FOTOCERAMIKA. cz. 3 i pół.
Wstęp.
Zanim mogłem ocenić swoje pierwsze próby - musiałem zorganizować sobie pracownię. Nie było to trudne. Do ciemni fotograficznej wstawiłem suszarkę laboratoryjną, a na ścianie zainstalowałem 500 watowy halogenowy reflektor do naświetlania szklanych płyt pokrytych chromianową emulsją. Nawiasem mówiąc - cała ta technologia, łącznie z wypalaniem porcelanek - żarła kilowaty na potęgę, ale wtedy to się jeszcze troszkę opłacało. Nie do pomyślenia przy dzisiejszych wycenach, gdzie rzeczywiste zużycie energii nijak się ma do rachunku, który trzeba zapłacić.
W przedinternetowej erze dużo trudniejsze były zakupy różnych rzadkich substancji (najrzadszą z nich jest guma arabska, a jeszcze bardziej najrzadszą - asfalt syryjski) potrzebnych maniakom uprawiającym szlachetne techniki fotograficzne. Było trudniej, ale pewnie dużo taniej niż teraz.
Potrzebnych chemikaliów szukałem w ogłoszeniach. Były wtedy takie wydawnictwa drukujące wyłącznie ogłoszenia. W latach 90. bankrutowało wiele państwowych firm i syndycy zarządzający masą upadłościową pozbywali się technicznego wyposażenia, surowców oraz wyrobów gotowych - po prostu za bezcen. Jak grzyby po deszczu powstawały wtedy małe hurtownie oferujące takie "upadłe" towary. Wystarczyło mieć znajomego bankowca, który załatwił kredyt na korzystnych warunkach (dla siebie również) i interes się kręcił.
Powstawały więc m.in. takie małe hurtowienki chemiczne, mieszczące się w dwóch pokoikach: biuro i magazyn. Można tam było kupić wszelkie trucizny; nikt nad tym nie panował.
Ja poszukiwałem dwuchromianów, ługu sodowego, którego miałem wprawdzie pewien zapas, ale mi się zlasował był (używałem go już wcześniej do elektrolitycznego oczyszczania drutu wolframowego, z którego robiłem palniki do metalizacji próżniowej), dekstryny, amoniaku, glukozy, boraksu, gliceryny i kolodium. Roztwór glukozy i kolodium kupowałem w aptekach. Denaturat (rozcieńczalnik kolodium) w sklepach spożywczych; tłumaczyłem się przy kasie, że to do mycia szyb (małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają), chociaż i wcześniej używałem go do palnika laboratoryjnego, którym podgrzewałem wolfram, kręcąc z drutu spiralki. Drut wolframowy w temp. pokojowej jest kruchy - łamie się w palcach, ale po podgrzaniu staje się bardzo plastyczny i daje się pięknie formować.
Najnudniejszą dla ewentualnych czytelników część końcową FOTOCERAMIKI, gdzie znaleźć się mogą jakieś receptury i czynności powtarzalne i żmudne - muszę oznaczyć chyba jako część trzecią dopełniającą, czwartą lub jako aneks.
Rozmowy z klientami. Te, które wbiły mi się w pamięć.
Przychodzi starszy gość. Przekazuje mi zdjęcie nieodżałowanego krewnego, płaci zaliczkę, bierze pokwitowanie, ale nie wychodzi. Rozsiada się. Ma najwidoczniej dużo czasu do powrotnego pekaesu i postanowił ten czas spędzić właśnie u mnie. Oczekiwanie na przystanku, to mniejszy komfort. - Dobrze się pan czuje? - pytam... - Tak. - odpowiada. Coś go jednak chyba nurtuje, bo po chwili zagaja. - Długo pan w tym robisz?
- Kilka ładnych lat - mówię. On na to: - Bo teraz 500 złotych trzeba zapłacić za pozwolenie; Balcerowicz tyle bierze za pozwolenie. Zatkało mnie, ale drążę: - Co ma do tego Balcerowicz? Klient: - No on daje pozwolenia. - Skąd pan to wie? - pytam trochę wkurzony i rozbawiony jednocześnie. - No jak to, wszyscy wiedzą...
To było 20 lat temu, kiedy Balcerowicz był wicepremierem u Buzka.
W tym czasie Kaczyński uwłaszczał się na prlowskich włościach, współpracował z podejrzanymi typami (FOZ) i konsekwentnie budował swoje finansowe imperium. Głównym księgowym tej szajki był Glapiński, obecny prezes NBP.
Wieść gminna głosi, że PO kradła i sprzedała Polskę Niemcom i Marsjanom.
Jest to w ogromnej mierze wynik gebelsowskiej propagandy Kurskiego, Szefernakera i pomniejszych jenotów*. W czasach przeze mnie opisywanych wieść gminna znaczyła wiele. Teraz ta wieść gminna wcale na znaczeniu nie straciła, a przeciwnie - wzmacniana jest ogłupiającym telewizyjnym przekazem. Do którejś tam potęgi jest wzmacniana i to działa. Zdarzyło mi się przed ostatnimi wyborami, że schroniłem się przed ulewą na zadaszonym przystanku pekaesu. Pięć minut od domu, ale bez parasola. Spędziłem tam kilkanaście minut i byłem świadkiem rozmowy dwóch znajomków oczekujących na autobus. Ten nietrzeźwy bluzgał okropnie na Tuska; ten trzeźwy nieco go mitygował, ale zapewniali się wzajemnie, że pójdą na wybory, bo na PiS trzeba koniecznie zagłosować i pewnie obaj zagłosowali...
Stara Cyganka przyniosła mi kolorową fotografię wnuka. Płakała. Nie powiedziała jak umarł, a ja nie pytałem. Wyglądał na dwadzieścia kilka lat. Prosiła, żeby porcelanka też była w kolorze. Ponieważ zaczynałem dopiero próby z kolorem - zastrzegłem, że nie ręczę za wierne odwzorowanie. Zgodziła się. Zdjęcie było zrobione na materiałach ORWO (dla niewtajemniczonych: kolory szarobure; jedynie orwowskie przezrocza, czyli diapozytywy - wierniej oddawały kolory), toteż wynik moich starań był nawet dość porównywalny z oryginałem. Dałem mocne błękitne tło, które dobrze kontrastowało z ciemną cerą wnuka. Po dwóch miesiącach starsza pani w towarzystwie rodziny zjawiła się po odbiór porcelanki. Była zadowolona z efektu - mimo moich obaw. Musiałem nawet przyjąć "nadpłatę". Nie wypadało odmówić.
W R. Cyganie pojawiali się już we wczesnych powojennych latach. Nie miałem oczywiście wówczas pojęcia, że podczas wojny traktowani byli na równi z Żydami, bo jeszcze nic o wojnie nie wiedziałem. Pamiętam tylko te barwne tabory, które dla bosonogiej dzieciarni, biegającej po letnich kałużach z pajdą chleba w ręce; pajdą najczęściej posypaną tylko cukrem - były niesamowitą atrakcją. Przerywało się rozmaite zabawy, żeby z rozdziawioną buzią gapić się na barakowozy ciągnięte przez konie z ozdobami na głowach; to było nie lada widowisko. Tabor przejeżdżał przez miasteczko i obozował w podmiejskim lasku. Tyle pamiętam z tamtych lat. Czytam teraz, że to byli najprawdopodobniej przybysze z ZSRR i z Rumunii. Z przedwojennej populacji polskich Cyganów przetrwali nieliczni. Niemcy wymordowali prawie wszystkich. Po wojnie władze komunistyczne konsekwentnie zabraniały Cyganom koczowania i zmuszały ich do osiedlania się w wyznaczonych miejscach. Stereotypowe opinie o Cyganach, bardzo powszechne u Polaków jeszcze i dziś; powodowały niestety liczne konflikty między tymi społecznościami; można sobie to wyguglować. W R. nigdy takich konfliktów nie było; może dlatego, że przed pierwszą wojną był on miastem granicznym, wielokulturowym.
http://forum.tradytor.pl/viewtopic.php?t=4554
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/r/298-rypin/100-demografia/21719-demografia
http://mazowsze.hist.pl/files/Studia_Plockie/Studia_Plockie-r1980-t8/Studia_Plockie-r1980-t8-s153-167/Studia_Plockie-r1980-t8-s153-167.txt
Bywały zlecenia pozornie niewykonalne. Broniłem się przed nimi tłumacząc, że nie mogę zrobić porcelanki ze zdjęcia, na którym nic właściwie nie widać. Prosiłem o inne, ale innych nie było. Zdjęcia zniszczone można było jakoś wyretuszować. I dorabiałem niestety garnitury, krawaty, bluzki - stosując papierowe szablony. Oczywiście zawsze na życzenie klienta. Jednak kiedy zdjęcia były nieostre, zamazane, to ręce opadały.
Mówiłem, że nie jestem malarzem, nic nie poradzę. - Niech pan spróbuje. - padała odpowiedź.
Kobieta wyciąga z torebki bardzo niewyraźne zdjęcie czworga małych dzieci w ogrodzie. Szok. - Wszystkie nie żyją? Co się stało? - pytam. - Stara historia. Zaczadziły się... teraz będzie nowy pomnik - odpowiada i na moje stwierdzenie, że zdjęcie jest bardzo złej jakości i nic prawie nie widać i może lepiej niech ten nowy pomnik bez zdjęcia będzie - ona mówi, że już postanowione. Prosi, żeby zrobić duży owal w poziomie.
Wyretuszowałem więc co mogłem i dałem minimalną cenę; po kosztach tylko, bo czułem się głupio wypuszczając takie "monidło". Nie miałem odwagi odesłać ją z kwitkiem.
Podchodziłem chyba do tego rzemiosła zbyt emocjonalnie. Czasem czułem się jak fryzjer lub ksiądz, słuchając tych smutnych rodzinnych historii. Każdy z tych umarłych stawał mi się na pewien sposób bliski po wielogodzinnej obróbce zdjęcia, a opowieści krewnych jeszcze tę dziwną bliskość pogłębiały. Te dramaty, które mi przekazywano, przeżywałem osobiście. Inaczej zapewne niż rodzina, ale zapadały mi one w pamięć na długi czas.
Dlatego też moja radość z opanowania tej ciekawej techniki była zmącona przykrą codziennością. Zarabiałem na życie lepszym lub gorszym odwzorowywaniem papierowych fotografii na wypalanej porcelanie. Realizacją własnych artystycznych wizji mogłem zajmować się tylko po sezonie, czyli w miesiącach zimowych, kiedy zleceń było niewiele. "Działalność gospodarczą" zawieszałem wtedy do wiosny, żeby nie płacić zusowskiej daniny.
Miałem piękne pomysły na wykorzystanie tej, jakże ciekawej, sztuki tajemnej. Ponieważ fotografia na porcelanie wypalana gwarantuje stuletnią przynajmniej trwałość, jeśli pominąć barbarzyńcę z młotkiem w garści; była szansa zapisać się w pamięci potomnych. Rzadko jednak bywa tak, że nasze plany i marzenia się spełniają. To sprawa całkiem losowa. Chciejstwo chciejstwem na ogół zostaje.
O tym być może w aneksie wspomnę.
Wstęp.
Zanim mogłem ocenić swoje pierwsze próby - musiałem zorganizować sobie pracownię. Nie było to trudne. Do ciemni fotograficznej wstawiłem suszarkę laboratoryjną, a na ścianie zainstalowałem 500 watowy halogenowy reflektor do naświetlania szklanych płyt pokrytych chromianową emulsją. Nawiasem mówiąc - cała ta technologia, łącznie z wypalaniem porcelanek - żarła kilowaty na potęgę, ale wtedy to się jeszcze troszkę opłacało. Nie do pomyślenia przy dzisiejszych wycenach, gdzie rzeczywiste zużycie energii nijak się ma do rachunku, który trzeba zapłacić.
W przedinternetowej erze dużo trudniejsze były zakupy różnych rzadkich substancji (najrzadszą z nich jest guma arabska, a jeszcze bardziej najrzadszą - asfalt syryjski) potrzebnych maniakom uprawiającym szlachetne techniki fotograficzne. Było trudniej, ale pewnie dużo taniej niż teraz.
Potrzebnych chemikaliów szukałem w ogłoszeniach. Były wtedy takie wydawnictwa drukujące wyłącznie ogłoszenia. W latach 90. bankrutowało wiele państwowych firm i syndycy zarządzający masą upadłościową pozbywali się technicznego wyposażenia, surowców oraz wyrobów gotowych - po prostu za bezcen. Jak grzyby po deszczu powstawały wtedy małe hurtownie oferujące takie "upadłe" towary. Wystarczyło mieć znajomego bankowca, który załatwił kredyt na korzystnych warunkach (dla siebie również) i interes się kręcił.
Powstawały więc m.in. takie małe hurtowienki chemiczne, mieszczące się w dwóch pokoikach: biuro i magazyn. Można tam było kupić wszelkie trucizny; nikt nad tym nie panował.
Ja poszukiwałem dwuchromianów, ługu sodowego, którego miałem wprawdzie pewien zapas, ale mi się zlasował był (używałem go już wcześniej do elektrolitycznego oczyszczania drutu wolframowego, z którego robiłem palniki do metalizacji próżniowej), dekstryny, amoniaku, glukozy, boraksu, gliceryny i kolodium. Roztwór glukozy i kolodium kupowałem w aptekach. Denaturat (rozcieńczalnik kolodium) w sklepach spożywczych; tłumaczyłem się przy kasie, że to do mycia szyb (małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają), chociaż i wcześniej używałem go do palnika laboratoryjnego, którym podgrzewałem wolfram, kręcąc z drutu spiralki. Drut wolframowy w temp. pokojowej jest kruchy - łamie się w palcach, ale po podgrzaniu staje się bardzo plastyczny i daje się pięknie formować.
Najnudniejszą dla ewentualnych czytelników część końcową FOTOCERAMIKI, gdzie znaleźć się mogą jakieś receptury i czynności powtarzalne i żmudne - muszę oznaczyć chyba jako część trzecią dopełniającą, czwartą lub jako aneks.
Rozmowy z klientami. Te, które wbiły mi się w pamięć.
Przychodzi starszy gość. Przekazuje mi zdjęcie nieodżałowanego krewnego, płaci zaliczkę, bierze pokwitowanie, ale nie wychodzi. Rozsiada się. Ma najwidoczniej dużo czasu do powrotnego pekaesu i postanowił ten czas spędzić właśnie u mnie. Oczekiwanie na przystanku, to mniejszy komfort. - Dobrze się pan czuje? - pytam... - Tak. - odpowiada. Coś go jednak chyba nurtuje, bo po chwili zagaja. - Długo pan w tym robisz?
- Kilka ładnych lat - mówię. On na to: - Bo teraz 500 złotych trzeba zapłacić za pozwolenie; Balcerowicz tyle bierze za pozwolenie. Zatkało mnie, ale drążę: - Co ma do tego Balcerowicz? Klient: - No on daje pozwolenia. - Skąd pan to wie? - pytam trochę wkurzony i rozbawiony jednocześnie. - No jak to, wszyscy wiedzą...
To było 20 lat temu, kiedy Balcerowicz był wicepremierem u Buzka.
W tym czasie Kaczyński uwłaszczał się na prlowskich włościach, współpracował z podejrzanymi typami (FOZ) i konsekwentnie budował swoje finansowe imperium. Głównym księgowym tej szajki był Glapiński, obecny prezes NBP.
Wieść gminna głosi, że PO kradła i sprzedała Polskę Niemcom i Marsjanom.
Jest to w ogromnej mierze wynik gebelsowskiej propagandy Kurskiego, Szefernakera i pomniejszych jenotów*. W czasach przeze mnie opisywanych wieść gminna znaczyła wiele. Teraz ta wieść gminna wcale na znaczeniu nie straciła, a przeciwnie - wzmacniana jest ogłupiającym telewizyjnym przekazem. Do którejś tam potęgi jest wzmacniana i to działa. Zdarzyło mi się przed ostatnimi wyborami, że schroniłem się przed ulewą na zadaszonym przystanku pekaesu. Pięć minut od domu, ale bez parasola. Spędziłem tam kilkanaście minut i byłem świadkiem rozmowy dwóch znajomków oczekujących na autobus. Ten nietrzeźwy bluzgał okropnie na Tuska; ten trzeźwy nieco go mitygował, ale zapewniali się wzajemnie, że pójdą na wybory, bo na PiS trzeba koniecznie zagłosować i pewnie obaj zagłosowali...
Stara Cyganka przyniosła mi kolorową fotografię wnuka. Płakała. Nie powiedziała jak umarł, a ja nie pytałem. Wyglądał na dwadzieścia kilka lat. Prosiła, żeby porcelanka też była w kolorze. Ponieważ zaczynałem dopiero próby z kolorem - zastrzegłem, że nie ręczę za wierne odwzorowanie. Zgodziła się. Zdjęcie było zrobione na materiałach ORWO (dla niewtajemniczonych: kolory szarobure; jedynie orwowskie przezrocza, czyli diapozytywy - wierniej oddawały kolory), toteż wynik moich starań był nawet dość porównywalny z oryginałem. Dałem mocne błękitne tło, które dobrze kontrastowało z ciemną cerą wnuka. Po dwóch miesiącach starsza pani w towarzystwie rodziny zjawiła się po odbiór porcelanki. Była zadowolona z efektu - mimo moich obaw. Musiałem nawet przyjąć "nadpłatę". Nie wypadało odmówić.
W R. Cyganie pojawiali się już we wczesnych powojennych latach. Nie miałem oczywiście wówczas pojęcia, że podczas wojny traktowani byli na równi z Żydami, bo jeszcze nic o wojnie nie wiedziałem. Pamiętam tylko te barwne tabory, które dla bosonogiej dzieciarni, biegającej po letnich kałużach z pajdą chleba w ręce; pajdą najczęściej posypaną tylko cukrem - były niesamowitą atrakcją. Przerywało się rozmaite zabawy, żeby z rozdziawioną buzią gapić się na barakowozy ciągnięte przez konie z ozdobami na głowach; to było nie lada widowisko. Tabor przejeżdżał przez miasteczko i obozował w podmiejskim lasku. Tyle pamiętam z tamtych lat. Czytam teraz, że to byli najprawdopodobniej przybysze z ZSRR i z Rumunii. Z przedwojennej populacji polskich Cyganów przetrwali nieliczni. Niemcy wymordowali prawie wszystkich. Po wojnie władze komunistyczne konsekwentnie zabraniały Cyganom koczowania i zmuszały ich do osiedlania się w wyznaczonych miejscach. Stereotypowe opinie o Cyganach, bardzo powszechne u Polaków jeszcze i dziś; powodowały niestety liczne konflikty między tymi społecznościami; można sobie to wyguglować. W R. nigdy takich konfliktów nie było; może dlatego, że przed pierwszą wojną był on miastem granicznym, wielokulturowym.
http://forum.tradytor.pl/viewtopic.php?t=4554
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/r/298-rypin/100-demografia/21719-demografia
http://mazowsze.hist.pl/files/Studia_Plockie/Studia_Plockie-r1980-t8/Studia_Plockie-r1980-t8-s153-167/Studia_Plockie-r1980-t8-s153-167.txt
Bywały zlecenia pozornie niewykonalne. Broniłem się przed nimi tłumacząc, że nie mogę zrobić porcelanki ze zdjęcia, na którym nic właściwie nie widać. Prosiłem o inne, ale innych nie było. Zdjęcia zniszczone można było jakoś wyretuszować. I dorabiałem niestety garnitury, krawaty, bluzki - stosując papierowe szablony. Oczywiście zawsze na życzenie klienta. Jednak kiedy zdjęcia były nieostre, zamazane, to ręce opadały.
Mówiłem, że nie jestem malarzem, nic nie poradzę. - Niech pan spróbuje. - padała odpowiedź.
Kobieta wyciąga z torebki bardzo niewyraźne zdjęcie czworga małych dzieci w ogrodzie. Szok. - Wszystkie nie żyją? Co się stało? - pytam. - Stara historia. Zaczadziły się... teraz będzie nowy pomnik - odpowiada i na moje stwierdzenie, że zdjęcie jest bardzo złej jakości i nic prawie nie widać i może lepiej niech ten nowy pomnik bez zdjęcia będzie - ona mówi, że już postanowione. Prosi, żeby zrobić duży owal w poziomie.
Wyretuszowałem więc co mogłem i dałem minimalną cenę; po kosztach tylko, bo czułem się głupio wypuszczając takie "monidło". Nie miałem odwagi odesłać ją z kwitkiem.
Podchodziłem chyba do tego rzemiosła zbyt emocjonalnie. Czasem czułem się jak fryzjer lub ksiądz, słuchając tych smutnych rodzinnych historii. Każdy z tych umarłych stawał mi się na pewien sposób bliski po wielogodzinnej obróbce zdjęcia, a opowieści krewnych jeszcze tę dziwną bliskość pogłębiały. Te dramaty, które mi przekazywano, przeżywałem osobiście. Inaczej zapewne niż rodzina, ale zapadały mi one w pamięć na długi czas.
Dlatego też moja radość z opanowania tej ciekawej techniki była zmącona przykrą codziennością. Zarabiałem na życie lepszym lub gorszym odwzorowywaniem papierowych fotografii na wypalanej porcelanie. Realizacją własnych artystycznych wizji mogłem zajmować się tylko po sezonie, czyli w miesiącach zimowych, kiedy zleceń było niewiele. "Działalność gospodarczą" zawieszałem wtedy do wiosny, żeby nie płacić zusowskiej daniny.
Miałem piękne pomysły na wykorzystanie tej, jakże ciekawej, sztuki tajemnej. Ponieważ fotografia na porcelanie wypalana gwarantuje stuletnią przynajmniej trwałość, jeśli pominąć barbarzyńcę z młotkiem w garści; była szansa zapisać się w pamięci potomnych. Rzadko jednak bywa tak, że nasze plany i marzenia się spełniają. To sprawa całkiem losowa. Chciejstwo chciejstwem na ogół zostaje.
O tym być może w aneksie wspomnę.
jerg,
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe i poruszające, dzięki.
Jeszcze nie czytałam, ale już gratuluję 😀👏👏👏
OdpowiedzUsuńNa wzór i podobieństwo dziobaka :)))
OdpowiedzUsuńhttps://studioopinii.pl/archiwa/195974
Jergu, przeczytałam. Także, dla odświeżenia pamięci, poprzednie odcinki. Pies ma rację: ciekawe i poruszające. I pięknie napisane. Dzięki.
OdpowiedzUsuńZnam kilkoro entuzjastów Razem i Zandberga. Tak się jakoś składa, że są życzliwie ustosunkowani do pis. Jak mawiają Francuzi, ekstremy się łączą.
OdpowiedzUsuńbra-tanki29.11.2019, 06:26
2+2=5,75 z czego biorą 5 jako lewar do kredytu na 10, który spłacą z pozostałej nadwyżki 0,75..
Nie bój bidy. Marcelinka i jej brodaty wujo mają wszystko obcykane. Dla dobra człowieka. Jednego.
https://wyborcza.pl/7,75968,25458906,zandbergizm-nas-nie-zbawi.html
Jeśli partia, która jest zawsze osobno i z wszystkimi na bakier nazwała się „Razem”, to już wiadomo, że nie budzi zaufania. Jest też taka partia, która ma w nazwie „prawo” i „sprawiedliwość”, a jest zaprzeczeniem obu tych cnót. Wskazana najwyższa ostrożność!
Usuńbra-tanki29.11.2019, 10:47
OdpowiedzUsuńDziennikarzyny, bo nie dziennikarze, już teraz bezrefleksyjnie plotą o trzech zwalniających się miejscach w TK, na które pislam delegował odrażające kreakandydatury, to jak rybki akwariowe, suwereny, mają zapamiętać burdel spod Banasia i wałki VAT przy banasiu.
Żadnych wolnych miejsc nie ma, są trzej wybrani sędziowie, których duda , łamiąc prawo, nie zaprzysięga.
Są mafiosi, którzy opletli urzędników państwowych mackami masowanymi i nawilżanymi przez bezpiekę Pislamska , dawniej zwaną służbami państwa.
Reflektor na bandziorów i dokumentowanie szpagatów dudy, to ich załatwi. Nawet w goownozgniotach kościelnych na zakarpaciu podlaski nowosądeckim.
korab129.11.2019, 10:56
@bra-tanki
Nie dziw się panienko Jagusiu, jedni z "dziennikarzy" to zwyczajni idioci typu, Żakowski, Sroczyński, Woś, inni mają kredyty, zobowiązania, urządzają się w "czarnej d..pie" by przetrwać. Dojna Zmiana potrafi zadbać o swoich, nawet o Banasia i spółkę:))
https://wyborcza.pl/7,75398,25460390,w-sprawie-banasia-wszystko-uklada-sie-w-logiczna-calosc-jaki.html#S.DT-K.C-B.2-L.2.glowka
O, to mnie cieszy.
OdpowiedzUsuńhttps://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,25458792,jakub-karys-chce-przywrocic-opiniotworczosc-kod-u-byl-glosem.html
Piesie, pisaliśmy jednocześnie 😀👍
OdpowiedzUsuńA oto prawdziwy Dziennikarz.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,25460724,to-ponury-zart-z-nas-wszystkich-oswiadczenie-dziennikarza.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.maly
Coraz bezczelniejsi. Pycha kroczy przed upadkiem. Czekam i czekam, jakoś ten upadek się nie spieszy. Trzeba mu pomóc.
OdpowiedzUsuńhttps://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/7,48726,25460391,postepowanie-dyscyplinarne-przeciwko-sedziemu-pawlowi-juszczyczynowi.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy
https://sonar.wyborcza.pl/sonar/7,156422,25460935,w-niedziele-w-calej-polsce-znow-demonstracje-w-obronie-sadow.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.3.maly
OdpowiedzUsuńjuli,
OdpowiedzUsuńPisanie jednoczesne, nasza specjalność ;)
pilna petycja w sprawie elektrosmogu
OdpowiedzUsuńdo podpisania i rozesłania, gdzie kto może
Podpisałam
Usuńadomi,
OdpowiedzUsuńUsiłuję się zorientować, o co chodzi z elektrosmoguem:
https://nafalinauki.pl/elektrosmog-co-to-jest-i-czy-naprawde-istnieje/
Jest nawał informacji bieżących, są - coraz ważniejsze - informacje z przeszłości, zwane historią. Ta historia wali nam łomami w drzwi.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25455661,bialorus-wroci-do-rosji-jak-lukaszenka-moze-stracic-swoja-z.html#S.W-K.C-B.3-L.1.maly
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25453181,ss-i-wehrmacht-nosily-hugo-bossa-czolgi-projektowal-porsche.html#S.W-K.C-B.5-L.1.maly
Wczoraj spędziłem parę godzin na rozmowie, a właściwie na słuchaniu monologu znajomego muzyka. Miłość do Kościoła, papiestwa (np. Borgiowie byli ludźmi świętymi, zostali oczernienie przez wrogów prawdy; prawda jest jedyna, płynie od Boga niesiona przez papieży), Ludwika IX (świętego), De Gaulle'a, Jeanne D'Arc i św. Maxymiliana Kolbe, nienawiść do Filipa Pięknego, Franciszka I, Odrodzenia, Oświecenia, Marine Le Pen, upadku rodziny, oczywisty antysemita, itd, itp. Obkuty na blachę z dat i wydarzeń, biblii, życiorysów świętych, inteligentny, fanatyczny, z pozornie spójnymi poglądami. Takich jest więcej, dużo.
Nie lubi Marine Le Pen? W tym jednym się zgadzamy 😉
UsuńA, zapomniałem, to jest rodowity Francuz, dziadek chłop (doprowadzony do nędzy przez Ż(ż)ydów), matka nauczycielka, zwolennik UE na zasasach de Gaulle'a. Chrześcijańska miłość do wszystkich (Żydzi kochają tylko swoich).
OdpowiedzUsuńjuli,
OdpowiedzUsuńTen wczorajszy (zPolską nie ma niczego wspólnego) nadawał teksty od rydzyka i innej polskiej katoekstremy (oczywiście kobiety - czym są lub nie są: np. nie są urynałem, ale jak się puszczają, to, itd.).
Dzisiaj z kolei przez chwilę gadałem ze znajomym, wielbicielem Lenina, szczęśliwie niefanatycznym.
----
Uważam, że Jaśkowiak powinien być kandydatem PO:
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25453560,jacek-jaskowiak-ojciec-jest-kims-kto-broni-a-jak-go-nie-ma.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Piękny wywiad, bardzo ciekawa postać. Zaczynam wierzyć, że mógłby pokonać dudę.
UsuńWygląda na to, że rozmowę z Jaśkowiakiem czytaliśmy jednocześnie 😀
UsuńTo można podpisać bez dociekania ki diabeł 😉
OdpowiedzUsuńhttps://naszademokracja.pl/petitions/popieram-sedziego-pawla-juszczyszyna
Piesie, już dziesiąta!
OdpowiedzUsuńjuli,
OdpowiedzUsuńZnowu minęła kolejna dziesiąta ;)
- i jest kolejna petycja do podpisania:
https://naszademokracja.pl/petitions/sedziowie-w-togach-nie-sutannach-muremzakasia?bucket=&source=whatsapp-share-button&utm_campaign=blast2019-11-30&utm_source=whatsapp&share=7792fa72-ad04-4f9b-988e-1f032a32a9d1
Podpisałam. Chyba już drugi raz, ale poszło.
OdpowiedzUsuńZa godzinę odbędą się protesty w wielu miastach.
OdpowiedzUsuńhttps://oko.press/protest-po-represjach-wobec-sedziego-juszczyszyna-czas-zwrocic-wymiar-sprawiedliwosci-spoleczenstwu/
https://koduj24.pl/wyjdzmy-na-ulice-w-obronie-represjonowanych-sedziow/
@jerg, ponownie dzięki (dopiero teraz tu dotarłem).
OdpowiedzUsuńta petycja też bez kontrowersji
OdpowiedzUsuńWitajcie,
OdpowiedzUsuńJa chciałem tylko grzecnie podziękować za wszytskie zeszłotygodniowe wskazówki i rady dotyczące podróży na Sycylię. A takze Ju-li za przyblizenie NEOS ;) Cały tydzień nie było kiedy się odezwać. Z piątku na sobotę spałem 12 godzin, poniedziałek już startuje, a człowiek ciągle zmęczony ;) Ale idziemy do przodu (nad Sommą też poszli do przodu :P
O smutnym całokształcie sytuacji krajowo-światowej nie mam sił nic dodać.... Byle do przodu, byle do przodu.... Byle dzień, byle tydzień się przewalił.... i drzwi za sobą zatrzasnął
adomi,
OdpowiedzUsuńPodpisane.
------
KWT,
Przed chwilą oglądałem program o skutecznym odparciu ataku rosyjskich trolli w czasie wyborów prezydenckich we Francji w maju 2017.
--------
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25455903,wieszcz-co-mial-farta-czyli-jak-adam-mickiewicz-stal-sie.html#S.W-K.C-B.5-L.1.maly
„piesares2 grudnia 2019 00:41
OdpowiedzUsuńadomi,
Podpisane.”
Detto. J.
Ostre słowa. Prawdziwe i potrzebne.
OdpowiedzUsuńhttps://mazgula.pl/aktualnosci/dyktator/
Spotkanie z Tuskiem w Wzrszawie 14. grudnia, godz. 17:
OdpowiedzUsuńCentrum Obsługi Użytkowników (+48) 22 555 55 77 (opłata za połączenie według stawek operatora) lub napisz: bilety@agora.pl. Pracujemy od 7 do 21 z wyłączeniem niedziel i dni ustawowo wolnych od pracy.
Skąd się biorą ludzie oddający własne dzieci w łapy tzw. kapłanów?
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25461063,musialam-spowiadac-sie-czlowiekowi-ktory-wczoraj-wkladal-mi.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.foto:undefined
Eliza Michalik o Banasiu:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75968,25470474,w-aferze-banasia-nie-chodzi-o-samego-banasia.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
karl_pron03.12.2019, 09:40
OdpowiedzUsuńMamy pogrobowy sukces. No i co z tego? Gimnazjów nie ma, nauczyciele rozpierzchli się na wszystkie strony, w szkole panuje marazm i tumiwisizm. Rozwalono dobrze działające zespoły nauczycielskie, pozbawiono młodzież wiejską możliwości wyrównania szans, wieloletnim nauczycielom pokazano figę, pozbawiając jakiejkolwiek motywacji. A sztuczna szczęka Zalewska w nagrodę czesze kasę w Brukseli. Nie zapomnę Ci tego minister zombie.
https://wyborcza.pl/7,75398,25471522,pisa-2018-ostatni-sukces-gimnazjow-polscy-uczniowie-w-europejskiej.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy:undefined
https://studioopinii.pl/archiwa/196073
OdpowiedzUsuńŁoziński ma rację. Tych zniszczeń, dokonanych przez PiS na organizmie zwanym Rzeczpospolitą Polską nie da się całkowicie naprawić. 😢
Usuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,25476410,w-sprawie-banasia-brakuje-tylko-trupow.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka
OdpowiedzUsuńTo tylko kwestia czasu
juli,
OdpowiedzUsuńPotrzebny będzie czas.
---
mastif204.12.2019, 07:34
@jollyroger
Oj tam, oj tam. Inni utalentowani Polacy też byli zatrudniani przez rozpoznawalne międzynarodowe banki i instytucje finansowe. Na przykład, Bielecki Krzysztof Jan, albo Marcinkiewicz Kazimierz. Taki poważny bank jak Merill Lynch nigdy by nie zatrudnił kogoś ze względu na jego koneksje. W życiu!
nestor04.12.2019, 07:50
@jollyroger
Wszystkie te "wielkie, zagraniczne firmy" szukają dojść do polityków. Jak w Kazachstanie.
z_prowincji04.12.2019, 07:56
@mastif2
Oraz Morawiecki junior, cztery lata temu uchodził za fachowca. Dziś zwany matołuszkiem.
https://wyborcza.pl/7,75398,25476363,artykul-w-die-welt-zezloscil-pis-kulisy-dymisji-prezesa-pekao.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy
andrzejg5204.12.2019, 06:39
UsuńPrezesowanie PKO SA może objąć w ramach zajęć dodatkowych Morawiecki.
Zna się na wszystkim. Takie platynowe dziecko PiS.
Złote bańki pisu pękają jedna po drugiej. Bardzo dobrze.
Czy zauważyliście, że Banaś zyskuje coraz więcej sympatii? Ja również stoję murem za Banasiem. I czekam, aż ujawni listę co znamienitszych gości, którzy w jego pokojach na godziny odpoczywali po podróży lub przygotowywali się do pracy.
OdpowiedzUsuńjuli,
OdpowiedzUsuńOdpoczywali aktywnie.
List nie ujawni, pilnują jego i jego dzieci.
---
Osaczone bandziory jeżą się i szczerzą:
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,25477366,55-zarzutow-dyscyplinarnych-dla-szefa-iustitii-zmierzamy-w.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy
Żakowskiemu wymsknął się spod pióra dobry tekst.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75968,25480432,juz-lepiej-niech-banas-trwa-na-stanowisku-jako-ucielesnienie.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
Jak przyjemnie:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75968,25482862,likwidujac-izbe-dyscyplinarna-sad-najwyzszy-porzadkuje-chaos.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
Vivat Sąd Najwyższy!
Usuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,25481630,sad-najwyzszy-izba-dyscyplinarna-nie-jest-sadem.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Gdyby ktoś z Was zapomniał, kim są nowo wybrani i świeżo zaprzysiężeni „sędziowie” tzw. „Trybunału Konstytucyjnego”.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,25484032,pawlowicz-piotrowicz-i-stelina-sedziami-trybunalu-konstytucyjnego.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Piesie, co tam się u was dzieje? Francuzi już całkiem zgłupieli?
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25484299,najwiekszy-strajk-francuzow-za-kadencji-macrona.html#S.main_topic-K.C-B.6-L.2.maly
"Podobno Czesi zafundowali sobie ministerstwo żeglugi morskiej, a na wątpliwości ważnych urzędników unijnych, że przecież nie mają morza, odpowiedzieli, że skoro Polska ma ministerstwo sprawiedliwości, to oni mogą mieć ministerstwo żeglugi morskiej."
OdpowiedzUsuńhttps://studioopinii.pl/archiwa/196093
Część Francuzów daje się wodzić za nos putinowskiej (rosyjskiej/radzieckiej) propagandzie. To nic nowego.
😀 Obirek świetny!
Usuńjuli,
OdpowiedzUsuńMacron przeprowadza radykalną reformę państwa. Stąd żółte kamizelki. W tej chwili chodzi o system emerytalny. Wiadomo było od początku, że będą strajki - no i są. Strajki we Francji to zresztą tradycja, nie jest to nic zaskakującego. Emerytury są ogromnym problemem, np. przywileje branżowe (emerytura dla kolejarzy w wieku 50 lat) są nie do utrzymania. Jednocześnie najniższe emerytury po całym życiu niskopłatnej pracy nie pozwalają na przeżycie. Oczywiście problem jest niewyobrażalnie skomplikowany. Dla Kremla świetna okazja do sabotażu.
Tylko wczorajsze straty na skutek strajków wyniosły 300 milionów zł. (Chyba zł, czyżby €?) Tak podały Fakty. Ludzie strajkują na swoją własna szkodę. Zawsze lepiej pertraktiwać.
Usuńjuli,
OdpowiedzUsuńTak jest we Francji od zawsze.
Na pewno chodzi o euro, ale nie chce mi się sprawdzać.
Lektura obowiązkowa
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75517,25484159,donald-tusk-szczerze-fragment-ksiazki.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
Co tak cicho?
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/olga-tokarczuk-czuly-narrator/
OdpowiedzUsuńDo tego noblowskiego wykładu Olgi Tokarczuk będę jeszcze wracać, bo jest tam wiele wątków, ale właśnie w oko.press ukazał się tekst Krystyny Skarżyńskiej, który wg mnie potwierdza bezradność jednostki wobec szumu informacyjnego, o czym noblistka wspomniała.
OdpowiedzUsuńCzy wiemy, jakie właściwie mamy poglądy?
https://oko.press/wiecej-glosowalo-za-demokracja-niz-za-autorytaryzmem/?u=true#
Tak, ja też o tym wykładzie. Od dawna nie czytałem czegoś tak mądrego. Trochę trudno uwierzyć, że na tej samej krajowej pożywce mógł rozwinąć się intelekt na godzinki Piotra Glińskiego i myślicielki światowej klasy Olgi Tokarczuk. Dzięki tej gamie możliwości nie muszę czuć zażenowania słysząc kulturalnych eukariontów nadymających się pod sztandarem z hasłem "Bóg, honor, ojczyzna", bo wiem, że mój język potrafi także nieść treści będące jednocześnie tradycyjne i współczesne, gorzkie i wykwintne, trudne i lotne, miejscowe i uniwersalne.
OdpowiedzUsuńJej nagroda to hołd nie tyle dla niej, co dla Akademii Szwedzkiej.
Zdaniem Marka Beylina
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75968,25490846,prawybory-w-po-sa-malo-istotne-wazniejsze-jest-co-potem.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
Moi drodzy,
OdpowiedzUsuńJesteśmy w Polsce. Najbardziej martwią się i przeklinają ciemnotę ludzie na wsi.
- komentarz z linku juli 15:54
rozliczymy_to_wszystko08.12.2019, 15:42
Mimo że Jaśkowiak jest sto razy lepszym kandydatem, to w kościółkowej Polsce, gdzie większość wierzy w osiołka, stajenkę i pastuszków, niestety ale większe szanse na cokolwiek ma Kidawa-Błońska...
Byliśmy na poludniu Francji, gdy zamiótł nad nią radioaktywny (szczęśliwie chyba nie aż tak bardzo) ogon z Czarnobyla:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25484101,aleksiej-ananienka-jestem-nurkiem-z-czarnobyla-z-kolega.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Banaś +
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki 😀
https://wyborcza.pl/7,75398,25491921,za-afere-z-banasiem-ma-zaplacic-szef-abw-ale-nie-chce-byc-kozlem.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
Fejsbuk to jest czarna dziura. Najpierw wpadła Kryklu, potem Annemarie, ostatnio KMI. Szkoda.
OdpowiedzUsuńOpowieści o moim rzekomym w(y)padnięciu wydają mi się nieco przesadzone, a co najmniej przedwczesne.
UsuńPo prostu byłem ,,wyjechany''.
Uprasza się o zaniechanie siania paniki.
Dania jest fajnym krajem, tylko drogim, i raczej do niego nie wyemigruję, bo średnia tamtejsza emerytura (czyli jakieś 85% płacy tamtejszej sprzątaczki) jest ca 3,5 raza wyższa niż średnia polska (mówię o kwotach netto).
Ceny są co prawda niekoniecznie aż 3 razy wyższe, ale i tak wysokie.
Zaskoczyło mnie to, że paliwo TYLKO o jakieś 20%.
Poza tym miałem problemy z hotelowym internetem. Więc nie dziwota, że byłem słabo widoczny.
Na razie muszę nadrobić zaległości.
juli,
OdpowiedzUsuńRozważania Tokarczuk w Sztokholmie dotyczyły m. in. ekranów ;)
Przeczytałem jej wykład, przeczytam jeszcze raz. Poczytam komentarze. Może się znajdzie jakiś sensowny.
Ja też przeczytam ponownie. To tekst do medytacji 🔮
OdpowiedzUsuńCiekawe, kto mu napisał te gratulacje...
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75410,25498336,andrzej-duda-pogratulowal-nobla-oldze-tokarczuk-list-zamiescil.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.maly
@Juli: zapewne Gliński :) :) Ale komentarze czytelników bardzo stosowne.
OdpowiedzUsuńA w innym liście nasz ukochany Pąp Rezydent napisał: "W całej Polsce jest tylko jedna taka rozgłośnia, w której sama nazwa - czyli imię jej Najświętszej Patronki - wzbudza głęboki szacunek i żywe uczucia". Sercem i słynnym długodługodługopisem to kreślone.
OdpowiedzUsuńCzy w Polsce powstanie kiedyś muzeum głupoty? Niby szkoda na to pieniędzy, ale jak inaczej upamiętnić wypowiedzi różnych pisich funkcjonariuszy?
OdpowiedzUsuńhttps://oko.press/glinski-pouczyl-tokarczuk-czego-brakuje-jej-ksiazkom-czy-wystarczy-ta-czulosc-to-mam-watpliwosci/
W Polsce normalnej - na noblowskiej gali w filharmonii w Sztokholmie powinien być obecny polski prezydent. Niestety nie mamy prezydenta. No to może premier? Też nie mamy? To może ambasador? Ten akurat nie mógł być, bo pisiał raport dla "ministra kultury"...
OdpowiedzUsuń@jerg, czyli Duda Andrzej, dr i prezydent, stracił jedyną szansę zrobienia sobie selfie z królem Szwecji. Zostają mu tylko trumpy i lepeny.
OdpowiedzUsuńZapomniałeś o koniach
UsuńZgadywanka. Autorem frazy
OdpowiedzUsuńW polityce można być chrześcijaninem niezależnie od wyznania i od praktykowanej religii.
a. Marian Banaś;
b. papież Franciszek;
c. Donald Tusk.
Jeśli poprawnie odgadłeś, to wiesz czemu zbiera mi się na wymioty gdy rzecz jest w chadecji. I gdyby ten bęcwał powiedział przynajmniej "od niepraktykowania religii"... No ale to typ, który 27 lat po ślubie dopełnia go "ślubem kościelnym", żeby się wlizać w pozycję premiera.
andsol,
OdpowiedzUsuńDzisiaj kupiłem książkę Tuska "Szczerze". Może tam być więcej spraw dość wątpliwych. Wątpliwości budzą różne jego decyzje sprzed wyjazdu do Brukseli. Mam przy tym nadzieję, że nigdy na oczy nie zobaczę żadnej książki napisanej przez morawieckiego.
Na pewno zobaczysz. Popełni jakieś ,,wspomnienia kąbatanta'', albo jak to go ZOMO porwało. Albo podręcznik kreatywnej buchalterii.
UsuńSwoją drogą inauguracja książki Tuska miała być jutro.
Nie mam Tuskowi za złe, że 27 lat po ślubie cywilnym wziął religijny. Nie znam jego prawdziwych motywacji.
Też chcę książkę kupić.
@KMI - ja też nie mam mu za złe, że postanawia się ożenić znowu z tą samą panią, ale jeśli robi to parę dni przed staniem się premierem, to chyba nie ma błędu polszczyzny w nazwaniem go hipokrytą - i jeśli nie mówi o tym otwarcie w książce zatytułowanej "Szczerze", to jakoś przeżyję bez poznania tych jego szczerości.
UsuńKMI,
OdpowiedzUsuńKsiążkę kupiłem w Empiku, więc jest już chyba we wszystkich księgarniach, a zdaje się, że wcześniej można było ją kupić przez internet. Dzisiaj jest spotkanie z Tuskiem w Warszawie na Czerskiej.
Jeżeli chodzi o ślub kościelny T., to zapadło mi to w pamięć, bo znajomi, jak się później okazało zagorzali pisowcy, uznali to za przejaw obłudy, zakłamania, wręcz prowokację i zbrodnię. Pomyślałem, że przecież taki przejaw przypływu religijności/nabożności powinien im się podobać i usposobić do T życzliwie. Oczywiście było to myślenie głupie, wynikające z niezrozumienia funkcjonowania , a nawet z braku wówczas świadomości istnienia KKpismafii. Wydaje mi się, że Tusk też tego nie rozumiał. Ciekaw jestem, co myślała o tym ślubie jego żona, bo chyba miała na ten temat coś do powiedzenia.
może doczekamy też wydania jej wspomnień,
Usuńzawsze mnie bardzo ciekawi spojrzenie na to samo z innej perspektywy
Też kupiłem - wczoraj. To pamiętnik z czasów gdy był szefem Rady Europejskiej. Jeszcze całej nie przeczytałem.
UsuńWięc nie spodziewam się znaleźć w niej info na temat motywacji Tuska, by 27 lat ślubie cywilnym wziąć kościelny.
Wspólni znajomi twierdzą, że w kwestii ideolo od dość dawno ewoluował w prawo. To żaden dowód na cokolwiek co prawda, a jedynie być może sugestia.
Jeszcze jedno - pamiętnik kończy się na 30 listopada, więc z tym ,,wcześniej'' nie było tak prosto.
Usuń- pomyliłem się, spotkanie jest 15tego, w sobotę.
OdpowiedzUsuńadomi,
OdpowiedzUsuńWyszły jej wspomnienia, ale nie wiem, jakiego okresu dotyczą.
„Bo babcie, jak każdy wie, te najukochańsze istoty na świecie, dbają najbardziej nie o siebie, ale o swoje wnuki. I po to właśnie są potrzebne. Po to, żeby dbać o życie.”
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75400,25501249,po-co-nam-babcie-niech-zyja-odpowiedzi-na-to-pytanie-udzielaja.html#S.main_topic-K.C-B.7-L.2.maly
Dobrego dnia życzy babcia Juli 🥰
Bardzo ciekawa rozmowa z Tokarczuk:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,25471977,jakie-ksiazki-czyta-olga-tokarczuk-gdy-nie-pisze-rozmowa.html#S.polecamy-K.C-B.3-L.1.maly
Vi1t013.12.2019, 00:20
OdpowiedzUsuń@votec
"Suweren" jest mniej więcej taki sam we wszystkich krajach, w których próbuje się praktykować demokrację. Oświeceniowe mity o racjonalnym myśleniu i wolnej woli można włożyć między bajki, ludzkim zwierzęciem rządzi kilka prostych emocji.
https://wyborcza.pl/7,75399,25508540,wybory-w-wielkiej-brytanii-boris-johnson-bierze-wszystko.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Pisswołocz nie potrzebuje Tokarczuk, Szwecji, UE, ani w ogóle niczego (vide Castro, Hoxha, itd):
OdpowiedzUsuńhttps://natemat.pl/293579,gala-noblowska-bez-udzialu-polskiego-ambasadora-dr-sibora-po-prostu-wstyd
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Enver_Hoxha?wprov=sfla1
Różne rzeczy mogą się zmieniać i zaskakiwać, ale nie wieczny KK:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25506675,legionisci-chrystusa-jako-gniazdo-pedofilow.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.duzy
Angole niech już nie zawracają dudy, wynocha.
OdpowiedzUsuńA królowej nie współczuję.
https://wyborcza.pl/7,75399,25508972,mozna-wspolczuc-krolowej-niewykluczone-ze-bedzie-rzadzic-panstwem.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.glowka
Jeszcze raz na znany temat: jeśli kiedyś dostaniecie moje wspomnienia zatytułowane "Szczerze", domyślajcie się, że to pobożne życzenie. Wykołowania was. Pytanie tylko w jakim temacie.
OdpowiedzUsuńA o Szkotach - zapewne wiecie dużo lepiej niż ja, że to szkocki kapitał rozwijał w Stanach Zjednoczonych sieć kolejową i wiele gałęzi przemysłu. Mój odletni podziw, że trzy nieduże europejskie nacje, wszystkie trzy w bardzo trudnym położeniu geograficznym i klimatycznym (Portugalia, Holandia, Szkocja) przez deterninację, wytyczenie dalekosiężnych celów i bardzo ciężką pracę zdołały zdecydowanie wpłynąć na historię świata. Teraz dołączyłbym do nich i czwarty (choć bardziej z ducha niż geografii europejski): Izrael. Nie potrafię ocenić czy Wageningen czy izraelskie rolnictwo ma większy wpływ na wyżywianie świata. Ale trochę mi smutno myśleć, że przed Polską stała w latach 90tych możliwość pójścia w tę stronę (w pozorny skansen), niestety wybrano ścieżkę, na której już był tłok biegaczy i z większymi tradycjami.
Przeczytaj sobie książkę ,,Naród start-upów. Historia cudu gospodarczego Izraela'' Dan Senor, Saul Singer. A wtedy zrozumiesz, dlaczego nie mogliśmy pójść taką drogą jak Izrael.
UsuńRóżnica mentalna nie do przełamania. En masse.
Byłem wielokrotnie w Holandii, mam tam sporo znajomych i przyjaciół. Holendrzy od wieków mówią: Bóg stworzył świat, a Holendrzy Holandię.
UsuńKiedyś w Amsterdamie szukaliśmy miejsca do parkowania. Znajomy Holender wskazał miejsce w porcie jakieś 50 m od nadbrzeża. Jedno miejsce parkingowe. Jak się na nie wjechało - samochód zjeżdżał do podziemniej hali. Tam był właściwy parking. Wszystko w kraju, gdzie jak dobrze tupnąć towoda wychodzi spod ziemi.
Albo takie wynalazki jak skrzyżowanie kanału z rzeką.
No i genialny wynalazek - wiatrak. Co prawda patent wymyśłono gdzieś ok. III w.p.n.e. w Aleksandrii...
Jak pierwszego dnia mojego pierwszego pobytu w Holandii usłyszałem jak na ulicy Holender do Holenderki mówi ,,dahmefroł'' (dzień dobry pani), to zgłupiałem. Co to za dziwny twór?
Nie wiem, czy w faflunieniu pierwsze miejsce mają Duńczycy, Holendrzy, czy Szkoci? Angole zresztą też dość wysoko w klasyfikacji.
Odnośnie Portugalii - szanuję osiągnięcia, ale IMHO to jednak inna liga niż Szkocja, Holandia, czy Izrael.
Usuńandsol,
OdpowiedzUsuńJPII spadł już bardzo nisko, niechby z Tuska coś dobrego nam zostało. Ja osobiście wolę nie myśleć o tym, że zrobił premierem E. Kopacz... Równie dobrze mogła to być od razu szydło...
Zachowajmy jednak proporcje wobec kolejnego ataku pisowskich drgawek: Tusk nie jest banasiem.
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25511570,marian-terminator-kaczynski-lubil-banasia-bo-ten.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.foto:undefined
Krzysztof Łoziński:
OdpowiedzUsuń"Wzywam Was wszystkich: bądźcie gotowi. Musimy teraz pokazać siłę społeczeństwa. Proszę i wzywam: bierzcie udział w protestach przeciw tej bandzie."
https://studioopinii.pl/archiwa/196166
i PIRS:
"42 proc. badanych przez CBOS zadeklarowało się jako zwolennicy nowego rządu premiera Mateusza Morawieckiego, 29 proc. określiło się jako jego przeciwnicy, a 25 proc. wyraziło obojętność. 52 proc. jest zadowolonych, że Morawiecki ponownie został premierem; niezadowolenie deklaruje 35 proc. badanych.
Nadzieję na poprawę sytuacji w kraju w związku z powołaniem rządu Mateusza Morawieckiego wyraża 39 proc. badanych; 28 proc. obawia się, że będzie gorzej. 14 proc. uważa, że nic się nie zmieni i również 14 proc. deklaruje obojętność wobec rządu."
https://studioopinii.pl/archiwa/196168
Wageningen robi wrażenie.
OdpowiedzUsuńhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Wageningen_University_%26_Research_Centre
"My, działacze struktur opozycyjnych w okresie PRL-u, słyszymy rozpaczliwy okrzyk dochodzący z ław poselskich PIS-u: "Komuno, wróć!"."
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,95891,25511933,list-demokratycznych-opozycjonistow-pis-owi-marzy-sie-powrot.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy:undefined
- na moje ucho z ław pisu słychać "wróciliśmy!"
"Rozpoczęcie przez PiS totalnej wojny z sędziami będzie równoznaczne z otwarciem drzwi do wyjścia Polski z europejskiej wspólnoty. Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego akolitom chodzi bowiem wyłącznie o to, by utrzymać zdobytą władzę, i o to, by nic jej nie ograniczało. Antyeuropejska polityka Borisa Johnsona sprowadza się do tego samego."
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25511498,ich-brexit-nasz-polexit.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
leostrauss14.12.2019, 03:35
OdpowiedzUsuńW 1933 roku bodajże New York Times albo inna znana gazeta opublikowała artykuł w którym tłumaczono że "teraz jak herr Hitler przejął władzę, jego działania będą dużo bardziej stonowane niż jego wyborcza retoryka. Teraz kiedy został kanclerzem i ciąży na nim odpowiedzialność za losy wielkiego kraju jego polityka będzie dużo bardziej wypośrodkowana niż przedwyborcze slogany mające na celu umotywowanie skrajnej prawicy."
https://wyborcza.pl/7,75399,25511904,brytyjska-prasa-teraz-dowiemy-sie-kim-naprawde-jest-boris.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.maly
- nad Wielką-Małą-Śmieszną Brytanią unosi się duch piątki z Cambridge...
OdpowiedzUsuń- znam zwolenników korwina, dla których oczywiste jest, że jak Polska wyjdzie z UE, to stanie się, jak Szwajcaria i Norwegia (razem wzięte)...
Śmieszna Brytania - pięknie to wymyśliłeś! 😅
UsuńMoi brytyjscy znajomi piszą - pogoniliśmy/ pobiliśmy antysemitę. Jedna znajoma - ortodoksyjna, nawet napisała ,,antysemita'' dużą literą.
UsuńCorbyn naraził się wielu środowiskom. Środowiska żydowskie zarzucają mu składanie kwiatów w Monachium na grobach zabitych terrorystów z Czarnego Września, a także kontakty z Hamasem.
A nawet czynienie z LP partii strukturalnie antysemickiej - cokolwiek to znaczy.
Inne środowiska - również wypowiedzi wrogie wobec LGBT etc.
A jego stanowisko w sprawie brexitu było dość chwiejne. I wcale nie jednoznaczne.
Inaczej mówiąc oni oceniają, że nie był to plebiscyt sprawie brexitu.
Tak czy inaczej GB ma problem.
Nie pamiętam kt to powiedział, że imperium brytyjskie to okres od Elżbiety do Elżbiety.
Ogłaszam konkurs bez nagród, kto pamięta?
Skąd się biorą tacy niesamowici ludzie?
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25510652,alina-czyzewska-wladza-nalezy-do-narodu-tylko-nikt-nas-nie.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.foto
Byliśmy wczoraj na spotkaniu z Tuskiem. Atmosfera niezwykła, Tusk fenomenalny, inny świat:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25513356,donald-tusk-opowiada-w-siedzibie-wyborczej-o-swojej-ksiazce.html#nowaZajawkaGlownaMT
👏👏👏👏👏👏
Usuńhttps://m.facebook.com/radiozet/posts/1164569760407041/
OdpowiedzUsuńMichał B. podsunął mi tę linkę o Irańczyku. Więc mimo wysiłków mafii, Polska jeszcze bywa miłym i normalnym krajem.
OdpowiedzUsuńandsol,
OdpowiedzUsuńTak, było o tym w wiadomościach przez dobry tydzień. Ciekawe, jak się sprawy dalej potoczą i co na to władze irańskie (podatek, cło?).
Skądinąd, różni cudzoziemcy są w Polsce przyjmowani z dużą życzliwością i traktowani jak swoi, gdy uda im się nawiązać kontakty i wejść w środowisko.
W przeciwieństwie do jednego z komentarzy na spotkaniu z Tuskiem było bardzo dużo młodych i bardzo młodych ludzi. Stojąca przed nami po autograf młoda osoba powiedziała Tuskowi, że jako pięcioletnia dziewczynka miała okazję powiedzieć mu "dzień dobry panie prezydencie" na jakimś spotkaniu i czy on to pamięta :) Przez chwilę rozmawiali, po czym Tusk rzucił "w ogóle się pani nie zmieniła" i ludzie wokół wybuchnęli śmiechem :)
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/10,82983,25514516,kolejki-po-autografy-i-pierwsze-wrazenia-po-lekturze-ksiazki.html#S.DT-K.C-B.2-L.3.maly:undefined
Mafia kościelna łapa w łapę z dyktaturą. Tu akurat w wersji hiszpańskiej:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25515521,socjalistyczny-rzad-hiszpanii-nie-chce-ujawnic-listy-nieruchomosci.html#S.main_topic-K.C-B.5-L.1.maly
No comment
OdpowiedzUsuńhttps://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25515695,cud-figura-z-brazu-przy-wjezdzie-do-stolicy-diecezja-dolacza.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy
juli,
OdpowiedzUsuńCała Polska zaśmiecona jest różnymi paskudztwami architektonicznymi, w tym pomnikowymi. Znowu dadzą zarobić swoim.
---
Na marginesie Nagrody Nobla dla Tokarczuk - artykuł sprzed pięciu lat o frankistach:
https://culture.pl/pl/artykul/frank-frankizm-i-spor-o-paradygmat-polskiej-kultury
w środę 18.12 o 18.00 protesty pod sądami w całej Polsce:
OdpowiedzUsuńhttp://www.ruchkod.pl/dzis-sedziowie-jutro-ty/
rozprowadźcie po znajomych tę informację, bo jakoś mało o tym słychać, (ja ją znalazłam w komentarzach pod artykułem w GW), a ważna jest duża frekwencja
@KMI: "Przeczytaj sobie książkę ,,Naród start-upów." Mistrzu, odrobiłem to zadanie już parę lat temu. Sprawdzam `time stamp' pliku - stoi "Oct 7 2014".
OdpowiedzUsuńNie było moją intencją sugerowanie, że latach 90tych Polska mogła iść jak później Izrael w start-upy (jeśli sprawiłem to wrażenie, niech się ono wywieje), lecz o to, że była w Kraju pewna obiecująca opcja; podobno sugerował ją naszym władzom książę Walii - jak mi to mówił mający z nim kontakt pewien mój znajomy, który poszedł w politykę.
Piszesz też: "Odnośnie Portugalii - szanuję osiągnięcia, ale[...] Parę historycznych detali:
Nie wiemy jak to było dokładnie w połowie XV wieku ze Szkołą w Sagres, bardzo możliwe, że jej ówczesne struktury to mit, tak jak mitem jest jest opisywanie księcia Henryka jako "Żeglarza" (wszystko czego się nażeglował to kilkadziesiąt kilometrów z wybrzeża portugalskiego do afrykańskiego), ale jak to się nazywało i czy miało organizację taką jak dziś MIT, to mniej ważne. Istotne jest, że było to miejsce, gdzie zgromadzono wiedzę i technologię, przemyśliwano nad konstrukcją statków, utrzymaniem pożywienia na długie miesiące, studiowano i rozwijano kartografię - i skąd prawie co rok wysyłaną statek z załogą na okrążanie Afryki. Koszty takiego każdorazowego przedsięwzięcia można przyrównać dziś do lotu na Księżyc, a gdy wreszcie zaczęły pojawiać się zyski (tak, karawela czyli "contra vela", przeciwny żagiel, pozwalający płynąć prawie przeciw wiatrom to jeden z największych wynalzazków zachodniej cywilizacji), wiadomości (zapewne w dużej mierze od arabskich szpiegów) o płynięciu już statków z Indii pełnych cennych ładunków dramatycznie zmieniały ruchy walut i ceny towarów na giełdzie w Amsterdamie. A tak to było znaczące, że choć pożyczki dla różnych europejskich władców były obłożone odsetkami rzędu 12% i wyższymi, król Portugalii dostawał bez wysiłku zaliczki na 8 czy 9% rocznie.
Późniejsze liczne wojenki i spięcia Portugalii z Hiszpanią bardzo podcięły szanse portugalskiego rozwoju (nawiasem: nawet pod dyktatem "królów katolickich" Portugalia nie wdała się w pełne prześladowania Żydów), ale kompletną katastrofą była inwazja napoleońska z pełną grabieżą tak pól, jak i zamków, kościołów i wszystkiego, na czym Francuzi zdołali położyć rączki. W Polsce można porównać to ze zniszczeniem kraju przez Szwedów w XVIIw., z którego Polska nigdy w pełni się nie podniosła. Ucieczka dworu do Brazylii w 1807 roku pod ochroną floty brytyjskiej (koło 15 tys. osób, skarb państwa, a także - drobiazg - biblioteka z 60 tys. egzemplarzy) ocaliła kraj - i bardzo zasmuciła tego sukinsyna Napoleona - ale potem trudno było wrócić do podjęcia szans z przeszłości. Szczególnie z powodu możnego protektora czyli Brytyjczyków, którym przez ponad wiek trzeba było w różnych formach spłacać daninę wdzięczności.
A historia upadku cywilizacyjnego po "rewolucji" z 1926 roku to dziwnie nam znana i zrozumiała historia dyktatury mającej poparcie kleru katolickiego.
zaproponowałem przeczytanie ,,Narodu startupów'', bo to świetna książka, a poza tym bardzo polecam ją na prawo i lewo. A generalnie wiedza w narodzie ,,w tym temacie'' jest taka sobie. Widzisz, mam naprawdę sporo znajomych i internetowych i realowych ale w sumie jesteś jedną z nielicznych osób, która przeczytała tę książkę bez mojego polecenia. Więc nie dziw się...
UsuńOdnośnie do Portugalii tragedią była trzęsienie ziemi, które zniszczyło Lizbonę bodajże w 1755. Król co prawda miał tyle rozumu, by rządy w kraju powierzyć Pombalowi, ale już nie miał tyle rozumu by przeciwstawić się dworskim koteriom, które domagały się głowy Pombala, bo temu ostatniemu zachciało się reformować podatki.
Choć Pombal zdążył skutecznie uruchomić odbudowę Lizbony.
Trzęsienie spowodowało tsunami, które zniszczyło Praça do Comercio, biblioteki map i.t.d.
A kampania Napoleona 1808 to dopełnienie. Zresztą Hiszpanię też złupił niemiłosiernie. Anglicy (korpus ekspedycyjny) w porównaniu z Francuzami zachowywali się w miarę przyzwoicie, mieli własne struktury komunikacyjne i własną aprowizację. Co w dużej mierze zdecydowało o sukcesie Wellingtona. A dalej wszystko wiadomo.
Tyle uzupełnienia.
Może jeszcze jedna sprawa. Gdy wybieram się do jakiegoś kraju staram się ,,gruntownie'' poznać jego historię, kulturę etc. etc. Zanim pojechałem do Portugalii przestudiowałem kilka przewodników na dzień dobry, a potem podręczniki historii, geografii historii literatury, sztuki i jeszcze parę innych. Więc zawsze jestem przygotowany do rozmowy z natywnymi i nie tylko, zwłaszcza, żw wielokrotnie przekonałem się jak bardzo natywni cenią wysiłek, który podejmuje taki przybysz, by poznać ich kraj, jego kulturę etc. etc. To otwiera też niejedne drzwi i załatwia masę spraw na miejscu.
UsuńMam bardzo pozytywne nastawienie do Portugalii, nie obraziłbym się gdybym miał się tam np. osiedlić. Odpowiadają mi tamci ludzie i ich obyczaje. O winie nie mówię, bo/ niestety nie za bardzo mogę je spożywać. I doskonale zdaję sobie sprawę jak bardzo dziedzictwo kulturowe Portugalii różni się od hiszpanskiego.
adomi,
OdpowiedzUsuńNo właśnie, nawet o wczorajszej manifestacji w Poznaniu (ok. 400 osób) prawie nic nie mówią.
----
andsol,
O upadku Polski - Janusz Lewandowski:
https://wyborcza.pl/7,75968,25515648,czy-zyjemy-w-polsce-przedrozbiorowej.html#S.main_topic-K.C-B.4-L.1.glowka
najbardziej mnie wkurza, jak dowiaduję się po fakcie, że coś ważnego się działo;
Usuńnie mam czasu śledzić na bieżąco internetu czy jakichś lokalnych forów lub mediów, ale gdyby było to odpowiednio nagłośnione, to nawet mimochodem by się człowiek dowiedział; jak już ktoś rzuca hasło, to powinien tez zadbać, żeby dotarło do jak największej liczby odbiorców
adomi,
UsuńTeraz informacje o protestach są już dobrze widoczne w GW.
Wychodzi mi, że to są wszystko Konrady Wallenrody.
OdpowiedzUsuńyogi&ranger16.12.2019, 21:16
byl pirotechnikiem to wysadzil :-)
kwestia przyzwyczajenia
(inna sprawa ze nie chcialbym pracowac z pirotechnikami ktorzy wpadaja w panike...)
https://wyborcza.pl/7,75398,25519896,tvn24-pl-niedzielny-kierowca-sop-wysadzil-angele-merkel-z.html#S.main_topic-K.C-B.3-L
Premiera.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,113768,25517235,halka-sie-tnie-odwija-dziecko-z-czarnego-worka-opera-moniuszki.html#S.zajawka_magazynowa-K.C-B.7-L.1.maly Jeszcze nie wiem, czy się wybiorę.
juli,
OdpowiedzUsuńOpery polską specjalnością nie są. Dobrze, że się Halka przebiła. Moniuszko stanie się człowiekiem pisu, bo to wszystko za komuny było...
----
Wczoraj minęła niezauważona 97. rocznica zamordowania prezydenta Narutowicza...
https://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,14996107,Narutowicza_trzeba_by_w_leb_palnac_.html#S.zajawka_magazynowa-K.C-B.2-L.1.maly
Dobra wiadomość, miasta walczą:
OdpowiedzUsuń"Prezydenci stolic wyszehradzkich podpiszą w poniedziałek 16 grudnia Pakt Wolnych Miast. Będą wspólnie zabiegać o pieniądze z Unii Europejskiej i razem stawiać czoła autorytarnym rządom. "
https://wyborcza.pl/7,75968,25515690,pakt-wolnych-miast.html
"Komenda Miejska Policji w Poznaniu rocznie przeprowadza ponad 140 tys. interwencji rodzinnych w powiecie poznańskim. Od stycznia do października tego roku wystawiała sto „Niebieskich Kart” z powodu przemocy w rodzinie wobec małoletnich (w całym ubiegłym roku było ich 102) - podaje podinsp. Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji.
OdpowiedzUsuńAle policyjne statystyki nie pokazują całej skali zjawiska. Lekarze ze szpitala przy Krysiewicza, gdzie na izbę przyjęć trafia dziennie ok. 150 dzieci, twierdzą, że liczba przypadków, które wymagają interwencji pracownika socjalnego, rośnie lawinowo. - Widzimy wyraźnie coraz więcej przypadków zaniedbań, przemocy, konfliktów rodzinnych - opowiadają pediatrzy. "
https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25517372,zdrowe-dzieci-mieszkaja-w-szpitalach-bo-nie-ma-dla-nich-miejsca.html#S.main_topic-K.C-B.5-L.1.maly
- dobrze, jeżeli matka zostawia dziecko w szpitalu; gorzej, gdy wyrzuca do rowu lub śmietnika...
- od znajomych prawników wiem, że we Francji rośnie ilość spraw o znęcanie się i zabójstwo małych dzieci...
kolejna ważna petycja
OdpowiedzUsuńhttps://naszademokracja.pl/petitions/stopprzesladowaniusedziow
Będzie co rozbijać na drodze.
OdpowiedzUsuńhttps://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25519935,marszalek-lubi-luksus.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy
Jutro w całej Polsce demonstracje przeciwko pochodowi neofaszyzmu.
OdpowiedzUsuńhttps://oko.press/zajadlo-oddzial-szturmowy-ministra-ziobr/
https://studioopinii.pl/archiwa/196199
@KMI: tak na wszelki wypadek, polecenia książki nie uznałem za zniewagę - z dozą przerażenia widzę z jakim opóźnieniem (dekad) docieram do wielu bardzo ważnych lektur i to wskazuje do ilu nie dotrę. Więc wszelkie wskazania z wdzięcznością zachowuję i w dużej mierze staram się spożytkować. Pani Hydra to miała fajnie, ale zazdrosne seksistowskie świnie podcinały jej możliwości i głowy.
OdpowiedzUsuńRozpisując się nieco o Portugalii zapewne przesadziłem, ale też wiem jak nieznany wśród Polaków jest to kraj. Może nie w tym gronie, ale kilobajty są tanie, więc chyba nie ma problemu.
Ja też nie miałbym wiele przeciw życiu w Portugalii, choć z dwoma zastrzeżeniami: tylko w okresie gdy kończą się ich śniegi - i w tej części gdzie mówią wystarczająco powoli i bez połykania samogłosek, bo po co cierpieć bez powodu.
Ciekawostka: jak zobaczysz gdzieś w Brazylii napis: "dwa narody, jedno serce", wchodź i na pewniaka proś o bułeczki czy jakieś pieczywo. Nie wydaje się, by portugalscy inżynierowie czy sklepikarze oznajmiali, że mają jedno serce. Czort wie, może mają po dwa?
Wybieramy się dzisiaj pod Sejm.
OdpowiedzUsuń----
andsol,
Portugalia jest dla Polaków trudna do wyobrazenia sobie, a do zrozumienia jeszcze trudniejsza. Byłem parę lat temu przez parę dni w Coimbrze (jest, a jakże pomnik JPII; na uboczu), obejrzałem Porto. Wrażeniem dominującym była bieda. W połączeniu ze wspaniałymi zabytkami, zaniedbanymi. No i zupełny brak dzieci, gdzie by się nie poszło. Fado, od którego próbują się uwolnić portugalscy studenci, tworząc mniej przygnębiające wersje.
Zdumiewające, że podbijali świat przy populacji kraju ok. miliona ludzi. Teraz jest ich niewiele ponad 10 milionów, jest ogromny analfabetyzm (przeszło 4% w populacji powyżej 15 lat) i ogromna emigracja.
Czy i kiedy podniosą się po latach dyktatury? Co nas czeka po pisie?
https://tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/portugalia-ponad-jedna-piata-portugalczykow-mieszka-poza-ojczyzna,802109.html
Co do analfabetyzmu w Portugalii to postęp w jego likwidacji jest imponujący - 20 lat temu jeszcze był dwucyfrowy. A za Salazara, czy Caetano - szkoda gadać. Gdzieś mi się w tyle głowy pęta liczba 60%...
UsuńPortugalczycy mieli naprawdę wspaniałą przeszłość i wspaniałe dokonania.
Prosty przykład: wszyscy znają historię templariuszy, haj to Filip Piękny i.t.d. W Portugalii rządził wtedy Dionizy (Dinis) Pierwszy z dynastii burgundzkiej. Dinis ,,upaństwowił'' zakon, zmienił mu nazwę, wielkim mistrzem od tego czasu był jeden z synów króla. Był nim też wspomniany Henryk Żeglarz. Kasa templariuszy poszła na odkrycia, kolonizację dorzecza Kongo (na przełomie XV i XVI w Portugalczycy stworzyli tam państwo) i.t.d. A nie na wydatki dworu i inne takie.
Problemy Portugalii zaczęły się na dobre w 1580 wraz z upadkiem dynastii Avis.
Długa historia.
Czasem mnie korci, by pisać ,,zajawkowe'' teksty w cyklu historia państw świata w ujęciu ,,irasiadystycznym''.
Chodzi o dziki:
OdpowiedzUsuńhttps://www.o2.pl/artykul/niemcy-odgradzaja-sie-od-polski--kilometrow-plotu-na-granicy-6457962067966081a?src01=d3f2c&utm_campaign=o2-push&utm_medium=push&utm_source=pushpushgo
Pamiętacie o Anumliku?
OdpowiedzUsuńhttps://kowalczyk.blog.polityka.pl/2018/03/01/pozegnanie-z-anumlikiem/
https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2019/12/
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1506868,1,listy-ateisty---nowy-blog-politykapl.read
jerg,
OdpowiedzUsuńCzas leci... Dzięki za przypomnienie.
----
Byliśmy wczoraj pod Sejmem, serce rosło.
----
bardzospokojny18.12.2019, 15:08
Mam tytuł inżyniera współczesnego pola walki czyli w skrócie podporucznik za prace dyplomowom: rozpoznanie zasadzkom. Praca wyróżniona na terenie jednostki i kapitan zachęca mnie do doktoratu
w temacie: krok marszowy na gruncie podmokłym.
No sam nie wiem.
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25524463,latajace-wiezienie-patryka-jakiego-jego-doktorat-to-dowod-na.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka:undefined
Skandal!
OdpowiedzUsuńhttp://sonar.wyborcza.pl/sonar/7,156422,25529009,ustawa-kagancowa-przeszla-dalej-dzieki-opozycji.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
A wyborcza to ma szczególny talent do idiotycznych tytułów. Ja można napisać „dzięki” opozycji???
Jeszcze słówko o Portugalii, a raczej o różnicy między nią a Hiszpanią. Nie pamiętam gdzie to wyczytałem, ale zerknięcie na mapy potwierdza zasadność. Ci drudzy, wojownicy, docierali do nowej ziemi, szli do łańcucha gór, przekraczali go i tam zakładali fort. Pierwsi, handlarze, docierali do plaży i tam zakładali faktorię dla swoich zakupów - i łupów.
OdpowiedzUsuńTo się zgadza sadząc po mapie. Ale w ogóle inny jest charakter narodowy. Nawet corrida jest inna. W Portugalii byków nie zabijano.
UsuńPortugalczyk wobec kobiety jest znacznie mniej macho niż Hiszpan.
Nie wiem czy widziałeś portugalskie tańce ludowe. Ja miałem okazję oglądać i pierwszy raz widziałem by ludzie tańczyli z wiosłami. Okazuje się, że sporo jest takich tańców oddających związek narodu portugalskiego z morzem.
https://wyborcza.pl/7,82983,25531346,sedzia-zawistowski-o-ustawie-kagancowej-to-zmiana-ustroju.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
OdpowiedzUsuńByliśmy wczoraj pod Sejmem. Ludzi dużo mniej, niż przedwczoraj, policji (zachowującej się bardzo spokojnie) dużo więcej. Atmosfera nadzwyczajna i niezwykła. Obok mnie drobna kobieta dęła w wuwuzelę jakby od tego zależało jej życie. W pewnym momencie zza pomnika AK wystrzeliły sztuczne ognie. Z estrady genialnie prowadziła protest Kinga Łozińska z KODu. Przemawiali ludzie ze stowarzyszeń współorganizujących protest, świetnie mówił Tomasz Piątek, posłanki, wszyscy z szalikami z napisem "konstytucja". Jedna z posłanek mówiła, że są przez pis specjalnie zarzucani najróżniejszymi projektami ustaw dla zmęczenia, do przeczytania w nocy, wszyscy mówili, że się nie poddadzą, żeby nie dać się podzielić kaczyńskiemu.
OdpowiedzUsuńWszyscy mówią o wychodzeniu z UE. Ale to przecież było wiadomo co najmniej od 2005, albo pis, albo UE... Niewyobrażalne zaangażowanie i skuteczność organizatorów ("Do udziału w protestach pod hasłem "Dziś sędziowie - jutro Ty" zachęcają: stowarzyszenia sędziów Iustitia i Themis, stowarzyszenie adwokatów Defensor Iuris, stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia, Inicjatywa Wolne Sądy, Komitet Obrony Demokracji, Obywatele RP, Akcja Demokracja, Front Europejski i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.")
https://www.google.com/amp/s/natemat.pl/amp/294339,poslowie-ko-tlumacza-dlaczego-nie-bylo-ich-na-glosowaniu-ws-ustawy-sadowe
https://wyborcza.pl/7,75398,25531404,kolejny-dzien-protestow-przed-sejmem-to-co-sie-dzieje-to.html#S.DT-K.C-B.2-L.3.maly
OdpowiedzUsuńNapieralski na urlopie:
OdpowiedzUsuńhttps://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,25531243,grzegorz-napieralski-tlumaczy-dlaczego-wzial-urlop-w-czasie.html
Przypomniały mi się struktury organizacyjne, kobiece, z powstania styczniowego (posłowie jakoś nie potrafią się zorganizować).
OdpowiedzUsuńTrafiłem na taki wyrok (skazana nie była akurat sędzią):
"Warto wymienić
pamiętniki zapisane przez Apolonię Sierakowską skazaną „za wrogie
usposobienie do rządu i sympatyzowanie z buntem”."
(Jolanta Załęczny
Powstanie Styczniowe "wojną
kobiecą", Niepodległość i Pamięć 20/1-2 (41-42), 87-98, 2013).
Była o tym mowa w szkole, na lekcjach historii; może dobrze będzie sobie przypomnieć:
OdpowiedzUsuń"Po wypadkach lutowych pojawiły się w Warszawie kobiece tajne stowarzyszenia zwane „piątkami”. Ich główną organizatorką były Seweryna Pruszakowa-Duchińska, żona znanego historyka i publicysty, Emilia Hennelowa i Jozefa Gregorowiczowa, żony publicystów, a także Wanda z Wolskich Umińska. Uczestniczyły one już wcześniej w przedsięwzięciach filantropijnych. Celem „piątek” było zbieranie składek, zapewnienie opieki moralnej i materialnej uwięzionym oraz ich rodzinom, czuwanie nad przebiegiem śledztw, wyjednywanie widzenia dla rodzin, zaopatrzenie zsyłanych na Sybir w odzież i pieniądze. „Piątki” utrzymywały kontakt z Rosjankami działającymi w Rosyjskich Komitetach Opiekuńczych."
https://powstaniestyczniowe.nck.pl/?p=1175
W Indiach prawdziwi Hindusi też nie próżnują:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25533319,indie-zakazuja-zgromadzen-wylaczaja-internet-i-komorki-tysiace.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy
"PiS się boi. PiS chce przykryć inne tematy. PiS chce wzmocnić kogoś ze swojego obozu, a innych osłabić."
OdpowiedzUsuńhttps://krytykapolityczna.pl/felietony/galopujacy-major/pis-ustawa-kagancowa-sady/
"Francja, jak inne kraje, zawsze była podzielona. Jest taka karykatura z epoki Dreyfusa „Rodzinny obiad”. Pierwszy rysunek przedstawia zgodną rodzinę przy stole, przed rozmową o aferze Dreyfusa, drugi: wielka burda i bijatyka. Zresztą co ja panu opowiadam, przecież z bratem jesteście najlepszym przykładem rodzinnych, polskich podziałów. A sądzi pan, że Francuzi to jakiś inny gatunek?"
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,101707,25530849,roman-polanski.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.foto:undefined
Dziś najdłuższa noc w roku. Wyśpijcie się dobrze! 💫
OdpowiedzUsuń@Juli, komu najdłuższa, komu najkrótsza...
OdpowiedzUsuń@KMI, nie, nie widziałem tańców z wiosłami, ale widziałem tańce z obrazami NMP. Aha, to było na Kaszubach, a nie w Portugalii.
Bo żyjesz do góry nogami, Andsolu. Selber schuld 😉
Usuń@juli
UsuńI u niego cyklony wieją w drugą stronę. Zupełne pokręcenie z poplątaniem.
andsol, KMI,
OdpowiedzUsuńWedług znajomych Portugalczyków można ich w tłumie odróżnić od Hiszpanów po tym, że ci ostatni na dzwięk gitary podnoszą się i zaczynają klaskać, a oni nie :)
Słuchaj ojca, milicjanta i księdza. I nie waż się myśleć samodzielnie!
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25530963,czarnoskory-ksiadz-na-podhalu-i-w-bialymstoku-polacy-sa.html#S.8-K.C-P.1-B.11-L.3.zw
Opowieść wigilijna. Zdrowych, spokojnych Świąt!
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75517,25540282,a-czyje-to-opowiadanie-wigilijne-olgi-tokarczuk.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
Moi Drodzy,
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego na Święta i po Świętach też :)
Kochani,
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego! Na razie tylko tyle ale sam jestem jeszcze w pociągu do domu. Jak będzie chwila spokojniejsza postaram się odezwać
premie-nam-sie-naleza25.12.2019, 09:46
OdpowiedzUsuńTak kończy się wstawanie z kolan. Osamotniona skłócona PiSowska Polska staje się żerem za sanacji. Jeszcze 5 lat temu taki atak spotkałby się z solidarna odpowiedzia UE ale towarzysz Kaczyński postanowił nas skłócić z Europą, demolować sądy i wyprowadził nas na manowce sprowadzając do pozycji Ukrainy, Gruzji i Mołdawia. A nadal 40% głupców słucha tego zdrajcy.
https://wyborcza.pl/7,75399,25545017,putin-podarowal-nam-na-gwiazdke-pomnik-hitlera.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy
"Opowieść wigilijna..."
OdpowiedzUsuńhttp://www.listyznaszegosadu.pl/notatki/opowiesc-wigilijna-i-wojna-narracji
Moi Drodzy,
OdpowiedzUsuńNadzwyczajne są te opowieści wigilijne :)
Jeszcze jedna, którą może można by podciągnąć pod tę kategorię ;)
https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/jasna-gora-historia-klasztoru-paulinow-i-obrazu-matki-boskiej-czestochowskiej/p08g8cb
... i jeszcze trochę naszego sadu (należałoby czytać wszystko od deski do deski, ale jak to zrobić?):
OdpowiedzUsuńhttp://www.listyznaszegosadu.pl/m/nowy-ateizm-i-krytyka-religii/najdluzej-trwajaca-mistyfikacja-w-dziejach-ludzkosci
http://www.listyznaszegosadu.pl/m/notatki/uwiecznianie-klamstwa-o-palestynskich-uchodzcach
Cześć, spóźnione życzenia dobrej reszty Świąt. I niech już się nam rozjaśnia to ołowiane niebo.
OdpowiedzUsuńCzy dobrze myślę, że z Szanownych tylko uparty Piesek francuski nie jest na Fejsie? :)
annemarie,
OdpowiedzUsuńNo tak jakoś na to wychodzi :)))
Prof. Zajadło o najeździe pisswołoczy:
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/prof-jerzy-zajadlo-nie-ma-takich-zapisow-ktore-zabezpieczalyby-przed-najazdem-hunow/?fbclid=IwAR26zbK_7Uo4G597s6uUWkMT0X1u0Foau71Ri9aMC0KzYvAYRogCvsfzY9g
„W papierologii irlandzkiej byliśmy związkiem. Mogłam zamknąć jego konto, przepisać na siebie rachunki, ale w Polsce nie mogłam starać się o jego akt zgonu, mimo że w ostatnich latach byłam najbliższą mu osobą.”
OdpowiedzUsuńhttps://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,53662,24360995,anna-solska-mackiewicz-tomek-byl-jedna-z-osob-ktore-ocalily.html#S.poradnik%20wyborcy-K.C-B.3-L.1.maly
Kreml robi swoje... jak daleko w tym zajdzie?...
OdpowiedzUsuńhalfl-itra28.12.2019, 10:17
Problem polega na tym, że Putinowi próbują się przeciwstawiać kłamcy i fałszerze historii skladający wieńce na grobach hitlerowskich kolabolatantów i chroniący polskich neonazistów.
https://wyborcza.pl/7,75399,25549414,ambasador-rosji-po-wizycie-w-msz-bezpodstawne-i-obrazliwe.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.maly
„Nie wiem, jak to wygląda w Polsce, ale poza granicami kraju oświadczenia polskich władz, instytucji państwowych czy też zatrudnionych na etatach urzędników od historii witane są z najwyższym sceptycyzmem.”
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,25548140,polskie-instytucje-sa-niewiarygodne-w-odpieraniu-propagandowego.html#S.main_topic-K.C-B.4-L.1.glowka
Zło i trzecie plemię, czyli "moja chata z kraja"...
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/prof-zbigniew-mikolejko-kaczynski-hasa-po-polskim-podziemiu-mentalnym/
Dekapturkizacja. 2017.
OdpowiedzUsuńFragment.
AKT V.
Stara wrona:
Kraa...
A "suweren" milczy...
Czy to terror wilczy,
konformizm paskudny?
Nie - to pogląd złudny,
że zło się oswaja
nie wchodząc mu w drogę
i w cieniu wystarczy
przeczekać pożogę;
"moja chata z kraja"...
Śmieszne - jak ktoś swoją
wolnością frymarczy
jęcząc, że go gnoją.
Suwerenka do suwerena:
Cóś nam się tej wiosny
rozkraczyły wrony...
Rok będzie radosny,
czy na odwrót - płony?
Słyszałam nad ranem
dzisiaj jakieś huki.
Czy to Kachna z Janem,
czy jakieś dybuki
po nocy tu straszą?
Co ty na to - stary?
Masz tu zrazy z kaszą
i cztery browary...
Suweren do suwerenki:
W nocy się zderzyły
rządowe kolumny...
Te huki, co były...
Widziałem tam trumny,
dużo było szumu.
Naród pono w szoku;
będzie wielka wrzawa.
Szczęściem my na boku,
my z dala od tłumu,
to nie nasza sprawa...
Koniec bajki.
Na życzenie Szanownych zrobiłem korektę:
Dekapturkizacja. 2.0
AKT V 2.0
Suweren do suwerenki:
Widziałem z wieczora
nadzwyczajnie szumny
przejazd tej kolumny.
Wódz tam... w sumie spora
była kawalkada.
Prawie dwieście pruła.
Po co? Ot - pytanie
i czy to reguła
czy fanfaronada?
Przygodni włościanie,
na widok kohorty
mknącej poprzez knieje,
czapkowali panu,
czasem na kolanach.
Ci niższego stanu:
wszystkie drugie sorty,
komuchy, złodzieje
oraz wszelkiej maści
łotry, koderaści;
zaciskali pięści.
My tu w czterech ścianach,
daleko od drogi,
gadać możem szczerze.
Domek nasz ubogi,
ukryty po części.
Ani my czciciele,
ani my kacerze,
ani my na czele,
ani my w ogonie.
Najlepiej na stronie...
jerg,
OdpowiedzUsuńPokazują w tv Brazylijczyków składających cześć bogini morza (andsola chyba tam nie było), Michał Kosiński z Uniwersytetu Stanforda wspomniał o fejku sprzed 2 tys. lat (że nie potrzeba internetu), itd. No przecież suweren musi mieć coś/kogoś do klękania przed ;)
https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25550248,taize-we-wroclawiu-tworzymy-stany-zjednoczone-europy-z-chrzescijanskimi.html#sondaz
@piesares: byłem w czymś takim przed wielu, wielu laty, niezadługo po dotarciu do Brazylii. Myślę, że to niezbyt się zmienia. Wtedy było w Rio de Janeiro ponad półtora miliona przybyszów i miejscowych zgromadzonych na plażach, od Leme do Leblon. Wszyscy na biało. Puszczanie do morza darów dla bogini Iemanjá (czyt.: je-man-ŻA) - z Umbandy, bardzo aktualnej tu (synkretycznej) religii nie tylko Czarnych. (Nie umiem odróżnić gdzie umbanda, gdzie candomblé - ale proszę je traktować nie mniej serio niż inne religie. Macumba to "czarna linia", a także pogardliwa nazwa). Oficjalnych wyznawców chyba nie ma i miliona, ale w praktyce wiele milionów kłania się bogom tak czysto chrześcijańskim ("święci" to też bóstwa, nie?) jak i tym z umbandy. Jest nawet uniwersytet umbandy.
OdpowiedzUsuńTe obchody nie są ograniczone do Rio de Janeiro, w większej części brazylijskiego wybrzeża coś takiego się dzieje w sylwestrową noc - ale ta niesamowita masa ludzi na biało, stojących w kolejkach po "passe de pai de santo" (błogosławieństwo ichnich duchownych) zostaje w graficznej pamięci.
andsol,
OdpowiedzUsuńPolski katolicyzm trzyma się (zębami i pazurami), ale ludy tubylcze nie są mniej twórcze od brazylijskich i różnych orixasów przybywa jak, z przeproszeniem, psów. W pamięć graficzną też, bywa, że zapadają...
Nasze liczne sukcesy:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25548484,warszawa-w-radzie-europy-zasluguje-na-ksywe-hamulcowa.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy:undefined
Równia pochyła... na końcu stagnacja i marginalizacja.
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/prof-andrzej-friszke-byc-moze-nie-ma-przed-polska-dobrej-przyszlosci/
https://studioopinii.pl/archiwa/196341
jerg,
OdpowiedzUsuńProfesor Friszke mówi, jak jest.
https://wyborcza.pl/7,75398,25551263,wladza-nie-slucha-wyrokow.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy:undefined
Nikt za Polskę nawet palcem nie kiwnie
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,25551664,wobec-ataku-kremla-na-polske-jestesmy-osamotnieni-na-wlasne.html#S.DT-K.C-B.2-L.2.maly
juli,
OdpowiedzUsuńO demokracji, szpitalu, p. ambasador:
https://m.facebook.com/WolnoscRownoscDemokracja/photos/a.155721645147028/466991184020071/?type=3&source=48
https://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,25551971,posel-ko-riad-haidar-pozbawiony-funkcji-ordynatora-szpitala.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.3.maly
https://wyborcza.pl/7,75398,25552575,ambasador-usa-do-putina-hitler-i-stalin-zmowili-sie-aby-rozpoczac.html#nowaZajawkaGlownaMT
Kradną, ale się dzielą. Naród im wszystko wybaczy...
OdpowiedzUsuń"Miłość tak pięknie tłumaczy:
zdradę i kłamstwo i grzech."
https://oko.press/2019-tryumf-dziennikarstwa-sledczego/
https://wyborcza.pl/7,75398,25554867,oskarzenia-kremla-to-prezent-dla-pis-putin-uwzglednil-to-w.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.maly
OdpowiedzUsuńPisowskie wstawanie z kolan - cd. wstawania przedwojennego, czyli małpowania Niemiec, Francji, itd. (np. "Żądamy kolonii") ... o mały figiel nie podbiliśmy Peru, Brazylii, panami na Madagaskarze (prawowicie po Beniowskim) nie zostaliśmy...
OdpowiedzUsuńhttps://tvn24.pl/magazyn-tvn24/zydzi-kawa-i-lemury-tak-polacy-mieli-skolonizowac-madagaskar,246,4257
Wiecie, kto to jest pesymista? To optymista z doświadczeniem życiowym!
OdpowiedzUsuńWesołego sylwestra i wszystkiego najlepszego w Nowym 2️⃣0️⃣2️⃣0️⃣ Roku życzy Wam i sobie Wasza niepoprawna optymistka (bardzo doświadczona życiowo 😉)
🥂🍾🎊🌈💕
Jeszcze w związku z Putinem (wstającym z kolan). Przedwojenny kabaret był dużo lepszy od nędznej pisowskiej wody po kisielu (żadnego prawdziwego pogromu), a i ówczesne 27:1 też było śmieszniejsze:
OdpowiedzUsuń"Rose nie wykonał instrukcji Becka o tyle, iż w miarę składania deklaracji, zerkając na reakcje sali, tracił pewność siebie, był coraz dalszy od wyraźnego postawienia „polskiego problemu kolonialnego”, a coraz bliższy żądania „terenu emigracyjnego tylko dla Żydów” "
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Projekt_osiedlenia_%C5%BByd%C3%B3w_europejskich_na_Madagaskarze?wprov=sfla1
Wszystkim Szanownym wszystkiego najlepszepszego :)
OdpowiedzUsuń" Jedyną nadzieją na światło są wybory prezydenckie. Tego światła sobie i Państwu życzę."
https://wyborcza.pl/7,75968,25551501,magdalena-sroda-sklada-noworoczne-zyczenia-w-ciemnej-polskiej.html#S.main_topic-K.P-B.3-L.3.glowka
...miało być zwyczajnie najlepszego :)
OdpowiedzUsuńZdrowia,
OdpowiedzUsuńPomyślności,
tzw. Łutu szczęścia (może być Uncji),
Kasy - by na wszystko wystarczyło i jeszcze trochę zostało, ale nie za dużo, bo co za dużo to niezdrowo,
Powodów do zadowolenia, radości satysfakcji na wszystkich istotnych polach,
Życzliwych i serdecznych ludzi dookoła...
A tak w ogóle to życzę Wam tego czego sobie krótko mówiąc w nadchodzącym Nowym Roku pełnego zaspokojenia wszelkich (materialnych i niematerialnych) ,,potrzebności''.
Na zakończenie roku. Pro memmoria.
OdpowiedzUsuńCytuję:
Tekst: Waldemar Kuczyński.
Koalicja PO-PSL miała zostawić Polskę w ruinie.
Oto te ruiny.
ODCINEK PIERWSZY:
- 460 mld. zł z budżetu UE;
- 1000 km. autostrad,
- 1200 km. dróg ekspresowych;
- 12000 km. dróg lokalnych;
- spadek zagrożonych ubóstwem z 45% do 22%;
- najdłuższy w Europie (52 tygodnie) urlop rodzicielski.
ODCINEK DRUGI:
Pozycja w Unii:
- Polak szefem Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej
- z dofinansowania in vitro urodziło się 27 tys. dzieci; -
- świadczenie rodzicielskie 1000 zł przez rok;
- podwyżki płac nauczycieli o 44%.
ODCINEK TRZECI:
Od 2007 do 2015.
- Długość życia z:(k)79,7 (m)71-do(k)81,1(m)73,5;
- płaca minimalna z 936 zł do1750;
- płaca przeciętna z 2691 zł do 3783;
- bezrobocie z 10% do 7,9%;
- nakłady na zdrowie z 41,5 mld zł do 66,1 mld.
ODCINEK CZWARTY:
- Z 2007 na 2015;
-PKB na głowę do średniej UE z 53,8% na 70;
- eksport z 387 na 682 mld.zł;
- zatrudnienie osób w wieku 55-64 z 29,7% na 42,5;
- liczba przedszkoli z 16.9 tys na 21,6 tys; liczba żłobków z 373 na 1798.
ODCINEK PIĄTY:
- 110 tys. młodym dofinansowano mieszkania;
- 260 tys. firm powstało z pomocą państwa, w tym 100 tys kobiecych i 25 tys. osób 50+;
- opieka przedszkolna na wsi z 23% (05) do 75%(15); wsparcie 1,5 tys starup-ów.
ODCINEK SZÓSTY: 1,8 mln. bezpłatnych podręczników dla uczniów; 3-krotny wzrost studiujących niepełnosprawnych; termomodernizacja 800 tys. mieszkań; dziesiątki nowych elektrowni wodnych, 8 tys km światłowodów.
Tyle Kuczyński:
Mój komentarz:
Wszystko wina Tuska. Wina Tuska, że we Włoszech Salvini, a na Węgrzech Orban. Wina Tuska, że wyginęły dinozaury, że o ostatnim zlodowaceniu nie wspomnę...
Niewykształcony i niedouczony naród jest bardzo podatny na prymitywną propagandę pokazującą w sposób prosty, kto jest temu winien, Żyd, mason albo Tusk. Paru innych i parę innych instytucji można do listy dopisać.
Fakty są nieważne.
Bo przed rokiem 2007 wszystko było pięknie - nie było na wsiach żadnej prawicy wspieranej przez lokalnych proboszczów, nie było żadnej propagandy antyunijnej i.t.d.
A w latach 2008-2013 nie było ciężkiego kryzysu międzynarodowego i potem przez kolejne dwa lata wychodzenia z niego.
To, że był kryzys i inne takie, to przecież wszystko propaganda sukcesu.
Dziękuję serdecznie za życzenia zarówno najlepszego, jak i najlepszepszego. Dokładam jeszcze życzenia najlepszejsze . Zdrówka, normalności i niech Wam się dobrze wiedzie!
OdpowiedzUsuńKMI,
OdpowiedzUsuńCzytam "Szczerze". Niezwykle interesujące wspomnienia nieprzeciętnego człowieka.
Dla Wszystkich jeszcze raz pomyślnego 2020 roku :)
100% zgoda (z czytaniem ,,Szczerze'', opinią o autorze i życzeniami).
UsuńJa ciągle bardzo zarobiony i jeszcze parę dni to potrwa, ale chciałbym Wam życzyć mnóstwo zdrowia na nowy rok. Reszta (poza klimatem niestety) ułoży się sama.... Do usłyszyska!
OdpowiedzUsuńDzięki, Królu!. Tobie również zdrowia i ... ducha walki! Podobnie jak Eliza nie uważam, że reszta zrobi się sama.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75968,25551574,w-2020-roku-zyczmy-sobie-ducha-walki.html#S.8-K.C-P.1-B.4-L.3.zw
Dobrze jest sobie przypomnieć, że Francja była przeciwna przyjmowaniu krajów postkomunistycznych, w tym Polski, do UE (tak, jak wcześniej UK, potem Turcji, a ostatnio Albanii i Macedonii Pn.). Myślę, że wielu francuskich polityków z ulgą by Polskę Rosji oddało przy pierwszej sposobności.
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/cezary-michalski-zachod-nie-chce-umierac-za-kaczynskiego/
Dobrze jest sobie przypomnieć, że Francja forsowała przyjęcie do UE/WE Grecji, mimo że ta absolutnie nie była do tego przygotowana, ale Pompidou wrzeszczał, że ojczyzna demokracji etc.
UsuńJasne, że Francja spokojnie sprzedałaby Europę Środkową Rosji - nawet w czasach Sarkozyego syna emigranta z Węgier.
Odnoszę wrażenie, nie od dziś, że polityka Francji ma tendencje do uwzględniania interesów Rosji. Pewne dane wskazują również, że Francuzi wiedzieli o planowanym ataku ZSRR na Polskę we wrześniu '39 i było to jednym z powodów niespełnienia zobowiązań sojuszniczych.
Może kiedyś po odtajnieniu danych dyplomatycznych dowiemy się różnych dziwnych historii.
"Im większy polityczny gangster, tym głośniej krzyczy o patriotyzmie, godności, narodowych krzywdach i wrogach ojczyzny, próbujących za zagraniczne srebrniki zatrzymać marsz ku świetlanej przyszłości."
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomo.co/gajdzinski-patriotyzm-spuszczony-ze-smyczy/
Petycja do podpisania:
OdpowiedzUsuńhttps://secure.avaaz.org/pl/community_petitions/pan_adam_chodzinski_dyrektor_wojewodzkiego_szpital_przywrocmy_ordynatora_haidara_odwolajmy_dyrektora_chodzinskiego_/?awLFAhb
Podpisałam. Dobrej nocy 💫
UsuńTaikun1202.01.2020, 17:03
OdpowiedzUsuń@pedro.666
Jako, że żyłem w tamtych czasach trochę i mam jako taką pamięć zawsze wszystkich specjalistów opowiadających jak to wtedy fajnie było proszę o odpowiedź na kilka prostych pytań. Oto one:
Jak nazywała się marka ich ulubionej kawy? I jak często ją pili? Jaki był ich ulubiony owoc cytrusowy? I jak często go jedli? Jaka był ich ulubiony rodzaj wędliny? I jak często mieli do niej dostęp? Jaki mieli dostęp do materiałów budowlanych lub malarskich? I jak przeprowadzali remonty? Co czuli jak pierwszy raz weszli do Pewexu albo Baltony? Czy zbierali puszki po piwie albo paczki po zagranicznych papierosach po to aby postawić je sobie na półce w celach dekoracyjnych? Czy wychodzili z pracy w godzinach pracy po to aby stać w kolejkach w celu nabycia jakichkolwiek produktów? Jaki był według nich poziom opieki medycznej oraz dostęp do leków?
Generalnie przy trzecim pytaniu dyskusja się kończy. Balcerowicz nie jest moją ulubioną postacią, jego osiągnięcia to temat na odrębną dyskusję, ale jeżeli ktoś mówi, że za PRL było lepiej to powinno mu się chyba jakąś pomoc medyczną zaoferować.
https://wyborcza.pl/7,82983,25561729,polska-byla-krajem-upokarzajacej-biedy-z-tego-bagna-wyciagnal.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.glowka
Przyjmijmy ceny gierkowskie. Później inflacja jechała na ostro - po '78 zawsze powyżej 10% rocznie - tempo coraz większe.
UsuńKawa - w różnych okresach różnie - najlepiej wspominam Santos, później zniknęła i pojawiła się ,,Super'' obie po 25 zł paczka (10 dag). Robusty nie lubiłem, choć kosztowała 18 zł za paczkę.
Piłem regularnie. Mama miała znajomą bufetową w bufecie KW.
Cytrusy: pomarańcze - jadłem rzadko, najwyżej kilka razy do roku (jak dowieźli do w/w bufetu, lub gdy przywiozłem z NRD lub Czechoslowacji - 40 zl za kg.
Wędliny: kabanosy - za Gierka 130 zł za kilogram. Do dziś lubię. Żona ojca kolegi sprzedawała w wędliniarskim. Materiały budowlane/malarskie - nie pamiętam cen w złotówkach - tu walutą były półlitrówki. Dostępne zawsze. W Baltonie nigdy nie byłem, nie pamiętam kiedy byłem pierwszy raz w Pewexie. Więc nie pamiętam też co czuję. W Pewexie bywałem kilka razy w miesiącu, a może i kilkanaście.
Nie zbierałem puszek po piwie, bo nie lubiłem piwa w puszkach i go nie kupowałem. Natomiast byłem dobrym wujkiem i rozdawałem paczki po fajkach. Różne fajki marki ,,Pewex'' - paliłem różne. Jedyne jakie pamiętam, że paliłem dłużej to Pall Mall z filtrem oraz Ernte 23. Za dolce lub bony.
Poziom opieki medycznej/dostęp do leków - to pytanie nieco demagogiczne, bo trzeba by porównywać z tym co było poza PRLem.
Na mieszkanie czekałem tylko 17 lat. Niektórym i 40 nie wystarczyło.
PRL był taki jaki był. Szkolnictwo było niezłe. Będę bronił tezy, że lepsze niż dziś. Przyzwoite kino. Polska szkoła plakatu. W latach 60. inteligentna telewizja bez sieczki.
I co najważniejsze człowiek był o kilkadziesiąt lat młodszy i zdrowszy, ale to już nie zasługa PRLu.
Balcerowicz: kraj był u progu bankructwa. Jego wynajęto, by temu zapobiegł. Zadanie wypełnił. Nie było wtedy alternatywnego planu, poza jakimś zrębem planu autorstwa prof. Beksiaka, choć przy nim Balcerowicz to niebezpieczny socjał. Owszem byli różni poprawiacze i recenzenci, ale konstruktywnej alternatywy nie przedstawił nikt.
Jeszcze jedno. Wszystkim krytykom Balcerowicza ordynowałbym wejść sobie na strony Sejmu i Senatu i popatrzeć kto głosował za przyjęciem propozycji 10 pakietów ustaw zwanych ,,planem Balcerowicza''.
A potem odpytywać takich, no jak to....
Proponowałbym rownież by stwierdzili która/które z ustaw były złe i jak należałoby je zmodyfikować, by finalny efekt został osiągnięty w krótszym (no co najwyżej porównywalnym) czasie i przy mniejszych stratach.
Życzę sczcęścia.
Po nas (pisie) choćby potop:
OdpowiedzUsuńhttps://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,25562008,wyborcza-obietnica-ministra-grobarczyka-nic-nie-warta-puste.html#S.main_topic-K.C-B.5-L.1.maly
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,25562621,rabunkowa-eksploatacja-puszczy-bukowej-lesnicy-wytna-dwa-razy.html
https://wyborcza.pl/7,82983,25562181,to-jest-pralnia-wszystkie-wpadki-polskiej-fundacji-narodowej.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.maly
Jedna z licznych pisowskich pralni pieniędzy:
OdpowiedzUsuńhttps://crowdmedia.pl/glinski-przelal-im-100-mln-euro-a-teraz-ledwie-zipia-co-zrobili-z-taka-gora-pieniedzy/?fbclid=IwAR2Nl93k6AbN_F1K-Lkro2lk0Qh75I3hymSd1eFtyfpQdQ6_8tsUNrc1J1c
Nie ma rankingów wsi, a to tam jest w Polsce najgorzej.
OdpowiedzUsuńhttps://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25562824,rekordowe-przekroczenia-norm-smogowych-w-malopolsce-krakow.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.3.maly
Zgodnie z moją osobistą tradycją - koniec roku spędzam na kolanach, regulując palnik olejowy... dysza oczywiście. Za trzy dni będzie nowa, zamówiona w sieci. Po wymianie dyszy zapomnę o tym problemie, bo już tak mam. Jak się wstaje z kolan - to na dłużej, żeby rozprostować stare kości i cieszyć się dobrą kondycją po umiarkowanych ćwiczeniach. Nieprzyjemne wspomnienia mózg zakopuje gdzieś w tych niewykorzystanych zwojach. Czasem coś wyłazi, ale najczęściej we snach. Sen mara...
OdpowiedzUsuńSłońce wyżej, więc i czasu więcej na ćwiczenie umysłu, chociażem ja sowa.