Pięć lat przed zarazą COVID-19 i kilka miesięcy przed wyborczym zwycięstwem k.


Wklejam zapis z Bloxa na żywca, chociaż może to wyglądać chaotycznie. Próbowałem coś upiększyć, ale nie radzę sobie z tymi edytorami tekstu; treść jest ważniejsza ;)

Jerg

    Kot Behemoth i Przyjaciele,
    poniedziałek, 06 kwietnia 2015

    Gaudeamus i Hosanna !!

    Nie to żebym miał cos ważnego do powiedzenia, ale ciężko się przewija 680 notek, które nawet w forum od dawna nie chcą się już zmiescić na jednej                           
    stronie. W dodatku pamiętam, że główna przyczyną powołania kota była nasza tęsknota za Autoryczem, który poszedł w siną dal po zapałki i przepadł.       
    U nasz podobnie, tyle autorów, a jakby nikogo nie było:-)

    W dodatku po wtóre jerg i yvo rozrzucają poetyckie perły, które mają małe szanse być dostrzeżone jako notki o numerach 665-678, czy innych podobnych,                 
    nie liczyłem dokładnie, ale mam wrażenie, że jestem blisko.

    Pora wyciągnąć na wierzch choć niektóre, choć ostatnie perły, w radosnym oczekiwaniu na jeszcze...

    Raz w Bretonii pewna paysana
    koniecznie chciała wyjść za Jeana.
    Jean, choć męskożywotny,
    długo chodził markotny, 
    bo w końcu wybrała Hiszpana.

    Raz pewną paysanne Marianne,
    Michel wciąż uważał za pannę
    do czasu, gdy mu dała
    poznać kwiat swego ciała,
    co przecież nie było naganne.

    Rzekła więc Bretonka do Jeana:
    Byłam ci ja taka oddana...
    Lecz widzę, taki-owaki,
    Że z ciebie rodzaj nijaki

    (Patrz: "Gramatyka" Miodka Jana).

    Rzekł Jean: znam ja te wasze zwyczaje,
    a są takie, że nawet mózg staje...
    Jam człowiek niegramotny,
    lecz na tyle obrotny, 
    że udaję wszystkie rodzaje.

    Uczona w prawie Marianna
    Tak rzecze: Skorom nie panna
    Po "copula carnalis"
    Tyś już mój mąż legalis -

    Gaudeamus i Hosanna!

    Wesołej reszty swiąt!! Je niestety już nadaję z roboty!!!

    Autor(ka):
        pies_pawlowa_2
    Czas publikacji:
        poniedziałek, 06 kwietnia 2015 15:58

    Dodaj komentarz

        yvo-margot 2015/04/06 21:55:57

            Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy...

            Dzięki, PP2, to przewijanie stało się naprawdę uciążliwe.
            :)

        ju-li1 2015/04/06 22:08:54

            Psie Pawłowa, dzięki za otwarcie nowego salonu! :)
            W sprawie przewijania: nie potrzeba wcale; klika się od razu w "dodaj komentarz" i te ostatnie ukazują się na samej górze. Zawsze tak robię i jestem   bez trudu na bieżąco. Polecam :)

        piesares11 2015/04/06 22:15:33

            Mialem napisac, dlaczego zaczalem wnikac w deklinacje, ale nie udaje mi sie tego wyslac.

        piesares11 2015/04/06 22:18:11

            Widocznie za dlugie.
            W takim razie, na zakonczenie Swiat Wielkanocnych: Rosyjska Wielkanoc Rachmaninowa (czyli chyba La Grande Paque Russe)
            www.youtube.com/watch?v=Ln1MXA6Puwc
            Dobranoc :)

        ju-li1 2015/04/06 22:42:20

            Lilyę Zilberstein podziwiałam kilka lat temu na koncercie w Wiener Musikverein, a Marthę Argerich po raz pierwszy.... w 1965 roku, na konkursie szopenowskim w warszawskiej Filharmonii Narodowej! :)

        aaannemarie 2015/04/06 22:50:59

            Salve,
            podobał mi się początek wypowiedzi PP2, taki szczery :). Zapadłam na wsi w odpoczynek po nalocie rodziny. Lubię gości, ale błogo też, kiedy wyjadą      a ja odzyskuję moją przestrzeń. Odnośnie porannej dyskusji lingwistycznej o conditionnel passe' i plus-que- parfait, ja, używam tego trybu i czasu, bo wzbogaca język i mnoży niuanse. Jednak czasem wywołuje to zdziwienie młodego audytorium ("a nie mówiłam byłam Państwu", lub "gdybyście mnie Państwo uprzedzili byli w porę"), czuję się wtedy, jakbym zeszła (była) z arki Noego (często tak się czuję). Mój syn tak mówi, ale chyba tylko w domu, przekomarzając się. Szkoda, tyle pięknych form znika. Także francuski i włoski upraszczają się drastycznie. We włoskim toczy się batalia o congiuntivo (subjonctif), który jest w języku Petrarki dużo bardziej "rozłożysty" niż w języku Monteskiusza. Powiedz mi jakich trybów używasz a powiem ci kim jesteś...
            Słodkich snów.

       

        yvo-margot 2015/04/07 00:05:47

            Annemarie, wybacz pedanterię, ale poprawię literówkę. Nie: "mówiłam byłam Państwu" ale: "mówiłam była" lub "byłam mówiła" :)

        piesares11 2015/04/07 06:16:58

            yvo,
            Czy moglabys mi przy okazji podrzucic metode na odroznianie aspektu dokonanego i niedokonanego dla moich synow? Wiedza, znaja, ale zdarza sie, ze myla np. bieglem z biegalem.
            Dzieki :)

        pies_pawlowa_2 2015/04/07 08:16:55

            yvo: literówka ginie w tlumie. Trochę na zasadzie "pyłem byłem, byłem pyłem, wszystko jedno" - patrz Stefan Friedman. Inny kąsek z cytowanego    dzieła:
            "Cóżem zrobił Ci, że odepchłas mnie"
            całosć: www.youtube.com/watch?v=014In-YWqjs

        pies_pawlowa_2 2015/04/07 08:48:18

            @piesares11
            To nie jest prosta sprawa:-) Słyszałem kiedys - na przeglądzie piosenki studenckiej YAPA, jescze przed jego zawieszeniem w stanie wojennym piesn zaangażowaną "jas nie doczekał" = niestey w Intdrnecxie sladu po niej nie ma, jest jedynie slad po poincie, którą ktos przypisuje "bodaj Młynarskiemu" i moim zdaniem się myli. Cóż, spróbuję przywołać z pamięci, z głowy, czyli z niczego....

            Był pewien Jas, kóry uczył sie dobrze i zapamiętywał "kto panował w dawnych wiekach", ale już "jak panował tego Jas już nie dociekał"

            Wszystko szło dobrze,
            "już miał przejsć na wyższy etat,
            lecz wtem dociekł i nie przeszedł,
            dociekając nie doczekał,
            Jas nie doczekał".

            Z tego wynika, że się tak wyrażę:

            Nie jest przykre dla człowieka
            Nawet gdy czasem docieka
            Ale gdy całkiem docieknie
            To robi się niepieknie.

        yvo-margot 2015/04/07 12:17:11

            Piesaresie, jeśli chodzi o odróżnienie czasownika niedokonanego od dokonanego, to najprościej chyba porównać formę czasu teraźniejszego i jej znaczenie. Weźmy na przykład czasowniki czytać i przeczytać. W czasie teraźniejszym: czytam i
            przeczytam. Jeśli czasownik ma znaczenie czasu teraźniejszego, to jest to czasownik niedokonany (imperfectif): czytam. Jeśli czasownik ma znaczenie czasu przyszłego - to jest dokonany (perfectif): przeczytam.
            Można też sprawdzić, czy czasownik tworzy złożone formy czasu przyszłego (będę czytać, będę czytał). Jesli tak, to jest to czasownik niedokonany. Jeśli nie, to jest to czasownik dokonany (nie można powiedzieć : będę przeczytać). Czasowniki dokonane nie tworzą form złożonych; funkcję czasu przyszłego pełni forma czasu teraźniejszego: przeczytam.

            W przykładzie PP2 (wyższa szkoła jazdy) Jaś dociekał i Jaś dociekł. Mamy tu do czynienia z parą czasowników (niedokonany/dokonany) różniących się formą, ale nie znaczeniem : dociekać-dociec . Sprawdzamy cz. ter. czasownika dociekać: Jaś docieka. Stawiamy pytanie: teraz czy w przyszłości ? Odp.: teraz. Ergo: czasownik niedokonany. Inne pytanie: czy można powiedzieć: Jaś będzie dociekał? Tak. Mamy potwierdzenie, że czasownik niedokonany.
            Teraz czasownik dociec. Czas teraźniejszy: Jaś docieknie/dociecze. Teraz czy w przyszłości? Odpowiedź: w przyszłości. A więc czasownik dokonany. Sprawdzamy: czy można utworzyć formę złożoną (będzie dociec)? Nie. Jeszcze raz przekonaliśmy się, że to czasownik dokonany.
            Oczywiście możemy dalej dociekać, wszystkiego i tak nie dociekniemy/docieczemy.

        piesares11 2015/04/07 12:36:06

            PP2, yvo,
            Dzieki, wysylam do synow :))

        ju-li1 2015/04/07 12:44:02

            Yvo, Twoje wytłumaczenie bardzo naukowe i precyzyjne wydaje mi się trudne do zrozumienia. Jest trudne nawet dla mnie, a co dopiero dla zagranicznych chłopaków. Czy nie można by tak po prostu, łopatologicznie:
            Jeżeli coś zrobiłeś raz a dobrze, np. pozmywałeś naczynia, to powiedz "tato, pozmywałem naczynia" albo "zmyłem naczynia". Wtedy wdzięczny tata (bo to on zwykle zmywa) da ci szczodrze na kino, bedziesz mógł zaprosić dziewczynę i jeszcze starczy wam na lody. A jeśli jakąś czynność powtarzasz, mówisz "przez cały marzec zmywałem naczynia, bo tata nie miał czasu, ciągle coś pisał na blogu". Zauważ: "pisał", bo ciągle. A do cioci Ani napisał życzenia na święta.
            Co powiesz na takie wyjaśnienie, Yvo?

        piesares11 2015/04/07 12:46:07

            yvo,
            A jak maja odrozniac "biegl" i "biegal", co to sa za czasowniki?

        yvo-margot 2015/04/07 12:52:06

            Biec i biegnąć to dwie dopuszczalne formy czasownika niedokonanego.

        ju-li1 2015/04/07 12:56:12

            Ja bym odróżniła tak: biegł na przełaj, potknął się i złamał nogę. Jednorazowe wydarzenie. Ale: biegał po Jardin des Tuileries codziennie przez całą wiosnę, schudł 7 kilo.
            Zobaczymy, co powie ekspertka :)

        piesares11 2015/04/07 13:13:30

            yvo, juli,
            Rozumiem, ze 2 dopuszczalne formy - ale czy one nie maja jakichs specyficznych nazw (wymieszalem to byl z aspektami :)))) )?
            Gdy ktorys z nich mowi, ze biegal (zamiast biegl) do tramwaju, to rece opadaja ;)
            Przyklady jasne i dobre, podrzuce im je (chociaz ja tez na przykladach tlumaczylem ;) )

        jerg2 2015/04/07 13:15:29

            Juli, nie da się schuść ( dop. "schudnąć") 7 kilo po samym bieganiu; apetyt jest potem taki, że konia z kopytami by się zjadło (dokonany warunkowy), bo Francuzi niestety koninę jedzą.

        piesares11 2015/04/07 13:38:17

            Wracam do roboty, byle do wieczora....
            www.youtube.com/watch?v=PzFU7KEoVJA

        yvo-margot 2015/04/07 14:22:19

            Juli, wydaje mi się, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Oczywiście, można powiedzieć, że czasownik niedokonany oznacza pewien rozwijający się proces, a dokonany - proces zakończony. Ale to nie wystarcza, bo proces może się rozwijać w czasie teraźniejszym, przeszłym lub przyszłym (piszę list, pisałem, będę pisał); proces może też być zakończony w czasie przeszłym lub przyszłym (napisałem list, napiszę). I to jest trudne niekiedy do pojęcia dla cudzoziemców - bo jakże na przykład uważać za skończony proces, który się jeszcze nie zaczął? We francuskim takie rozróżnienie jest możliwe jedynie w czasie przeszłym.Więc jeśli Francuz czyta dwa zdania: "dostałem listy i zaraz je przeczytam" i "dostałem listy i zaraz będę je czytał", to trudno mu wyczuć różnicę.
            Twoje przykłady wcale nie są takie proste: zmywałem/zmyłem naczynia, czyli w bezokoliczniku: zmywać/zmyć (a więc aspekt występuje i w bezokoliczniku !). By utworzyć czasownik niedokonany, dodałaś tzw. przyrostek tematyczny -wa- (zmyWAć). To nie zawsze jest możliwe.
            Dodałaś też przedrostek po-, zmieniający aspekt (zmywać/pozmywać) - taki zabieg działa, ale też nie zawsze. Jeśli dodasz przedrostek do czasownika oznaczającego ruch, to nie zmienisz jego aspektu (wozić/powozić).

        paradox-57 2015/04/07 14:53:55

            Witam Wszystkich ciepło, z serca, życząc poprawy pogody i nastrojów, jeśli taka potrzeba by zaszła.

            PP2

            "Jaś nie dociekał" Tę piosenkę śpiewał na YAPIE chyba w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych (głowy nie dam sobie uciąć - rok 74 lub 75) Krzysztof Piasecki (chociaż tu też z głową byłbym ostrożny - zwłaszcza swoją).

            I jeszcze remanent sprzed świąt:

            Ju-li
            Caryca była kiedyś dla mnie niezwykle łaskawa wystawiając mi taką opinię. Cóż mogę powiedzieć. Chyba tyle tylko, że portrecistka przestrzeliła konterfekt i to o cały układ słoneczny. Ale pretensji o to nie mam do niej żadnych. Wręcz przeciwnie.

            Szklane jaja z wątku na Sadowej (jak to zabrzmiało). Niestety, nie ja. Mieliśmy kiedyś utalentowaną plastyczkę w mojej okolicy, która nawiązała współpracę ze szklarzem. On dmuchał jaja (zresztą nie tylko, bo dzwonki również), a ona je pięknie i z talentem malowała. Myśmy mecenasowali jej dosyć tłumnie, kupując za marne pieniądze. To co na zdjęciu to resztka. Część porozdawałem, kilka się stłukło z powodu kota, który bardzo lubił je poturlać. Szklarz skończył dmuchać, plastyczka wyjechała, a może to było w odwrotnej kolejności.
            Robiła też fikuśne szklane witrażyki do oprawienia w ramki.

            Muszę pomyśleć nad wrzuceniem czegoś, za co w dobroci serc Waszych moglibyście mnie ewentualnie pochwalić.

        ju-li1 2015/04/07 15:35:21

            Paradox
            Rozumiem Cię, bo ja też łasa na pochwały!
            Moje zdjęcia (tzn. mojego autorstwa, ale są też inne, na których mnie widać)
            są na NK, kto ma tam konto, łatwo mnie znajdzie ;)

        yvo-margot 2015/04/07 17:20:04

            Piesaresie, żeby skończyć z gramatyką: Twój przykład biec/biegać jest na tyle nietypowy, że przed udzieleniem pierwszej odpowiedzi powinnam była zastanowić się, czy to nie podpucha. Bo rzeczywiście - jest to czasownik niedokonany, posiadający różne postaci, oznaczający ruch, w którym długość trwania czynności i sama jej specyfika są różne. Można by powiedzieć, że podważa ogólnie przyjętą definicję czasownika niedokonanego.
            "Jan biega po mieście" (w bezokoliczniku: biegać -przemieszczać się w sposób bliżej niesprecyzowany) to nie to samo, co "Jan biegnie po mieście" (w bezokoliczniku: biec - jakby z punktu A do B).
            Slawiści we Francji, którzy uwielbiają babrać się w aspekcie, używają w stosunku do drugiego przykładu terminu "agramatyczności".

        piesares11 2015/04/07 21:59:46

            Yvo,
            Toz to mozna od tego osiwiec, wylysiec i uzebienie stracic :)))
            Wielkie dzieki za odpowiedzi!
            Do tej pory zimno mi sie robi, jak sobie przypomne proby tlumaczenia synowi znajomych, studentowi slawistyki, 100 % Francuzowi, ktory nie mial laciny w szkole, jak to jest, ze pies wlazl pod stol, ale siedziec, to on juz siedzi pod stolem. Mutacja stolu w funkcji akcji psa doprowadzila mnie do pytania na czorta ten kundel tam w ogole wlazil i zaraz potem do aspektow wlazil - wlazl; moze mu to narzeczona jakos przyblizyla ;)))

        yvo-margot 2015/04/07 22:17:57

            Piesaresie, od tego można też, przepraszam za wyrażenie, rozwalić sobie mordę. Wyszłam dziś z domu zamyślona nad losem czasowników niedokonanych (bo to chyba smutno być niedokonanym) i niechcący rozpędziłam się na hulajnodze, zjeżdżając dość stromą uliczką. Rezultat : rozcięty łuk brwiowy, cztery szwy, podbite oko. Teraz mogę jechać Mrożkiem : "O tu, wybili, panie, za gramatykę wybili!".

        ju-li1 2015/04/07 22:25:24

            Och, Yvo, to okropne!
            Życzę Ci, żeby Cię jak najmniej bolało i żeby się zagoiło bez śladu.
            Wykorzystaj ten czas na sen, relaks, dobre myśli, bo podobno "nie ma tego złego, co by .................
            A więc, niech Ci wyjdzie na dobre, skoro już się stało!
            Serdeczności, Ju

        piesares11 2015/04/07 22:32:06

            Yvo,
            Rany boskie!!!! Bez kasku na tym ustrojstwie jezdzisz?!!
            Twoj maz i syn beda teraz mieli argument, ze latanie wcale nie jest niebezpieczne...
            W kazdym razie zmieniamy temat na mniej ryzykowny. Smolensk moze? ;)
            Zycze, zeby sie wygoilo, jak na psie; no i czuje sie winny :(

        yvo-margot 2015/04/07 22:43:59

            Dziękuję Wam za dobre słowo :))) Ale rzeczywiście nie ma tego złego, bo - po pierwsze - nie będę już przytruwać, a po drugie nadrobię zaległości i się wyśpię. Dobranoc wszystkim!

        jerg2 2015/04/07 23:01:10

            Yvo, przyłączam się do pozdrowień, ale jak można na hulajnodze bez hamulców?

        piesares11 2015/04/08 08:07:25

            Od samego rana naszly mnie mysli transcendentne na temat determinantu samca jako takiego.
            Bedac pozbawionym tvn24 i adrenaliny czerpanej z belkotu red. Kuzniara nieopatrznie obejrzalem program o rajskich ptakach. Wlasciwie byl to program o samcach, bo rola samicy sprowadza sie do pokazywania im podogonia. Nieszczesny samiec dostaje od tego takiego pomieszania zmyslow, ze o kolor piorek dba bez przerwy, cala okolice sprzata z najdrobniejszych smieci, orzeszki na wabia rozrzuca, dziob drze na caly regulator, stroszy sie, kreci w kolko, po pniu zasuwa z gory na dol i odwrotnie, wypatruje po krzakach, a jak w koncu jakas przysiadzie na chwile w pozie rokujacej pewne nadzieje, to walczyc musi z paroma innymi, rownie skolowanymi osobnikami.
            Zatroszczywszy sie na wszelki wypadek o wyglad, ide do roboty.
            Yvo, czy dbaja tam o Ciebie nalezycie (orzeszki, sprzatanie)? ;)

        paradox-57 2015/04/08 08:49:50

            P.Ares
            Tylko uważaj przy zasuwaniu po pniu, zwłaszcza jeśli będziesz to robił metodą na kowalika. Może się skończyć jak jazda Yvo na hulajnodze.

            W związku z trwającą przeprowadzką do nowego budynku zgłosiłem ostatnio zapotrzebowanie na hulajnogę. Tyle że na taką z motorkiem. Ale po doświadczeniach Yvo zaczynam się zastanawiać, czy to był dobry pomysł. Może poprzestanę na rowerku.

        piesares11 2015/04/08 09:19:23

            paradox,
            Pare dni temu w oslupiniu patrzylem na faceta, ktory jezdzil sobie tam i sam na segwayu, trzymajac jedna reka kierownice i roczne na oko, zadowolone, siedzace na niej dziecko plci meskiej, a druga zapalajacego papierosa. Ciekaw bylem, czy matka dziecka przyjdzie i da mu po pysku, ale za dlugo to trwalo.

        yvo-margot 2015/04/08 11:04:49

            Paradoxie, sądząc z udostępnionych przez Ciebie zdjęć, nie masz w pracy za wiele górek i dołków, więc hulajnoga może się sprawdzić. Ale trzeba na toto uważać, bo jest bardziej niebezpieczne, niż się wydaje. Ja na przykład na rolkach jeżdżę w ochraniaczach, no i oczywiście nigdy po chodniku. A hulajnodze (z hamulcem) nie okazałam wystarczająco szacunku i się skończyło, jak się skończyło.
            Siedzę w domu, bo się nie nadaję "do ludzi". Korzyść taka, że znalazłam niezwykle ciekawy wywiad z ekonomistą Stanisławem Owsiakiem o polityce neoliberalnej i roli państwa w gospodarce:

            wyborcza.pl/magazyn/1,144507,17699870,Jak_pieniadze_pustosza_nasz_swiat.html

            Uczciwie powiem, że link odkryty u Bobika, choć ostatnio zaczęłam się trochę bać jego towarzystwa - wszyscy prawie mają Panny Służące i wzajemnie się informują, jak je traktować. Ciekawe, że nikt się nie przyznał do tego, że sam w czasach studenckich zasuwał na zachodzie ze ścierką albo tapetował kapitalistom ściany.


        jerg2 2015/04/08 11:59:16

            W sąsiadach budzi trwogę,
            gdy bierze hulajnogę.

            ***

            Poważna to przestroga,
            gdy własna hulajnoga
            zamienia się we wroga.






        aaannemarie 2015/04/08 12:15:33

            Dzień dobry po świętach :)
            Yvo-Margot,
            cała rodzina lubi sporty ekstremalne. Adrenalina górą, precz z nudą codzienności!
            Nie wiem, czy pocieszą Cię nieszczęścia innych, ale przytoczę moje. Nie uprawiając żadnej ekstremy, miesiąc temu wpadłam (biegiem, gdyż tylko tak się poruszam) w nowiutką szybę nowiutkiego wejścia na uczelnię, myśląc, że tam nic nie ma. Po mnie było jeszcze parę ofiar, zanim na szybie naklejono pasy ze strzałką, że wejście obok. Chodziłam z czerwonym nosem i bolącym czołem.
            W Wielki Piątek, biegnąc (a jakże) do dom z zakupami, wyłożyłam się pięknym lotem na chodniku, uderzając "klatką z piersiami" (wyrażenie mojej dawnej wuefistki z liceum) o kant chodnika. Reszta na jezdni, noga uwięziona w dziurze w tejże jezdni. Gramoliłam się z jękiem, ocierając łzy, do dziś kolano spuchnięte, reszta boli. Mąż proponował uparcie, aby zrobić obdukcję i pozwać kogo trzeba, ale wolałam zabrać się za kuchnię, bo gości tylko co nie widać :). Po za tym, był to dzień moich urodzin, co tylko zwiększyło poczucie detresse....
            Postanowienie, że będę chodzić dostojnie i z "godnościom osobistom" nie utrzyma się długo....
            Życzę Ci, Y-Margot, dojechania do formy, ale skoro piszesz, to duch jest!

            douceuretdetente.d.o.pic.centerblog.net/43655d83.jpg

        yvo-margot 2015/04/08 12:41:03

            Annemarie, dzięki za słowa pocieszenia - jak to miło, że ktoś jeszcze ma kłopoty z dostojnym poruszaniem się. Osobiście, oprócz podbiegania, mam też problem z murkami - jak tylko widzę, to muszę wskoczyć (jeśli tylko w pobliżu w miarę pusto). Strach tylko, żeby z czasem nie przeistoczyć się w dzidzię piernik - całą w plastrach i bandażach, ale za to z różową kokardką.

            Lepiej ćwiczyć hathajogę
            Niż się pchać na hulajnogę.

            Lepiej już żyć z zapomogi
            Niż kupować hulajnogi.

        aaannemarie 2015/04/08 12:51:31

            Yvo M.
            jeśli mam brać zapomogę,
            to już wolę hulajnogę,
            nawet jeśli stłukę nogę,
            znaczy, że coś jeszcze mogę :)

            O Dzidzi piernik rozmyślałam, trzymając się za nos, gdyż innym paniom, w futrach, toczkach i na obcasikach, wzywającym taksówkę przy pierwszych kroplach dżdżu, takie idiotyczne wypadki na pewno się nie wydarzą.

        jerg2 2015/04/08 14:35:08

            Gdy owa nieszczęsna Marianna,
            na wdzięki Jeana wciąż zachłanna,
            czekała nań przy drodze
            jeżdżąc na hulajnodze,
            Z ócz jej tryskała łez fontanna.

        paradox-57 2015/04/08 14:48:30

            Żeby zdecydować rolki czy hulajnoga trzeba to zobaczyć na własne oczy:

            picasaweb.google.com/116310015148736175503/April82015?authkey=Gv1sRgCIvn3a-Qp4vTVw

            Teraz radźcie

            Trochę więcej postaram się wrzucić, jak już opanuję, gdzie co jest

        paradox-57 2015/04/08 14:49:42

            Ponieważ nie wiem, czy znowu czegoś z udostępnianiem nie wywinąłem, wrzucam ponownie

            picasaweb.google.com/116310015148736175503/April82015?authkey=Gv1sRgCIvn3a-Qp4vTVw

        aaannemarie 2015/04/08 14:52:06

            Paradox, od razu uderzaj w rolki, szkoda czasu na hulajnogę :)

        ju-li1 2015/04/08 15:12:20

            Sterylnie jak w szpitalu. Więc może rolator?
            www.bauerfeind.ba/html/components/com_virtuemart/shop_image/product/ROLATOR__APEX_SA_4d540b680c0bc.jpg

        aaannemarie 2015/04/08 15:38:47

            Jeśli sklepienia wysokie można zaryzykować :)

            www.youtube.com/watch?v=oWdwm8VaUMU

            Auvergne la Belle :)

        yvo-margot 2015/04/08 16:05:42

            Lecz od tych na hulajnogach,
            Jean wolał panny w ostrogach.
            Bo miał on takie cuś,
            Że lubił, jak go bóść -
            Tak to się znał na sex modach.

        paradox-57 2015/04/08 17:03:49

            Aanne
            Chyba przedwczoraj obejrzałem ten film w telewizorze.

            Ju-li
            Fajny ten wózeczek, ale chyba dosyć niewygodny pod siedzenie. Nawet gdyby zdjąć koszyczek. Jedyne co mogłoby mnie nakłonić do skorzystania z niego to któraś z naszych studentek w charakterze rikszarki. Ale to mogłoby być podciągnięte pod nadużycie, albo wręcz nawet molestowanie.
            Sufit gdzieś na wysokości 3,5 metra i to po odjęciu przestrzeni nad częścią podwieszaną. I rozrzutni jesteśmy. Oświetlenie na korytarzach działa nieustannie, dzień i noc. Bo ktoś nie umi w BMS-ie ustawić tego co potrzeba. Ale za to mamy nowocześnie w polu i zagrodzie. Kamery na każdym korytarzu na zakrętach. Kamery wokół budynku. Komuś na początku przyszło do głowy, żeby kamery umieścić w każdym boksie końskim, krowim, psim i kocim. Takie kwitłoby podglądactwo. Na szczęście postanowiono zwierzynie oszczędzić stresu związanego z nieustanną inwigilacją.
            Kolejne wynalazki będę dawkował, bo z nadmiaru szczęścia przyszłoby mi się chyba ocielić.

        jerg2 2015/04/08 17:30:11

            Gdy taka jedna Estera
            skoczyła nań jak pantera,
            to Jean zrozumiał w mig,
            że choć sam on jest byk,
            będzie bezradny już teraz.

        aaannemarie 2015/04/08 18:00:42

            Zrozpaczony czynem Estery
            pogrążył się w nurtach Elstery,
            jednak dęba stanęły mu mokre już włoski,
            gdy do głowy przyszedł książę Poniatowski.
            Rzekł tedy: "Jean, nie bądź durniem!"
            i wyczłapał z wody z czołem chmurnym.

        aaannemarie 2015/04/08 18:06:40

            Zawsze jednaki z tego morał
            choćbyś nie wiem jak orał,
            gdy trafisz na ostrą kobitę,
            nie bądź chopie w ciemię bity,
            bez jej wiedzy i woli
            wiej po kryjomu z niewoli!

        aaannemarie 2015/04/08 18:16:45

            Ani Estera, ani Marianna,
            ani żadna inna panna,
            nie pozbawiaj się radości,
            nie trać, Mężczyzno, wolności!

        ju-li1 2015/04/08 18:17:27

            Annemarie, z okazji dopiero co obchodzonych Urodzin, z najserdeczniejszymi życzeniami:
            www.youtube.com/watch?v=y-Qp2IpE5kg

        aaannemarie 2015/04/08 18:19:51

            Femmina to zdradliwe zwierzę,
            każdą radość Ci odbierze,
            zakuje Cię w małżeńskie dyby
            i będziesz miał życie na niby!

        aaannemarie 2015/04/08 18:25:31

            Juli,
            lekkie, zwiewne, z humorem, bardzo dziękuję, słucham dalej :)

        ju-li1 2015/04/08 18:31:38

            Anne, byłam w Wiedniu na ich koncercie, kupiłam też płytę. Świetni są!
            Emily Bowman, skrzypce
            Elena Cheah, wiolonczela
            Christoph Israel, fortepian i aranżacja

        aaannemarie 2015/04/08 18:46:16

            Tak świetni są. Szukam o nich czegoś w sieci, ale na hasło "Trio Grand Cru" wyskakują strony francuskich winiarzy :)

        ju-li1 2015/04/08 18:59:05

            www.facebook.com/pages/Trio-Grand-Cru/147668322037868
            Są na FB. Jeżeli masz tam konto (ja nie mam), to znajdziesz tam pewnie jakieś informacje

        yvo-margot 2015/04/08 19:01:05

            Krzyknęła ze złością Estera:
            Jam cię miała za fest ogiera
            A nie za wałacha
            Co jeno się stracha
            I wdzięki me nędznie odpiera!

        aaannemarie 2015/04/08 19:39:10

            Kuku, Kryklu, jak tam życie? dalej ciężko?

        jerg2 2015/04/08 19:54:57

            Padł przed Esterą na kolana
            Jean i wyjęczał: E. kochana:
            przed tobą była Szwedka
            i do tego atletka;
            nie zdzierży już ta otomana.

        aaannemarie 2015/04/08 20:08:47

            Czemu on pada na kolana? Jergu? Miał salwować się ucieczką? co za chaos w scenariuszu!

        aaannemarie 2015/04/08 20:09:23

            Juli, dzięki, już zaglądam :)

        aaannemarie 2015/04/08 20:12:42

            Juli,
            to strona generowana automatycznie, bez żadnej treści, wiele jest takich, szkoda. Dziękuję, gdzieś ich znajdę :)

        jerg2 2015/04/08 20:25:26

            Gdy Estera z buzią w podkówkę
            do ręki wzięła dubeltówkę,
            wystarczyła mu chwila,
            by przez okno dać dyla;
            wolał trafić na urazówkę.

        aaannemarie 2015/04/08 20:38:35

            Tak jest, Jerg, bardzo dobrze!
            Ostatnie wspólne chwile Estery i Jeana zostały utrwalone telefonem komórkowym przez syna sąsiadów. Nadwrażliwcy -powstrzymać się.

            image.toutlecine.com/photos/l/e/s/les-sorcieres-de-zugarramurdi-las-brujas-de-zugarramurdi-witching-bitching-2013-13-g.jpg

        jerg2 2015/04/08 20:46:39

            Estera była nieco nadpobudliwa, ale trzymała w domu apteczkę.

        piesares11 2015/04/09 07:06:15

            Slyszeliscie o cyberataku na TV5Monde?
            Dzisiaj wczesnie rano zamiast programu stacji zostala wyswietlona czarna plansza "Cybercaliphat" z ich haslami.

        piesares11 2015/04/09 07:13:59

            Wlasnie mowia, ze trwalo to od godziny 22 wczoraj wieczorem do 6:17 dzisiaj rano; oprocz tego dzihadysci publikuja co chca na FB.

        piesares11 2015/04/09 07:41:48

            ...TV5Monde jest odbierana w przeszlo 200 krajach... "Cybercaliphate" poradzil sobie ze wszystkimi zabezpieczeniami przed cyberatakami...

        aaannemarie 2015/04/09 11:34:39

            Dzień dobry,
            Tak, słyszałam o cyberataku. TV5 Monde oglądam, od kiedy jest dostępna. Nasze media nie nadają tej informacji większego znaczenia, miętoli się Smoleńsk.
            Wydaje się, że świat zmierza ku skomplikowanej wojnie, w której, jak to zwykle bywa, najmniej ważne będzie, kto zaczął. W Europie zach. zwykli ludzie zaczynają doceniać zagrożenie, powoli podnosi się pomruk "zróbcie coś z tym". U nas pali się fajkę na przypiecku i zajmuje dość komiczną i w ogóle nie merytoryczną "kampanią" prezydencką.

        piesares11 2015/04/09 12:47:29

            annemarie,
            Trzeba pilnowac swoich komputerow, aktualizowac antywirusy i inne zabezpieczenia, nie wchodzic na podejrzane strony, etc. Do komputerow TV5Monde dzihadysci dostali sie krok po kroku poprzez komputery poszczegolnych pracownikow.
            W Polsce moze sie przydazyc to samo, ale byc moze ze raczej autorstwa specjalistow z Kremla i okolic; jedni i drudzy moga sie zreszta latwo dogadac, albo juz to zrobili.

            Czy znacie te Gramatyke Polskiego? Zeby bylo smieszniej, to napisal ja biolog:
            grzegorj.w.interia.pl/gram/


        aaannemarie 2015/04/09 14:19:06

            Psie Aresie, cyberwojna to jedno, a realna wojna oszołomów żądnych krwi to co innego. Nie wiemy, jak sprawna jest nasza armia, czy jej dowódcy mają na tyle inteligencji by sprostać działaniom nieprzewidzianym. raczej optowałabym za opieszałością umysłową i brakiem wyobraźni, która nie jest mocną stroną narodu (narodów?).
            Czy polityka obecnej bezwzględnej konfrontacji z Rosją na dłuższą metę nam służy? Polityk powinien być zwinny, bystry, elastyczny, zdolny do szybkiej zmiany frontu. Ani przyciężki Bronek, który wygląda, jakby się śpieszył na dziczyznę do Anki, ani ten drugi Duda, ani Kopacz nie rokują.

        paradox-57 2015/04/09 14:24:32

            P.Ares

            No, biolog.

        piesares11 2015/04/09 16:01:48

            annemarie,
            Jest w dzisiejszej GW artykul o sytuacji na Litwie; to juz bezposrednio dotyczy Polski. Rosjanie uzywaja wszystkich klasycznych i cybernetycznych metod, ISIS tez. Jak sobie caly Swiat z tym poradzi, tego nikt nie wie...
            paradox,
            No wlasnie, sa ludzie zdolni do wszystkiego ;)))

        piesares11 2015/04/09 19:24:59

            yvo,
            Niesmokojny

        piesares11 2015/04/09 19:27:14

            ...za szybko sie wyslalo, jeszcze raz:
            yvo,
            Niespokojny jestem, jak sie czujesz?

        aaannemarie 2015/04/09 21:36:20

            Może Yvo jeździła dziś na deskorolce? Lub też wrotkach? Akrobacja rowerowa?

        ju-li1 2015/04/09 21:39:28

            Anne, Yvo leczy rozbitą buzię i ani jej w głowie sportowe wyczyny. Też jestem niespokojna...

        yvo-margot 2015/04/09 21:56:09

            Drodzy moi, jutro będzie lepiej :) Rozmyślam sobie nad wczorajszym tekstem Piesaresa (08 :07) o rajskich ptakach - może dlatego, że tuż przed upadkiem zdążyłam sobie pomyśleć: to już koniec? Tak szybko? Tak łatwo? I widocznie raj mi pisany, skoro te kolorowe ptaki siedzą mi w głowie. Ale zawsze mi się wydawało (może niesłusznie), że w raju jest raczej aseksualnie. Więc czy rajskie ptaki w prawdziwym raju też tak stroszą piórka i odgrywają cały ten ziemski cyrk ?
            (Tak sobie bajdurzę... wybaczcie).

        piesares11 2015/04/09 22:24:03

            yvo,
            Uff, to dobrze :)
            Masz jeszcze ze 2-3 najgorsze dni przed soba, a potem zacznie sie poprawiac :)
            Kazdy, nawet najdrobniejszy wypadek jest wstrzasem fizycznym i psychicznym i trzeba paru tygodni, zeby dojsc do rownowagi.
            Co do raju, to pewnosci nie mam, ale wydaje mi sie, ze tam jest tak, zeby wszyscy byli zadowoleni. Technicznie rzecz biorac mysle, ze to jest do zrobienia ;)))
            Dobranoc :)

        aaannemarie 2015/04/09 22:28:02

            Napisałam się obficie na temat raju, aniołów i seksu i wszystko mi licho wzięło. Nie lubię pisać na telefonie. Trudno. Zdrowiej Yvo!

        jerg2 2015/04/09 22:56:29

            Och, ja też się cieszę; Yvo - musisz być w formie; wszyscy musicie - wiosna idzie.
            Aaannemarie, seks i anioły? Proszę powtórz; mniejsza o raj.

        piesares11 2015/04/10 07:03:59

            Od samego rana: Christophe Barbier w iTELE o prawdopodobienstwie cyberataku na elektrownie atomowe, wieze kontroli na lotniskach, etc. Nie bedzie wiadomo, jakie sa mozliwosci obrony, bo nie bedzie informacji o zatrudnianiu - niezbednym - hakerow.

        piesares11 2015/04/10 09:03:41

            Red. Olejnik w GW cos o "naszym polskim tumiwisizmie". Wara jej od mojego czegokolwiek, i innym tez. Nie ma "nasze", bo kazdy ma swoje wlasne to, czy owo. I niech sie nie podpiera chwytliwa, bo prymitywna kalka narodowosciowa. Niech sobie swoje analizy przeprowadza na sobie samej i niech mowi, ze ONA ma "tumiwisizm" i co tam jeszcze moze miec. Korzysc bylaby natychmiastowa: niewielu byloby chetnych do sluchania/czytania roztrzasan zurnalistki drepczacej w kregu wlasnej niewydolnosci umyslowej, potecjalnie zakaznej.

        piesares11 2015/04/10 09:30:34

            annemarie,
            Przylaczam sie do prosby jerga o sex i anioly - pilnie potrzebuje dla rownowagi z red. Olejnik ;)))

        aaannemarie 2015/04/10 14:37:37

            Idźcie lepiej Chłopaki pobiegać, pogoda cudna, ja nie przy kompie, piątek straszny :)

        piesares11 2015/04/10 15:24:28

            annemarie,
            No tak, apetytu narobic, a potem na spacer wyslac ;)))
            Ale poslucham rady, bo tu pogoda tez nadzwyczajna, a tydzien do latwych nie nalezal :)

        yvo-margot 2015/04/10 22:25:56

            Trwają obchody...

            Pewien Jarosław z Warszawy
            Po trupach chciał dojść do sławy.
            A wszystko dlatego,
            Że miał za małego -
            To znane od Freuda są sprawy.

        piesares11 2015/04/10 23:22:22

            yvo,
            Jak sie czujesz?

            Pod wywiadem z bratem Arama Rybickiego:
            trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,17727270,Miroslaw_Rybicki___Moj_brat_zginal_bez_sensu_.html?piano_t=1
            jest komentarz, mer-llink do: jarsza, ktory wydaje mi sie wart przeczytania (caly komentarz wkleilem przez pomylke w poprzednim saloniku).

        ju-li1 2015/04/10 23:32:14

            Rzeczywiście bardzo ciekawy komentarz. Warto wrócić do poprzedniego salonu i go przeczytać.
            Yvo, jak Cię wena tak dopadła, to znaczy, że zdrowiejesz :)

        yvo-margot 2015/04/10 23:53:07

            Wychodzę na prostą :)) (och, jaka ja teraz będę grzeczna i ostrożna!). Komentarz rzeczywiście ciekawy, ale skąd takie dokładne dane statystyczne, szczególnie jeśli chodzi o "25-30% społecznych neurotyków, gotowych zapalić się do każdej bredni"? Czy statystycy dysponują narzędziami pozwalającymi wykryć taki typ neurozy ?

        aaannemarie 2015/04/10 23:53:51

            A Kryklu?

        jerg2 2015/04/11 00:22:48

            Z Kryklu rozmawiałem dziś wieczorem, mam nadzieję, że jutro się tu zaloguje :)

        jerg2 2015/04/11 00:33:46

            Nie skorzysta nic z Freuda
            seksualny niedojda,
            bo on nawet przy Freudzie
            do finiszu nie dojdzie.

        piesares11 2015/04/11 08:13:24

            jerg,
            On sie chyba nigdy nawet nie zblizyl do startu ;)
            yvo,
            Wydaje mi sie, ze o takie dane statystyczne nie jest trudno, mysle ze pochodza przede wszystkim z wyborow - np. w niedawnych wyborach departamentalnych we Francji w 1. turze bylo 25,19 % glosow na Front National. FN jest ciagle na krzywej rosnacej, z Marine Le Pen i jej kuzynka, Marion Marechal Le Pen, ktorych popularnosc konsekwentnie rosnie; a bezrobocie nie spada. To, ze FN jest finansowany przez Moskwe dla tych 25 % jest kwestia nie istniejaca - tak jak dla wyborcow PiS-u nie istnieje problem SKOK-ow, ani zaden inny.

        piesares11 2015/04/11 09:34:15

            Na marginesie wczorajszego dnia, widze to tak: w systemie demokratycznym znikniecie (smiertelne, czy inne) urzednika panstwowego jest nieistotne; system zastepuje go automatycznie nastepnym. To, ze urzednik jest czlowiekiem, "osoba ludzka", czlonkiem rodziny, czy czym tam, to nie jest sprawa wagi panstwowej. Smierc Kennedy'ego walkowana jest do tej pory dla zarobku przez rozne walki i wchlaniana przez inne, ale nie przez struktury panstwowe. Z Kaczynskim (+ malzonka) fala opada i za jakis czas bedzie ledwie chlupotala. Wypadkow lotniczych od momentu tamtej kraksy bylo duzo, i na wieksza skale. Kazdy z nich pokazywal njrozniejsze niedociagniecia techniczne i proceduralne - do skorygowania.

        yvo-margot 2015/04/11 10:16:15

            Zbliżał się Jarek do startu
            Ale coś nie miał gość fartu:
            O tej zła poszła fama,
            Tamtej nie chciała mama -
            Każdemu by zbrakło hartu.

        ju-li1 2015/04/11 11:58:17

            Tekst wart przeczytania i dyskusji.
            Drodzy agnostycy i ateiści, niech Was nie wystraszy tytuł!
            wyborcza.pl/magazyn/1,144508,17733065,Jezu__ufam_tobie____bo_nie_ufam_nikomu.html

        jerg2 2015/04/11 12:48:06

            Już miał jedną na oku,
            już się prężył do skoku,
            lecz zostawił ją w szoku,
            bo coś pękło mu w kroku.

            Rzekła doń więc - ty ćwoku;
            pewnie masz coś na boku;
możeś ty po wyroku;
dość mam twego widoku.

            Ciągle łazisz w szlafroku
            nienażarty tłumoku,
            a masz tyle uroku,
co zwiędnięty już brokuł.

            Nędzny ty gonokoku
            wleźć zamierzasz na cokół?
            Śmieją z ciebie się wokół,
            boś jak pingwin w Maroku.

           

           

        ju-li1 2015/04/11 13:40:16

            Jerg, jak to się dzieje, że ten gonokok ma 12 milionów wielbicieli i wielbicielek, którzy widzą w nim mesjasza? Mój rozum tego nie ogarnia.

        piesares11 2015/04/11 14:14:28

            juli,
            A gdzie tu problem? Najrozniejsze gady, plazy, bydleta tudziez ich krzyzowki oraz smoki i monstra byly, sa i zapewne beda czczona, a Kaczynski mialby nie byc? Ze zebow nie ma? A lepiej by bylo, gdyby mial? ;)))

        jerg2 2015/04/11 14:49:46

            Juli, takie czasy i tacy mesjasze. Graniczymy z sąsiadem, u którego wygląda to jeszcze gorzej; ogłupienie szacowane w procentach jest dużo większe - nie tylko w milionach. O islamie nawet nie warto wspominać.

            Opowiadanie "Jachid i Jechida", o którym wspomniałaś, ma dla mnie kolor księżycowej nocy, jak sen. Sen Jechidy natomiast przeciwnie - jak dzisiejszy, słoneczny dzień, z nieśmiało wyłażącymi cebulowymi i odżywającą trawą.

        yvo-margot 2015/04/11 15:27:02

            Zapłakał Jarosław z cicha,
            Że piękna płeć taka licha
            I nie wie przeciętna Polka,
            Jak trudno wykopać Bolka
            Lub dowieść, że w żyłach Tuska
            Nie polska krew, lecz kartuska.
            (A przez to patriotów wielu
            Zginęło w obłoku z helu).

        piesares11 2015/04/11 16:36:47

            Rozmowa z Jurijem Szuchewyczem, synem naczelnego dowódcy UPA:
            www.rp.pl/artykul/1192356.html

        piesares11 2015/04/11 16:53:57

            Ukraiński parlament przyjął w czwartek pakiet ustaw, w tym taką, która zrównuje komunizm z nazizmem:
            wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjskie-msz-nowe-ustawy-kijowa-prowadza-do-rozbicia-spoleczenstwa/8he7cy

        aaannemarie 2015/04/11 22:20:27

            Tak, Psie Aresie, dużo się o tym gada w Europie, podczytałam dyskusję Włochów pod ich gazetami, część stawia znak równości między -izmami, inni uważają, że nazizm gorszy. Punkt widzenia zależy od siedzenia, Włosi ucierpieli z powodu durnego sojuszu z Hitlerem, natomiast wielu polityków za młodu bylo w partii komunistycznej i to normalne.

        aaannemarie 2015/04/12 08:27:29

            Maraton w Paryżu, P. Aresie, biegniesz?

        piesares11 2015/04/12 08:40:23

            annemarie,
            W maratonie nie biegne, pospacerujemy sobie spokojnie gdzies w ekosystemie :)

        piesares11 2015/04/12 22:17:25

            Wiosna, ruch w przyrodzie, ptaki sie krzataja:
            www.youtube.com/watch?v=VEfPhW8cIRI

        ju-li1 2015/04/12 22:23:41

            Masz dobry gust, Piesares!

        piesares11 2015/04/13 05:54:08

            Dzieki Juli, milo uslyszec komplement :)

        piesares11 2015/04/13 11:58:06

            Paradox,
            Kumpel z pracy jak zywy: grzywka, spojrzenie, umaszczenie....
            To z takich befsztyki sie robi?
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e4/Vache_limousine_race_bovine.jpg

        jael53 2015/04/13 15:02:14

            Dawno tu nie zaglądałam; Juli, Kłocz mnie nie wystraszył - ani tytułem, ani tym, ze pyskaty był, odkąd pamiętam. Przeczytałam w niedzielę; i zamyśliłam się, że przecież niedobrze dzieje się tam, gdzie Kłocz wykłada. Wiele uznania miałam zawsze dla Karola Tarnowskiego; za człowieka rozumnego - z młodszych - miałam Jarosława Jagiełłę. Kiedy widzę, że publikują w tych samych miejscach, co Dariusz Oko, jest mi jakoś tak niewyraźnie. I zastanawiam się, czy Jan andrzej Kłoczowski nie jest aby z ostatnich Mohikan racjonalności wśród uczonych polskich katolików.

        ju-li1 2015/04/13 17:52:33

            Jael, na pewno nie ostatni Mohikanin. Młodzi Mohikanie podnoszą głowy, mają dość betonowej "hierokracji" - to słowo wymyślił Jerg, jest świetne!
            Jestem dobrej myśli :)

        paradox-57 2015/04/13 18:04:37

            Wiosenne porządki. Chciałbym ostrzec, bo nigdy nie wiadomo, co człowiek z kątów wymiecie.

            picasaweb.google.com/116310015148736175503/April132015?authkey=Gv1sRgCMCeuo6fur7wlAE

            P.Ares
            U nas raczej więcej mlecznych, czyli H-F. Czarno-białe.
            Jesteśmy po PACE. Jakoś przeszło, chociaż wzmożenie wśród niektórych było okropne. I nadęcie. Podobno wyszło znakomicie, ale zobaczy się, jak przyjdą kwity. Wtedy się okaże jak było naprawdę. Wreszcie będzie można zabrać się za to, co bardziej sensowne. Czyli szukanie kolejnych usterek, rozpakowywanie sprzętu i instalacja.

            Dziś chociaż jeden pozytyw. Prezydent ratyfikował konwencję.

        jerg2 2015/04/13 19:01:52

            Juli, nie wymyśliłem słowa "hierokracja".
            Można powiedzieć, że "twórczo zastosowałem" :)

        ju-li1 2015/04/13 19:12:23

            Jerg
            No tak, prawda, sprawdziłam w Wiki, jest.
            A ja go nie znałam. Dziwne, wydawało mi się, że jestem obeznana z językami, nawet starogreckim ;)
            Czasem i Juli musi zaliczyć wpadkę!
            A kiedy Twoje twórcze zastosowanie znajdzie się na blogu?

        jerg2 2015/04/13 19:58:51

            Juli, zawsze jakaś przeciwność losu się znajduje; nie śmiem nazywać jej siłą wyższą - raczej własnym nieuporządkowaniem. Staram się, staram :)

        piesares11 2015/04/13 20:31:29

            paradox,
            Ulzylo mi ;)))

        ju-li1 2015/04/13 20:42:57

            Ależ Jerg, jak najbardziej siła wyższa! Nie zwalaj wszystkiego na siebie... :)

        piesares11 2015/04/13 21:28:44

            Na dzisiejszy wieczor troche USA:
            www.youtube.com/watch?v=FS9mMjdlQ-s
            :)

        yvo-margot 2015/04/14 14:52:05

            Piesares zastrajkował i nie zrobił codziennej prasówki... Może to i dobrze, bo do dobrego człowiek się łatwo przyzwyczaja i przestaje doceniać.
            U mnie piękna, letnia wprost pogoda. Mało się jeszcze ruszam z domu, co ma tę zaletę, że nadrabiam zaległości w różnych dziedzinach. I tak, czytając jakiś wywiad z Janem Sową (a propos, ukazała się jego nowa książka "Inna Rzeczpospolita jest możliwa"), odkryłam film dokumentalny "Czekając na sobotę" Ireny i Jerzego Morawskich. Film jest z 2010 roku i być może świetnie go znacie, ale ja osobiście nie przypominam sobie dyskusji na jego temat. Oto obraz Polski, od którego się ucieka, bo zanadto uwiera: zapyziała wieś i lokalna młodzież - bez pracy, bez żadnych perspektyw, dla której jedyną rozrywką jest sobotni klub erotyczny Nokaut. Nie chcę tu za wiele opowiadać, ale jeśli znaleźlibyście 70 minut na obejrzenie filmu, to byłoby o czym pogadać:

            www.youtube.com/watch?v=y9L5SYTogtU

        piesares11 2015/04/14 15:46:59

            yvo,
            Siedze dzisiaj caly dzien przy komputerze, wiec nietrudno cos podrzucic :)
            Ale z drugiej strony przyjemniej jest dialogowac, trialogowac, etc., niz monologowac :))
            Dzisiaj nie mam czasu, bo musze na jutro skonczyc rozne rzeczy, ale obejrze film jak tylko znajde wolna chwile. To, co o nim mowisz przypomnialo mi rozmowe z mlodym Polakiem, ktory pare lat temu przyjechal do Francji zbierac owoce. Wyjezdzal z ulga, czy nawet uciekal, bo jedynym miejscem spotkan we wsi gdzie pracowal, byl przystanek autobusowy - rzadka rzecz, bo we Francji komunikacji autobusowej prawie nie ma, ale tam akurat byl daszek i lawka. Tam sie wieczorem zbieralo troche mlodych ludzi - takich, ktorzy nie uciekli do miasta - i stali (chyba nie stali na trzezwo, ale nie pamietam, czy cos o tym mowil). Bardzo go to przygnebilo.
            Jezeli chodzi o prasowke ;), to dzisiaj jest mowa o konkursie na prezesa ZUS-u, dziwna sprawa:
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,17752141,31_letnia_kandydatka_na_prezesa_ZUS_oblala_egzamin.html#MT

        aaannemarie 2015/04/14 15:51:45

            Aby to jednak był trialog mówię Wam dzień dobry, w przerwie między zajęciami. I do widzenia. :(

        ju-li1 2015/04/14 16:05:36

            Dziwne, przecież była jedyna, która zdała pisemny. Pewnie miała nie zdać :(
            Takie egzaminy powinny być publiczne, żeby uniemożliwić manipulacje.

        piesares11 2015/04/14 16:30:26

            Niestety nawet w USA, juz o Francji nie mowiac, wynik roznych (nie wszystkich) konkursow jest znany zawczasu. To byl najwyrazniej taki wlasnie przypadek:
            wyborcza.biz/biznes/1,100897,17747847,Kalata_w_ZUS__Od_entuzjazmu_do_niepokoju.html#TRrelSST

        piesares11 2015/04/14 18:12:38

            Przypomnialo mi sie nagle (gdzies mi mignelo), ze dziennikarze czesto mowia i pisza o oku cyklonu, co ma oznaczac chyba wszystko, co najgorsze (horror, teror, burze z piorunami i lich wie co, ale nigdy cisze przed burza) :)))
            Zawsze mnie to bawi, bo kazdy, kto czytal w dziecinstwie powiesci Jacka Londona wie, ze w oku cyklonu jest cisza, spokoj i nic sie nie dzieje:
            pl.wikipedia.org/wiki/Oko_cyklonu
            :)))
            A teraz wracam do roboty, bo dostalem e-mail z przypomnieniem o terminie :/

        yvo-margot 2015/04/14 21:19:31

            Piesaresie, w polecanym przeze mnie filmie też jest przystanek PKS-u (czy jak to się dzisiaj nazywa) - tam siedzi wiejska młódź przez cały tydzień, w oczekiwaniu na sobotnią dyskotekę.
            We Francji o tyle inaczej, że chłopstwo (paysannerie) jako klasa już zupełnie zanikło. To dziś warstwa przedsiębiorców rolnych (ok. 3% ogólnej populacji) - wcale nie takich szczęśliwych, skoro statystycznie odnotowuje się w tej kategorii zawodowej jedno samobójstwo co dwa dni.

        piesares11 2015/04/14 21:19:56

            Skonczylem, wyslalem, ZWYCIESTWO!!!
            www.youtube.com/watch?v=AbaNGU1CrXI
            :)))

        ju-li1 2015/04/14 21:35:41

            Kto z Was pamięta Ha-Gę? wyborcza.pl/5,140981,17754065,40_lat_temu_zmarla_wybitna_karykaturzystka_Ha_Ga_.html?i=0

        yvo-margot 2015/04/14 22:04:42

            Juli, dzięki Tobie zjechałam w jakieś bardzo odległe i kompletnie zapomniane pokłady pamięci. Teraz patrzę z rozczuleniem, ale jako dziecko nie lubiłam jej rysunków - wydawały mi się po prostu brzydkie i najczęściej niezrozumiałe.

        ju-li1 2015/04/14 22:09:05

            A jak je teraz odbierasz?

        ju-li1 2015/04/14 22:11:31

            Poza tym, że Cię rozczulają ;)
            Dla mnie świetny komentarz rzeczywistości.
            Ciekawe też, że i dzisiaj aktualny. No, może poza pustymi półkami w sklepie ;)

        yvo-margot 2015/04/14 22:16:58

            Dziś wydaje mi się świetna. I bardzo nowoczesna.
            Śniadanie bez porannej gimnastyki - czy może być coś przyjemniejszego ?

        ju-li1 2015/04/14 22:18:39

            Też zwróciłam uwagę na ten właśnie rysunek. Jaka mądra kobieta! :)

        aaannemarie 2015/04/14 22:29:42

            Prenumerowaliśmy "Szpilki". Ha-Gę znał mój ojciec. Mnie bawiła. Te rysunki były tak rozpoznawalne! Dzięki za przypomnienie, rozczuliłam się.

        yvo-margot 2015/04/14 22:49:54

            Pod koniec lat 60. "Szpilki" opisały, jak to studenci Szkoły Teatralnej udawali żebraków w paru centralnych punktach Warszawy. Chodziło o sprawdzenie, kto zbierze najwięcej pieniędzy. Wygrał facet, który umieścił przed sobą tabliczkę informującą, że stracił pracę przez uczciwość. Najmniej zebrała kobieta, która wypisała taki oto tekst (cytuję z pamięci): "Przyjechałam ja do Warszawy za pracą więc wykorzystał mnie jenżynier i rzucił po zajściu. Proszę o wsparcie na mnie i na moje dzieciątko".

        aaannemarie 2015/04/14 23:02:51

            Słodkie czasy znośnej lekkości bytu, mimo (a może dzięki?) obecności komuny. Lekkości zwiewnej jak Filutek :)

        ju-li1 2015/04/14 23:35:23

            Czytanie "Przekroju" zawsze zaczynałam od Profesora Filutka! :)

        piesares11 2015/04/15 12:43:22

            juli,
            Tez pamietam Ha-Ge, i tez jak przez mgle. Dobrze, ze zostala wowczas doceniona, bo przeciez mogl jej nikt nie zauwazyc.
            yvo,
            Obejrzalem "Czekajac na sobote". Ciekawe, co stalo sie z "tancerka erotyczna". Pamietacie zdjecie afganskiej dziewczynki z okladki National Geographic? Jej nie przydarzylo sie nic dobrego:
            wiadomosci.onet.pl/swiat/afganska-mona-lisa-poslugiwala-sie-falszywymi-dokumentami/fhc3s
            Wyobrazilem sobie, ze nasza "tancerka" zostaje druga Anja Rubik ...
            Pamietam polska wies od czasow dziecinstwa; mialem na studiach kolegow ze wsi. Chlopi posiadajacy kawaleczek ziemi (rodzice kolegi mieli 2 hektary, z ktorych zyla piecioosobowa rodzina; jedyne zrodlo dochodu), jako prywatna inicjatywa nie mieli prawa do ubezpieczen zdrowotnych (mozna znalezc w Google krotki .pdf pd haslem Ubezpieczenie zdrowotne rolników i domowników). Ci, ktorzy nie pili (alkohol to byla i jest plaga, wszedzie, nie tylko w Polsce), pracujac ponad sily i nie dojadajac, wysylali dzieci do szkoly, a nawet na studia (to byl duzy koszt). Teraz na pewno sa wieksze szanse na wydobycie sie z nedzy - materialnej i umyslowej. W zyciu w ogole mowa jest o prawdopodobienstwie, ze cos sie zdarzy - dobrego, czy zlego. Miejmy nadzieje, ze bedzie roslo prawdopodobienstwo dobrych losow ludzi...

        ju-li1 2015/04/15 15:05:13

            Bardzo dobry tekst Magdaleny Środy: wyborcza.pl/1,75968,17755233,Razem__przeciw_przemocy_.html#TRNajCzytSST

        yvo-margot 2015/04/15 15:25:15

            Piesaresie, mnie film zaintrygował, bo - pomimo wszystko - obraz tej młodzieży (często już takiej lekko przechodzonej) wydał mi się zaskakująco pozytywny. Widać, że rodzina jest nadal ostoją (żadnego buntu pokoleniowego), że te niby żuliki z przystanku PKS-u chciałyby mieć normalne życie, czyli m.in. "zarejestrowaną" pracę. Domyślam się, że nie chodzi o pracę na etacie, ale po prostu o pracę legalną. Żadnych pretensji do losu czy do państwa - wiedzą, że mogą liczyć tylko na siebie (czyli na przykład pozbierać puszki po dyskotece i mieć z tego parę groszy). Żadnych oznak rabacji.
            No i coś, co pewno zdziwiłoby duchownych, tak dbających o czystość moralną - żadnej wyraźnej demoralizacji, którą ewentualnie mogłoby sprowadzić uczestnictwo w tych erotycznych orgietkach. Akurat ten brak pruderii wiejskiej społeczności wydaje mi się bardzo cenny; to zresztą nic nowego: kiedyś rolę klubów erotycznych pełniły wiejskie zabawy, gdzie bez większych ceregieli chodziło się w krzaki i świat się jakoś od tego nie kończył.

        piesares11 2015/04/15 16:06:16

            juli,
            Widzialem tytul, ale jeszcze nie czytalem artykulu, musze wlaczyc komputer. Fraciszek o gender tez cos powiedzial...
            yvo,
            Masz racje, ze tam sie wlasciwie nikt nie skarzy (na poczatku pada zdanie, ze o ich wsi wszyscy zapomnieli). Mozna nawet miec nadzieje, ze jakos sobie dadza rade. Ciekawe, czy to jest spojrzenie rezysera (odpowiedni wybor scen i wypowiedzi), czy bohaterzy filmu maja takie nastawienie do zycia - mam ochote powiedziec amerykanskie, wynikajace ze swiadomosci, ze liczyc mozna tylko na siebie. Znam obecnie ludzi ze wsi, ktorzy borykaja sie z najrozniejszymi klopotami, czasem dramatami (np. choroby genetyczne dzieci) i na ogol skarzenie sie nie jest ich pierwszym odruchem. Ale zdarzaja sie pretensje do Tuska, teraz Kopacz, ze niczego nie zrobili (czego, to nie wiadomo). Sa tacy, ktorzy maja rodziny za granica i mowia, ze nigdzie nie jest latwo.
            W kazdym razie podzielam Twoj odbior filmu :)

        jerg2 2015/04/15 21:28:15

            Nie obejrzałem jeszcze "Czekając na sobotę". Doba jest za krótka, ale muszę to zmienić . Podobno czas można rozciągać (wtajemniczeni wiedzą jak), a tymczasem znalazłem coś na temat wychodźstwa szkockiego; skojarzyło mi się to z onegdaj tu poruszanym tematem życiorysu Lermontowa. I Ketling w tle...

            niezwykle.com/nieznana-historia-polsko-szkocka-o-trzydziestu-tysiacach-rodzin-szkockich-ktore-zamieszkaly-w-i-rzeczypospolitej/

        piesares11 2015/04/15 22:24:51

            jerg,
            Szalenie ciekawa historia. Przypomnialo mi to, ze obecny ambasador Polski w Paryzu jest potomkiem francuskich hugenotow.
            A czytaliscie, co pani premier powiedziala biskupom na temat in vitro (z grubsza, ze nie musza uzywac)? :)

        jerg2 2015/04/15 22:27:51

            Nie muszą, ale mogą :)

        ju-li1 2015/04/15 22:37:27

            Czytałam. Pani Kopacz jest bardzo dobrą premier. Chociaż wolałabym słowo "premiera". Ale Yvo by mnie zbeształa ;)

        jerg2 2015/04/15 22:51:33

            Pani Ewa Kopacz jest szefową Rady Ministrów. Wikisłownik dopiero na trzecim miejscu definiuje "szefową" jako żonę szefa :)

            pl.wiktionary.org/wiki/szefowa

        piesares11 2015/04/16 07:04:14

            Dziewiecioletnia dziewczynka zamordowana w Callais wczoraj po poludniu przez jakiegos degenerata, Polaka. Pare miesiecy temu wypuscili go z wiezienia. Porwal dziecko na oczach matki i innych dzieci.

        piesares11 2015/04/16 07:05:41

            ... w Calais.

        piesares11 2015/04/16 07:58:15

            jerg,
            Pani premier(a) jest Prezesem Rady Ministrow.... :))

        ju-li1 2015/04/16 09:02:06

            Słowo "prezes" od 2003 roku źle mi się kojarzy ;)

        piesares11 2015/04/16 10:23:18

            juli,
            No wlasnie, same problemy ;)
            Ja tamtego prezesa pisze mala litera, jezeli juz w ogole :)
            We wszystkich wiadomosciach mowia o tym zboju-Polaku z Calais...

        ju-li1 2015/04/16 10:34:28

            Ares, to straszne, ale akurat narodowość zbrodniarza nie ma tu nic do rzeczy. A media pewnie to właśnie podkreślają... :(

        ju-li1 2015/04/16 10:34:50

            Jest nadzieja!
            natemat.pl/139785,zbigniew-ziobro-w-koncu-stanie-przed-trybunalem-stanu-bedzie-rekomendacja-komisji-dla-sejmu

        piesares11 2015/04/16 10:43:48

            juli,
            Nawet nie to, ze podkreslaja, ale ciagle pada slowo "Polak". Trudno zreszta, zeby bylo inaczej.
            Ziobrze zycze tego samego, co temu bandycie.
            Na sprawe z Z. pani premier(a) musiala miec wplyw...

        ju-li1 2015/04/16 10:48:17

            Kaczyński też może załapie się na proces. Bardzo na to liczę.
            "W przypadku ewentualnego negatywnego orzecznictwa TS Ziobro i Kaczyński mogą m.in. zostać objęci zakazem sprawowania ważnych państwowych funkcji oraz stracić prawa wyborcze." Cytat z "na temat".

        piesares11 2015/04/16 11:41:57

            juli,
            Wlasnie to przeczytalem i mam nadzieje, ze do tego dojdzie.

        piesares11 2015/04/16 13:58:57

            Oko jedzie na Antarktyde:
            krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,17761364,Ks__Oko_organizuje_dla_lekarzy_pielgrzymke_na_Antarktyde.html
            chrzcic foki (bo pingwiny juz ochrzczone):
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,6782
            :)))

        ju-li1 2015/04/16 15:16:04

            Ciekawostka:
            krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,17761364,Ks__Oko_organizuje_dla_lekarzy_pielgrzymke_na_Antarktyde.html

        ju-li1 2015/04/16 15:18:05

            Ojej, Piesares, przeczytałam zalinkowany przez Ciebie tekst i poleciłam go ponownie. Skleroza!

        piesares11 2015/04/16 15:34:56

            juli,
            Tekst na to zasluguje ;)))
            Moze Oko nie wroci ? :)))

        jerg2 2015/04/16 15:40:10

            Jako "automat spamujący" musiałem swoje odczekać; a może to cenzura?

            Rzekła pingwinia dziewczynka
            do pingwiniego chłopczyka:
            "Ach, jakaż leci mi ślinka
            na twego batonika...

            Szkoda, że tu nie Afryka;
            zimno i w brzuszku mi burczy;
            on ci zupełnie zanika,
            zaraz już całkiem się skurczy!

            Ksiądz Oko tu się wybiera,
            by stawić czoła ohydzie;
            mówi, że ścigać gendera
            będzie na Antarktydzie,

            chociaż my to nie Muminki
            podejrzane genderowo,
            jeno nielotne ptaszynki
            rozmnażające się płciowo.

            Kiedy więc ten fideista
            upierdliwy jak zaraza,
            stwierdzi, żeś siła nieczysta,
            to musisz mu go pokazać!"


        ju-li1 2015/04/16 15:42:37

            :)))

        yvo-margot 2015/04/16 22:26:30

            Rzecze Oko do pielgrzymów:
            Cel nasz - zbawienie pingwinów!
            Więc precz geje ze stada,
            Mnie być jak Torquemada,
            Zaraza z tych sukinsynów!

        piesares11 2015/04/16 22:47:21

            Cos tak czuje, ze bedzie mi sie dzisiaj snil krzepki pingwin zapladniajacy Oko :)))

        jerg2 2015/04/17 02:10:36

            Ach, jacyż byli cisi
            ci średniowieczni mnisi...
            Nawet ten Torquemada,
            który tak często biadał
            nad nadmiarem kacerzy,
            nigdy by nie uwierzył,
            że będzie kiedyś człowiek
            w polskim mieście Krakowie;
            ksiądz, duszpasterz medyków,
            nie mający w nawyku
            odrobiny pokory
            (gdyż przeszłości upiory
            inkwizycja i stosy
            to nic); on albatrosy
            wieloryby, pingwiny
            z lodowatej krainy
            nawracać ma ochotę
            za określoną kwotę.
            Tu się na usta ciśnie:
            a niech go pingwin świśnie!

        piesares11 2015/04/17 07:39:35

            jerg,
            ...niech go pingwin (swisnie) wprowadzam do slownika :)))

        yvo-margot 2015/04/17 11:18:55

            Dumają wnuki Pik-Poka
            Nad karą dla księdza Oka.
            Wyrok brzmi dość surowo:
            Odgryźć mu to i owo
            W tym miejscu, gdzie on ma kroka.

        aaannemarie 2015/04/17 11:32:46

            Dzień dobry,
            Wcinam się w poezję z przyziemną polityką. Zadałam sobie ból i wysłuchałam w radio wywiadu z Korwinem. To facet chorujący na teorie spiskowe, zupełnie odrealniony i pozbawiony empatii. Gada jak katapultowany z XVII wieku. Wiedziałam, że jest źle, lecz nie wiedziałam, że aż tak.

        yvo-margot 2015/04/17 12:32:30

            Annemarie, mało się chyba zmieniło od czasów, kiedy Piłsudski pisał (o posłach, ale to dziś można rozszerzyć na inne kręgi):

            "... w tej atmosferze "moral insanity" słabe głowy tak przesiąkają swoją niczym nie usprawiedliwioną wielkością, że staje się dość niemożliwym obcowanie z takimi ludźmi..."

            "W sposobie zachowania się wychowanych w "moral insanity" panów jest coś tak bezczelnego i tak ściemniałego pod względem umysłu, gdyż nawet idiotyzm jest bezkarny - a nieszczęsna Polska i to szanować musi..."

            "Nigdy nie zapomnę określenia jednego z najinteligentniejszych naszych ministrów, że po rozmowie musowej dla niego z panami posłami ma on wrażenie, że wyszedł z menażerii, zapełnionej złośliwymi małpami, załatwiającymi wszystkie swoje potrzeby publicznie i nie starającymi się wcale być podobnymi do ludzi..."

        ju-li1 2015/04/17 12:33:51

            Szaleńców nie brak. Zdumiewa mnie tylko, że ktoś na niego głosuje. I to "ktoś" w liczbie mnogiej! Czy jest jakieś wytłumaczenie tego zjawiska? Społeczna paranoja???

        piesares11 2015/04/17 13:31:02

            juli,
            Kazda potwora ma swego amatora...
            annemarie,
            Szczesliwie nie slyszalem tego bydlecia.
            yvo,
            Dzieki za poezje :)))) i za przypomnienie Pilsudskiego :)

        jerg2 2015/04/17 15:19:34

            Co będzie, jak mu się to utnie
            bezpowrotnie i absolutnie?
            Nie uczyni się z niego
            przecież Farinellego...
            Po cóż dręczyć tak Oko okrutnie?

        yvo-margot 2015/04/17 16:43:56

            Jerg, Twoja prośba o ułaskawienie wpłynęła zbyt późno :

            W prasie jest już depesza nuncjusza,
            Że tłum wiernych na Wawel wyrusza
            By nazwać dzielne mędrały
            Co padły na polu chwały
            Relikwiami świętego Dariusza.

        jerg2 2015/04/17 18:39:44

            Widzę już w każdą miesięcznicę,
            manifestującą prawicę...
            Ksiądz Oko cienko śpiewa,
            tłum częściowo omdlewa,
            a w szczególności półdziewice.

        piesares11 2015/04/17 21:21:40

            yvo, jerg,
            Zebyscie nie wykrakali :)))

        jerg2 2015/04/17 21:48:13

            Juli, znalezione w sieci. W Tobie nadzieja.

            "Potrafi ktos to rozwiazac?

            Albert i Bernard właśnie zaprzyjaźnili się z Cheryl i chcą się dowiedzieć, kiedy ma urodziny. Cheryl podała im listę dziesięciu możliwych dat:

            15 maja, 16 maja, 19 maja
            17 czerwca, 18 czerwca
            14 lipca, 16 lipca
            14 sierpnia, 15 sierpnia, 17 sierpnia

            Następnie Cheryl podała Albertowi rzeczywisty miesiąc, a Bernardowi dzień swoich urodzin.

            Albert: Nie wiem, kiedy są urodziny Cheryl, ale wiem, że Bernard też tego nie wie.
            Bernard: Na początku nie wiedziałem, kiedy są urodziny Cheryl, ale teraz już wiem.
            Albert: W takim razie ja też znam datę urodzin Cheryl.
            Kiedy urodzila sie Cheryl?"

        piesares11 2015/04/17 22:23:33

            jerg,
            Wyszlo mi, ze dziadek Cheryl urodzil sie 27. lutego 1854 roku, ale Cheryl to nie wiem ;)))
            juli,
            Na pomoc :)))

        ju-li1 2015/04/17 22:34:18

            Jerg, zajmę się tym jutro, właśnie wróciłam z chóru, mam jeszcze coś do zrobienia i spać. A może ktoś mnie ubiegnie? :)
            Dobranoc.

        jerg2 2015/04/17 23:09:51

            Najprościej by było, gdyby Albert i Bernard uzupełnili wzajemnie swoją wiedzę na temat Cheryl .
            Piesaresie, dziadek Cheryl urodził się prawdopodobnie w New Jersey, a do pracy jechał tramwajem 43 minuty. Tak mi wyszło z dokładnej analizy tych dat, ale w dalszym ciągu nie znam daty urodzin Cheryl.

        piesares11 2015/04/18 07:48:01

            jerg,
            Tez mysle, ze sie chlopaki daja za nos wodzic i ze ona ma z 10 lat wiecej, niz im sie wydaje :)))

        ju-li1 2015/04/18 08:35:00

            Z samego rana na czczo: 16. lipca!

        ju-li1 2015/04/18 10:05:58

            No, już po śniadanku, mogę wyjaśniać.
            Zagadka piękna! Nie wymaga żadnej znajomości matematyki. Wystarczy uważnie słuchać, co panowie mówią i wyciągać logiczne wnioski. W sam raz dla humanistów, których tu jest wiekszość.
            Więc wstrzymam się jeszcze z rozwiazaniem, może ktoś pokusi się o samodzielne.
            Trochę szkoda, że podałam odpowiedź - diabeł mnie chyba podkusił ;)
            Ale ona nie podaje drogi rozumowania, więc Wam w zabawie nie przeszkodzi.
            Zagadkę skopiowałam i wyślę zaraz mojej córce, która też lubi takie zabawy. Tę o Karin i Joe dostałam od niej i się z Wami podzieliłam :)
            Wesołej zabawy!

        ju-li1 2015/04/18 10:08:14

            Ło matko, widzę, że użyłam trzy razy pod rząd słowo "zabawa". Co by na to powiedział psycholog?

        aaannemarie 2015/04/18 11:04:01

            Juli kochana,
            to, że ktoś słabuje z matmy, nie oznacza od razu, że jest humanistą :)

        ju-li1 2015/04/18 13:08:38

            Anne, przecież mówię, że zagadka jest (także) dla słabujących z matmy, bo matmy w niej nie ma! :)

        jerg2 2015/04/18 13:11:53
 Juli, mnie wyszło, że Cheryl urodziła się 16 maja. Jej rodzice, John i Mary, poznali się na wiejskiej zabawie16 sierpnia. John miał na oku Mary już wcześniej, był jednak dosyć nieśmiałym, trochę zakompleksionym chłopakiem, głównie z powodu niewielkiego wzrostu i straszliwie rudej czupryny. Mary natomiast, zawsze pełna werwy, wesoła, chociaż o przeciętnej anglosaskiej urodzie, obracała się stale w towarzystwie kilkorga, równie energicznych jak ona, rówieśników.


Sierpień onego dziwnego roku był miesiącem wyjątkowo burzliwym, niespokojnym - nawałnice zdarzały się właściwie co drugi dzień. Starzy ludzie, imigranci z Polski, mówili, że pewnego dnia narodzi się dziecko, płci żeńskiej, naznaczone przez Boga wielką charyzmą, mające nawet moc okiełznywania żywiołów, które wyraźnie zagrażały interesom farmerów. Nie wierzono im i wyśmiewano, a przecież w ich kraju wierzono głęboko w moc przeczuć, dominującą często nad szkiełkiem i okiem. Nawet pomoc władz stanowych nie mogła zrekompensować strat związanych z wyjątkowo niskimi od dwóch lat zbiorami pszenicy w hrabstwie.


Mary była czegoś smutna tego sierpniowego wieczoru - miała przeczucie oczekującej ją niezwykłości. Nie reagowała na banalne żarty banalnego towarzystwa i było jej coraz smutniej. Inaczej patrzyła na zieleń - normalnie przyszarzałą i zdechlakowatą - teraz pełną tajemniczych odcieni. Powietrze pachniało dziką miętą i różami (w końcu nazwa miasta - Roseville - nie wzięła się znikąd), być może wróżyło to kolejną nawałnicę.
Rzeczywiście, wkrótce zaczęło się zbierać na burzę, towarzystwo się rozpierzchło, a Mary odrzucając ofertę zabrania się z innymi do miasteczka, postanowiła przeczekać deszcz w pobliskiej opuszczonej szopie. Nie tylko ona wpadła na ten pomysł - był tam jeszcze ktoś - John od kilku minut siedział zamyślony na stercie rupieci, marząc właśnie o Mary...


Obydwoje byli zmieszani tym niespodziewanym spotkaniem. Niezwykłość sytuacji wydawała się Mary jeszcze bardziej uderzająca...
Po kilku słowach rozmowy nawiązała się między nimi wyjątkowa więź; więź coraz silniejsza i silniejsza, jak solidne, skręcone liny walające się w kącie szopy, używane kiedyś przy starych rolniczych urządzeniach. John mimo swej chuderlawej postury i rudych włosów, lekko sepleniący - był już dla znudzonej bananową młodzieżą Mary - królewiczem z bajki.
Mówił pięknie, chociaż rozumiała tylko co drugie słowo, gdyż przejęty John mówił trochę bez ładu i składu, do tego sepleniąc. To im jednak nie przeszkadzało, i po dziewięciu miesiącach narodziła się Cheryl Rose.


John zaczął jeździć do niedalekiego Bedford na sesje do logopedy, ponieważ Mary nie mogła go wyręczać w kontaktach ze światem, a i sąsiedzi nieco się podśmiewali z takiego chłopa. Dla Mary mąż był jednak w dalszym ciągu królewiczem z bajki, mimo swojej nieporadności życiowej (Mary miała na szczęście bogatych rodziców - z bocznej linii Rockefellerów), a do tego uwielbiała patrzeć na jego pełną miedzianych odblasków czuprynę, zwłaszcza gdy nad Roseville zachodziło słońce.


Słońce wyraźnie częściej świeciło nad miasteczkiem po narodzinach Cheryl Rose, tak jakby czując jej opiekę; nie dawało już się przysłaniać co i rusz ciemnym burzowym chmurom, a i tornada w ostatnich dwudziestu latach przechodziły rzadziej -  już tylko kilkanaście razy w roku - oszczędzając wysiłek farmerskiej wspólnoty.


Jeden z potomków imigrantów z Polski - Joseph G., został nawet niedawno burmistrzem Roseville i oczywiście nie wierzy w żadne przesądy rodem ze Starego Kraju. Czasem tylko, będąc w stresie - spluwa trzykrotnie przez prawe ramię, sam nie wiedząc dlaczego - budząc tym niehigienicznym gestem zdziwienie współpracowników.

        piesares11 2015/04/18 14:07:56

            jerg,
            Brawo, brawo, brawo i jeszcze, jeszcze!!!
            Co to jednak znaczy umysl scisly i inzynierski zarazem :)))
            Ja poczekam, az mi juli wytlumaczy :)))

        ju-li1 2015/04/18 16:02:46

            Pan Poeta, Pan Poeta..... :)
            Nie mam, niestety, daru tworzenia literatury, ale - na szczęście - potrafię go docenić i podziwiać. Więc podziwiam, gratuluję i dziękuję, Jergu!
            A teraz podaję swoją prozaiczną wersję nauczycielki:
            Kochane dzieci,
            1) Albert wie, że Bernard nie wie.
            Odpadają więc miesiące, w których dni występują pojedynczo.
            Łopatologicznie: gdyby A. miał informację, że jest to np. czerwiec, nie mógłby być pewien, że B. nie wie, bo w przypadku 18-tki B. by od razu wiedział, jako że 18 występuje jeden raz, właśnie w czerwcu. Taką samą sytuację mamy w maju, 19 się nie powtarza, maj odpada (Jerg, przykro mi...)
            Zostają zatem lipiec i sierpień.
            2a)Bernard na początku nie wiedział.
            To nie wnosi nic nowego, tylko potwierdza słuszność naszego rozumowania.
            2b) Ale teraz wie.
            Aaa, skoro wie, to dzień, który zna, nie powtarza się w lipcu i w sierpniu.
            Odpada więc 14.
            (Łop. gdyby była 14-tka, nie wiedziałby czy 14. lipca, czy może 14 sierpnia).
            Zostają: 16. lipca, 15. sierpnia, 17. sierpnia.
            3) Albert też już wie!
            Gdyby był to sierpień, A. nie mógłby znać dokładnej daty urodzin, bo są dwie możliwości.
            Wiemy zatem razem z Albertem i Bernardem, kiedy składać Cheryl życzenia urodzinowe:
            16. lipca!
            PS. Metoda eliminacji, to bardzo dobra metoda rozumowania :)

        ju-li1 2015/04/18 16:29:15

            Czy śledziliście tę dyskusję?
            Dla mnie bardzo ważna, daje mi nadzieję, że i żelatobeton nie jest wieczny, podlega korozji, zielone się przebije :)
            Nie mam "TVP kultura", znam więc tylko relacje i komentarze, jak te poniższe.
            Gdyby ktoś z Was wiedział, że dyskusja jest gdzieś w internecie, proszę o link.

            wyborcza.pl/1,75478,17770900,_Kosciol_roztrwonil_wielkie_zaufanie___Wierzacy_i.html#TRNajCzytSST

            wyborcza.pl/magazyn/1,144509,17773178,Czego_dowiedzial_sie_w_Polsce_kardynal_Ravasi.html

        ju-li1 2015/04/18 16:43:34

            Ojej, przecież jest dołączone video! Ależ ja gapa! :)

        kryklu 2015/04/18 18:08:27

            Juli, ja nie śledziłam. Nie oglądam telewizji, przeczytałam tylko oba zalinkowane artykuły. Dziękuję za tę możliwość.
            Mikołajewski jest najwyraźniej zachwycony przełomem. Jakim przełomem? Z tego spotkania nie wyniknie nic, nawet dla nieszczęsnego Lemańskiego. Ze strony kościelnej żadne konkretne stwierdzenia nie padły. Jurek gadał po jurkowemu. Rzeczowo mówił Osiatyński i chwilami Michnik, szkoda, że ten drugi robił to na kolanach. A już kiedy usłyszałam o niezbędności wiary, zagotowałam się na tak łatwe wykluczenie ateistów ze społeczeństwa. Żeby mówić o niezbędności wiary, trzeba nie posiadać wiedzy, o co Michnika nie posądzam, albo zachowywać się koniunkturalnie. Nie jestem ateistką (antyklerykałką jak najbardziej!), podobnie, jak Żydówką, homoseksualistką, ale każde takie wykluczenie dotyka mnie do żywego.

            Juli, potęga Twojej logiki (zagadka Jerga) zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i utwierdziła w przekonaniu o własnej miernocie umysłowej.

            Pozdrawiam Wszystkich wiosennie :)))
            W Świdnicy zimno, ale na drzewach i krzaczkach są pierwsze listki, zawilce w parku kwitną już od dawna, a pod moimi oknami zakwitł złotlin, bez też przymierza się do kwitnięcia.

        ju-li1 2015/04/18 19:21:43

            Witaj, Kryklu,
            Cieszę się, że tu zawitałaś.
            Stwierdzenia Michnika o niezbędności wiary nie odczytałam jako wykluczenie ateistów. Potrzeba wiary zakodowana jest głęboko w każdym człowieku (każdy zresztą w coś tam wierzy, nawet "ateiści"), człowiek jest istotą duchową, ma tęsknoty i pragnienia wyrastające poza przemianę materii, chce kochać i być kochany, pragnie ufać i czuć się bezpieczny, szczęsliwy, pod skrzydłami "sił wyższych", że się tak poetycko wyrażę, bo brak mi właściwych słów, ale te uczucia zna każdy. Człowiek jest tak długo niespokojny, póki nie znajdzie tych wartości. Jedni znajdują przystań w Bogu, niektórzy nazywają to "coś" inaczej lub wcale, szuka każdy. I tak zrozumiałam wypowiedź Michnika.
            Zdecydowanych ateistów jest zresztą niewielu, nawet jeśli się tak określają. Jesteśmy poszukujący. Wszyscy.

            Znalazłam bardzo ciekawą rozmowę z fascynującą kobietą:

            www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,17684660,Autorka__Monologow_waginy___Bylam_dzieckiem__kiedy.html

        ju-li1 2015/04/18 20:41:24

            Jutro rocznica powstania w getcie warszawskim
            wyborcza.pl/magazyn/1,144509,17767784,Magdalena_Cielecka__z_zoltym_zonkilem_nam_do_twarzy.html#TRwknd

        kryklu 2015/04/18 20:43:50

            Juli, potrzeby duchowe w szerokim znaczeniu tego słowa nie muszą mieć związku z jakąkolwiek instytucją religijną. W tej konkretnej sytuacji odebrałam słowa Michnika jako przypochlebianie się Kościołowi. Blisko od tego do poglądu, że prawdziwy Polak, to katolik. Tak to odebrałam.

            Kolejnego zalinkowanego artykułu nie doczytałam do końca, odezwały się moje własne demony...

        ju-li1 2015/04/18 21:16:33

            Oczywiście nie muszą. Duch nie da się zinstytucjonalizować.
            Przykre: wyborcza.pl/1,95892,17759809,Czy_jest_dla_mnie_miejsce_w_polskim_Kosciele___LIST_.html#TRNajCzytSST

        jerg2 2015/04/18 22:45:45

            Juli, przyłączam się do opinii Kryklu, że Twoja przewaga nad nami,"tutejszymi" zwyklakami (z wyjatkiem oczywiście KMI), jest ogromna. Ja tylko usiłowałem wymigać się nieporadnie od rozwiązania zagadki, wymyślając na poczekaniu historyjkę o Mary i Johnie :))
            Piesaresie, skąd podejrzenia o jakieś inżynierstwo? :))

        ju-li1 2015/04/18 23:06:02

            Też jestem tutejszym zwyklakiem, Jerg. Każdy z nas otrzymał jakieś zdolności.
            Zacytuję z listu apostoła Pawła do Koryntian:
            "Jednemu dany jest dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania, innemu jeszcze dar wiary, innemu łaska uzdrawiania, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce."
            Mnie akurat przypadła umiejętność rozwiązywania zagadek logicznych, Tobie talent literacki. Cieszmy się tym, co mamy :)

        piesares11 2015/04/19 08:41:32

            jerg,
            Ze zdolnosci do konstruowania (tekstu) :)))
            No i z tego, ze kiedys cos wspomniales o akademiku na pl. Narutowicza w Warszawie (dla niewarszawiakow, obecnie niewarszawian: meski akademik Politechniki) i o NOT-cie w Bydgoszczy (mieli tam zapotrzebowanie na humanistow?) ;)))
            juli, kryklu,
            Wydaje mi sie, ze nigdy nie istniala zadna cywilizacja pozbawiona wiary w sile(y) wyzsza(e). Za wiara szlo tworzenie religii, a za religia kosciola i kosciola panstwowego (komunizm, nazizm, etc., nie sa tego zaprzeczeniem - religie bez boga-sily stworczej, ale z sila wyzsza). Mozna chyba wiec mowic o "niezbednosci wiary" - w sensie nieunikalnosci bardziej, niz w sensie potrzeby wszystkich jednostek. Mnie sie wydaje, ze sa ludzie, ktorzy wiary nie potrzebuja, a i tez niczego nie poszukuja (i nie musza to byc idioci).
            Natomiast do Ducha Sw. mam osobiste duze pretensje, ze ze swoimi darami ominal mnie szerokim lukiem (jak On mi tak, to ja w Niego nie wierze) ;)))

        ju-li1 2015/04/19 09:06:40

            Jak ja Cię lubię, Piesares!
            Poczucie humoru, to wielki dar Ducha. Nie lekceważ go! ;)

        piesares11 2015/04/19 09:30:14

            juli,
            Ja Ciebie tez, bardzo! :)
            Jak to milo od rana komplement uslyszec :))

        ju-li1 2015/04/19 10:04:47

            Przeczytałam świetny komentarz pod pewnym artykułem w Wyborczej, którego nie zalinkuję, bo szkoda nań czasu i nerwów, prasa i tak za dużo o PiSie się rozwodzi.
            Komentarz brzmi: "Kaczor jest muzykalny, gra na Dudach."
            Autorem jest 3jw60.
            Od siebie dodam, że muzykalność wątpliwa, bo Kaczor gra fałszywie, ale komentarz bardzo mi się spodobał. :)

        piesares11 2015/04/19 11:21:40

            juli,
            si non e vero e ben trovato (masz racje, ze artykulu nie linkujesz) :)))
            Mnie sie podobal komentarz pod artykulem o Einsteinie, chociaz to nie bardzo o to chodzi ;)
            wyborcza.pl/1,75400,17776331,Tajemnica_rozwichrzonej_fryzury_Alberta_Einsteina.html
            "Jego teorie wzglednosci mozna porownac do badania per rektum, jak mawial moj profesor od logiki. Jak tobie lekarz wklada palec w d..., to ty masz palec w d.... i on ma palec w d....; niby to samo a nie to samo..."

        piesares11 2015/04/19 11:31:57

            jerg,
            Na akademiku przy pl. Narutowicza/ul. Grojeckiej zawisl kiedys transparent (dawno temu; sam na wlasne oczy tego nie widzialem): "Chcesz miec ladne, zdrowe dziecko - przyslij zone na Grojecka".
            Nie wiesz czegos wiecej na ten temat (sprawcy, inspiratorzy?) ;)))

        jerg2 2015/04/19 12:03:52

            Piesaresie, wiem, ale nie powiem :)) Każdy akademik ma jakąś legendę, jak średniowieczne zamczyska. Pamiętam snujące się po korytarzach damy w negliżu, grubo po północy, blade, rozczochrane; i dzikie wycie w "studni": - Leeeooon!

        piesares11 2015/04/19 12:38:22

            jerg,
            To byly czasy :))
            Ale ukladania limerykow, to chyba uczyles sie na praktykach w NOT-cie, bo zeby na PW (chyba, ze na ktoryms z tych najbardziej romantycznych wydzialow - Maszyny Robocze i Pojazdy, Mechaniczny Technolgiczny....) ? ;)))

        jerg2 2015/04/19 13:09:53

            MRiP zmienił potem nazwę na bardziej ludzką - Samochody i Maszyny Robocze :))
            Łączność zamieniono na Elektronikę i wprowadzono przedmioty nietechniczne: podstawy filozofii marksistowskiej i ekonomię socjalizmu :))

        piesares11 2015/04/19 14:41:12

            jerg,
            Ze tez o tym nie pomyslalem;)))

            Wczoraj obejrzalem "Poklosie". Czy Wy widzieliscie? Co o nim myslicie? Mnie sie wydaje, ze rezyserowi zabraklo, niestety, talentu (na marginesie: teraz juz nie ma skutkow, konsekwencji, nic z niczego nie wynika, teraz wszystko jest poklosiem wszystkiego - przeciez nikt nigdy tak nie mowil). "Ida" jest dla mnie bez porownania lepszym filmem (pomijam w ogole wage i znaczenie samego problemu).
            Przypomniala mi sie "Austeria" (genialni aktorzy), zrobila na mnie spore wrazenie pare lat temu:
            www.youtube.com/watch?v=TyAmz-IxaFk



        kryklu 2015/04/19 17:00:04

            Psie Aresie, mam identyczne odczucia! "Pokłosie", choć słuszne ideologicznie, jest takie komiksowe, hollywoodzkie, to nie komplement. "Idę" obejrzałam dwa razy i na pewno będę do niej wracać, do "Pokłosia" raczej nie.
            A "Austeria", ach!

        piesares11 2015/04/19 20:39:04

            kryklu,
            Na domiar zlego, Stuhr w jakims wywiadzie mowi, ze on jest tylko aktorem, ze on z zadna polityka nie chce miec niczego wspolnego, ze najlepiej juz by bylo przestac o tym filmie mowic... Jakies takie bardzo nieinteligentne gadanie...

        kryklu 2015/04/19 20:54:17

            Nieinteligentne gadanie, mówisz. Jego w Polsce zaszczuli i niemal zlinczowali za antypolską działalność aktorską, w Pokłosiu właśnie.

            Trochę statystyki:

            www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1581389,1,czy-jestes-antysemita.read

        piesares11 2015/04/19 21:14:37

            kryklu,
            Tak, to na pewno jakos tlumaczy jego reakcje. Co do zachowan antysemickich w Polsce nie mam zludzen; jest jeszcze dluga droga przed nami...

        jerg2 2015/04/19 22:42:42

            Antysemici są nieprzemakalni. Nawet się nie chce o tym dyskutować, bo byli, są i będą.
            Jael tu kiedyś krótko i zwięźle wytłumaczyła jednemu, jak rozpoznać antysemitę, jeśli pamiętacie.
            Mniej więcej zawierało się to w stwierdzeniu: - Nie mam nic przeciwko Żydom, mam nawet kilku znajomych, ale...

        piesares11 2015/04/19 23:55:42

            jerg,
            Tak, pamietam...

        foton.3 2015/04/20 00:13:35

            Nikogo nie zaszczuli, chłopak śpi na sianie, pokłosie, i ma pełno nowych propozycji, natomiast te pisowskie aktory tylko propozycje z TV Trwam, a tam bardzo słabo płacą, jeśli w ogóle...

        kryklu 2015/04/20 00:44:39

            Pieniądze nie są najważniejsze, dla takiej widowni można występować za darmo:
            www.youtube.com/watch?v=FPMDFH1SKWU#t=77

            A Maciej Stuhr przeżywał niewątpliwie trudny okres, atakowany z prawa i z prawa.

            natemat.pl/37393,tylko-zebym-zydka-nie-musial-grac-takie-slowa-slyszeli-tworcy-filmu-poklosie

        foton.3 2015/04/20 00:57:05

            Też bym chciał być tak atakowany, w Polsce być atakowanym przez antysemitów to wyniesienie niesłychane, zaraz różne wpływowe media i środowiska stają w obronie, propozycje sie sypią, itd., żyć nie umierać, a Zelnik dobry czołowiek a męczy się po tych pizowskich partajtagach za grosze, a lata chłopak już ma...

        piesares11 2015/04/20 06:10:31

            foton3,
            Gdybys naprwde chcial, to juz bys byl...

        piesares11 2015/04/20 06:18:14

            ... wiec moze przenies sie gdzies, gdzie bedziesz.

        piesares11 2015/04/20 10:59:07

            yvo,
            Cos sie nie odzywasz. Ca va ? :)

        jerg2 2015/04/20 11:11:17

            Z Zelnikiem to autentyk? Obejrzałem 15 s...nie na moje nerwy :)

        ju-li1 2015/04/20 11:51:29

            Jerg, jak zobaczyłam Zelnika, to w ogóle nie zastartowałam tego wideo, ale zachęciłeś mnie ;)
            Obejrzę kawałek, żeby sprawdzić, kto z nas ma mocniejsze nerwy ;)

        ju-li1 2015/04/20 11:53:47

            41 sekund. Wygrałam! :))

        jerg2 2015/04/20 12:11:11

            Juli, brawo! Ja nawet z wyłączonym dźwiękiem nie daję rady :)

        kryklu 2015/04/20 12:48:02

            Czy tylko mnie zdumiewa to powszechne oburzenie na słowa dyrektora FBI?
            Człowiek próbował poddać refleksji, przyczyny przykładania ręki do zła przez zwykłych, dobrych ludzi. Jednak Polacy wolą problem odsunąć jak najdalej od siebie, bo to przecież Niemcy i to było tak dawno. Tak jakby problem nie był ciągle aktualny.

            www.fzp.net.pl/opinie/zenujace-przygnebiajace-niedojrzale

        kryklu 2015/04/20 12:49:25

            Juli, Jerg, więc nie dotrwaliście do etapu skandowania nazwisk, a to było najlepsze :)

        ju-li1 2015/04/20 13:09:11

            Kryklu, nie, dotrwałam tylko do "tu jest Polska", wybacz ;)

        piesares11 2015/04/20 13:14:57

            kryklu,
            Ja wlaczylem Zelnika wczoraj i przymusilem sie do obejrzenia kawalka. Skandowanie duda, duda bylo przekomiczne, ale jednak szlag mnie trafil i wylaczylem. Patrzac staralem sie wyobrazic go sobie w roli Kleopatry (przez tego "Faraona") zamiast Monici Bellucci, bo akurat w tv szla francuska komedia "Asterix et Obelix : Mission Cleopatre":
            www.youtube.com/watch?v=mDNHdfgbgtE
            Dzisiaj jednak przymierze sie jeszcze raz w ramach cwiczenia charakteru ;)

            A takie rzeczy wyplataja ludzie, o ktorych mozna bylo pomyslec, ze nie sa ani glupi, ani opetani:
            www.skubi.net/kukiz.html

        ju-li1 2015/04/20 13:33:12

            Podoba mi się opinia pana Jędrzejewskiego. Pokrywa się z moją. Cokolwiek robimy - dobrego lub złego - robią to konkretni ludzie w konkretnej sytuacji i to oni są za to osobiście odpowiedzialni. Nie narody, nie dzieci ani wnuki.

        kryklu 2015/04/20 13:40:22

            Skoro każda kucharka powinna nauczyć się rządzić państwem, to dlaczego nie Kukiz? Zwłaszcza, że jest uczciwy. Wiedza i inteligencja są przereklamowane! ;)))

        ju-li1 2015/04/20 13:49:40

            Piesares, pan Marcin Skubiszewski powinien sobie dokładnie WYOBRAZIĆ Kukiza pełniącego obowiązki Prezydenta Polski. Wtedy pewnie przeszłaby mu ochota oddania temu kandydatowi swojego głosu.
            Przypuszczam, że on po prostu zakłada, że Kukiz nie wygra i dlatego można trochę poszaleć. Jak w grze komputerowej.
            Jestem przeciwna marnowaniu głosów w wyborach, ale to się często zdarza.
            Czytałam taki wpis na forum: "zagłosuję na Komorowskiego, ale dopiero w drugiej turze". Wielu tak myśli.

        kryklu 2015/04/20 13:50:53

            Juli, ale cóż poradzić, gdy większość naszych rodaków tak lubi wsiadać na konika patriotyzmu i wymachiwać szabelką, a że bezmyślnie, to już nieważne.

        kryklu 2015/04/20 13:56:32

            Juli, poprzedni komentarz był o Jędrzejewskim, a ten o Kukizie i M. Skubiszewskim.
            Kłania się nasze zamiłowanie do warcholstwa, do podkreślania naszej oryginalności. Samodyscyplina, umiejętność zawierania kompromisów, odpowiedzialność nie leżą w naszej naturze.

        jerg2 2015/04/20 14:10:56

            U nas często nie jest ważne co się pisze, tylko kto pisze.
            Pod omówieniem artykułu A.Applebaum w "WP" jest ponad trzysta komentarzy i nie wszystkie jej przychylne, a przecież podeszła do sprawy profesjonalnie i bez emocji.
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17781733,Anne_Applebaum_o_slowach_szefa_FBI___Comey_pokazal_.html

            Na Kukiza nie będę głosować :))

        kryklu 2015/04/20 14:38:48

            Mój komentarz też nie byłby przychylny. Lubię ją i cenię, ale tym razem upraszcza. Polacy nie zabijali i nie wydawali w ręce niemieckie Żydów tylko ze strachu i pod przymusem, tak jak nie ratowali ich tylko z pobudek humanitarnych. Rzeczywistość jest zawsze bardziej skomplikowana. Na to pragnął zwrócić uwagę Comey i został zakrzyczany.

        piesares11 2015/04/20 14:47:16

            kryklu, juli,
            W zwiazku z Comeyem:
            Dawno temu, w Szwecji, rzucila sie na mnie pierwszego dnia w pracy (bylem studentem na praktyce) ze skrajna wrogoscia Szwedka (byla tam najstarsza, pewnie kolo 60 lat), ktora dowiedziawszy sie, ze jestem Polakiem, nawrzucala mi podniesionym glosem - po szwedzku - od katolickich hipokrytow (wiedziala tylko, ze jestem Polakiem, nic wiecej). Zdumienie moje nie mialo granic. Pozostale obecne przy tym osoby byly zazenowane i staraly sie ja uciszyc. Odkrylem wtedy cala, dla nas niezrozumiala historie szwedzkich problemow religijnych, stosunkow miedzy protestantami i katolikami w ogole, oraz stosunku do polskich katolikow w szczegolnosci (vide Katarzyna Jagiellonka, Zygmunt III Waza).
            Przypomnialo mi sie to wydarzenie, bo kazdy kraj ma swoja historie i najrozniejsze problemy, niezrozumiale dla innych; Stany tez. "Polish jokes" opowiadane przez Reagana w czasie jego kampanii wyborczej (www.meritum.us/2014/12/18/skad-wziely-sie-antypolskie-stereotypy-i-dowcipy-w-usa/ ) byc moze, ze bawilyby go przez cale dwie kadencje, gdyby nie grozba amerykanskiej Polonii, wowczas jeszcze silnej, ze przerzuca glosy na kandydata Demokratow. Reagan "polskie dowcipy" opowiadac przestal (bawily one szalenczo wszystkich Amerykanow: Polak - synonim idioty) i nawet przeprosil. Owczesnemu polskiemu rzadowi te dowcipy nie przeszkadzaly. Teraz Polonia jest slaba i w zaniku, natomiast polski rzad ma obowiazek zareagowac; tak, jak reaguje na "polskie obozy", w ktorych jest o jedno slowo za duzo.

            Czytalem angielska wersje wypowiedzi Comeya. Gdybym nie znal Stanow, to moze pomyslalbym, ze mial prawo to powiedziec. Mysle jednak, ze nie mial i ze te dwa slowa o Polakach i Wegrach nie sa historia jednostkowa, lecz ze wpisuja sie w caly, zawily kontekst historii i polityki amerykanskiej ostatnich kilkudziesieciu lat; to byl tekst nawiazujacy do roznych stereotypow, przeznaczony dla Amerykanow i prawdopodobnie niezrozumialy dla innych.

            Rzucilem tez okiem na to, co mowia o nim samym, ponizej fragment skopiowany z:

            narcosphere.narconews.com/notebook/bill-conroy/2013/06/fbi-director-candidate-comey-complicit-dark-chapter-us-history

            "According to former DEA Special Agent in Charge Sandalio Gonzalez, Comey played a key role in helping to cover up what he describes as one of the darkest chapters in the history of US federal law enforcement.
            The case to which Gonzalez is referring is the House of Death in which a US government informant assisted, and even participated in, the torture and murder of a dozen people, mostly Mexican citizens, who were then buried in the backyard of a house in Juarez, Mexico.
            In addition, due to the informants Department of Justice-condoned homicidal activities, a DEA agent and his family were pulled over in the streets of Juarez by the House of Death killers [Juarez cops working with the Juarez Drug Organization] and also nearly delivered to the grave forcing the DEA to subsequently evacuate all of its personnel from Juarez.
            Gonzalez, incensed by the House of Death murders and the near assasination of a fellow DEA agent and his family, wrote a letter to his counterpart at US Immigration and Customs Enforcement, or ICE, denouncing the informants activities and the complicity of federal agents and prosecutors in the bloodshed. The informant, Guillermo Ramirez Peyro (aka, Lalo) was under the supervision of ICE as well as the US Attorneys Office for Western Texas then headed by Johnny Sutton while Comey was deputy attorney general and Suttons boss."

        piesares11 2015/04/20 15:07:12

            Jezeli chodzi o Marcina Skubiszewskiego, to zalatwia on swoje osobiste i rodzinne porachunki (rodzina dawnego ministra spraw zagranicznych). To jest facet, ktory zrobil mature i studia we Francji (na jednej z najbardziej prestizowych uczelni), katolik, zazarty przeciwnik ustawy "antyprzemocowej" itd., i najwyrazniej nienawidzacy wszystkich polskich politykow, niezaleznie od orientacji. Wydaje mi sie, ze jest sklonny dopatrywac sie zalet tylko w tych, ktorzy wladzy nie maja i miec nie beda.
            Z mojego francuskiego doswiadczenia wynika, ze istnienie funkcji prezydenta przynosi wiecej szkody, niz pozytku. Sadze, ze lepiej by bylo, gdyby w Polsce byla ona (jezeli juz) pomyslana raczej tak, jak w Niemczech.

        kryklu 2015/04/20 16:51:11

            Psiearesie, pięknie Cię Szwecja przywitała :))

            Ciekawe to co piszesz. Sama lubię patrzeć na rzeczywistość z różnych punktów widzenia.

            Wracając do Comey'a, uważam, że równoważne traktowanie tej jego wypowiedzi i innych o polskich obozach, jest dużą przesadą. On mówił nie o Polsce, tylko o ludziach współpracujących z Niemcami w Polsce, na Węgrzech i w wielu, wielu innych miejscach. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby wymienił te miejsca, ale też nie jest tak, że wycelował paluchem tylko w Polskę i całościowo w Polskę. Oczywiście najgłębszy sens jego wypowiedzi nikogo specjalnie nie interesuje.
            Reakcja Polaków wydaje mi się przesadna. Wybory za pasem, wszyscy chcą się wykazać należytym patriotyzmem. A może to ja jestem marną patriotką nie oburzając się?

            Zerknęłam do tekstu o panu C. i wyrozumiałam, na ile mi moja żadna angielszczyzna pozwoliła, że to nie jest kryształowy człowiek. Czy w związku z tym powinien milczeć na każdy temat?

            Marcin Skubiszewski przedstawia się nieciekawie, a jego krewnego, Krzysztofa lubiłam bardzo, ale wtedy świat wyglądał inaczej (wiem, złudzenie) i wszyscy (kolejne złudzenie) byliśmy pełni entuzjazmu.
            O sensowności funkcji prezydenta się nie wypowiem bo nie mam zdania ani wiedzy na ten temat.

        piesares11 2015/04/20 17:11:29

            kryklu,
            Mysle, ze Comey po prostu, tak jak wszyscy politycy - z definicji - tez zalatwia interesy swoje i ludzi z nim zwiazanych (mnie on nie oburza, ale tez i nie mam cienia zludzen, co do jego intencji). Tylko niechby on - chociaz dla rownowagi - wspomnial o zachowaniu sie amerykanskich politykow w czasie wojny. W Polsce sa najrozniejsze sprawy do zalatwienia, to oczywiste, i one powoli beda sie porzadkowaly. Tylko, ze to nie ma niczego wspolnego z Comeyem. Ja sie czasami zastanawiam, jak to bedzie z Turcja i z Ormianami, ile czasu zajmie przetrawienie tego ludobojstwa.
            Krysztalowy, to Comey zdje sie nie jest zupelnie. Milczec nie musi, tylko ze to troche tak, jak z ksiezmi i ich wypowiedziami na temat pedofilii, hmoseksualizmu, itd. - sytuacja ciutke delikatna.

        kryklu 2015/04/20 17:58:36

            Psiearesie, ciężko się z Tobą dyskutuje, ciągle mnie przekonujesz :)

        ju-li1 2015/04/20 18:54:15

            Kryklu, to chyba dobrze? Ja się chętnie daję przekonywać w rzeczowej dyskusji :)
            A niezręczność (nietakt? błąd?) Comeya polega na tym, że wskazał palcem konkretne narody, mówiąc o zjawisku ludzkim, nie narodowym. Gdyby do Polski i Węgier dodał jeszcze trzy inne, nie zmieniłoby to przykrego wydźwięku. Nie powinien wymienić żadnego. Człowiek na jego stanowisku nie wypowiada się tak publicznie. Nie wiem, czy ograniczał się tylko do oskarżeń o współudział w zagładzie, czy może też wspomniał o bohaterstwie tych, którzy z narażeniem życia czynnie jej się przeciwstawiali. Jeżeli tego nie zrobił, to razi jeszcze jednostronność przekazu.

        kryklu 2015/04/20 19:15:21

            Juli, pewnie, że dobrze :)

            Oczywiście, że wypowiedź pana C. była niezbyt zgrabna, ale czy każda wypowiedź musi być wykładem historycznym, pokazującym wszystkie aspekty omawianego zagadnienia? Czy mówiąc o zasługach Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, trzeba natychmiast wspomnieć dla równowagi o konfidentach i mordercach? Niekoniecznie, prawda? Więc dlaczego w odwrotnej sytuacji nie można zachowywać się tak samo?
            Oczywiście Comey, to żaden autorytet i pewnie załatwia jakieś swoje sprawy, jak zauważył Piesares. Jednak mam nieodparte wrażenie, że wszyscy oburzeni Polacy również załatwiają swoje interesy, no i nic tak nie jednoczy tych z lewa i z prawa, jak wspólny wróg. Jakże bym chciała, żeby równie gorliwie i jednomyślnie bronili realnych interesów Polski.

        ju-li1 2015/04/20 19:46:15

            Kryklu,
            To się nie przekłada tak 1:1.
            Jeżeli kogoś chwalę, nie będę mu jednocześnie wytykać błędów. Ale jeżeli muszę za coś zganić, to staram się pamiętać i o dobrych rzeczach i daję temu wyraz. To przynosi znacznie lepsze efekty, przynajmniej w mojej pracy pedagogicznej ;)

        kryklu 2015/04/20 19:56:01

            Och, gdybyż ludzkość składała się z samych Juli! Rozmarzyła się kryklu...

        piesares11 2015/04/20 20:05:26

            kryklu, juli,
            Wyobrazilem sobie odwrotna sytuacje: ktos z naszych politykow mowi np. cos jednoczesnie o Amerykanach i Rosjanach w Niemczech pod koniec wojny i po jej zakonczeniu, ze jakies gwalty byly, ze Niemcy cierpieli rozne straszne krzywdy (co jest prawda).... Przpuszczam, ze chryja bylaby niewaska.

        yvo-margot 2015/04/20 20:08:54

            Pozdrawiam wszystkich z Majorki, gdzie trzy dni temu udalam sie na zasluzony (?) wypoczynek. Nie zglaszalam sie wczesniej, bo tu wpada sie w inny wymiar - chyba lepszy, bo rozne absorbujace nas normalnie kreatury odchodza w niebyt. Czlowiek znajduje sie w takiej harmonii z przyroda, ze jakos odechciewa mu sie zbawianie swiata.
            Polecam wyspe o tej porze roku - jest cudownie cieplo, krajobrazy olsniewaja swoja uroda, panuje spokoj, ktory zniknie z pewnoscia z poczatkiem lata. Mozna chodzic na dlugie wycieczki po gorach lub wzdluz skalistego wybrzeza. A wieczorem pic swietne hiszpanskie wino i zasypiac przy szumie fal.
            Piesaresie, dziekuje za pytanie (z moim zdrowiem juz OK, choc jakas kosc w glowie jednak pekla i trzeba obserwowac, czy nie bajdurze bardziej niz zwykle) :)
            Nie biore udzialu w Waszych dyskusjach, ale lapczywie czytam.

        piesares11 2015/04/20 20:09:43

            kryklu,
            Zeby chociaz wszyscy nauczyciele matematyki skladali sie z samych juli ;)))

        piesares11 2015/04/20 20:16:15

            yvo,
            To na pewno nie jest zadna podstawowa kosc ;) ale po tych skalach za bardzo nie laz :), bo przyczepnych raciczek osobniki naszgo gatunku nie posiadaja (paradox: dlaczego nie posiadaja?)
            Soigne toi bien :))

        kryklu 2015/04/20 20:39:19

            Witaj Yvo-Margot :)

            Na krótką chwilę i ja przeniosłam się w inny wymiar, czytając o Majorce. Zwłaszcza, że u nas ciągle chłodno. Kolejne opisy będą mile widziane :)

        kryklu 2015/04/20 20:45:04

            Piesares, wyobrażam sobie tę chryję i chętnie słuchałabym takich głosów i naprawdę nie domagałabym się natychmiastowego przypomnienia zbrodni niemieckich dla równowagi. Że też historia musi być zawsze traktowana tak subiektywnie i politycznie.

        jerg2 2015/04/20 20:52:18

            Yvo, twórz!
            Ja sam tu nie dam rady.

        kryklu 2015/04/20 20:58:39

            Jerg, nic z tego! Yvo jest na zasłużonym urlopie, Ty powinieneś teraz tworzyć za dwoje Do roboty! :)

        jerg2 2015/04/20 21:13:05

            Kryklu, do takiej wytężonej pracy potrzebna byłaby Muza, ale kto się zgodzi za darmochę?
            Czasy teraz takie, że bez spółki z o.o. nie poradzisz.

        kryklu 2015/04/20 21:16:48

            No przecie Twoja Muza bryka po Majorce, cierpliwości. Na razie musisz dać radę sam ;))

        yvo-margot 2015/04/20 21:27:32

            Kiedys (za PRL-u) mozna bylo znalezc hasla w rodzaju: "Rolniku! Myj jaja! " albo "Emeryci do urn!". Dzis dorzucilabym jeszcze: "Jerg! Do piora!". Jutro wieczorem w razie potrzeby sprobuje wspomoc, ale latwo nie bedzie, bo tu - jak wspomnialam - pewne typy (w rodzaju ks. Oko) po prostu nie istnieja. Albo przemieniaja sie w dobrotliwe anioly, przynoszace lekka bryze od morza.

        ju-li1 2015/04/20 22:11:26

            Witaj, Yvo!
            Życzę Ci dobrego odpoczynku i samych radości na tej pięknej wyspie!
            Jeśli spotkasz na deptaku Chopina pod rekę z George Sand, pozdrów ich ode mnie :)
            Jerg, Kryklu ma rację.
            Wybacz, ale sprawiasz wrażenie, że się certujesz, jak panna na wydaniu. Rozumiem, że nasze prośby, zachęty i tak, tak - adoracja sprawiają Ci przyjemność, ale dość już tych ceregieli.
            Tekst masz gotowy, czytałam go już 11 dni temu. Ufam, że dziś jeszcze ukaże się w druku. Pozdro, Ju

        aaannemarie 2015/04/20 22:20:31

            Tak, Jergu, do pióra, komputera, maszyny, rysika, patyka czy czym tam sobie skrobiesz. Dołączam do kwileń proszalnych, sama jałową będąc i klapniętą.
            Yvo, bycz się i alienuj !!!

        jerg2 2015/04/20 23:59:24

            Plaża, wino, sen przy szumie fal..
            Wszystko "tres mal" pójdzie w siną dal.
            Yvo - Ty się tam bycz,
            alienuj, jogę ćwicz!
            I tylko Jerga, tylko Jerga żal...

        piesares11 2015/04/21 07:38:39

            jerg,
            Nie jestes sam, masz moje wsparcie moralne :)))
            Swoja droga, widziales, jak sie dziewczyny na Ciebie zawziely? Trudno im sie zreszta dziwic po tym, co do tej pory pokazales ;)))

        piesares11 2015/04/21 07:43:45

            jerg,
            ... ale to i ja Im cos podrzuce: we Francji w ZOO w Amneville urodzilo sie 5 malutkich lwiatek bialych - przesliczne :) No i w ogole rzecz dosc wyjatkowa :)

        piesares11 2015/04/21 08:06:35

            Moj mlodszy syn zwiedzal muzeum "Krzemionki" pod Ostrowcem Swietokrzyskim: ZACHWYCONY (no to i ja tez) :)))

        piesares11 2015/04/21 10:13:30

            yvo, pobudka :)))
            www.youtube.com/watch?v=VvlD7XYbI_U

        jerg2 2015/04/21 12:48:09

            Znalazłem
            loractu.fr/metz/9986-video-au-zoo-d-amneville-la-naissance-rare-de-cinq-lions-blancs.html

        jerg2 2015/04/21 13:04:38

            Lwica, która pogrzebie lewicę. ''Władze SLD zapomniały uzgodnić z Ogórek wspólną wersję''
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,144685,17786627,Magdalena_Ogorek___gwozdz_do_trumny_SLD.html#MT

        piesares11 2015/04/21 14:03:58

            jerg,
            Lwiatka nadzwyczajne (my tu tyramy, a dziewczyny spia chyba) :)))
            I Ogorek na Harleyu - ehh, gdzie tam BB do niej :)))
            www.youtube.com/watch?v=auKTySAt7LI

        ju-li1 2015/04/21 15:17:20

            Obudziłam się :)
            Znalazłam różnicę między tymi dwoma zdjęciami: Bardotka ukrywa kolanko pod czarną skórą, a Madzia je wystawia ;)

        piesares11 2015/04/21 15:29:56

            juli,
            Kolano, jak malowanie. A ona ma dwa takie :)))

        jerg2 2015/04/21 18:49:42

            Miller, lew mocno wyleniały,
            ryknął... i nóżki się zachwiały.
            podparł się laską,
            lecz poniósł fiasko,
            choć to dopiero ćwierćfinały.

        piesares11 2015/04/21 18:59:28

            jerg,
            Laska tez nozki ma, jak na moj gust, zbyt cieniutkie (Ja nikogo sie nie boje! Chocby niedzwiedz, to dostoje! - ja nie wiem, czy ona dostoi na tych patyczkach) :)))
            A zwrociles uwage, ze z atrapy jest za to podobna do tego autobusu, ktorego portret pokazuje? :)))

        ju-li1 2015/04/21 19:05:42

            Piesares, nie bój się nazwać rzeczy po imieniu: Madzia jest anorektyczką :(

        jerg2 2015/04/21 19:14:37

            Zadałbym pytanie inaczej: - do której z obecnych na zdjęciu osób, podobny jest autobus?

        piesares11 2015/04/21 20:00:24

            jerg,
            Gdyby nie to, ze padla juz propozycja odpowiedzi, to bylaby to zagadka dla juli :)))
            juli,
            Moze rzeczywiscie jest anorektyczka; mnie sie w kazdym razie od poczatku wydawalo, ze ma jakis problem z glowa...

        yvo-margot 2015/04/21 22:43:42

            (pisane przy dzwiekach Espagna Rhapsody)
            Ostroznie z oznakowaniem szlakow gorskich na Majorce! Dzis na rozdrozu znalazlam na ziemi dwa kierunkowskazy i oczywiscie (taki moj los) wybralam niewlasciwy kierunek. Wrocilam na szczescie przed zachodem slonca, ale bylo hardkorowo (spytajcie dziatwe, co to znaczy - ja jeszcze rano nie znalam tego terminu).
            Jutro jade na spotkanie z duchami Chopina i George Sand w Valldemossie - poklonie sie od Juli i reszty naszej gromadki.
            Juz Pliniusz Starszy donosil, ze wino z Majorki jest rownie dobre jak to z Italii. Moim skromnym zdaniem jest lepsze. A juz na pewno lepsze od Ogorkow.
            Jerg, kiedy Twoj tekst?

        ju-li1 2015/04/21 23:12:38

            Dobranoc Państwu! :)

        jerg2 2015/04/21 23:41:39

            Juli, dobranoc i dziękuję za korespondencję :)

        jerg2 2015/04/21 23:48:03

            Yvo, nie mam wciąż uprawnień do blogu, ale być może PP2 znajdzie chwilę, żeby zajrzeć na pocztę gazeta.pl :)
            Czy wino z Majorki ma jakieś szczególne przymioty? Przypuszczam, że czuje się w nim zapach górskich ziół obecnych w okolicach winnic i jak zwykle istotne znaczenie ma skład gleby.

        piesares11 2015/04/22 07:49:30

            yvo,
            Pare dni temu byl w tv program o salinach morskich na Majorce. Jakas Majorkanka robi nawet sol morska majorkanska, nasaczona winem majorkanskim :) Kwintesencja kwintesencji :)) Pytanie: czy mozna chciec czegos wiecej? staje sie kwintesencja absurdu :))) Sol zawierajaca rozne niezwykle aromaty, np. szafran, robi sie w ogole modna, jako elegancki dodatek i ozdoba do wytwornych potraw (dawniej tylko do kapieli, ale to byla tandetna masowka ;) ). Przy czym nie chodzi o mieszanke soli z czyms tam, lecz o skladniki zawarte w strukturze krysztalow soli. I w ten sposob doszlismy do Zanussiego, ktory przypomina mi z kolei Ogorek z powodu rachitycznosci (przymiotow artystycznych i umyslowych; fizyka jakos sie od niego wybronila, film - nie), oraz tym, ze tez zwariowal ;) Yvo, oprocz swiecidelek (koniecznie ;) ) i wina, przywiez sobie tej (Bogu ducha) winnej soli :)))

        jael53 2015/04/22 08:43:38

            Yvo-Margot, dołączam piekne ukłony dla cieni George Sand I Frederica F. Chopina. Może też dobiegnie cię cień Nokturnu cis lub Walca Es? Kto wie, zwłaszcza w towarzystwie wybornego wina...

            ***
            Chyba odkryłam, co jest nieustającym natchnieniem dla wspomnianego tu Dariusza Oko (bardzo niechętnie pisze mi się o nim ksiądz, przez szacunek dla wielu znanych mi mądrych i porządnych duchownych):

            www.google.pl/search?q=dziwid%C5%82o+olbrzymie&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=yUA3Vc7HBsyxaey7gdgD&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1366&bih=634

            Gdyby w Krakowie nadal władał Eminencja Macharski (lub ktoś w tym stylu), można by liczyć, że wysłałby rzeczonego hen, daleko, gdzie mógłby się oddawać np. tworzeniu kolekcji zdjęć tych fascynujących obiektów. Przystojniejsze by to było zajęcie, niż kolekcjonowanie pornografii i chwalenie się tym...

        piesares11 2015/04/22 11:02:34

            jael,
            Zastanawialem sie niegdys, dlaczego Glemp, a nie Macharski....
            Teraz, to juz wole sie nie zastanawiac, bo obawiam sie, ze niestety odpowiedz jest dosc prosta...

        jerg2 2015/04/22 11:31:19

            Niech się dziatwa hartuje...
            www.edukacja.edux.pl/p-9730-scenariusz-powitania-ksiedza-biskupa-w-przedszkolu.php

        jerg2 2015/04/22 11:38:05

            Trzeba przyznać otwarcie,
            że szatan zrobił im zwarcie.

        piesares11 2015/04/22 11:39:20

            jerg,
            Czy wiadomo, od czego one te lapki maja tluste?????!!!
            Horror.........

        jerg2 2015/04/22 11:43:28

            Nie rozumiem, dlaczego pięciokrotnie - fruwające ptaszki, a pingwiny, to pies?
            Paradoxie, czy nieloty też stworzył Pan Bóg? Katecheta nie jest pewien.

        jerg2 2015/04/22 12:16:56


            Panie Boże, dla Ciebie śpiewam i klaszcze w moje tłuste łapki,
            Panie Boże posłuchaj jak śpiewam i zobacz jaki jestem śliczny.
            Chcę Ci dziękować Boże drogi, za obie moje krzywe nogi
            i za piegi, za buźkę pyzatą i za to, że jesteś moim Tatą!

            Zastanawiające, co autor miał na myśli; w danym momencie to biskup zastępował Pana Boga.

        piesares11 2015/04/22 12:21:49

            jerg,
            Czy mozliwe jest, ze ktos sobie jaja robi?

        jerg2 2015/04/22 12:30:35

            Nie potwierdzam i nie zaprzeczam :))
            Strona wydaje się prawdziwa.

        piesares11 2015/04/22 12:33:55

            jerg,
            Wyswietla mi 623 "lajki". Od jak dawna to wisi? Jest tam jakas data opublikowania?

        piesares11 2015/04/22 12:47:48

            jerg,
            Zadzwonilem do znajomej w Polsce, a ona zadzwonila do Urzedu miejskiego w Gliwicach i powiedziala, ze jest w szoku po przeczytaniu tego tekstu.
            Zakladamy sie: zniknie - nie zniknie? :)))

        jerg2 2015/04/22 13:29:06

            https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/15580_600502246753034_8514890142845429066_n.jpg?oh=3d17230379d92d31dbfb3cf516a4ac9c&oe=55CFCFF5&__gda__=1436298014_a850b3671b86f558b7d1b7977ddaf31b

        jerg2 2015/04/22 13:47:56

            polskiateista.pl/biskup-szkole-rozum-wakacjach/#comment-1417

        kryklu 2015/04/22 16:33:07

            To tylko jeden wybryk szalonego katechety. Niestety takich dziwów jest więcej.
            Niestety w małych główkach coś tam zostaje i nie jest to raczej nauka Chrystusa, tylko nawyk oportunizmu, a Kościołowi rosną stada biernych owieczek.
            A nam zostaje na pocieszenie kabarecik z ostatniego linka.

        karlo33 2015/04/22 21:28:19

            @jerg,@Piesares Wyluzujcie troche. Co prawda calosc konspektu powitania biskupa w przedszkolu na pewno grzeszy jakas czolobitnoscia i dla doroslego niezrozumiala infantylnoscia. Ale: piosenke na powitanie znam mniej wiecej od lat 80-tych i lubie, czesto spiewana przy ognisku. O fruwajacych ptaszkach tez spiewalem, gdy bylem piekny i mlody. Nawet, choc tej nie znalem, musi nowsza, o klaskaniu tlustymi lapkami, tez mi sie podoba. Dowcipna, ironiczna, dostosowana do wieku dzieci. Calosc: mala inscenizacja na powitanie goscia, w tym wypadku, biskupa. Moze troche przesadna, ale @jerg, obserwujac Twoje wpisy na blogu, trudno uwierzyc, ze skojarzyles podstawienie biskupa w miejsce Boga w jednej z piosenek. Dlugo zastanawialem sie czy zrobic ten wpis, w koncu jestem tu tylko gosciem, a Wy gospodarzami, ale z drugiej strony nie zaszkodzi gdy poznacie inne zdanie na ten temat. Jak juz kiedys pisalem, cenie to miejsce, jako miejsce dyskusji na rozne tematy. Dyskusji w ktorej nie wszyscy musza miec te same poglady. P. S. No i co do piosenek, to macie raczej braki w wyksztalceniu.:-)

        kryklu 2015/04/22 21:39:45

            "Czy mozliwe jest, ze ktos sobie jaja robi?"

            Psiearesie, wybacz kradzież.

        jerg2 2015/04/23 00:40:56

            @karlo33
            Przyznaję, że nie znam piosenek przedszkolnych :)
            Indoktrynacja dzieci w przedszkolu, to chory pomysł; wystarczy przeczytać opinie matek tych maluchów - co o tej biskupiej wizycie myślą.
            - Tatusiu, czy ja mam dwóch tatusiów?
            - Dlaczego pytasz, kochanie?
            - Bo dziękowałem Panu Bogu, że jest moim tatą, a przecież ty też jesteś moim tatusiem.
            - Hm... jak ci to wyjaśnić...

        aaannemarie 2015/04/23 14:28:40

            Kochani,
            znowu mnie praca i życie " wcina". ale Was czytam (także Moskwę czytam i słuszne uwagi KMI o powrocie analfabetyzmu). Nie zawieszajcie się :).
            Mam na kompie napisane parę lat temu wspomnienie o przyjaźni, musiałabym z niego wyłuskać szczegóły osobiste i może można by wrzucić. Komu mogłabym przesłać.
            Dzień jest piękny, miłego popołudnia :)

        ju-li1 2015/04/23 15:37:19

            Liebe Anne,
            nie zawieszamy się, jesteśmy na następnej stronie :)
            W sprawie Twoich wspomnień:
            PP2 udziela pełnomocnictw do redagowania bloga. Prosimy go niniejszym, aby Ci przesłał uprawnienia. Ale i wyślij do niego maila w tej sprawie.
            Ewentualnie, jako opcja rezerwowa: mogę za Ciebie wstawić, jak to już kiedyś zrobiłam z tekstem Jerga. Ale ta pierwsza droga wydaje mi się znacznie lepsza.
            I Tobie miłego!

        aaannemarie 2015/04/23 15:50:58

            Liebe Juli,
            Vielen Dank für Deine Antwort :)

        ju-li1 2015/04/23 16:00:41

            A wiesz, Anne, że dopiero po dłuższej chwili skapnęłam się, że napisałaś po niemiecku?
            Tak już mi się zlały te dwa języki, że często ich nie odróżniam. Czy wszyscy wielojęzyczni tak mają?

        aaannemarie 2015/04/23 17:01:46

            Juli, moja babcia urodziła się w Berlinie a prababcia nie mówiła po polsku. Były to piękne kobiety, wielojęzyczne i mądre, grały na skrzypcach, tworzyły haftowane obrazy. Niemiecki był moim pierwszym językiem obcym. Niestety, język nie praktykowany uchodzi z głowy...

    Dodaj komentarz

Archiwum

    Sierpień 2014
    Wrzesień 2014
    Październik 2014
    Listopad 2014
    Grudzień 2014
    Styczeń 2015
    Luty 2015
    Kwiecień 2015
    Maj 2015
    Czerwiec 2015
    Lipiec 2015
    Sierpień 2015
    Wrzesień 2015
    Październik 2015
    Listopad 2015
    Grudzień 2015
    Styczeń 2016
    Luty 2016
    Marzec 2016
    Kwiecień 2016
    Maj 2016
    Czerwiec 2016
    Lipiec 2016
    Sierpień 2016
    Październik 2016
    Listopad 2016
    Styczeń 2017
    Luty 2017
    Kwiecień 2017
    Czerwiec 2017
    Sierpień 2017
    Listopad 2017
    Luty 2018
    Marzec 2018
    Kwiecień 2018
    Maj 2018
    Czerwiec 2018
    Lipiec 2018
    Listopad 2018
    Styczeń 2019
    Kwiecień 2019

Kategorie

    Wszystkie
    Zagadki matematyczne
    satyra

Tagi

    Antysemityzm w Polsce Anumlik babcia Bajka Bliski Wschód bobry czerwony czerwony kapturek grażyna Grecja halka harpie huragan Dick jabłuszko janusz Jontek kapturek Karyna kler koniec historii Kozakiewicz a Spirydonow Lublin opera panteon paradoks prequel Przygody Pikusia Puszcza Kampinoska raj Rękopis sarmacja Superman Ukraina - Rosja Wilk wybór wyspa zagadki matematyczne Zeus

Zakładki

    Ponadczasowe
        Andrzej Waligórski
        Blog Bobika
    Zaprzyjaźnione
        Kot Behemot, tym razem z Autoryczem, zamieszkali przy Sadowej 10
        Przek - Kacap, czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki


Komentarze

  1. Fajne, dzięki, Jergu!
    Czytania starczy na całą pandemię.
    Czy ktoś by umiał odzyskać dla nas Yvo? Bitte, bitte 🙏

    OdpowiedzUsuń
  2. jerg,
    Dzięki :)
    To już 5 lat. Albo może tylko 5?
    ----
    Bardzo ciekawa historia. Swoją drogą, iluż to ludzi Polska straciła i ciągle traci...

    https://medicus.lublin.pl/2014/10/post-1237/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że w 2015 nie mieliśmy cienia wątpliwości co do tego, jak sprawy będą wyglądać po wygranej pisswołoczy:

    https://wyborcza.pl/7,75968,25864476,osoby-wyzszego-rzedu-czyli-panstwo-nomenklaturowo-kastowe-jaroslawa.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka

    OdpowiedzUsuń
  4. krol_wysp_tonga12 kwietnia 2020 17:55

    Od soboty próbuję Wam złożyć wielkanocne życzenia, ale blox mnie nie wpuszczał :P Przyznam, że jestem MEGA uradowany, że ne muszę przewijać tysiąca i jednej stron komentarzy. Kilka razy próbowałem do Was wrócić ale za każdym razem po 15 stronie nadrabiania zaległości urywał mi się film :P :P :P

    Poza tym mam ciągle mnóstwo pracy, bo jak wyrzucili mnie na pracę z domu, to zabrałem się za książki czekające na swoją kolej od czasów liceum... Jakby więc nie patrzeć, nawet teraz nie było czasu, żeby przebijać się przez bloxa i szukać punktu zaczepienia w wątku…

    A tak wracając do tematu to życzę Wam Kochani zdrówka mnóstwa na te Święta i cały okres wiosenny i ten późniejszy letni i cały ten jeszcze następny...Bądźmy dobrej myśli, nie było jeszcze takiej epidemii co by ludziom w końcu nie odpuściła i nie było też takiej, która by trwale zabiła gwarne ulice... Mam cichą nadzieję, że matka natura złapie teraz drugi oddech, Trumpa, Ajatollacha i chińskiego sekretarza wywiozą na taczkach, a może i u nas w końcu ktoś wykorzysta okazję ???(bo nasza mutacja wirusa właśnie jest na widelcu)

    OdpowiedzUsuń
  5. KWT,
    Bardzo miło Cię zobaczyć :)
    Tu nie szkoła, nadrabiać nikt nie musi, możesz być całkowicie na luzie i nieprzygotowany :)))
    I tak, jak mówisz: bądźmy dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. KWT, dziękuję Ci osobiście za życzenia i odwzajemniam się wyrwanym z kontekstu fragmentem nigdy nieopublikowanej na papierze całości(?) dotyczącym właśnie geograficznie Oceanii.

    "Rapa Nui, oddalona o godzinę lotu od Tonga - z radością przyjęła oświadczenie młodego tongijskiego władcy o gotowości udzielenia gościny całej rapanujskiej ludności na czas pobytu na ich wyspie delegacji z państwa P&S. Tubylcy zaczęli masowo budować tratwy według opisu Heyerdahla, a wielu zdecydowało się nawet wyruszyć na Tonga wpław, byleby tylko zdążyć opuścić wyspę przed wizytą gości z egzotycznego kraju "długouchych".

    - Skąd wzięła się nagle taka niegościnność wśród bardzo gościnnych Polinezyjczyków? - To pytanie zadawały sobie i mieszkańcom wyspy wszystkie światowe agencje, łącznie z TASS.
    Nikt nie odpowiedział wprost, ale dociekliwi dziennikarze z lewackiej Europy coś tam wywęszyli. Okazało się, że Rapanujczycy znaleźli w necie pogróżki min. Glinszczaka(?), że nie można tolerować chodzenia na golasa i on w całej Oceanii wprowadzi obowiązek noszenia gaci, jeśli P&S wygra wybory na kolejnych archipelagach."

    OdpowiedzUsuń
  7. A propos gołej de, którą władza wciąż pokazuje suwerenowi:
    https://koduj24.pl/niech-korona-z-glowy-nam-spadnie/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piesaresie, nie mieliśmy cienia wątpliwości, ale było nas za mało. I teraz jest podobnie. ostatni sondaż nie pozostawia złudzeń.
    https://www.zachod.pl/186182/sondaz-pis-44-proc-ko-22-proc-poparcia/

    OdpowiedzUsuń
  9. Film o doktorze Łazowskim i jego przyjacielu to byłby hit. Niestety można sobie tylko pomarzyć. Kolejna wybitna postać w polskiej historii, która wpada w otchłań niepamięci.

    Brawo Medicus, brawo Piesaresie za ten link ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jerg,
    I tak dobrze, że w obecnej sytuacji jest tylko 44:22. Swołocz przeprowadzi wybory (nadzieje na to, że wybory się nie odbędą są moim zdaniem nieuzasadnione), żeby łatwiej zwiększać przewagę.
    https://wyborcza.pl/7,75968,25854816,korzysci-z-koronawirusa.html
    ----
    "Ale na dłuższą metę prawdy nie da się ukryć. W Estonii, znanej z ortodoksyjnego podejścia do dyscypliny fiskalnej, robi się obecnie w przeliczeniu na liczbę ludności kilkakrotnie więcej testów na obecność COVID-19 niż w Polsce. Właśnie na tym polega demokracja, której reguły fiskalne są ważnym elementem."
    https://wyborcza.pl/7,75968,25864479,ministerstwo-finansow-pis-chce-zrzucic-gorset-demokratycznej.html

    OdpowiedzUsuń
  11. krol_wysp_tonga13 kwietnia 2020 12:33

    @Jergu

    Tonga twardo będzie trwać przy pryncypiach kokosowego absolutyzmu, dlatego nie grozi nam, że wybory pryniosą do nas wirusa P&S... Możemy więc sobie pozwolić na polinezyjską wersję modelu szwedzkiego w posatci pełnego luzu nudystycznego ;)

    @Piesie
    W "Polityce" Janicki pisał, że w chwili kryzysu mnogie homo sapiens łakną żeby im ktoś coś nakazał, zakazał i zorganizował świat (to znaczy zawsze tego chcą ale w czasach (Ś)wirusa potrzeba się nasila). I to chyba wyłazi teraz w sondazach, tym bardziej, że główna alternatywa ogłosiła bojkot wyborów... Także ta częsć populacji o nawykach autorytarnych ma teraz swój punkt odniesienia, a kompas pozostałych jest zdezorientowany.... Ale do wyborów jeszcze prawie miesiąc i to jest szmat czasu w obecnych realiach... Już teraz coraz większa lczba ludzi przeklina Panujacych w kolejach przed biedrami. Oburzenie wzbudził zakaz wstępu do lasu, furorę robią nagrania z zimbardowskich zachowań policji... Tysiące ludzi tracą pracę kazdego dnia i tysiace każdego dnia otwierają oczy... A głosowanie pocztowe to pomysł napisany na kolanie. Wydaje mi się, że P&S chcieli zrobić głosowanie w lokalach, ale tak bardzo nakręcili panikę wokół wirusa, ze wymknęło im się to spod kontroli. I nagle się okazało, że nie ma jak utworzyć komisji. A zabawa w pocztówki to loteria. Gdyby mieszczuchy się zmobilizowały i powrzucały te listy do skrzynkek, Prezes mógły się zdziwić. Oczywiscie wyniki takiego głosowania są łatwe do sfałszowania, ale nie każdy wynik da się zatuszować. Do tego, gdyby frekwencja była w miarę wysoka, przez miesiąc nie byliby w stanie tego wpisać do tabelek. Druga tura odbyłaby się nie wcześniej niż w czerwcu, a sam brak elekcji Adriana w I rundzie przyśpieszyłby rozpad obecnej dyktatury (oprócz postępującej geometrycznie z dnia na dzień zapaści gospodarki).... No ale zobaczymy, może ktoś w końcu wykorzysta okazję, bo pod Satrapią pęka lód...

    OdpowiedzUsuń
  12. KWT,
    Obstawiam, ze w dzien po planowanych wyborach dowiemy sie, ze du.a wygral i przy jakiej frekwencji. To, ze beda protesty, kontestacja itd. jest wkalkulowane w plan i nie ma wiekszego znaczenia. Oni po prostu musza przec do celu, bo tak sa zaprogramowani. Miejmy nadzieje, ze beda mieli zbiorowy smolensk bis. No, ale moze do wyborow nie dojdzie z takiego, czy innego powodu. Ze lod pod nimi peka, to jasne. Trzymajmy kciuki :)
    ------------

    Problem do skomentowania przez naszych matematykow :)

    https://wyborcza.pl/naszaeuropa/7,168189,25862020,iwan-krastew-jak-i-kiedy-zniesc-kwarantanne.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Mily kraj:

    " Jeśli rozprzestrzenianiu wirusa we Włoszech sprzyjały kontakty między pokoleniami, to Szwecja jest na drugim końcu skali. Tutaj młodzi często nie utrzymują ożywionych relacji z rodzicami i dziadkami. Do tego stopnia, że samorządy zatrudniają urzędników myszkujących po mieszkaniach sędziwych denatów, którzy zmarli samotnie i nikt tego nie zauważył. Owi samorządowi detektywi starają się znaleźć cokolwiek - list, zdjęcie, notes z telefonami - co pozwoliłoby skontaktować się z krewnymi."

    https://wyborcza.pl/7,75399,25865424,dlaczego-swiat-nie-powinien-kopiowac-strategii-szwecji-w-walce.html#S.polecamy-K.C-B.1-L.1.maly

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby się sprawdziły te przewidywania:
    https://wyborcza.pl/7,75968,25857563,jak-covid-19-zmieni-polske-zmienimy-oczekiwania-wobec-wladzy.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Piesie, „nasi matematycy” mają korona-wirusa powyżej dziurek w nosie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pislamu też:
    https://wyborcza.pl/7,75398,25866403,listy-jakubiaka.html

    OdpowiedzUsuń
  17. https://wyborcza.pl/7,75400,25865149,umarl-john-horton-conway-matematyk-tworca-slynnej-gry-w-zycie.html
    😢

    OdpowiedzUsuń
  18. juli,
    Numer z jakubiakiem udal sie Kremlowi i pisKK-agenturze znakomicie. Ze sprawa wyplynela, jest dla dyktatury bez znaczenia, nie takie sprawy wyplywaly w Rosji bialej, czerwonej i w kratke i nad Wisla - ku chwale ubostwianych. W pewnym momencie moze byc jednak o jedna krople za duzo.

    ------------------
    Sawka jest ostatnio jednym z lepszych komentatorow:

    https://wyborcza.pl/7,75968,25866824,skonczylo-sie-odgrywanie-rol-premierow-i-ministrow-teraz-to.html




    OdpowiedzUsuń
  19. Oczywiście, że cała opozycja powinna natychmiast odciąć się od kaczodudzich machlojek (ale nie robi tego, z wyjątkiem KO):

    https://wyborcza.pl/7,75968,25865339,wybory-korespondencyjne-to-farsa-zaden-przestrzegajacy-prawa.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdyby nie ten odstręczający dmowski, to i ta k. nie miałaby dzisiaj pola do popisu (a przed nim np. Giertych)...
    https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,24369348,wieloreligijnosc-byla-polska-specjalnoscia-to-nas-roznilo.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygaszenie Sejmu:

    https://wyborcza.pl/7,82983,25869126,nie-tylko-10-kwietnia-jak-pis-lamie-wlasne-obostrzenia-w-sejmie.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaraza:

    https://wyborcza.pl/7,75398,25867881,opozycja-mamy-atrape-sejmu-chca-nas-z-niego-wypchnac.html

    https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25858285,prof-debska-odchodzi-ze-szpitala-bielanskiego-to-koniec-najlepszego.html

    OdpowiedzUsuń
  23. :)))))

    "Policja zatrzymała i ukarała mandatem 500 złotych aktywistę Arkadiusza Szczurka, który jechał na rowerze z transparentem „CH..!” "

    https://oko.press/10-rocznica-smolenska/

    Wielkie brawa dla pana Arkadiusza Szczurka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „W uroczystości wzięło udział ponad 30 osób”
      No to policja zarobiła ponad 30x500=15 000 zł plus 500 od Szczurka. Budżet załatany! 😉

      Usuń
  24. To mogłoby być śmieszne, ale nie jest:
    https://oko.press/kosciol-50-mln-zl-fundacja-ksiedza-ziobro/

    A to nie mogłoby i nie jest:
    https://wyborcza.biz/biznes/7,147584,25869447,pis-z-tarczy-antykryzysowej-wykreslil-w-ostatniej-chwili-jedno.html?_ga=2.34805287.745186126.1561955424-1302025858.1543939796#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy

    OdpowiedzUsuń
  25. KBurnetko15.04.2020, 13:00

    Może p. Radziwił, było nie było, lekarz, przypomniałby sobie, co przysięgał i opuścił urzędniczą posadę i pojechał ratować ludzi? Tak, jak zrobił to jeden z burmistrzów we Włoszech.

    https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25870569,jedyna-pielegniarka-opuszcza-osrodek-przy-ul-bobrowieckiej.html?_ga=2.160043579.745186126.1561955424-1302025858.1543939796

    OdpowiedzUsuń
  26. https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,25871236,antyutopijny-swiat-ktorego-nie-chce-pisarka-inga-iwasiow-dzisiejszych.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Przekopuję się właśnie przez Kota sprzed pięciu lat, wklejonego przez Jerga. Znalazłam takie cóś:
    ju-li1 2015/04/16 10:34:50

    Jest nadzieja!
    natemat.pl/139785,zbigniew-ziobro-w-koncu-stanie-przed-trybunalem-stanu-bedzie-rekomendacja-komisji-dla-sejmu

    Największy błąd Platformy Obywatelskiej. Tragiczny w skutkach. 😢

    OdpowiedzUsuń
  28. No, niestety.

    A teraz:

    tripple_distilled15.04.2020, 20:44
    Niedlugo wystarczy takie CV:
    Wyksztalcenie srednie niepelne 
    Prawo jazdy
    Uczestnik dwoch pielgrzymek pieszych na Jasna Gore
    Wyrozniony w konkursie Radia Maryja na najlepsza kreacje spektaklu Na Lednicy
    Staz zagraniczny: oboz harcerski w Starym Smokovcu

    https://wyborcza.pl/7,155287,25871841,ministrowie-uciekaja-z-resortu-finansow-na-ich-miejsce-28-latek.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Juli, przygotowuję następny odcinek wspomnień sprzed podwójnej epidemii, czyli marzec/kwiecień 2016.
    Chciałbym też udostępnić wszystkim chętnym dostęp do archiwum i zastanawiam się jak to zrobić.


    Piesaresie, 14 kwietnia 2020 17:19, pamiętam ożywioną dyskusję o Chazarach na blogu Moskwy.
    Ta wielokulturowość wschodniej Europy umacnia mój pesymizm. Nikłe mam szanse na dotarcie do korzeni mojej rodziny po kądzieli. Mogę tylko pofantazjować, co nie jest wykluczone ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jergu, dzięki za Twoją uczynność! 🐝
    Ale nie spiesz się z wklejaniem, bo mi się porobią zaległości 😉
    Powiem Ci, gdy skończę studiować 2015.
    KMI ma też archiwum i wie jak udostępnić. Niestety zniknął w czeluściach fejsbuka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Melania 65, moja ulubiona komentatorka pisze m.in.:
    „A tymczasem WSZYSCY musimy mieć oczy szeroko otwarte.
    Licho nie śpi, a pisowcy znowu kombinują za naszymi plecami.
    I na pewno znowu chcą coś ukryć.
    Dowiemy się pewnie o tym niebawem.”
    https://wyborcza.pl/7,75398,25873854,pis-chce-zmieniac-konstytucje-uklon-w-strone-gowina-szantaz.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Abraham Maslow, znany Wam zapewne amerykański psycholog, wypowiedział się kiedyś o kaczorze, a mój kalendarz-zdzierak go dzisiaj zacytował:
    „Człowiekowi, który ma tylko młotek, cały świat wydaje się gwoździem.”

    OdpowiedzUsuń
  33. jerg,
    Tzn. umacnia Twój pesymizm w sensie szans poznania dziejów rodziny?

    juli,
    Dzisiaj Migalski mówił w TOK FM, że wybory korespondencyjne, to pisowska ściema i że będą zwykłe wybory. Zgadzałoby się to z tym, co mówi nasz listonosz i urzędniczki na poczcie, a mianowicie, że u nich nic o wyborach nie słychać. W każdym razie te kanalie zrobią wszystko, żeby du.ę znowu wsadzić do pałacu namiestnikowskiego, to dla nich kwestia życia i śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  34. Na tę gowinoglistę patrzeć nie mogę. To samo z pozostałymi glistami.

    O katastrofie potencjalnej 7-letniej kadencji prezydenckiej:
    https://wyborcza.pl/7,75968,25846816,recepta-na-konstytucyjny-kryzys.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Maciej Bukowski wytłumaczył dokładnie i logicznie, że wydłużenie kadencji prezydenta musi doprowadzić do katastrofy. Jednak dla zbafcy i akolitów logika jest przeszkodą, a katastrofa przeciwnie, mile widziana.

      Usuń
  35. https://m.facebook.com/watch/?v=522801751961946&_rdr

    OdpowiedzUsuń
  36. krol_wysp_tonga16 kwietnia 2020 17:46

    Zrobią wszytsko, żeby Andrzeja przepchnąć i żeby zrobić to tak szybko jak się da, bo okienko transferowe się zamyka. Z każdym dniem zwłoki narasta zagrożenie rewoltą więc nawet termin 10 maja jest dla P&S alarmująco późny.... Najgorsze jest to, że w stanie wojennym jeszcze się dało stąd wyjechać, a teraz nawet na Białoruś na czarno nie wyemigrujesz bo epidemia :P Zresztą no właśnie - i tak nie ma po co, bo gdzie się obrócisz to albo Putin albo Johnson....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krol_wysp_tonga16 kwietnia 2020 20:04

      Ehhhh..... Chyba zeżrę jakiegoś nietoperza....

      Usuń
  37. https://oko.press/oko-press-z-nagroda-freedom-of-expression-za-obrone-wolnosci-slowa/

    OdpowiedzUsuń
  38. Na dobranoc dobra wiadomość
    https://wyborcza.pl/7,75398,25875196,spolka-ratujmy-trojke-chce-uruchomic-swoje-radio-internetowe.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy

    OdpowiedzUsuń
  39. Piesaresie; udało mi się dotrzeć do różnych źródeł, ale potem ściana. Trzeba być pracownikiem naukowym, żeby móc korzystać w sieci ze zbiorów zastrzeżonych. Można też na miejscu poczytać, jak za dawnych czasów. Rewolucja cyfrowa niby się dokonała, ale w bibliotekach to różnie i procentowo jeszcze raczej słabo. Owszem, udostępniono w domenie publicznej miliony scyfryzowanych zbiorów. Jednego życia nie wystarczy, żeby to przejrzeć. Dziwnym trafem jednak na historię często jest szlaban.
    Jestem przekonany, że część mojej rodziny pochodzi z Azji; z takiej czy innej Ordy ;)

    Juli, czy Przygody Pikusia mają popaść w zapomnienie?

    KWT, P&S wygląda mi już zupełnie jak facet rządzący sąsiednim krajem: "prezydent Łukaszenka pyta retorycznie „czy ktoś kiedyś widział wirusa?” i zaleca kurację wódką (mimo to na Białorusi zarejestrowano 4,2 tys. przypadków SARS-CoV-2 i 40 zgonów).

    https://oko.press/japonia-ze-stanem-wyjatkowym-szwecja-sie-lamie-polacy-maja-nosic-maseczki-az-bedzie-szczepionka-wykresy-mapy/

    Natomiast jedność opozycji czarno widzę, jeśli takie są wyniki głosowania w sprawie dopuszczenia dzieci do udziału w polowaniach. Nie przypuszczałem, że w ich szeregach jest tylu barbarzyńców.

    https://oko.press/rzeczpospolita-mysliwska-chce-dzieci-na-polowaniach-w-sejmie-pis-za-projektem-czesc-opozycji-tez/#

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Juli, czy Przygody Pikusia mają popaść w zapomnienie? ”
      Jergu, skąd ta sugestia? Czy dlatego, że się guzdram z czytaniem?
      Dobrze, pospieszę się, a Ty nie zadawaj głupich pytań 😉

      Usuń
  40. We Francji polowanie jest dla polujących rzeczą świętą. Polowania odbywają się w niedzielę i lepiej się wówczas w lasach i innych miejscach, gdzie grasują myśliwi nie pokazywać. Rocznie jest statystycznie 150 wypadków. Dzieci mogą uczestniczyć w polowaniach, ale nie chce mi się dociekać, na jakich zasadach. Lobby myśliwych ma bardzo duże wpływy polityczne. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie ma kraju, gdzie by się nie działy takie rzeczy:
    https://wyborcza.pl/7,75399,25876883,okrutna-piekna-jutrzenka-dom-spokojnej-starosci-w-palermo.html#S.polecamy-K.C-B.3-L.1.maly

    OdpowiedzUsuń
  42. I tego należy się trzymać.
    https://wyborcza.pl/7,75968,25878622,adam-michnik-zadnych-ukladow-z-kaczynskim.html

    OdpowiedzUsuń
  43. jerg,
    Wlasnie mi sie nagle ze szkoly przypomnialo, ze my w ogole wszyscy nad Wisla pochodzimy podobno z Azji i czym predzej w Wikipedii sprawdzilem :)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82a_odmiana_cz%C5%82owieka
    ------------

    juli,
    Oczywiscie, ze obchodzic ich trzeba szerokim łukiem.

    ------------
    "U braci Słowian również nie byle jakie historie. „Rzeczpospolita”: „Rosja. Wypadł z okna, dostał mandat za wyjście z domu”."
    https://wyborcza.pl/7,75410,25873855,poslanka-lichocka-to-swietny-czas-by-dziekowac-bogu-za-prezesa.html
    https://wyborcza.pl/7,75410,25873855,poslanka-lichocka-to-swietny-czas-by-dziekowac-bogu-za-prezesa.html

    ---------------------
    Uwazajcie na korowódki, to jest rzecz po prostu straszna, a zaczyna sie w Polsce rozprzestrzeniac (nie wolno sie zblizac!!!). Na poludniu Francji pazozytuja na sosnach, zadna sila mnie nie zmusi, zebym do jakiejs podszedl. Oprocz tego mam wrazenie, ze mi swedziki jesienne laza po trawniku, bo mnie cos pogryzlo, tak jak to paskudztwo ma w zwyczaju. Czyli nie musza byc jesienne :/

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/korowodka-debowka-gasienice-motyla-wywoluja-astme-i-wymioty/wxgry88#slajd-3

    http://www.zollopuchowko.lasy.gov.pl/owady/-/asset_publisher/wA9L/content/uwaga-na-korowodke-#.XpmwDSEzapo

    http://www.swiatctr.pl/a-zdrowie_choroby_swedzik.html

    OdpowiedzUsuń
  44. Kolejna stadnina/instytut/teatr, czy co tam:
    https://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,25877447,nowy-wiceminister-finansow-likwidowal-instytut-europy-srodkowo-wschodniej.html?_ga=2.257613709.745186126.1561955424-1302025858.1543939796#S.main_topic_2-K.C-B.2-L.3.maly

    OdpowiedzUsuń
  45. Oni wszyscy jednacy 😡
    https://wyborcza.pl/7,75398,25879295,szumowski-rekomenduje-wybory-korespondencyjne-w-maju.html

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mam jeszcze w ogrodzie korowódki i ćmy bukszpanowej. Wśród iglaków mam tylko jedną sosnę; jest to wolnorosnąca piękna sosna oścista. Kilka lat temu ogoliły ją zupełnie jakieś gąsienice, ale odżyła i ma się wspaniale.

    Sąsiedzi mają wejmutki i stąd mam niestety problem z porzeczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wczora z wieczora zrobiłem sobie maseczkę jednorazową i poszedłem do Biedronki. Maseczkę zrobiłem z dwóch kuchennych ściereczek z rolki, kawałka mikrofibry i dwóch gumek recepturek.
    Byłem jednym z dwojga klientów, pół godziny przed zamknięciem.
    Najgorszy jest ten stres; nie wiesz - gdzie ten wróg cię dopaść może... w sklepie, na parkingu, a może w domu, gdy czujesz się już bezpieczny po dwukrotnym umyciu rąk?

    OdpowiedzUsuń
  48. juli,
    Tak, oni są wszyscy jednacy.

    jerg,
    We Francji ćmy bukszpanowe obżarły już chyba wszystko. Niektóre bukszpany, niestrzyżone, wyrastały na duże krzewy-drzewa i teraz stoją uschnięte.
    Korowódki sosnówki na południu Francji pasożytują na sośnie śródziemnomorskiej. Nie wiem, jak jest z innymi odmianami.
    Znaleźliśmy sie niegdyś na wyspie Bendor wczesną wiosną, gdy koronówki sznurami schodziły z gniazd. Na ziemi wszędzie było błoto z rozdeptanych gąsienic.
    --------
    Dostałem maseczkę bawełnianą, do prania od znajomych, którzy zaangażowali się w organizację szycia ich za darmo, na dużą skalę.
    We Francji ochotnicy też szyją.
    -----
    Wstrząsające:
    https://wyborcza.pl/7,75410,25858026,pani-ameryka-phyllis-schlafly.html#S.zajawka_magazynowa-K.C-B.7-L.1.maly

    OdpowiedzUsuń
  49. "Delegat Episkopatu ds. Polskich Przetwórców Żywności Ks. Bp Piotr Sawczuk" - ki czort?!!!

    Ludzkie pojęcie przechadza się w tę i we w tę, cały czas.

    https://oko.press/minister-rolnictwa-przyznaje-sie-oko-press/

    OdpowiedzUsuń
  50. No więc wreszcie skończyłam studiować nasze archiwum sprzed pięciu lat.
    Jak żeśmy fajnie dyskutowali! Nawet ja pisałam nie od rzeczy, sama siebie podziwiam. Bo teraz to tylko jakiś link bez komentarza wrzucę, milczek się zrobiłam. I tylu nas było! Gdzie się podzialiście, przyjaciele? 😢
    Jergu, nic już nie stoi na przeszkodzie, abyś przypomniał nam wiosnę 2016.

    OdpowiedzUsuń
  51. Juli, chciałem zakończyć temat fotoceramiki, ale to miało być w spokojnych czasach. Teraz się spieszę z przypomnieniem naszych dyskusji sprzed zarazy, bo jeśli my nie przeżyjemy, to może następcy nas jakoś docenią troszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam dyskretnie, że masz więcej otwartych tematów na spokojne czasy. Tylko czy takie nastąpią? Ale oczywiście festina lente!

      Usuń
  52. Tuż przed zamknięciem sklepów kupiłem tę książkę Suchanow:

    https://magazyn.wp.pl/ksiazki/artykul/klementyna-suchanow-to-jest-wojna-z-kobietami

    OdpowiedzUsuń
  53. Dzisiaj jest 77. rocznica powstania w getcie:

    https://wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,25880357,77-rocznica-powstania-w-getcie-warszawskim-samotne-obchody.html

    https://opinie.wp.pl/barbara-engelking-sa-historie-z-zycia-getta-o-ktorych-nie-nalezy-mowic-wywiad-6501172203264129a

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz