazwisko.
Następne 34 lata życia Bolesława wpadły już bezpowrotnie w otchłań historii. Znalazł się był w Zakopanem, jako szczęśliwy mąż i ojciec. Co robił wcześniej? Nikt nie wie.
We Wrześniu dostał się do sowieckiej niewoli. Odnalazły się jego obozowe listy do siostry, które teraz właśnie publikuję.
Kochana Siostrzyczko!
Otrzymałem Twoje listy dziękuję że ze strony mojej rodziny Ty jedna mną się interesujesz, napisać Ci nic nie mogę, żyję ot jakoś, trochę gorzej jak była zima, pracuję i ręce mnie strasznie bolą, ale u nas zima jeszcze wciąż się trzyma i niby wiosna przychodzi ale nie wszystkim. Jak Ty żyjesz co robi mama, się nudzi, ale cóż robić, Tadeusz Twój rośnie szczęśliwa Andziu jesteś aby Wam zdrowie dał Pan Bóg, ja nic nie wiem o moich, mój stary jeszcze w lutym był u mnie, jeżeli chcesz wiedzieć jak ja żyję to u niego się dowiesz bo tu mało miejsca by Ci napisać, czy ciocia Czaplińska, mieszka z Wami pozdrówcie ją, ciekaw jestem jak Ty żyjesz, pozdrów Mamę i Tadzika i bądźcie zdrowi. Bol.
14\4.40 r.
adres stary
Kochana Siostrzyczko już dostałem Twój list, ale o oczem Ci będę pisać, że ciężko pracuję, że jestem stary siwy brodaty, że jestem tu miesiąc pułtora najwyżej. (nieczytelne) Bóg wie gdzie. Czy Haneczko cię to interesuje (nieczytelne) moje kochane dziecko, które jedyne miałem w życiu poniewiera się gdzieś na rękach cudzych ludzi (nieczytelne) ani matki ani ojca (nieczytelne), że moja kochana żona, która tak kochała mnie i naszą dziecinkę, jechała do mnie była niedaleko i zginęła, a ja byłem na wojnie leżałem wtulony w ziemię i dziś żyję, że mój taki los, a było nam już dobrze w Zakopanem ludzie nas poznali, dziewczynkę małą nam przysłał Pan Bóg i była zgoda między nami, ja zarabiałem a dziś (nieczytelne) że mama się gniewa na mnie że się ożeniłem, ale byłem szczęśliwy niech mama mnie daruje, takie jest życie ludzkie i łańcuch cierpień fizycznych, dziś zostałem warjatem głupcem manjakiem po co żyć, czy jeszcze kiedy się spotkamy może nie. Haneczko czy zdrów Twój Tadzik kiedyś mi opowiesz o (.nieczytelne) i pamiętaj że jeszcze gdzieś rośnie moja mała Danutka, a zdrowie moje Haneczko wiesz i warunki w jakich żyję, chciałem Ci napisać coś więcej i nie wiem co. Jestem bezmyślnym bezwolnym nic mi na myśl innego nie chce przyjść, jak nieszczęście moje, które w parze idzie ze mną, chciałem Ci coś napisać wesołego a nic mi na myśl nie przychodzi, Handzio nie śmiej się z mego listu, to list rozpaczy, pilnuj zdrowie mamy i Tadzika Ty masz tylko dwuch, a może Pan Bóg Wam poszle szczęście w życiu i bądźcie zdrowi moi najdrożsi.
2 VII 40
Kochana Siostrzyczko! Zdaje się, że czas Tobie napisać, pocztówkę Twoją otrzymałem, wiesz że ja bywam naprawdę warjatem że czasem i można zwarjować, stan psychyczny zły możesz chyba wyobrazić moje życie a po drugie że i los rodzinny, pytasz dlaczego Hanna nie napisze, prosto nie może tam gdzie Ona jest korespondować napewno nie możno, więc Hanna w styczniu przeszła granicę i jechała do mnie i od tej pory zginął ślad po niej, był u mnie stary w lutym i rozpoczął poszukiwania i w czerwcu zawiadomił mnie gdzie jest otóż obecnie jest już 8 miesięcy jak siedzi w więzieniu teraz siedzi w Baranowiczach i za co, nie wiem, chyba za przechod granicy, córka nasza na rękach cudzych ludzi zostawiona już ma 14 miesięcy czy się spotkamy kiedy, gdzie nas los jeszcze żuci, czy będziemy zdrowi, i powiedz Hanko jak tu nie zwarjować. Ja siedzę też uwiązany pomóc Hance nie mogę tam rodzina stara się i nie chcą Ją zwolnić a zdrowie tam straci, smutny nasz los i za co jesteśmy tak pokrzywdzeni. Do mnie narazie nie pisz mają nas w tym miesiącu wywieźć dokąd niewiadomo napiszę już ztamtąd, jak tam Mamy zdrowie i Tadzika, trzymajcieś i żyjcie w kupie i pamiętajcie o nas i bądźcie zdrowi.
18 VIII Bolek
Tragiczny rok 1942.
Najmłodsza siostra Bolesława - Jadwiga; bierze w październiku ślub w Wornianach koło Wilna.
Najstarszy brat Bolesława - Wincenty; po szczęśliwym przeżyciu stalinowskich czystek - działa na frontach II WŚ jako oficer Armii Czerwonej. Stracił kontakt z rodziną w wieku 17. lat.
Kazimierz, starszy o rok - burmistrz Lachowicz - ginie rozstrzelany przez Niemców, skutkiem donosu zawistnego sąsiada. Miejsce pochówku nieznane.
Michał pracuje w Wilnie jako księgowy w firmie Sztral; dorabia jako zegarmistrz.
Władysław - urzędnik municypalny; później - historyk filmu.
Anna - pracuje na kolei. Po repatriacji zatrudniona w dzierżoniowskiej Diorze, w dziale wojskowym; zmarła na białaczkę.
Maria, ur. w 1902 -3; pracowała na poczcie; została podobno zastrzelona przez zazdrosnego narzeczonego - policjanta...
Piszę to w domu zbudowanym dla lokalnego komendanta Reichsarbeitsdienstu w 1942.
Urodziłem się tu kilka lat później i tak się los potoczył, że teraz jestem właścicielem tej nieruchomości.
Jerg.
Aaa, odnalazł się Pan Autor. Dziękujemy :)
OdpowiedzUsuńBolesne wspominki.
OdpowiedzUsuńPrzejmujące. Wojna jest najgorsza ze wszystkiego. A tak bardzo nie umiemy szanować pokoju...
OdpowiedzUsuńWarto poświęcić chwilę. Ożywiany ich w ten sposób. Nie znając współczujemy. Dziś rano, z rodziną europejską (Fr) i zamorską (Réunion) oglądaliśmy stare albumy z pradziadkami. Nie mogliśmy się oderwać. To zatrzymuje czas. Potem się rozejdziemy, rozjedziemy, ulotni się ta zatrzymana chwila. Dzięki Jergu. Czytam Was, ale o polityce już mi się nie chce.
OdpowiedzUsuńmatrioszka
OdpowiedzUsuńMoja mama mówiła, że złe można sobie „wykrakać”.
OdpowiedzUsuńOd tej chwili będę podawać/linkować tylko dobre wiadomości.
Żeby sobie nie wykrakać czegoś, czego nie chcę :)
szóstka Schetyny
Już z powrotem?
UsuńBolesław znalazł był miejsce wiecznego spoczynku w ziemi swoich przodków. Po ojcu - Jewsiewicki, po matce - Dziemidowicz.
OdpowiedzUsuńhttp://www.ciekawepodlasie.pl/strony/tatarzy/3/
Ten mój wpis jest tylko fragmentem historii rodziny Jewsiewickich, pisanej ku oświeceniu młodzieży. Pocieszające jest to, że właśnie na tejże młodzieży zamówienie.
jerg,
OdpowiedzUsuńDzięki za wpis :)
Jeszcze nie zdążyłem przeczytać, odkładam sobie na wieczór.
Fenomenalna defilada high-tech w Paryżu; Polacy świecą nieobecnością. A mogliśmy być razem z Francuzami i Niemcami w Trójkącie Weimarskim. Teraz możemy sobie to wszystko razem z morawieckim polizać na obrazku.
jerg,
OdpowiedzUsuńCzy wiadomo coś o Danutce?
Wiadomo, ale zeżarło mi właśnie cały tekst i muszę napisać od nowa; tym razem na wordpadzie, wrrrr...
OdpowiedzUsuńTrochę to potrwa.
Danuta spotkała się z Hanną w Australii. Przyleciała do Perth z mężem i dwójką maluchów, w końcu lat 60. ubiegłego wieku, na zaproszenie matki odnalezionej przez CK.
OdpowiedzUsuńPo roku pełnym nadziei i zwątpień; radości i jednocześnie strachu o przyszłość (mąż bez znajomości języka imał się tylko ciężkich prac fizycznych w buszu); niemożności porozumienia się z matką, która miała nową rodzinę (pięcioro dzieci) i żyła ich życiem; oboje z mężem podjęli decyzję o powrocie do szarego prlu, bo tam jednak czuli się w miarę bezpiecznie.
Trudno to pojąć teraz, kiedy o miejscu zamieszkania decyduje tylko chęć i konto w banku.
Hanna zostawiła córeczkę u znajomych w Poroninie. Ci przekazali Danutkę rodzinie w Hadlach, na Podkarpaciu. Bezdzietne rodzeństwo wychowywało to dziecko jak swoje rodzone. Kochali ją i ona ich kochała. Dbała o nich po kres ich źycia.
Znalazł ją stryj Michał - przez Czerwony Krzyż. Mieszkała u niego w Swoszowicach k.Krakowa, ale potem trafiła do Rypina, pod opiekę moich rodziców, co wydawało się racjonalne, jako że oboje byli nauczycielami i mogli "wykierować ją na ludzi". Łatwo nie było. Danka zaliczyła w liceum 9. klasę, potem skończyła szkołę pielęgniarską w Łodzi pod kuratelą stryja Władysława.
Wróciła do Rypina, poznała porządnego faceta i wyszła za niego. Pracowała do emerytury w miejscowym szpitalu. Mają troje wspaniałych dzieci i kilkoro wnuków.
Hanna powiedziała Dance, że odnalazła Bolesława i miała z nim jeszcze jedno dziecko - Teresę. Teresa też w to wierzyła. Bywała w Polsce kilkakrotnie; bywało też jej rodzeństwo.
Potem Hanna na łożu śmierci zmieniła swoją narrację; nie mając nadziei na odnalezienie męża - związała się z innym mężczyzną - czeskim weteranem armii Andersa.
Już od dłuższego czasu nie ma kontaktu z australijską rodziną. Rok temu syn Danki (wybitny kardiolog, podróżnik, maratończyk) wybrał się z żoną do Australii w podróż sentymentalną. Będąc w Sydney - umówił się na spotkanie z krewniakiem w Perth. Po przelocie na drugi koniec tego kontynentu, dowiedział się, że spotkanie jest odwołane...
jerg,
OdpowiedzUsuńStraszne były losy ludzi wciągniętych w wojenne odmęty. To, że dola Bolesława może stać się udziałem każdego, dociera tylko do nielicznych...
----
Ważne jest to, że Macron dogadał się z... Rumunami, by utworzyć Renew Europe. Nasz knypeć może się re-oblizać i
re-polizać tłustą łapę dojarki
jerg,
OdpowiedzUsuńTeraz dopiero przeczytałem o dalszych losach Hanny, Danki i reszty rodziny. Może to i lepiej, że krewniacy zrobili unik... być może, że syn Danki uniknął rozczarowania...
Eliza Michalik i Zbigniew Hołdys mówią o KK i pisswołoczy właściwym językiem:
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/7,75968,24997255,nadszedl-czas-zeby-pozywac-episkopat.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
http://wyborcza.pl/7,82983,24996998,holdys-dzisiejsza-propaganda-gorsza-od-komunistycznej-haniebna.html
Łaska niebios na cały ród spłynie, gdy kapłan zechce sobie jej wytwór dla odbywania aktów strzelistych upatrzyć:
OdpowiedzUsuńhttp://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,24998818,parafianie-staneli-murem-za-bylym-ksiedzem-oskarzonym-o-pedofilie.html#S.main_topic-K.C-B.7-L.1.maly
... jego wytwór ...
OdpowiedzUsuń"Rozwibrowanie", taka ich uroda.
OdpowiedzUsuńDziel i rządź, wszyscy przeciwko wszystkim, intrygi, sabotaż, wojna, łapanie ryb w mętnej wodzie, po trupach do celu.
Nie, zybertowicz i inne pisskunksy+KK niczego nie wymyśliły, a zwłaszcza niczego nowego. Ta swołocz działa zgodnie ze swoją naturą, instynktownie, inaczej nie potrafi. Tak, jak HIV, Ebola i krętki blade. I są równie niebezpieczni.
http://wyborcza.pl/7,75410,25000725,glinski-to-wierny-uczen-zybertowicza-stosuje-jego-slynna.html#S.zajawka_magazynowa-K.C-B.6-L.1.maly
To nie jest rusofobia. To śmiertelne zagrożenie dla Polski. Episkopat i pisie głupki są tylko marionetkami.
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/tomasz-piatek-dobra-zmiana-to-prezent-od-rosjan/
Sądzę, że już kurwizja przygotowuje adekwatny materiał, który ma przekonać ciemny lud, że to wina Tuska.
OdpowiedzUsuńhttps://natemat.pl/279071,siemoniak-zapowiada-na-czwartek-moce-uderzenie-w-pis-dlugie-rece-moskwy
Putinizm - to kwintesencja zła.
OdpowiedzUsuńhttp://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/
Wróciłam. Pozdrawiam z Wiednia ❤️
OdpowiedzUsuńO podróży. Jechałam pociągiem EuroCity „Sobieski”. Skład i lokomotywa z czasów Gierka. Dłużej stał niż jechał - „problemy techniczne”. Woda w kiblu skończyła się tak gdzieś w połowie podróży. I tak nieźle, bo do Warszawy WC w naszym wagonie było „nieczynne, przepraszamy”. Klima raczej teoretyczna. To wszystko w ramach programu promowania Polski w Europie i na świecie.
OdpowiedzUsuńNo ale wreszcie dotarłam, jest ok.
https://wiadomo.co/prof-radoslaw-markowski-co-sie-stalo-z-polskim-chlopem/
OdpowiedzUsuńDzień dobry,
OdpowiedzUsuńJuli, takie podróże, to znowu będzie codzienność. na szczęście na lokalnych połączeniacj jest dużo lepiej. Czysto, schludnie, chłodno.
Ponieważ mam ogromne zaległości, gdyż czytam z dobiegu (najpierw my na wyjeździe, potem goście w domu), dopiero teraz przeczytałam w poprzedniej komnacie, gdzie mieszka Andsol i zobaczyłam na mapie i zdjęciach w Necie. Boże, jak fajnie! Widzieliście położenie Florianopolis, idealne miejsce do życia! Gratuluję.
O polityce nie mogę już wiecej, to góra absurdu i nieuctwa. Poza tym, ciągle czytam, że Balcerowicz powinien być osądzony, że to zdrajca. Tak mówią lewicowcy po niepisowskiej stronie. Miałam inny widok tamtej Polski.
No nie wiem, Anne, do Torunia był pociąg gomułkowski, po 8 osób w przedziale, duchota. „Czysto” też bym nie nazwała...
OdpowiedzUsuńSpełniają się marzenia tych, którzy tęsknią do przeszłości. Niedługo w sklepach tylko ocet. :((
Acha, no dobra, to w Wielkopolsce i na Dolnym Sląsku przeważnie jest inaczej... Na razie przynajmniej...
OdpowiedzUsuńPewnie tam u was na Zachodzie kursują pendolini. Z Warszawy do Torunia ani do Wiednia nie.
UsuńAaanne: jest bardzo różnie. Ja na ogół w miarę często podróżuję na trasie Toruń-Trójmiasto. Intercity - trochę ponad 2,5 godziny. Z czego jakieś pół godziny stoi w B-szczy, bo zmienia się kierunek jazdy i załoga...
UsuńWifi (no takie sobie, bez logowania do google 15 minut, z logowaniem godzina - no i transfer taki sobie), bez przedziałów, miejscówki, wagon restauracyjny i od czasu do czasu propozycja kawy, czy czegoś w tym guście - kelner pociągokrążca.
Cud miód ultramaryna.
Trochę problem z dotarciem do WC, bo trzeba się przedzierać przez tabuny bezmiejscówkowców.
Od czasu do czasu widuję pociągi wyglądające na Gierkowskie, ale raczej nie są to nasze lokalne. Lokalnie u nas jest sporo szynobusów takich w wieku od kilku do kilkunastu lat.
A ostatni raz czymś takim p.t. osiem w przedziale jechałem kilka lat temu, bo normalny DART się popsuł i podstawili takie coś i wtedy był lekki kibelwagen.
No i jeszcze mogę pomarudzić, że słabo się mieszczę w tych bezprzedziałowcach i zwijam się w jakiś paragraf i potem mnie kręgosłup ...
5 godzin temu wysiadłem z takiego IC i nadal mnie na...
Ja do Torunia tłuc się muszę 1,5 h. Odległość 65,3 km. To jest tzw. prędkość bezpieczna.
OdpowiedzUsuńJa się tłukłam trzy i pół godziny. Planowo. Odległość kolejowa 235 km. Średnia prędkość 67,1km/h. Jergu, to jeszcze bezpieczna, czy już ryzykowna?
UsuńJerg jest nietypowy, bo niestety jest ofiarą tego czego nie dopilnowała III RP. Masa pociągów (autobusów też) na krótkich trasach wyparowała.
UsuńMnie osobiście lekki szlaczek trafia, gdy widzę, jak się przerabia lokalną linię kolejową na ścieżkę rowerową. Mam taki sterylny przykład w okolicy.
Nie jestem przeciw ścieżkom rowerowym, ale akurat wiem, że ludziom który z tego połączenia korzystali mocno się pogorszyło. Został autobus, który ,,na ogół'' jeździ.
,,Na ogół '' jest tu ważne. Bo wyjątki bywają...
Ci co mieszkają przy trasach z T. na B-szcz, Inowrocław, czy Grudziądz są ,,wygrani''.
Kaczyści uważają, że winnymi tej zbrodni są Ukraińcy, bo Bandera, a wcześniej Chmielnicki...
OdpowiedzUsuńCzęść druga - http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/
Bandera w czasie trwania rzezi wołyńskiej i długo przed nią i po niej siedziała w tzw. Zellenbau w Sachsenhausen - sąsiadował między innymi z Grotem-Roweckim.
Usuńjakieś dobre pół roku temu, ku memu bezbrzeżnemu zdumieniu, przeczytałem, że niejaki Jan Ferdynand Olszewski - były premier uważa to samo co ja, czyli, że gdyby Bandera nie siedział w lagrze, to do rzezi by nie doszło. B. oczywiście polonofilem nie był. Miał na sumieniu Pierackiego. To prawda. Ale przede wszystkim . nienawidził ZSRR.
Polacy byli dopiero na trzecim miejscu.
Po Niemcach.
Obaj jego bracia zginęli w Auschwitz.
B. zdawał sobie sprawę, że rzezie polskiej ludności to zysk propagandowy dla ZSRR.
Przypomnę, że jeszcze w trakcie kampanii wrześniowej B. nie zgodził się na wywołanie powstania Ukraińców przeciw Polsce, co w dalszej konsekwencji doprowadziło do rozpadu OUN na OUN-M i OUN-B.
Nieźle rozrabiał ten Garibaldi.
OdpowiedzUsuńhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Republika_Juliana
Wg obecnych standardów Garibaldi uważany byłby za zbrodniarza wojennego - za ,,dokonania'' na południu Włoch. Milion ofiar (11% populacji) południa Włoch.
UsuńZniszczenia i ruina jednego z najlepiej rozwiniętych ekonomicznie obszarów w tzw. cywilizowanym świecie.
Wg obecnych standardów Krym to mały pikuś w porównaniu z Risorgimento.
Nawiasem mówiąc Mussolini sobie tytułu ,,duce'' nie wymyślił. Zaczerpnął z dziedzictwa Garibaldiego...
Z opóźnieniem odpowiadam, że Garibaldi był tyleż waleczny, co bezczelny i każdy potomek dziedziców na Sycylii Wam opowie, za jakich barbarzyńców uważano ową armię „tysiąca” G.G. Byli obdarci, bosi i głodni, reprezentowali niby znienawidzony Piemont, ale de facto byli zbieraniną. Całe południe Włoch, a zwłaszcza zrabowane, kwitnące kiedyć Królestwo Neapolu z całym dorobkiem kulturalnym i medycznym (najwięcej zaszczepionych dzieci w tej części kontynentu w roku 1850) runęło wtedy i już nigdy się nie podniosło. Rozkwitła północ a południe stało się synonimem biedy eksportującym emigrantów i mafie. Z kolei zwolennicy zjednoczenia podkreślają takie osiągnięcia jak alfabetyzacja ubogich warstw południa, program dożywiania dzieci etc etc. Zresztą, autorami zjednoczenia państw Italii byli naprawdę zręczni negocjatorzy Cavour i Mazzini.
UsuńOktoberfest w Brazylii... w Blumenau.
OdpowiedzUsuń@Aaannemarie, fajnie, to się rozgadam o Floripie. Ale nie dziś, dobrze? Przychodzi mi do głowy, że rozgadane musiało by być cięte na parę komentarzy, a jako tekst autorski chyba może być dłuższe. To zrobię tak: napiszę, wyślę komuś z Was kto ma uprawnienia administratora i poproszę o umieszczenie gdy wpis 1942 będzie miał tyle komentarzy, że trzeba będzie przewijać.
OdpowiedzUsuńOktoberfest w Blumenau... To inna niekrótka a ciekawa historia. Obcinając wszystko do gołego pnia: zrobiono tu to święto, bo kiedyś była powódź. Powódź była, bo pan Blumenau kretyńsko usytuował osadę. Mógł wybrać lepiej, bo był w jego niedużej ekipie Fritz Müller, autor słynnego "Für Darwin", który rozumiał biologię lepiej niż reszta tych osadników. Ale Blumenau wyrzucił go z grupy, bo gość był ateista.
Jeszcze krócej: przez ateistę był potop i dlatego jest Oktoberfest.
A potop był ciekawy, bo oprócz iluś zmytych domków na brzegach rzeki, zalało też dokumentnie (do 10 piętra, o ile pamiętam) bardzo szykowne bloki mieszkaniowe w centrum. Jakie to niesprawiedliwe, żeby bogaci tak samo cierpieli jak biedni.
Kto wie, gdyby dostali 8%, to mogłoby pisowi nabruździć...
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/7,75968,25010607,jaroslaw-kurski-lewicy-dobrze-zycze.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
Włoscy towarzysze naszej k. nie pomagają...
http://wyborcza.pl/7,75399,25010559,kulisy-moskiewskich-interesow-wloskiej-ligi-nagrania-i-przesluchania.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.maly
ciap20.07.2019, 06:51
OdpowiedzUsuńPłaska płaszczyzna zwana Polską. Ground zero. Aż po Ural endeckie szambo – na nim stoi PiS, szamba emanacja, sztandar odchodów, rzeka nieczystości pod wodzą kk oraz starca bez zębów i jaj. Brawo Manuela ! Jednak dzień, w którym bezjajny bezzęb wyzionie miazmaty – duchem trudno je nazwać – będzie dniem radości. Oby dożyć. Liczymy dni, obrzydły brudasie.
czytanie na sobotę Manueli Gretkowskiej
kot rasy morawieckiej na puszczy pod zielonym parasolem w sieczkę rżnący
OdpowiedzUsuńAndsol, trzymam za słowo. :)
OdpowiedzUsuńCo do kolei: lokalne pociągi to nie pendolino.
Co do polityki: teraz jest marsz równości w Białymstoku. masa debili wyzywających kobiety od k... uwaga: w Marszu uczestniczą ludzie starsi, białostoczczanie, cool! Z Dolnego Sląska i stolicy pojechało trochę mądrych osób.
Gretkowską będę miała w papierowej GW, syn przywiezie mi na te pisowską konserwatywną wiochę.
Przeczytałam konwersację Francuzów mieszkających w Polsce pod jakimś artykułem i... oni odchorowuja to co się tu dzieje. I chcą wyjechać. Razem z polskimi zonami i dziećmi. Włosi sa bardziej odporni. A może bardziej wyłączeni. Dużo zalezy od znajomości języka. Im bieglejsza, tym straszniej. Buźka>
Obiecałam dobre wiadomości :)
OdpowiedzUsuńmłodzi matematycy
Znam młode małżeństwo, on Francuz (w Pl od 12 lat) ona Polka, 2 dzieci, on zachwycony jak nadzwyczajnie się kraj rozwija, czuje się w Polsce jak na wakacjach, pracuje w małej fabryczce, mieszkają w małym mieście w "blokach", większych potrzeb nie mają, dobrze, że Arabów nie ma i że się dzieci bezpiecznie pod oknami bawią.
OdpowiedzUsuńStoimy w "Biedronce"w kolejce do kasy, przed nami zaniedbana kobieta 60+ o obfitych kształtach. Wśród gazet na półkach Gazeta Wyborcza z artykułem o rewizjach osobistych na pierwszej stronie. Wymieniamy poglądy, paniusia dorzuca, że strach pomyśleć, co to w ogóle będzie, że oni ludzi kupują, za idiotów nas biorą, itd.
Wyniki tych badań są bardzo ciekawe, ale konkluzja bez sensu. Do eurowyborów opozycja mogła iść razem, ale do wyborów krajowych nie może, bo to nie jest ta sama logika i to tyle.
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25010507,prof-skarzynska-donguralesko-przelozyl-snydera-na-rap-a-opozycja.html#S.W-K.C-B.4-L.1.maly
Czy Włosi mają dokąd z Polski wracać?
OdpowiedzUsuń"Można dostrzec, że istnieją inicjatywy łączące wątki faszystowskie z ultrakatolickimi – wszak Salvini podczas wiecu wyborczego występował z różańcem w ręku i wzywał Matkę Boską.
Boss Komowa Małofiejew, jak wykazały maile zdobyte przez ukraińskich hakerów, finansował w 2014 r. antyukraińskie protesty grup nacjonalistycznych w Polsce i ich konferencje. Jego pośrednik pisał: „Możemy teraz stworzyć Konfederację Targowicką 2.0! Oczywiście Polakom nie podsuwałem takich analogii (...) dzisiaj polityka Katarzyny Wielkiej w Polsce jest znów aktualna”.
Powstaje więc pytanie: czy Kreml hoduje polską Ligę?"
http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25010646,suwerennosc-za-ruble-afera-tasmowa-salviniego.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
Rozmawiałem z rolnikiem, ktory na parę lat przed dojściem pisu do władzy założył przedsiębiorstwo energetyczne, a mianowicie wybudował sobie dwa wiatraki. Na razie spłacił połowę kredytu, ale nie wiadomo, co dalej będzie.
OdpowiedzUsuńwielka pisowska gospodarka
Czy głosuje na PiS?
UsuńMiałam podawać tylko dobre wiadomości, ale teraz to towar deficytowy. Więc robię wyjątek :(
OdpowiedzUsuńdwie partie - prosty wybór
„Idea życia bez przemocy nie jest ani głupia, ani utopijna: wymaga tylko odwagi, której najbardziej pozbawieni są czciciele gwałtu jako środka uniwersalnego, jako że są gotowi walczyć tylko wtedy, gdy mają w rozporządzeniu przemoc wobec słabszych, i nigdy inaczej.”
OdpowiedzUsuńLeszek Kołakowski - filozof mojej młodości
juli,
OdpowiedzUsuńRzeczony rolnik na pis nie tylko nie głosuje, ale ma na ich temat takie zapatrywanie, jak ja. Znam bardzo wielu ludzi ze wsi, którzy pisu nienawidzą, bo doskonale wiedzą, co to za zaraza.
To jest dobra wiadomość, bo
OdpowiedzUsuńkatonaziolskie naklejki nie mają wzięcia
Faktem jest, że dramatycznie spadła ostatnio ilość gwiazd Dawida zwisających z szubienic na murach woj. łódzkiego. Ten spadek nastrojów wiązać się może z gnębieniem naszych chłopców przez okupanta.
OdpowiedzUsuńnasza piłka nożna bogoojczyźniana
Tekst napisany dziś rano przez znajomego Włocha, literackiego wrażliwca z Palermo, który na codzień artykułami walczy z Salvinim. Wie co publikuję na Facebooku i inreresuje się sytuacją w Polsce. Dziś rano napisane, za zgodą autora przełożyłam. W oryginale zgrabniejsze.
OdpowiedzUsuńGrazie Ignazio.
"Jedną z pierwszych rzeczy, których uczy nas dorosłość, jest to, że istoty ludzkie i świat są złożone z wielu zniuansowanych tonacji innych niż białe / czarne. Znaczy to, że jesteśmy złożonością, która czasami zamienia się w dobro, czasem w zło, a czasami trudno ją pojąć. Jako, że każdy z nas jest niedoskonały i pełen egoistycznych skłonności, powinniśmy zawsze mieć pewne zrozumienie, jeśli nie dla grzechów, to dla grzeszników, którzy je popełniają.
Uczy nas też, że dążenie do bardziej sprawiedliwego świata nie zaczyna się od wrzucania na grill tego, który naszym zdaniem zachowuje się źle, ale od próby ukazania najlepszych stron naszej duszy, tych bardziej altruistycznych i skłonnych do współpracy. Sądzę więc, że wszystkie lub prawie wszystkie nasze słabości i niedoskonałości mogą być zrozumiane, rozwiązane i poprawione, jedna rzecz jednak jest niewybaczalna a mamy z nią często do czynienia.
Jest to uruchomienie w narodzie lub społeczności ludzi uczucia nienawiści i egoizmu, które, moim zdaniem, stanowią najgorsze zagrożenie jakie istoty ludzkie gotują rodzajowi ludzkiemu.
I kiedy tę nienawiść wzbudzają przywódcy narodu, stoimy, według mnie przed jednym z najgorszych grzechów, jakim człowiek może się splamić: unicestwieniem naszych najlepszych cech i uwolnieniem w ich miejsce uczuć destrukcyjnych, prowadzących w życiu społeczności do etycznej i moralnej pustyni. Dlatego ci, którzy są za to odpowiedzialni, mają ogromny dług wobec nas wszystkich."
Grazie, Anne.
OdpowiedzUsuńTego długu nie da się spłacić. Trzeba ich odsunąć od władzy, sprawiedliwie osądzić i ukarać, pustynię nawodnić i budować społeczeństwo od nowa. Trudne, ale wierzę, że możliwe.
Marek Beylin ma receptę na zwycięstwo w wyborach
OdpowiedzUsuńiść drogą Macrona
Dla zmiany nastroju. Chociaż, wbrew pozorom, wcale nie jest tak sielankowo.
OdpowiedzUsuńhttps://www.dropbox.com/s/ihj2waq8pcos63a/Z%20nurtem%20Wkry%20TCnr30.2019%20str.18.pdf?dl=0
Ładnie tam. Brałeś udział w tym rajdzie?
UsuńChciałoby się, ale niestety, nie. Pochrzaniło się w domu i pracy. Więc nawet o tr\ydniowym wypadzie gdziekolwiek mogę na razie tylko pomarzyć. W pracy codzienne zabawy z wdrażaną reformą tego, co czego by się nie tknął, to spieprzy. Plus dochodzi przyszłoroczna europejska akredytacja wydziału. Mamy co robić.
OdpowiedzUsuńGdybym był, nie wykpiwałbym się czyimś opisem, nawet najsmakowitszym, ale wrzuciłbym galeryjkę własnoręcznie zrobionych fotek.
annemarie,
OdpowiedzUsuńTo jest taki dług, jaki ma bandzior w stosunku do rodziny po zgwałceniu jej, obrabowaniu i spaleniu domu. Bandzior gwałci, rabuje i pali co drugi dom w okolicy, więc te pozostałe mają w stosunku do niego dług wdzięczności (umacniany kradzionymi błyskotkami), a on ma w stosunku do tych pierwszych dług wdzięczności za wdzięczność paraliżującą jeszcze niezgwałconych. Ci pierwsi są wdzięczni, że darował ich życiem. I gra gitara (w pislandii, na Sycylii, Sardynii, itd). To się wiąże ze starosycylijskim divide et impera.
paradox,
Ślady po starożytnościach sięgających XIII wieku... nigdy nieodnalezione pogańskie groby...
W Zgierzu k/Łodzi z funduszy norweskich wyremontowanych zostało parę domów tkaczy z początku XIX w. W innych, zdewastowanych, do tej pory mieszka biedota. Większość już się rozpadła. Przedziwne wrażenie żywego cmentarza. Domy w Zgierzu budowane były dla niemieckich fachowców przez niemieckich architektów w ramach projektu uprzemysłowienia miasta.
juli,
Macron przeprowadził internetowy werbunek ludzi do nowozałożonej partii. Wyselekcjonowani zostali najlepsi, w/g określonych kryteriów. Macron wygrał, ale suweren najlepszych nienawidzi i wyemanował z siebie żółte kamizelki. W wyborach do PE Le Pen dostała więcej miejsc, niż Macron. Kilka dni temu rozmawialiśmy z parą Francuzów 30+ (rzemieślnicy-przedsiębiorcy; na szyjach ostentacyjne krzyże i medaliki), którzy głosowali na Le Pen. Wierzyli, że tylko ona może nas uratować. Nie wiedzieli, co znaczy "populizm". Oczywiście nie zdawali sobie sprawy z tego, czym jest Unia Europejska. Z jakiegoś powodu uznali, że nam można wierzyć. Tak, jak wierzy się ekstraterrestrom głoszącym prawdę objawioną. Ciekawe, co im się teraz w głowach ulęgnie.
-----
Melania6523.07.2019, 06:34
Niby dobra wiadomość, a jednak zła.
Kto orientuje się, jak wygląda proces projektowania i budowy drogi (czyli że nie jest to działanie natychmiastowe), ten wie doskonale, że środki przeznaczone w tym funduszu na rok 2019 mają naprawdę niewielkie szanse na wykorzystanie.
Dramatem jest też wyłączenie dróg wojewódzkich, które przechodzą przez miasta.
I bardzo niebezpieczny jest mechanizm jednoosobowego (przez premiera) wykreślania drogi w dowolnym miejscu kraju.
Mamy więc politykę "dziel i rządź" w pełnym rozkwicie.
Ten program to typowy przykład polityczno-gospodarczego korumpowania szeroko rozumianej prowincji.
Melania6523.07.2019, 07:32
I dodam, że ten fundusz wygląda na przedwyborczą ściemę, bo jest to dzielenie pieniędzy, których nie ma.
Gdyby te środki rzeczywiście były dostępne, to i nauczyciele, i lekarze, i inni pracownicy dostaliby swoje żądane podwyżki.
A tak będą to tylko ruchy pozorowane - gminy i powiaty się napracują nad dokumentacją, a potem człowiek zwany premierem wykreśli (bez powodu, o czym mowa w artykule) zadania przez nie przygotowane. Bo te przepisy nie dają też gwarancji, że po wykreśleniu drogi w gminie X, pieniądze trafią do gminy Y.
wdzięczność suwerena dzielonego i rządzonego
Drogi też tylko dla swoich. Im się po prostu należą.
UsuńBardzo lubię komentarze Melanii. Mądra kobitka jest.
P.Ares
OdpowiedzUsuńTakie sytuacje mamy jak Polska długa i szeroka. Przy pełnej aprobacie, albo przynajmniej obojętności władz, od lokalnych po krajowe. Bo miejscowe uwarunkowania, interesiki mniejsze lub większe, totalna nieznajomość przeszłości i zaszłości, bo doraźny zysk. I jedynie szamotanina nielicznych nawiedzonych pozwala czasem coś uratować. Jedynie oni wiedzą, ile czasu i wysiłku to wymaga, najczęściej bezowocnie. Mimo to próbują.
Jakbyśmy mało strat ponieśli, dalej bezmyślnie niszczymy.
paradox,
OdpowiedzUsuńNo, niestety...
Ogromnie spodobał mi się ten człowiek. Co za potencjał!
OdpowiedzUsuńŻyczę mu wszystkiego co najlepsze
Ratujmy Amazonię!
OdpowiedzUsuńhttps://secure.avaaz.org/campaign/pl/amazon_apocalypse_loc/?cUYTyab
juli,
OdpowiedzUsuńGdyby oni wszyscy byli bezdomni, to by byla inna rozmowa.
Byl juz najwyzszy czas, by praca tych niezwyklych ludzi zaczela byc przez opozycje wykorzystywana:
http://wyborcza.pl/7,75398,25021712,platforma-pyta-prezydenta-o-rosyjskie-powiazania-pis.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.maly:undefined
Bez komentarza.
OdpowiedzUsuńhttps://studioopinii.pl/archiwa/194081
Jergu, jestem przerażona. Nie spodziewałam się dożyć do haniebnej przeszłości lat trzydziestych ub wieku. Hydrze odrósł łeb.
UsuńJuli, to się dzieje teraz. Pogromy popiera ok. 40 % obywateli. Mam takich sąsiadów...
UsuńEwka Blaszczyk
Usuń21 lipca o 11:04 ·
Dla uświadomienia sobie, czym to faktycznie jest, wystarczy zdjąć z obrazu cieniutką, granatową linię.
Wystarczy sobie wyobrazić nieobecność policji - tylko tyle.
I mamy już nie przedsionek pogromu, a pogrom.
Tęczowe trupy.
Po Białymstoku nie mam żadnych wątpliwości.
Każdy więc, kto mówi o klimacie nienawiści wokół społeczności LGBT+ jak o sztucznym temacie kampanijnym, zastępczym, wydumanej, "lewackiej" zadymie, nie wie, o czym mówi. Albo jest niebezpiecznym idiotą.
Ewentualnie politykiem lub hierarchą kościoła katolickiego.
Kajetan Wróblewski
Usuń6 godz. ·
"Marsze LGBT to specyficzny gatunek bojówek – to jednostki, które nie chcą bić, ale które same chcą być bite" - Jakub Maciejewski, "publicysta" "Sieci" i "wPolityce.pl".
Na moje kretyna miesiąca ma jak w banku, może nawet na skurwiela kwartału się załapie.
Moja ulubiona Melania skomentowała za mnie (skreśliłabym tylko „jedyny”):
OdpowiedzUsuńMelania65
Odważny, dobry i jedyny słuszny ruch PO.
Odpowiedzi raczej nie powinniśmy się spodziewać, bo trudno zaprzeczać sprawdzonym informacjom.
A brak odpowiedzi też będzie odpowiedzią.
Znamienną i wymowną.
I jeszcze jeden komentarz. Dosadny, ale tak jest:
emkape
Te pytania to Pan De ma w de!
jerg, juli,
OdpowiedzUsuńW Niemczech działo się to w latach '30, ale takie rzeczy dzieją się ciągle, tylko nie zawsze w tym samym miejscu.
bra-tanki24.07.2019, 06:14
A zaczęło się pięknie. Miska plus, mieszkanie plus, pincet plus, darmowe leki dla suwerena, emeryt plus...
A potem stopniowo..milicjant plus, żołnierz plus, tajniak plus, porwania plus, kartki plus i ostatecznie...dupa plus na kolanach.
Jaki ten świat ciekawy. Tylko suweren nie chce go poznawać.
Wenezuela
https://www.gotquestions.org/Polski/pochodzenie-Kosciola-Katolickiego.html
OdpowiedzUsuńPiesie, jak znosicie 40+ ?
OdpowiedzUsuńU nas też upały, ale podobno we Francji jeszcze większe...
„Co zrobić, by powstrzymać ten trend?
OdpowiedzUsuńEuropa znów musi być socjalna. Potrzebujemy na całym kontynencie nowej lewicy wspieranej przez wrażliwych na ludzkie potrzeby intelektualistów, by wspólnie nadali nowe znaczenie sprawie sprawiedliwości społecznej i równości. Potrzebujemy nowego marca 1968 roku, odrzucenia wartości, które wygasły lub zostały unicestwione przez bezdusznych polityków. Albo lewica się odbuduje i odzyska zaufanie tych, których zdradziła, albo będziemy mogli na zawsze zapomnieć o europejskiej wspólnocie.
Przyjmijmy pierwszy, bardziej optymistyczny wariant. Ile to zajmie?
Ludziom pokroju moich rodziców zajęło 20-30 lat przejście z lewicy na stronę skrajnej prawicy. Ewentualny powrót zajmie tyle samo czasu, cud się nie wydarzy. Europie i całemu światu potrzeba dziś nowej politycznej wyobraźni, by zawrócić z drogi ku zatraceniu. Może jakąś szansą są nastolatki, które wychodzą na ulice, by protestować przeciwko politykom bagatelizującym kwestię zmiany klimatu? Popularnymi hasztagami #stopmacron, #stopmay, #stopkaczynski niczego już nie wskóramy. Pozostał prawdziwy opór.”
Rozmowa z Didierem Eribonem, autorem książki „Powrót do Reims”
juli,
OdpowiedzUsuńJesteśmy w Polsce :)
https://trojmiasto.onet.pl/wojna-religijna-w-polskim-kosciele-rozmowa-z-ks-prof-andrzejem-kobylinskim/fk869d0
http://wyborcza.pl/7,75398,25024345,po-ataku-na-marsz-rownosci-powstal-apel-do-wladz-i-kosciola.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
OdpowiedzUsuńtu można go podpisać
Jasne, że nie przeproszą, ale podpisać trzeba.
Lewica coraz bardziej mi się podoba
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/7,162657,25025633,nie-mozemy-stac-bezczynnie-musimy-pokazac-sile-sile-ducha.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
juli,
OdpowiedzUsuńW ostatnich dniach zmienia się ton komentarzy, coraz częściej słychać, że pis nie musi wygrać. Mam też wrażenie, że pisowcy tracą przekonanie i wolę walki. Być może, że otwiera się furtka dla lewicy.
Przyglądam się uważnie kampanii, nie wykluczam, że zagłosuję na lewicę.
UsuńAndrzej Koraszewski o państwie i bogu
OdpowiedzUsuńW jeden z lipcowych piątków wspierałam Ingę pod Sejmem :)
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/7,162657,25027740,13-letnia-inga-w-piatek-konczy-wakacyjny-strajk-klimatyczny.html#S.main_topic-K.C-B.7-L.2.maly
W moim domu ksiądz Boniecki ma głos.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25029093,dziennikarz-i-wykladowca-przemyslaw-witkowski-pobity-bo-skrytykowal.html#a=190&c=8000
OdpowiedzUsuńjuli,
OdpowiedzUsuńTak, trzeba obserwować rozwój sytuacji. Każdy wybór prowadzący do przegranej pisu będzie dobry.
Neolityczne miasto:
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/7,75248,25026088,archeologiczny-big-bang-tak-starego-i-duzego-neolitycznego.html#S.main_topic-K.C-B.6-L.2.duzy
To jest wspaniała wiadomość! Czyż nie, Paradoksie?
Usuńjuli,
OdpowiedzUsuńTu ton też jest optymistyczny :)
http://wyborcza.pl/7,75968,25025460,pis-okazuje-sie-znakomita-szczepionka-przeciw-socjalistycznym.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
Nie ma wolności bez solidarności!
OdpowiedzUsuńTen tekst jest dostępny poza abonamentem :)
juli,
OdpowiedzUsuńA tu Maziarski o tym,
jak to zrobić
"W dławieniu robotniczych wystąpień z caratem współdziałali przemysłowcy, przedstawiciele endecji i Kościół katolicki."
OdpowiedzUsuńRewolucja 1905 roku
Różni moi znajomi, zwłaszcza ci, którzy jeszcze do niedawna deklarowali się, jako wierzący i praktykujący, przestali mówić o katolicyzmie i czasami wspomną coś o chrześcijaństwie.
OdpowiedzUsuńtatarak9915.05.2019, 14:46
1. usunac religie ze szkol i uczynic ja dobrowolnym zajeciem na terenia parafii na koszt KK
(tak jak bylo za komuny)
2. Opodatkowac dochody KK. To oczywiscie wymagaloby od duchownych prowadzenie
rzetelnego rejestru dochodow, np. oplat (raczej lapowek?) za slub, pogrzeb, chrzest, itp.
3. Zlikwidować etaty kapelanów - uRZEDY CELNE SKARBOWE - GDZIE Jeszcze ich tam powciskali
4. Dokonac kompletnej rewizji kokordatu albo najlepiej WYPOWIEDZIWIEC aby wyeliminowac jakiekolwiek wplywy KK na polityke w panstwie i zniesc raz na zawsze wspieranie finansowe KK przez panstwo.
5. Odciac instytucje koscielne, w tym uczelnie od finansow publicznych i unijnych
6. Opodatkować kler i wprowadzić obowiązek posiadania kas fiskalnych
7. Znacjonalizować majątek zagrabiony przez kler po roku 1989
8. Ścigać z urzędu za wywoływanie presji w celu wymuszenia uczestnictwa w praktykach religijnych przez nauczycieli, dowódców i innych osób przełożonych
9. pedofile do wiezienia, razem ze swoimi hierarchami co ich kryli
co by tu zrobić z KK
„Myślałem, (...) że policjanci to ostatnia instancja... A wiesz, co oni zrobili?
OdpowiedzUsuńNakarmili, napoili, radiowozem zawieźli do jakiegoś hostelu. Rano przyjechali, zawieźli mnie na prom, kanapki mi na drogę dali. Właśnie tego się też w (....) nauczyłem, że policja jest dla ludzi.”
Zagadka: gdzie to?
Odpowiedź znajdziecie tu (tekst otwarty):
Rozmowa z Człowiekiem
Buczy mi od południa; byle nie wiało za mocno... Mam zerwany przekaz z satelity.
OdpowiedzUsuńAndsol, wrzucaj ten tekst o Floripie; czekamy.
Już piszę. Tylko muszę odmarznąć, bo tutaj niestety przyszła zima i nieco tęsknię za Fortalezą, gdzie z rana prawie zawsze miałem 26 stopni.
OdpowiedzUsuńA u mnie właśnie dach na werandzie przecieka, bo leje dzisiaj już drugi raz. I jeszcze trochę mruczy. Mam nadzieję, że to koniec pogodowych atrakcji na dziś.
OdpowiedzUsuńZima - jak widać - różne ma oblicza.
Nie odpuszcza; znów leje. Nieźle. I mruczy. Nie mam kiedy trawy skosić.
OdpowiedzUsuńTrawa ma rosnąć! Kup sobie kozę. :)
UsuńKolejna książka:
OdpowiedzUsuńhttps://ksiazki.wp.pl/historia-ks-jankowskiego-uzurpator-moze-byc-wstrzasem-6406722838673537a
"Przyjechali Szwedzi i Norwegowie ustalać szczegóły przekazania nagrody Nobla Danucie Wałęsowej, bo Wałęsy nie chcieli wtedy wypuścić.
Spotkali się na plebanii w św. Brygidzie. Były szczupaki, węgorze itd. Oni wstali i powiedzieli, że nie będą w tym uczestniczyć, bo to jest obrzydliwe: 15-letni chłopcy w garniturach roznoszący półmiski. A Polacy nie rozumieli, o co chodzi. Taki wspaniały kapłan!"
Zielonoświątkowcy, czyli my (jak zwał, tak zwał):
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25023232,ekstaza-choralne-alleluja-i-precz-z-seksualizacja-lgbt-komu.html#S.W-K.C-B.3-L.1.maly
O uzielonoświątkowieniu KK czytałam z samego rana, Piesie. I wiedziałam, że zalinkujesz :)
UsuńWzruszyło mnie wypędzanie demona intelektualizmu. Bardzo skuteczne egzorcyzmy, sądząc po owieczkach. Tego demona w stadzie ze świecą szukać! (Znasz go powiedzenie?)
Pentekostalizacja :-) bardzo mnie ucieszyła. Ja się temu przyglądam z boku, bo łaski wiary nie dostąpiłem, ale moja małżonka jest diakonisą KZ, Zbór na Siennej w Warszawie. Ale nic straconego bo podobno swiętosć żony uswięca męża :-)
UsuńTeza o braku odpływu wiernych z KK jest chybiona, zwłaszcza w większych miastach. Młodzież, zwłaszcza akademicka pojawia sie dosć tłumnie, prężnie działają chóry gospel, zespoły beatowe, jest też własne studio nagrań, różne służby. Napływ młodzieży podnosi poziom kazań - to z kolei powoduje kolejny napływ. To sprzężenie zwrotne jest możliwe, bo pastora się wybiera, a zbory są dosć autonomiczne, nie ma kostycznej wertykalnej hierarchii. Mam też wrażenie, że wiara jest czystsza, przestrzeganie nakazów mniej powierzchowne, a ofiary na rzecz zboru płacone powszechnie/ Demon intelektualizmu czai sie na każdym rogu! pozdrawiam pies pawlowa, w googlu, skype i FB znany jako Moskwicz:-)
Dzięki za interwencję w sprawie odsyłacza na bloxie.
UsuńNie podejrzewam, że oni sami...
здоровья желаю...
@piesares, przeczytałem uwagi pana Kobylińskiego i dopisałem komentarz, ale pożałowałem tego, bo tam znikam w natłoku, więc przepiszę go tutaj, wyjaśniając tylko, że "okoliczności rodzinne", które tam wspominam, to żona i synowie, którzy są z takiego kościoła. Alors, on y va:
OdpowiedzUsuńJuż jeden z dyskutantów skomentował (dość ostro) zwrot "człowiek jest naturalnie religijny". Dla świętego spokoju mógłbym przeskoczyć nad tym, zatrzymując sie na uwagach, które łączą ludzi tak kierujących się rozsądkiem tysięcy lat zachodniej kultury jak i wierzących w przeróżnych bogów, ale taki "święty spokój" to milcząca zgoda na stwierdzenie, które jeden z możliwych oglądów świata popiera, choć nie wiadomo co niby znaczy. Słowo "naturalnie" co innego znaczyło w greckiej filozofii, u kolejnych papieży, u Woltera i u Stalina. Jeszcze gorzej jest z przymiotnikiem "religijny" - z pewnością miliony rodaków ma pana Rydzyka za religijnego, zgodzę się z nimi jeśli myślą o religii Maybachizmu.
Ale mam dużo ważniejszą uwagę skierowaną do pana Andrzeja Kobylińskiego (on Andrzej, ja Andrzej, on profesor, ja profesor, więc możemy sobie darować tę tytułomanię). Chodzi mi o jego przekonania o dziwnych zachowaniach u chrześcijan z kościołów pentekostalnych.
Nie studiuję odmian chrześcijaństwa, choć tu, w Brazylii, miałbym wyśmienity materiał do badania przez długie lata. Nie wiem też jak wyglądają te kościoły w innych krajach, ale tu, z różnych powodów (okoliczności rodzinne i geograficzne) miałem i mam kontakty z setkami tych osób, zbierających się w kilkudziesięciu z tych kościołów (prawie zawsze "Igreja Quadrangular" oraz "Assembleia de Deus") i zaręczam, że nie ma w nich ani padania na dziób po podmuchu pastora do mikrofonu, ani zbiorowej hipnozy ani cudownego uzdrawiania umierających. Owszem, kiedyś moja teściowa zawędrowała do "Igreja Universal" słynnego "biskupa" Macedo (to taka odmiana "ojca" Rydzyka, wszystko wmówią za pieniądze) i jakiś kaznodzieja chciał ją cudownie postawić na nogi, choć bez cudów nie miała z tym żadnych kłopotów, po latach pamięta się ze śmiechem w rodzinie ten cud, ale tak w Igreja Universal jak i w odmianach umbandy wszystko jest możliwe.
Zielonoświątkowcy są (jak na mój gust) nieco za hałaśliwi - jakoś potrafią po modłach i serii swoich "świadectw" (publiczne opowieści o własnym życiu i jego kłopotach) przemienić swój smutek na wybuch radości, klaszczą a niekiedy i tupią i krzyczą "Gloria Deus", ale zaręczam, że mniej to przykre niż smętne zawodzenie bez melodii i bez rozumienia słów jakichś psalmów.
Znani mi pastorzy mają (jak wydaje się) normalne rodziny i często zmieniają miejsca, wymóg ich hierarchów, by unikać nadmiernego wiązania przedmiotu kultu z prowadzącą go osobą, ale prawie zawsze pracują (czasami jako murarze, czasami jako nauczyciele). Myślę, że przed wyrażaniem w wywiadach i artykułach opinii o owym typie chrześcijaństwa nie zrobiło by źle panu Kobylińskiemu poznać go nieco lepiej z bliska.
A tu jeden pan stara się przywrócić wiarę w wartość wariatów (że niby bez nich by było dużo gorzej).
OdpowiedzUsuńjuli,
OdpowiedzUsuńJa na wszelkie wiary patrzę z dużym zainteresowaniem (i z głębokim wstrętem do utożsamiania się z jakąkolwiek) :)
andsol,
Dzięki za bardzo ciekawy komentarz. Kobyliński nie na darmo jest księdzem katolickim. Jaki by zresztą kapłan nie był, nawet z gatunku tych najbardziej cenionych/uwielbianych, to ja wolę, jak to nie jest kapłan.
Tak mi się nawinęło pod rękę:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5229/q,Mistrzyni.Malgorzata
- albo to, o (mistyku) Słowackim:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,824/q,Juliusz.Slowacki
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,825
----
A tu na okoliczność bliskiego 15. sierpnia:
https://historia.org.pl/2013/03/09/zapomniany-general-tadeusz-rozwadowski-tworca-wojska-polskiego-i-zwyciestwa-w-1920-r-wywiad/
Nie bez powodu Słowacki Juluś moim ulubionym poetą był i jest :)
Usuń"Mimo antyklerykalnego początku, osobiste, często dzikie poszukiwanie religijności i kontaktu z Bogiem było wpisane w romantyczną biografię. U Słowackiego, jak wiadomo, podróż na Wschód i czuwanie przy Grobie Świętym były w istocie pielgrzymką do źródeł wiary. Antyklerykalizm nie przeszkodził mu wówczas przystąpić do spowiedzi i służyć do Mszy świętej[7]. "
Usuńhttp://www.miesiecznik.znak.com.pl/6612010michal-maslowskislowianski-papiez-stosunek-romantykow-do-kosciola/#_ftnref9
I tak przy okazji:
http://nplp.pl/artykul/mala-polska/
https://fr.wikipedia.org/wiki/Rue_de_la_P%C3%A9pini%C3%A8re_(Paris)
Flaga inkaska:
OdpowiedzUsuńhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Wiphala
http://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,48725,25039782,czestochowa-mloda-kobieta-pobita-przez-ochroniarza-za-teczowe.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.maly
jerg,
OdpowiedzUsuńDzięki za francuskie linki, bardzo ciekawe :)
"Ale z naszymi umarłymi" Jacka Dehnela zaczyna się cytatami ze Słowackiego. Parę lat temu jeden facet z Torunia zupełnie na poważnie powiedział mi, że w raju mówi się po polsku. Nieszczęśnik robił doktorat ze Słowackiego. Po Dehnelu lepiej rozumiem, na jakim patencie zwariował. Wówczas myślałem, że jest to zwykły rydzo-pisior.
To było (łatwe) do przewidzenia:
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/7,75398,25041353,kancelaria-sejmu-nie-wykonuje-wyroku-nsa-zaslania-sie-rodo.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Przejrzałam Wyborczą - same złe wiadomości. Może Piesares znajdzie coś optymistycznego...
OdpowiedzUsuńJuli, polecam:
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/
Jergu, coś konkretnego na tym portalu czy tak ogólnie?
OdpowiedzUsuńKowal, Mikołejko i inni...
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam obu. Nie brzmią zbyt optymistycznie... wygląda na to, że realizm w przedwyborczej Polsce ma ciemną karnację :(
OdpowiedzUsuńChciałabym się mylić.
http://wyborcza.pl/7,75968,25036928,karnowski-niedobrze-sie-stalo-ze-psl-wyszedl-z-koalicji.html#S.main_topic-K.C-B.6-L.2.duzy
Nie zgadzam się z Karnowskim. Ani z nową linią PO. Uważam, że Koalicja miała szansę wygrać, gdyby zwróciła się w lewą stronę. Na prawej nie ma czego szukać, ten elektorat jest już zagospodarowany. PiSu z prawej nie wyprzedzisz.
PO straci, bo rozsądni będą głosować na lewicę. Trzeba jej pomóc wejść do Sejmu. To jedyna w tej sytuacji droga do zwycięstwa nad kaczyzmem.
Dobra wiadomość: Andsol zaprasza do Floripy! :)
OdpowiedzUsuńMam propozycję: poprosmy KMI, żeby regulatnie co 2 tygodnie wstawiał nową notkę. Gdy zabraknie czasu/tematu, niech to nawet będzie 2-zdaniowa notka o niczym. Tym sposobem dyskusji nie będzie trzeba tak długo przewijać. Pamietam, że początkowo sporo było głosów, że w blogu nie jest pokazywana cała tresć, że urywa wsie ona w okreslonej dacie, wystarczyło wówczas kliknąć na link "załaduj więcej" -teraz nie mam takiej moźiwosci, linku nie widać, a ostatnia widoczna notka pochodzi z 30 lipca - piszę 16 sierpnia i cos nie chce mi sie wierzyć....
OdpowiedzUsuńPP2; jesteśmy na Floripie...
OdpowiedzUsuń46 year old Accountant I Ernesto Girdwood, hailing from Saint-Paul enjoys watching movies like "Awakening, The" and Book restoration. Took a trip to Royal Exhibition Building and Carlton Gardens and drives a Oldsmobile Limited Five-Passenger Touring. sprawdz moje zrodlo
OdpowiedzUsuń