Dni temu parę na FB...

Dni temu parę dobrze nam wszystkim znana opublikowała wypowiedź Piaseckiego na temat tego co się dzieje z gospodarką w Niemczech.



Ja się trochę powymądrzałem, pogwarzyliśmy nieco, zostałem zobligowany przez Anię do wrzucenia zapisu na blog. Co też niniejszym czynię.

Anna
Warto spojrzeć na wykres. Nie można mieć pieniądze i je wydać. Warto też pamiętać, że nie odczulismy dotkliwie kryzysu 2008-2009. Grecja powinna była być nauczką. Może dobrze, że PIS wygra te wybory. Księgowość kreatywna jeszcze jakiś czas posłuży.


Natemat.pl
Opublikował wymowny komentarz do alarmującego wykresu.

Informacje o tej witrynie
NATEMAT.PL
Nadchodzi kryzys gospodarczy porównywalny do tego sprzed 10 lat, ale tym razem zamiast oszczędzać, polski rząd uruchamia kolejne programy socjalne. Dziennikarz Konrad Piasecki nie ma wątpliwości, jak skończy się taka zabawa i przypomina, że na Titanicu też orkiestra grała do końca.
NNadchodzi kryzys gospodarczy porównywalny do tego sprzed 10 lat, ale tym razem zamiast oszczędzać, polski rząd uruchamia kolejne programy socjalne. Dziennikarz Konrad Piasecki nie ma wątpliwości, jak skończy się taka zabawa i przypomina, że na Titanicu też orkiestra grała do końca.
A poniżej cytuję in extenso:
"Houston, mamy problem" – wskazują ekonomiści związani z jednym z największych banków w Polsce. Wykresu, który publikuje w sieci mBank nie sposób zignorować. Wygląda na to, że czas na zimny prysznic dla rozdających na prawo i lewo polityków PiS już dawno temu minął. Teraz przydałoby się kilka kubłów wody do gaszenia nie tyle ich głów, co pożaru, który wkrótce pochłonie polską gospodarkę.


I razem z naszymi rozdętymi wydatkami socjalnymi i ponadpartyjnymi obietnicami kolejnych, wylądujemy za chwilę w tym dołku. Ale na razie niech gra orkiestra, na Titanicu tez się bawiono do końca. https://twitter.com/mbank_research/status/1176485192812417030 …
Wykres mBanku jasno wskazuje bowiem, że nadchodzi poważny kryzys. Być może porównywalny z tym, jaki dopadł Europę i cały świat 10 lat temu. Wszystko wskazuje na to, że tym razem Polska już nie będzie "zieloną wyspą".

No i to by było na tyle. 
No i teraz moja uwaga: Piasecki nie napisał co to jest PMI. Ja tego też nie zrobię, zwłaszcza, że istnieją dwa różne współczynniki o tym samym akronimie, ale w obu przypadkach jest tak, że pokazują zdolność danego rynku do wchłonięcia produkcji.
To taka bardziej kuchenna definicja, ale mniej więcej o to chodzi.

 To Piasecki jest ekonomistą? Nie wiedziałam. Osobiście wolę czytać prof. Mączyńską.
 Nie jest, ja też nie. Publikuje wykres MBanku i go komentuje.
 Wolałabym, żeby pojawił sie kolejny Belka ...Piasecki ostatnio mnie rozczarowuje, nie z powodu treści, a formy swojej publicystyki, "celebrycko" uderza we wszystkich pod pozorem symetryzmu.

Basiu, nie o niego mi chodziło, żesz. O ekonomię.
 On by się chyba obraził za ,,symetryzm'' - on uważa, że jest obiektywny.  :-)



Anna Kosmata Morda Aktywny(a) terazAnna Nowacka
Kosmaty, ja go od roku nie słuchałam. Aiuto, au secours. Ciekawi mnie tabelka MBanku.




Kosmata Morda
Chwilowo nie mogę, przyszli goście... Przeanalizuję, aa poza tym w temacie tabelek bankowych odezwę się na priva.

BAktywny(





Barbara


Aniu o nadchodzącym kryzysie ekonomiści, zażarcie słucham EKG w Toku, mówią już od lat, bez mała, dwóch. Trochę zachwiań było już przez brexit- city zaczęło sie wyprowadzać z Londynu- dla nich to katastroficzna wizja raczej, bo z tego żyją. Wielokroć powtarzano, że tąpnięcie będzie miało wyraz pojedynczych zdarzeń. Wielokroć też się mówi o zadłużeniu/ dług publiczny Polski ma około 30% u zagranicznych wierzycieli, zatem też w obcej walucie/- tendencja jest wzrostowa za Pisu/, co będzie kosztowne, oni sie pierwsi upomną i bez sentymentów. I wielokroć, że Polska nie robi rezerwy, ani innych ruchów zabezpieczających. A rozdaje lekką ręką, nie tam, gdzie jest pilniejsza potrzeba, nie inwestuje w rozwój żaden, niedziele "niehandlowe"...padają polskie sklepiki, stos obłożeń ad Vatu dla małych, teraz płaca minimalna ... Od początku uważałam, że Pisorg padnie w kryzysie i taki jest ich zamysł oddać berło i szit zostawić oraz skłócone społeczeństwo oraz swój sztywny elektorat, niczym za komuny chwalący wodza z namiętnością niepopartą realiami pozostawić z pamięcią 500 w portfelu. Brytyjczycy się ogarniają, widzą, co sie stanie za moment. My nie. Dlatego te wybory wygrane przez Pis wróżą nam zapaść i dno, ponieważ nie ma ich ekipie Belki ;) alegorycznie.

 

BBAktywny(a) teraBa
A co do Piaseckiego jest powtórzę dziennikarzem "celebryckim", chce zaistnieć, więc jego słów nie uważam za istotne choć ma tu akurat sporo racji.
Aktywny(a) teraz
wiem, miałam dwie rozmowy w ciągu dwóch dni o zwijaniu interesu. TOK FM mam w kuchni i wolę go niż Tv (też w kuchni, jest najcieplej 😊). Zdrowy rozsądek podpowiada, co dalej.
Aktywny(a) teraz
Aniu, nikt nie zadbał o klasę średnią w Polsce odpowiednio. Ale to, co zrobił Pis, jest komunizmem w czystej postaci : pracujący płać na niepracujących, jak masz dzieci masz bonus głosuj na nas, nieważne, że te dzieci mają szkołę z kolejkami do WC i nie ma bezpłatnych podręczników i jest negatywna selekcja w zawodzie nauczyciela...emeryci niepotrzebni, po co im opieka etc...etc...etc...
 Basiu nie denerwuj się. Wiesz, że Kaczelnik nie jest ekonomistą i inne cele mu przyświecają. A cel uświęca środki. Bardzo uświęca. Dzięki TVP Dezinfo.
Aktywny(a) teraz
Nic innego tam się nie dzieje sensownego dla gospodarki oprócz mowy trawy w TVP. Ja się nie denerwuję, ja to przewidziałam. Ludzi będa głosować, jak im sie pogorszy. teraz zwalają na suszę, ale wiadomo, że to nie tylko susza etc, etc, etc
Basiu, wiadomo. Stare mądrości się sprawdzają. Każdy język je ma. Jestem przekonana, że rządzi nami banda cynicznych, zdemoralizowanych półanalfabetów. Pół - z grzeczności. Wtedy jestem pół-agresywna.
To, że niemiecka gospodarka spowalnia wiadomo od dawna. Aktualny budżet jest znacznie mniej hojny w sektorze socjalnym, a mniejszy budżet, to mniejszy import, a mniejszy import w Niemczech, to najpewniej mniejszy eksport w PL (Niemcy są głównym odbiorcą naszego eksportu), a jeśli mniejszy eksport w PL, to mniejsza produkcja, a mniejsza produkcja - niższe zatrudnienie - może redukcje, oby nie znaczne, niższy popyt, mniej kasy u nabywców, mniej VATu...
Dla mnie zaskakujące jest jedynie tempo spadku.
Groźnie.
Od ładnych paru lat probierzem naszej gospodarczej przyszłości jest stan gospodarki naszego zachodniego sąsiada. 
I jak on pada na pysk, to my tym bardziej. Mówiąc obrazowo u nich katar, u nas zapalenie płuc.



Aktywny(a) teraz
Jak dodasz nasz dług publiczny u nich ? Słabo będzie.
 Dziewczyny, 
1. każda gospodarka jest jak silnik musi się od czasu do czasu schłodzić i o tym mówi już biblijna historia Józefa z chudymi i tłustymi krowami w tle. Działa tu jakiś odpowiednik drugiej zasady termodynamiki. I na to nie ma siły. Problem w
 tym, że to jakby zbyt szybko od wychodzenia z poprzedniego kryzysu.
2. Cokolwiek byśmy nie powiedzieli to łyknięcie miliona uchodźców przez Niemcy w pierwszych latach wychodzenia z kryzysu daje o sobie znać. Teraz. Długi czas reakcji świadczy dobrze o kondycji niemieckiej gospodarki. 
3. Europa jest bogata i zdążyła zapomnieć co to powojenne ruiny, zgliszcza, głód etc. Choć w niektórych jej rejonach - paradoksalnie słabo wojną dotkniętych o biedzie pamiętają.
Jesteśmy coraz bogatsi, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia - moja babcia mawiała wenn dem Esel zu wohl ist, dann geht er aufs Eis... 
Z rozziewu między rzeczywistością a pragnieniami przy coraz większej niezdolności i niechęci do analizowania dużej ilości danych wynika nadstawianie łaskawego ucha na podszepty różnych populistów.
Do pewnego stopnia to samo się stało w belle epoque 100 lat temu, z dogrywką po I wojnie światowej...
4. Zawsze się zastanawiam jak to jest, że najlepszy ,,złoty okres'' w historii PL przypadał wtedy, gdy poddani naszych królów mówili 18 (kiedyś policzyłem, teraz chyba miałbym problem z odtworzeniem) językami narodowymi i jakoś żaden purysta narodowy nie potrafił mi tego wytłumaczyć.
5. Nie wierzę w żadne mafie VATowskie. Gdyby istniały i były poskromione, to przecież byłyby procesy, a tak jest tylko komisja, której grzechem pierworodnym jest ograniczenie się do okresu rządów obecnej opozycji, w przeciwnym razie nie dałoby się uzasadnić przyjętych założeń, a co za tym idzie jeszcze słabiej wyglądał by wniosek o TS dla Tuska etc. Że dodam jeszcze, że w latach 2016-2018 wyciekło 114 mld PLN tytułem niezapłaconego VATu. Proporcjonalnie w 8 lat to się przekłada na 304 mld. Hm... To ile wyciekło za Tuska? 250?
Możemy mówić o bardzo wielu obejściach VATu, ale nie o zorganizowanych mafiach. To po prostu nowe wcielenie pierwszopisowskiego ,,układu'' - którego też nie było.
6. Wykres. Koń jaki jest... PMI pikuje. I nie za bardzo możemy coś z tym zrobić.

Krótko: lepiej już było. Ja głosuję na POKO, bo cokolwiek by nie mówić są jedyną siłą, która w przypadku poprzedniego kryzysu jakoś dała radę. I naprawdę byliśmy zieloną wyspą bez recesji, co prawda niejaka Beata Sz. twierdziła inaczej, ale raczej wynikało to z braku zdolności rozróżniania takich pojęć jak deficyt budżetowy vs dług publiczny, czy spowolnienie gospodarcze vs recesja.
No pewnie, zwłaszcza w sytuacji dość kreatywnego podejścia do obliczania długu publicznego...

Aktywny(a) teraz
Kosmasiu, dziękujemy za ten wykład okraszony dygresjami i mądrościami pani Babci. Do mnie w wielu punktach przemawia😊

Aktywny(a) teraz
A właśnie słucham TOK FM i mówią o „aferze vatowskiej”, której nie było. Dzięki TVP Dezinfo w pamięci wyborców PiS funkcjonuje ona dużo wyraźniej (+ Amber Gold) niż wszystkie pisowskie skandale. Przy czym odbiorcy mediów rządowych nie rozróżniają ciężaru gatunkowego skandali.
Z Vatem to była synergia z Europą, zresztą do tej pory chyba ? nie ma jednolitnego systemu. Ponadto luka jest taka sama, mało kto o tym mówi, wzrosła ściągalność wobec uszczelniania nie pisowego a akurat peowskiej propozycji/ odrzuconej przez pis- głosowali wstrzymująco sie ;)/ i unijnych regulacji..Dorzucono" jednolity plik kontrolny" dla mniejszych firm za pisu, mnożąc koszty obsługi księgowej i nieopłacalności zwrotów ...trwa to nieraz rok zanim jest zwrot i taka faktura księgowana na 10pln z obsługą 10pln przez księgowa sie zeruje, zwykle księgowe biorą za dokument. Osobiście wiem o 2 firmach, które mają spora kasę do zwrotu od wielu miesięcy i nie otrzymują pod wieloma pozorami.
Aniu dokładnie
wszystko się zgadza. I synergia i jpk uchwalony w czerwcu 2015 przy wstrzymujących się PiSiorach (wszedł przed wyborami 1 września). i przy Dudzie apelującym do Komorowskiego, by nie podpisywał żadnych ustaw etc. I opóźnione zwroty VATu. etc.
Zastanawiam się też dlaczego dostaję moje ,,stypendium'' 15 każdego miesiąca - tak mi zadekretowano, ale dlaczego tak, pani w ZUS nie potrafiła powiedzieć...
VAT był fajny z początku przy jednej stawce etc., ale jak się pojawiają rożne stawki, to zaczyna być problem, poza tym wyjątki... W PL ustawa o VAT w początkowej wersji miała 16 stron (miałem wtedy kawałek etatu w urzędzie kontroli skarbowej), przestałem kontrolować wzrost jej objętości po przekroczeniu 320 stron i to było (chyba) 2 lata temu.
Podatki mają być proste, bo wtedy można je skutecznie ściągać. I nieprzesadnie wysokie, by nie dławić gospodarki.
Zus jest jednym wielkim dekretem, nadpłaciłam kiedyś i nie wróciło, bo miałam błąd, 0,19 pln.
Aktywny(a) teraz
Dokładnie.
Tak na marginesie:
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,25234427,wyrok-wyda-tsue-ws-frankowiczow-to-pogorszy-sytuacje-na-rynku.html?fbclid=IwAR3Z9M1PEOoV58b1h6x4O7Bwmfx288Ragfzo6M560naENW1g9YCpbPcGUAw#a=90&c=145&s=BoxBizMT
i wesoło...
Aktywny(a) teraz
Kto za to płaci pan za to płaci, wziął pan kredyt w pln, kupił nie full wypas 100m2 za frankowy kredycik, bez problemu, to teraz jest pan frajerem . Na tym to polega. Znów rozsądni dostaną za rozsądność.
Aktywny(a) teraz
Na marginesie mogłam kupić mieszkanie nowe na kredyt sto lat temu wypasione, ten kredyt umorzono w wielkiej częsci moim znajomym z powodu inflacji, to wraca .
primo: niekoniecznie ta 3 osoba liczby pojedynczej, bo mnie to onieśmiela 😜
secundo: w latach 90-tych, gdy ,,dostawałem'' mieszkanie w którym się znajduję musiałem na ,,dzień dobry'' zapłacić 26 ówczesnych milionów i to było 10% wartośc
i mieszkania, bo kredycik na moje mieszkanie był wzięty w 89 roku wg jakichś tam zasad. W tym samym czasie za mniejsze pieniądze dygnitarze mieszkający w tzw. ,,zatoce czerwonych świń'' wykupywali na własność większe niż moje mieszkania. 
Ja swoje wykupiłem, ale najpierw musiałem spłacić kredyt, potem jeszcze zwrócić jakieś bonifikaty w sumie to było nieco poniżej wartości rynkowej więc też byłem zadowolony, ale to był kolejny kredyt, tym razem mój no i prace na więcej niż jeden etat...
Oczywiście, że to wraca.
Parę dni temu wziąłem udział w ,,ożywionej wymianie zdań z moją szwagierką'', która jest frankowiczką. Strasznie się oburzyła, że zadałem confiteor głupie pytanie: czy frankowicze podzieliliby się zyskiem, gdyby franuś poleciał na łeb?

Sprawa frankowiczów nie jest prosta, bo to nie jest jeden worek. Rozumiem tych, którzy mieli nóż na gardle, bo bank odmówił im kredytu w PLN a w CHF - a jakże proszę bardzo.
Ale nie widzę powodu rozczulać się nad znaną odtwórczynią jakiejś roli w jakimś serialu, która wzięła 3 mln PLN w CHF a musiała spłacać ponad 2 razy tyle.

No dobra jestem stronniczy: nie lubię celebrytów...

Aha I jeszcze jedno: jak ognia należy unikać kredytów w walucie, w której się nie zarabia.
Zawsze.
Aktywny(a) teraz
Worek frankowiczów jest workiem ostrzeganym, dowody mogę wysłać :) Były regulacje oraz jasna sytuacja. Moi znajomi zyskali na kredytach niespłacalnych państwo pomogło, cóż. Teraz lewa strona chce budowania za kasę państwową, czyli kogo obdarować i komu zabrać, jak nie ma z czego ?
wspomniany przeze mnie przypadek był ostrzegany przeze mnie. Ale generalnie wielkiej krzywdy (zaryzykuję nawet twierdzenie, że żadnej) nie doznał.

Oczywiście czeka nas wzrost zadłużenia. Albo kontrolowana inflacja, czyli druk.

Wszyscy na tym stracimy. I depozytariusze banków i spłacający kredyty, bo koszt kredytów pójdzie w górę. Rząd pewnie będzie chciał kredytów, a ponieważ zawsze jest traktowany przez banki jako lepszy kredytobiorca, więc będzie mniej kasy na kredyty inwestycyjne, czy też na kredyty budowlane, mieszkaniowe i dowolne inne. A jak się zmniejsza podaż ceny rosną. Nieprawdaż?

Aktywny(a) teraz
I tak te naczynia połączone nas dopadną.
Już kurs złotówki leci. To oznacza wzrost cen artykułów importowanych, choć uczciwie trzeba przyznać, że niektórzy eksporterzy (ci, którzy nie importują komponentów) zyskają. Pozostali w najlepszym wypadku ,,impulsowo''. 
A to oznacza, że droższa będzi
e kawa, herbata, soczewki kontaktowe, lekarstwa, elektronika, paliwo... Mam wymieniać dalej? 
To się nazywa sprzężenie zwrotne rozbieżne.
Taki drobiazg wzrost kosztów paliwa oznacza wzrost cen wszystkiego.















Cały zapis się nie mieści, resztę proszę czytać na FB... :-)

Komentarze

  1. Ewentualnie końcówka i rozwinięcie za parę dni w nowym poście, jeśłi nie chce się Wam zaglądać do fujzbuka...

    OdpowiedzUsuń
  2. @Juli

    Nie wiem, czy się cieszyć z Tobą, czy nie. Ale chyba się cieszę.

    @KMI
    Ja za swoje mieszkanie musiałem zapłacić co do grosza już na etapie budowania. Kolejnymi transzami za kolejne etapy realizacji. Bez kredytu, bo ten by mnie zabił (początek lat 90.). Ale pamiętam również satysfakcję kilku moich znajomych, którzy wzięli franiowe kredyty pod hipotekę, jacy byli przemyślni w przeciwieństwie do tych złotówkowych frajerów.
    Nie wiem, jak było w ich przypadku z ostrzeżeniami o ryzyku, ale teraz mocno fałszywie brzmią mi ich płacze o tym, że zostali oszukani. Rzekłbym: widziały gały co brały. Dokładnie jak w Amber Gold. Pazerność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to było mieszkanie spółdzielcze. 1992. A wykup: dwie pożyczki na remont mieszkania w KZP (było coś takiego) + niewielka donacja rodziców + ,,fuchy'' - czyli dodatkowe zatrudnienie. Spłacanie skończyłem w 2005 roku.
      A co do frankowiczów: żal mi tych, którzy nie mogli wziąć kredytu w złotówkach a musieli...

      Usuń
  3. Mam duże wątpliwości co do ujawniania na naszym blogu tożsamości i zdjęć uczestników tej dyskusji z Fb.
    Blog jest otwarty dla wszystkich, nie tylko dla naszych przyjaciół.
    Szanujmy prywatność!

    OdpowiedzUsuń
  4. Paradoksie, ja się dopiero będę cieszyć - lub nie - gdy powstanie nowy rząd. Sytuacja trudna, możliwe trzy koalicje lub rząd mniejszościowy. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmaty, tylko Ty jesteś Kosmaty, reszta dyskutantów występuje pod imieniem i nazwiskiem. Treść jest ważna, nie personalia. To da się zrobić inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ktoś oczekiwał innego rezultatu ❓
    http://wyborcza.pl/7,75399,25258951,wojciechowski-nie-przeszedl-przesluchania-w-parlamencie-europejskim.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedny pisek, wszędzie na niego spisek.

    OdpowiedzUsuń
  8. OK - jeśli dziś zapadnie decyzja o tym, że powyższy/niniejszy post należy pozbawić cech indywidualnych i zdjęć, to wytnę mu co trzeba - focie i nazwiska - wystarczą imiona.
    Nauczka na przyszłość.
    Poza tym sam nie jestem przekonany, że ta forma była dobrym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Peractum est.
    Z przykrością usuwałem konterfekty Barbary.
    No cóż... :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie! Wątek żył krótko, ale intensywnie :)1

    OdpowiedzUsuń
  11. Piesie, co z Tobą? Gdzie przegląd prasy?
    Dziś jadę do Wenecji, stęskniłam się za wnuczkiem 👵🏻👦🏻❤️

    OdpowiedzUsuń
  12. Opinie Żakowskiego nieczęsto podzielam, ale dzisiejszy tekst mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link: http://wyborcza.pl/7,75968,25262571,do-ks-abp-stanislawa-gadeckiego.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka

      Usuń

Prześlij komentarz