Mały epizod z cyklu historia Rosji....
1 września było parę rocznic.
Zdarzeń, faktów, w tym urodzin różnych ludzi.
Np. w 1651 roku urodziła się niejaka Natalia Kiryłłowna Naryszkina. Papcio był bojarem, czyli należał do drugiej kategorii w hierarchii ówczesnej Rosji (po kniaziach).
Przygotowywano ją do roli klasycznej żony bojara, czyli do roli prowadzenia domu, nadzoru nad kuchnią, robótek ręcznych itp. No i wyjść do gości, ale tylko po to by się pokazać, a następnie z powrotem do roboty.
Nie wiemy czy umiała pisać - przynajmniej za młodu raczej na pewno nie, gdyż w ówczesnej Rosji uważano tę czynność za niepożądaną u kobiety z wyższych sfer (z niższych tym bardziej).
Aliści los się do niej uśmiechnął, gdy zmarło się Marii Iljicznie Romanowej de domo Miłosławskiej - czyli pierwszej żonie Aleksego Michajłowicza drugiego cara Rosji z tego rodu.
Natalia Kiryłłowna została kolejną carycą i do śmierci Aleksego - starszego od niej o te drobne 22 lata przez ostatnie 5 lat jego panowania urodziła mu troje dzieci: dwie córki z których jednej zmarło się w dziecięctwie, a druga zmarła nie wyszedłszy za mąż i nie wydawszy potomstwa.Trzecim dzieckiem - tym pierworodnym - był przyszły car Rosji Piotr Aleksiejewicz
Ale był co najmniej jeden problem.
Piotr był trzecim i najmłodszym synem cara Aleksego. Czyli szanse miał takie sobie...
Pierworodny był Fiodor III i to on został carem. Był nieprzeciętnie inteligentny i wykształcony. Carem został w bardzo młodym wieku i był nim krotko.
Ale to on zapoczątkował proces reformowania Rosji.
Pewnego razu w cerkwi zobaczył niewiastę odzianą z cudzoziemska, było widać włosy a nie okutaną w chusty, że ledwie nos, usta i oczy było widać.Była to Agata - córka Siemiona Gruszeckiego herbu Lubicz - szlachcica ze Smoleńszczyzny przebywająca po śmierci ojca w domu wuja - okolniczego (taki trochę gorszy gatunek bojara) Siemiona Zaborowskiego.
Carowi wpadła w oko i w tym celu wysłał swego łożniczego, by zasięgnął języka co do rodziny dziewczyny. Od czasów Iwana Groźnego carowie żenili się z poddankami, więc nie byłby bynajmniej to precedens, gdyby car po raz kolejny... Nawiasem mówiąc łożniczy nazywał się Jazykow, więc nawet nazwisko predestynowało go do zasięgania języka. Łożniczy się sprawił, więc car uznał że jest OK. W tym momencie rodzina mamusi cara w/w Marii Iljiczny de domo Miłosławskiej ruszyła do ataku, bo mieli własne plany co do cara - chcieli mu naraić jego kuzynkę - kolejną Miłosławską. No więc poszły w ruch ploty, potwarze... - Moskwa aż huczała, ale sama panienka oznajmiła pod przysięgą, że jest dziewicą i to zamknęło temat.
Car się ożenił.
Małżeństwo trwało rok, ale pozostawiło trwały ślad. Za poduszczeniem nowej carycy Fiodor ,,wypuścił'' kobiety z wyższych sfer ,,na salony''. Fiodor i tak widział potrzeby reform i tak naprawdę to on je rozpoczął.
Piotr I był kontynuatorem i na dodatek... (ale o tym później).
Agata (Agafia) zmarła w połogu rok później, choć w tamtych czasach na carskim dworze niczego nie można być pewnym. Szczątki jej (o ile mi wiadomo nie były badane - w czasach Jelcyna podejmowano badania szczątków carów i to wtedy znaleziono arszenik w resztkach włosów 1. żony Iwana Groźnego - Anastazji de domo Zacharyn-Koszkin - NB jej brat Nikita zmienił nazwisko na Romanow - od otczestwa i był praszczurem naszych bohaterów).
Fiodor ożenił się raz jeszcze, ale 3 miesiące po ślubie zmarł. Niby był chorowity, ale...
I zaczęło się.
Fiodor miał brata Iwana, siostrę Zofię i przyrodniego braciszka Piotra (odpuśćmy sobie przyrodnie siostry - nieistotne dla naszej narracji).
Czyli Iwan?
Nie tak prosto.
Iwan miał co prawda 15 lat, więc... historia Rosji znała takie przypadki - Piotr był jakieś 5 lat młodszy.
Doszło do krwawych zamieszek. Za Iwanem opowiedzieli się strzelcy - elitarna formacja coś w rodzaju rzymskich pretorian, ale analogia nie jest do końca adekwatna. Podburzyła ich Zofia, a właściwie jej faworyt (czyli kochanek) książę Wasyl Wasiliewicz Golicyn. Wsparli ich bojarzy skupieni wokół klanu Miłosławskich, z którego pochodziła jak pamiętamy Maria. Naryszkinowie, czyli rodzina matki Piotra przegrali to starcie.
Stanęło na tym, że powołano dwóch współrządzących carów. Iwana V i Piotra I.
Ważny szczegół. Iwan V nie był ani wykształcony, ani zdolny ani lotny... I po prawdzie rządy go nie do końca interesowały i w praktyce nigdy nie odgrywał poważniejszej roli w rządach.
Czyli Piotr?
Nie.
Zofia - czyli Golicyn.
Zofia co prawda usiłowała dokonać coup d'état, ale skończyło się to dla niej źle. Jednak nie uprzedajmy faktów.
Golicyn zabrał się za reformowanie państwa.
Jak ćwierć tysiąclecia później powiedział i ponoć napisał jeden brodaty prorok poprzedniego ustroju ,,najważniejsze są kadry''.
Kadry w ówczesnej Rosji tworzone były od wieków na podstawie tzw. miestniczestwa. Jasne, że decydowało pochodzenie czyli warstwa z której dany dostojnik pochodził - oczywiście wyższa, ale istotą miestniczestwa było to, że syn nie mógł zajmowac stanowiska niższego niż ojciec - no chyba, że carska niełaska...
Golicyn zainicjował likwidację miestniczestwa. To musiało trwać, pamiętajmy że Rosja już wtedy zajmowała kilkanaście milionów kilometrów kwadratowych a komunikacja działała nieco wolniej niż dziś.
Sprawa druga. Kasa. Za Golicyna - jeszcze w czasach panowania Fiodora z jego inicjatywy zracjonalizowano podatki zastępując prawie wszystkie podatkiem ,,głównym''. W czasach jego rządów rozbudowano Moskwę. Powstało wtedy ponad 3 tys. nowych domów. Generalnie miał plany przebudowy państwa na wzór zachodni.
Miał dobre podstawy - był znakomicie wykształcony - niektórzy historycy uważają, że najlepiej wykształconym ówcześnie Rosjaninem. Poliglota - znał m.in. polski (NB w czasach wpływów Miłosławskich na carskim dworze polski był de facto językiem dworu, tak jak 100 lat później stała się francuszczyzna, a przez jakiś czas w tzw. międzyczasie za Piotra I - niemiecki). Miał bogatą bibliotekę około 1500 tomów - jak na te czasy niemało - w tym większość stanowiły książki polskie i niemieckie.
Rozumiał konieczność edukacji narodu, stąd założył akademie kształcącą młodzież z rodzin bojarskich i szlacheckich.
On wynegocjował tzw. pokój Grzymułtowskiego - który aż do I rozbioru ustabilizował granicę polsko-rosyjską. Zawarł też pokój ze Szwecją. Miał sukcesy militarne, ale z Turcją mu nie szło. Dwie wyprawy mające na celu zajęcie Krymu skończyły się fiaskiem.
W planach Golicyna było również zniesienie poddaństwa chłopów.
Wszystko to przerwała próba odsunięcia Piotra I przez Zofię i uzyskania przez nią korony. Bunt strzelców został stłumiony przez już prawie dorosłego Piotra. Zofia wylądowała w klasztorze, gdzie spędziła resztę żywota, a Golicyn pozbawiony władzy i majątku - na zesłaniu w okolice Archangielska, gdzie żył jeszcze kilkadziesiąt lat i zmarł. Piotr ,,w łaskawości swojej'' pozwolił rodzinie subsydiować zesłańca.
Gdy bliżej się przyjrzeć reformom Piotra I i porównać je z planami Golicyna, to te drugie sięgały o wiele dalej. Rosja po reformach Golicyna miała szansę na to by stać się państwem na modłę Zachodu. Golicyn zawsze określał się jako okcydentalista.
No i Piotr miał blisko 40 lat na reformy, a ~ Golicyn 7 + czas wpływów na dworze Fiodora III.
Ale o Golicynie (prawie) nikt nie pamięta. A Piotr - nazywany jest Wielkim.
I nie zapominajmy o tym, że Piotr od maleńkości funkcjonował na dworze gdzie mówiono po polsku, znana była literatura zachodnia etc. etc. Czyli wbrew powszechnemu rosyjskiemu mniemaniu nie był ,,natchniony'' w jakiś cudowny sposób.
Myślę, że bez Piotra I świat z Rosją po reformach Golicyna mógł być lepszy. Oczywiście nie ma się co czarować. Budowa imperium nie zostałaby przerwana. Ale inna byłaby rosyjska mentalność.
Czas na trzecią kawę.
Gwoli ścisłości. Car Aleksy miał w sumie 16 dzieci, ale spośród 13 z Miłosławską istotne było dwoje - no troje (jeśli liczyć Iwana V), a z Naryszkiną - jedno - Piotr.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe, dzięki. Ten Golicyn panował pod jakim imieniem? Wasyl któryś tam? Wiem, mogę poszukać w guglach, ale lubię pytać 😉
OdpowiedzUsuńOn nie panował. Regentką była jego kochanka carewna Zofia, a on rządził. Zjawisko nierzadkie w historii Rosji. Generalnie ci faworyci to były podejrzane typy, ale czasem zdarzali się wielcy - poza Golicynem był jeszcze np. Szuwałow, któremu Moskwa i Rosja zawdzięczają uniwersytet Łomonosowa.
UsuńOstatni Wasyl - Szujski z numerkiem IV zmarł w niewoli w Polsce kilkadziesiąt lat wcześniej. Pochodził z bocznej linii Rurykowiczów. NB z tej linii po mamusi pochodził np. Romuald Traugutt.
UsuńKMI, dzięki :)
OdpowiedzUsuńJakoś bardziej mi się Golicyn podoba, niż Gorbaczow.
Podzielam. Przynajmniej ten Golicyn. W historii Rosji było ich paru.
UsuńHiT.
OdpowiedzUsuńMyślenie i pisanie o Rosji jest teraz dla mnie trudne.
Martwię się o jedną z moich sześciolatek; za młoda na kociego Alzheimera, a zachowuje się dziwnie.
https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/marta-justyna-nowicka-tesknota-w-ksztalcie-kota-zwierzeta-zaloba/
HiT?
UsuńNie rozumiem związku...
Mnie w tej chwili prześladuje myślenie o Rosji.
A nasz koci Rezydent dostał swoje lekarstwa, ma wymieniony żwirek i spokojnie zasnął.
BTW obejrzyj na Netflixie (jeśli masz) ,,W głowie kota''.
Ze zwierzakami, to są okropne sprawy...
Usuń---
We Francji psów przybywa w sposób lawinowy; zwłaszcza małych (ale w Polsce też; chyba wszędzie). Coraz rzadziej widać ludzi bez psów. Coraz częściej z dwoma, a czasem już z trzema. Człowiek z kotem na rękach nie jest codziennym widokiem. Z kotami w klatkach podróżują przede wszystkim młode dziewczyny w czasie week-endów, faceci rzadziej. Koty wysiadują po oknach; powiedziałbym, że wszędzie.
Przybywa też ludziom wszerz. Wykorzystywane na tatuaże powierzchnie rosną jeszcze szybciej. Bieliznę damską w witrynach sklepowych reklamują rubensowskiego typu modelki, na razie bez tatuaży. Męska bielizna reklamowana jest bez większego przekonania, wyraźnie brakuje tryndu.
Łatwo i coraz łatwiej wpaść można pod hulajnogę z potężną/nym woźnicą, bywa że z pasażerem. Z kotem/psem, to raczej na rowerze. I z dzieckiem/ami w doczepionym pudle.
A deszczu było wczoraj parę kropli na otarcie łez.
Niedługo nadciągną nad Francję obfite w deszcz atlantyckie niże. Chyba, że nie nadciągną.
UsuńTakie też właśnie chodzą od dawna słuchy
UsuńHistoria i teraźniejszość, ale nie w czarnkosecinnym rozumieniu.
OdpowiedzUsuńZalinkowałem tekst pani M.J.Nowickiej z prostej przyczyny: napisała pięknie o rozstaniu; ja tak nie potrafię - z różnych powodów.
Muszka ma się lepiej; wracają typowe zachowania. Nie wszystkie jednak. Nie akceptuje kociej karmy, a jedynie gotowanego mintaja.
IMHO z tą historią i teraźniejszością - jako przedmiotem (abstrahując od gniota autorstwa Roszkowskiego na zamówienie Czarnka - to zawracanie głowy.
UsuńWystarczył by dobry, sensowny program nauki historii w szkołach z odwołaniami i domieszką historiozofii oraz nauką odróżniania źródeł od opinii autorów i odzierania faktów z ideologii.
Foksterier naszych znajomych latami patrzył na księżą oborę, co było bardzo kosztowne. Któregoś dnia dostał resztki z obiadu, praktyka w stosunkach z udomowiającymi nas zwierzętami zapomniana od kilku dziesiątków lat - i mu przeszło. Pani domu Psa zaczęła mu gotować i przestali wszyscy razem bywać u weterynarza.
UsuńZabawne. W ciągu 2 dni 2 razy fujzbuk mi zablokował komentarze. Ciekawe jak to się skończy. Jak widać technologia FB ma coś sztucznego w sobie, ale niekoniecznie inteligencję.
OdpowiedzUsuńCzy będę musiał znów zakładać nowy profil?
Inkryminowane komentarze były u Jacka P.
To jest inteligencja z dobrym nosem. W tv pokazywali nowość, psy (szt. 6) na którymś lotnisku w Paryżu, wytresowane do wyłuskiwania ludzi z szybko przepływającego tłumu.
UsuńO propagandzie:
OdpowiedzUsuńhttps://www.polityka.pl/jamyoni/1670098,1,w-czym-tkwi-sila-propagandy.read
https://oko.press/7-toksycznych-tresci-wychowania-katolickiego-krzywda-ktora-boli-tak-ze-rozpieprza-od-srodka/
Przeczytałem ostatnio, że budleje, znane z tego, że zwabiają motyle (m. in. fruczaki gołąbki), wydzielają niebezpieczne toksyny. Motyle się uzależniają, rozmnażać się na nich nie mogą, no bo toksyczne i na dłuższą metę trafia je szlag. Na dodatek budleja jest rośliną inwazyjną i jako taka wygryza inne. Powinienem był czytać, zanim kupiłem i posadziłem (coś mnie tknęło, bo budleje i dwie inne rośliny, których nazw jeszcze nie dociekłem zaczynają zarastać całą Francję). Ale teraz wezmę i wyrzucę to świństwo.
UsuńTo jak u nas swego czasu barszcz Sosnowskiego.
UsuńBBC powiadomiło, że pani Liz Truss jest 15-tą osobą mianowaną przez panią królową na szefa rządu. Gdy zaczęła (że tak powiem) panować, był Churchill. Co by się o nim nie myślało, to chyba jest jasne, że kolejni nie byli tej samej klasy. No, pani Truss może jeszcze wykazać swoją wyższość.
UsuńMiałem u siebie w ogrodzie piękną budleję 'White Profusion'. Nie była inwazyjna - przeciwnie wymagała okrywania przed zimą, ale i tak wymarzła po którejś niby to łagodnej zimie. Nie jest inwazyjna w polskim klimacie.
UsuńNatomiast prawdziwie niebezpieczną inwazyjną rośliną jest nawłoć kanadyjska, z którą walczę w ogrodzie od kilku lat. Jest jak perz, powój polny albo miskant chiński posadzony pochopnie.
https://puls.edu.pl/materia-y-prasowe/ogloszenia/admin/naw-o-kanadyjska-adna-cho-bardzo-niebezpieczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pow%C3%B3j_polny
Pomyliłem nazwy. Inwazyjny jest miskant cukrowy, który po okiełznaniu uprawiam w pojemniku. Miskant chiński nie jest ekspansywny; rośnie w kępach. W ogrodzie mam trzy piękne odmiany.
Usuń@andsol
Usuńna razie doceniam, że przed wojną putinowsko-ukraińską pojechała do Moskwy odwodzić P. od ataku, doznała oczywiście chamskiego potraktowania.
Co do reszty - zobaczymy.
Co do tego kto panuje w GB. Panuje władca, ale nie rządzi. I to jest clou.
Co prawda niektórzy miewali różne zapędy - Wiktoria dość nieskutecznie, skuteczniejszy był Edward VII. Ale i tak to co uzyskali było niewielkie.
Budleje (hybrydy nie są inwazyjne), bożydar gruczołowaty (kto te nazwy wymyśla; vide Szwejk i awantury między ornitologami), paulownia - i najpotężniejsze herbicydy Francji nie uratują, to po prostu rośnie wszędzie, patrzeć już na nie nie mogę. A są i inne (te znane z Polski chyba w komplecie)...
OdpowiedzUsuńhttps://www.jardiner-autrement.fr/les-plantes-invasives/
- wyrasta to z każdej szczeliny; a ten się cieszy :[
https://m.lanouvellerepublique.fr/poitiers%252Fpoitiers-un-arbre-tres-ecologique-s-invite-dans-son-jardin
chronmyodre.pl
OdpowiedzUsuńPodpiszcie tę petycję, proszę. (Zdaję sobie sprawę, że pisać do matołusza to tak jak na Berdyczów, ale nic nie robić- jeszcze gorzej)
Podpisane, rozesłane :)
Usuńniewiasta obleczona w słońce???
OdpowiedzUsuńno słowo daję, to są jednak zboczeńcy
https://wyborcza.pl/7,75968,28882275,biskupi-w-okopach-swietej-trojcy.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
GB ma nowego władcę.
OdpowiedzUsuńKrólowa Elżbieta II nie żyje.
R.I.P.
Trochę plotek
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,28887132,krolowa-elzbieta-ii-byla-ostatnia-w-rodzinie-osoba-ktora-nie.html#S.MT-K.C-B.2-L.3.maly
Normalne w tamtych sferach w tamtym czasie.
UsuńUmarł król, niech żyje król
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,28888182,krol-karol-iii-nie-bardzo-nadaje-sie-na-tanczaca-malpke.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Generał Piotr Pytel o być albo nie być...
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28885495,najwiekszym-sukcesem-rosji-w-polsce-jest-pis.html#do_w=164&do_v=634&do_st=RS&do_sid=710&do_a=710#S.popular-K.C-B.1-L.2.zw
Oczywista oczywistość.
UsuńPotrzebowałam dwóch dni, żeby to porządnie przeczytać i jestem wstrząśnięta. „Oczywista oczywistość” , ale gdy się to ma przed oczami czarno na białym, logicznie uzasadnione, to skala tego procederu przeraża.
UsuńJest jeszcze gorzej niż myślisz.
UsuńOczywiście, że jest gorzej: gen. Pytel nie mówi wszystkiego, co wie. Ale też wszustkiego nawet on nie wie.
UsuńJergu, posłałam Ci coś na interię. Mam trzy adresy, nie wiem, który jest dla Ciebie najwygodniejszy.
OdpowiedzUsuńPrzepowiedzmy to sobie jeszcze raz:
OdpowiedzUsuńhttps://kultura.dziennik.pl/news/artykuly/8376740,wladimir-putin-rosja-atak-ukraina-inwazja-zydzi-adolf-hitler.html
Przed chilą Oczkoś na TOK FM o rozmowie z gen. Pytlem wspomina m. in. o Borowskim:
OdpowiedzUsuń@BMikolajewska
Obserwując reakcje na wywiad z @PiotrPytel67, obawiam się że jego efekt może być taki, jak wówczas gdy A. Macierewicz i inni z PiS zarzucali wszystkim niewygodnym dla tej partii, że byli TW SB albo chociaż mają krewnego b. TW i gdy J. Kaczyński mówił o wszechogarniającym 1/8
9:52 AM · 11 wrz 2022
@PanWaldemar
Czytam wywiad z gen. Pytelem. Jako wróg PiS powinienem czytać go z płonącymi policzkami. A czytam jakbym brnął przez jakąś okropną maź. I po dotąd przeczytanym nie wiem, czy to maź o stanie Polski, czy o stanie ducha generała. Powrócę do tematu po przeczytaniu całości.
8:54 AM · 11 wrz 2022
@MarekBorowski
Pytlowanie.
12:28 PM · 11 wrz 2022
- chodzi o Waldemara Kuczyńskiego
UsuńCzuchnowski polemizuje z generałem.
Usuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,28897908,nie-ma-dowodow-ze-poufna-rozmowa-jest-operacja-rosyjska.html#S.TD-K.C-B.9-L.2.duzy
Myślę, że generał Pytel wie lepiej
UsuńI ja tak myślę.
UsuńI gen. Dukaczewski też dobrze wie, co mówi. A ja nie mam wątpliwości, kim są Borowski i Kuczyński.
Usuńhttps://wyborcza.pl/7,82983,28901126,dukaczewski-gen-pytel-ma-racje-postawa-politykow-pis.html#S.TD-K.C-B.2-L.1.duzy
Ceterum censeo *** esse delendam.
Usuń@jerg
Usuńcitius in melius
Stosuje się też: Quousque tandem abutere, Catilina, patientia nostra
UsuńW wersji ukraińskiej, którą znałem b. dawno temu brzmi lepiej: Dopoky, Katyłyna, ty budesh khodyty sraty w nashu kukurudzu?
warto posłuchać:
OdpowiedzUsuńhttps://natemat.pl/436015,roman-giertych-nigdy-nie-mialem-pogladow-czarnka
Bardzo ważna rozmowa, dzięki.
UsuńWprawdzie to jeszcze nie październik (pogoda sugeruje, że tradycyjne nazwy miesięcy wymagają głębokich zmian), a połowa września, ale ja już oceniam straty związane ze zbyt późnymi zabiegami agrotechnicznymi w moim ogrodzie.
OdpowiedzUsuńOj naiwny, naiwny... Popełniłem błąd zakładając, że prognozy poważnych ośrodków naukowo zajmujących się pogodą są wiarygodne.
Dwa tygodnie...
Przez dwa tygodnie mogłyby dojrzeć jeszcze pomidory, cukinie, jeżyny.
Niby nic, a jednak szkoda; nocna temperatura poniżej 10 stopni, to koniec wegetacji.
Bazylię w skrzynkach przeniosłem na werandę.
https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,28907487,w-rosji-historia-nalezy-do-panstwa.html#S.others-K.C-B.2-L.6.maly
https://www.youtube.com/watch?v=EcipyROBOeI
Świetna opowieść o rosji. Świat musi wykorzystać okazję i skończyć z tym monstrum.
Usuń----
Hemar i wykonawcy znakomici :)))
No, to trzymajmy kciuki bardzo mocno:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,28925819,nie-zmarnujemy-tej-szansy-szymon-holownia-zapowiada-porozumienie.html#S.najnowsze-K.C-B.1-L.2.zw
Szczerze? Gdyby były 12 bloki powyżej ca 17% poparcia mogłoby się bardziej opłacać iść w dwóch blokach. Sprawa IMHO nie jest jednoznaczna.
UsuńMusieliby się co do tego dogadać, bo gdyby się na serio podzielili i zaczęli zwalczać, to dobrze by nie było. A iść w 2 dogadanych blokach, to trochę zawiłe.
UsuńTo jednak nie jest jakaś tam byle jaka swołocz. To jest swołocz pełną gębą.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,28927713,jak-ziobro-sprawdzal-przed-slubem-kotecka-zlecil-to-sluzbom.html#S.TD-K.C-B.3-L.1.duzy
Ale potem, z pełnym zaufaniem, mógł przepisać swoje dobra na jej imię.
UsuńI znając poczynania jego i Morawieckiego, musimy przyznać: Jarosław Kaczyński nigdy nie przepisywał majątku na swego kota.
andsol
Usuńbył mem z Kaczorem i rudym kotem - podpisem - ,,to wszystko będzie kiedyś Twoje'' (albo jakoś tak).
Zaczynają podnosić się powiewy wiatru; wygląda, że wieje od Ukrainy...
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75398,28930847,sad-nie-moze-unikac-oceny-decyzji-izby-dyscyplinarnej-z-obawy.html#S.more_red-K.C-B.1-L.3.zw
w sumie zabawne.
UsuńTak. ***kk-swołocz nie na to liczyła. Trzeba uważać, zza winkla szczują coraz bardziej na Ukraińców...
UsuńTabletka "dzień po" właśnie stała się we Francji dostępna za darmo dla wszystkich kobiet, oczywiście bez recepty.
OdpowiedzUsuńKoniec lata i nadzieja na pewne ocieplenie w początku października. To był wyjątkowo zimny wrzesień.
OdpowiedzUsuńW moim mikroklimacie rozsądnym rozwiązaniem jest stawianie niewielkich nawet tuneli foliowych, ale przecież nie jestem producentem, jeno zwykłym ogrodniczym amatorem.
Sieję i sadzę tam, gdzie mi akurat pasuje, a nie jakaś tam - trójpolówka.
Liczę się zatem z klimatem i nie liczę strat, choć zawsze żal wysiłku włożonego w uprawy.
https://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/35-km-korek-na-granicy-rosji-z-finlandia-w-dniu-ogloszenia-mobilizacji-to-stary-film,1119277.html
Mój wuj, przypomnę - pułkownik sowieckiej armii, cudem ocalony w czasie stalinowskich czystek - szczycił się uczestnictwem w pięciu przynajmniej kampaniach; w tym w pierwszej wojnie fińskiej. Dumny był ze swojego imperium, chociaż widział jego wady; zwłaszcza po wizycie u krewnych w Polsce i to w 60. latach jeszcze.
Mózg wyprany przez propagandę, w skrócie to ujmując, nigdy nie wróci do stanu pierwotnego.
Zmiana zapatrywań pod koniec życia wymagałaby wyjścia z siebie i stanięcia obok. Badania naukowe nie potwierdzają na razie, by było to możliwe.
UsuńTo wprawdzie tylko czytelnicy Meduzy, ale protest rozniesie się po całej Rosji jak epidemia.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,179012,28941635,mlodzi-rosjanie-o-ogloszonej-przez-putina-mobilizacji-uciekne.html#S.embed_article-K.C-B.1-L.1.zw
juli,
UsuńWydaje mi się, że się nie rozniesie, może niektórzy dołączą do partyzantki. Liczę natomiast na miażdżące zwycięstwo Ukrainy.
Już oficjalne pomruki niezadowolenia nie tylko w Moskwie i w Pitrze, ale także na dalekim wschodzie imperium.
OdpowiedzUsuńDiamentowa republika ustami swojego przywódcy - domaga się zwrotu rodaków zmobilizowanych "omyłkowo".
https://meduza.io/news/2022/09/24/glava-yakutii-grazhdane-mobilizovannye-po-oshibke-dolzhny-byt-vozvrascheny-obratno
Takie "omyłki" są celowe, bo każde urzędnicze cofnięcie wezwania do poboru ma swoją wycenę. Nic nowego w tym pos.anym imperium; to się dzieje od zarania ich państwowości.
Nawiązałem do rodzinnej historii nie bez powodu, bo mój dziadek zjeździł podobno pół Rosji w poszukiwaniu zaginionego syna pierworodnego, rzeczonego pułkownika i to w czasach strasznej zawieruchy.
Dziadek syna nie odnalazł i zmarł był chyba jeszcze przed wojną, wkrótce po wyjeździe po z Łotwy.
Ile musiał wydać na "wziatki" i do tego bezskutecznie - czort wie, ale jako inspektor od carskich kolei, miał pewnie jakieś oszczędności.
Z Moskwy i Pitra nie biorą.
UsuńSadzę wrzosy i chryzantemy dopóki jest nadzieja na złotą jesień, a podobno jest.
OdpowiedzUsuńNiedojrzałe jeszcze pomidory przykrywam na noc; może się uda...
Jeżyny się poddały, ale maliny są niezawodne; i czerwone i żółte.
Winogrona: Nero przerobiłem na sok, a Canadice jeszcze niezebrane...
Osłupiałem. Dawniej były po prostu maliny. W kolorze malinowym. Z robakami. W lecie.
Usuńhttps://jagodnik.pl/uprawa-malin/
Jednak są demonstracje - w Dagestanie:
OdpowiedzUsuńhttps://tvrepublika.pl/Zaczelo-sie-W-Dagestanie-zamieszki-przeciw-mobilizacji-wideo,142100.html
- w Chinach też coś się dzieje:
https://www.google.com/amp/s/depesza.fm/amp/xi-jinping-stracil-wladze-szokujace-doniesienia-z-chin-1664088779
O Rosji Kurczab-Redlich:
https://www.google.com/amp/s/wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/newsamp-kurczab-redlich-putin-jest-jak-zagnany-w-kat-szczur-atakuje-,nId,6304477
Podobnego szczura mamy na Nowogrodzkiej.
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-opowiedzial-o-niemieckich-pociagach-fala-komentarzy/7hx0v5k
Siedem już lat minęło od naszych blogowych ostrzeżeń: utworów i komentarzy na temat mizerii idącego po władzę ***.
Nie dość, że owe przepowiednie się spełniły, to trudno o nadzieję...
Tak przy okazji - Linux radzi sobie z durnowatym Onetem, który domaga się, by dopuścić wyświetlanie reklam, bo jak nie, to nie pokaże tekstu. No to biorę linkę na mysz i proszę czy to links czy w3m, by wyświetlił go. Cudownie, bo bez obrazków.
OdpowiedzUsuńPoczątki Jerycha szacuje się na między 9 a 7 tysięcy lat temu, czyli tak czy inaczej przed stworzeniem świata :)))
OdpowiedzUsuńhttp://www.listyznaszegosadu.pl/m/nowy-ateizm-i-krytyka-religii/kilka-powaznych-powodalw-do-smiechu
- ciekawe, jak się nazywała główna ulica nowopowstałego grodu ;)
W prostych słowach prawda o Putinie.
OdpowiedzUsuńhttps://www.paneuropa.at/die-wahren-kriegstreiber/#more-2955
Dzięki juli, rozesłałem Francuzom.
UsuńA znają niemiecki?
Usuńchemik49.27.09.2022, 15:42
OdpowiedzUsuń@zwinka1
Hydroodsiarczanie związane jest z otrzymywaniem siarkowodoru, który jest następnie utleniamy katalitycznie do siarki elementarnej. Tam potrzeba fachowców z doświadczeniem, żadnych o-bajtków, łatwo powstają mieszaniny wybuchowe.
https://plock.wyborcza.pl/plock/7,35681,28958474,chwilowy-pozar-na-jednej-z-instalacji-orlenu-w-plocku-na-miejscu.html?_gl=1*1s1odns*_gcl_aw*R0NMLjE2NjAxMTEwMzMuQ2p3S0NBandpOGlYQmhCZUVpd0FLYlVvZmZXY0p0UHNlaEtBTEhlZDdWU1ZIWTZvNHNoNHktel9hTTMwclgwT2tsbExrYURJalZHbmJSb0MwTWtRQXZEX0J3RQ..&_ga=2.45660772.1391939854.1659926201-1675887750.1603540204#S.TD-K.C-B.1-L.1.duzy
I co z tym Xi?
OdpowiedzUsuńPytanie co by to znaczyło gdyby była to prawda.
Nie wiemy na co gra Hu? Czy jest bardziej jastrzębiowaty, czy gołębi, czy cała afera ma podłoże wyłącznie rozgrywek personalnych?
Coś tam się dzieje. Kwestia kto kogo.
UsuńWydaje się to prawdopodobne. Część elit może mieć Xi za złe, że postawił na niewłaściwego konia i nadmiernie się zaangażował. Li jest wysokiej rangi wojskowym więc tym bardziej może być wściekły, że chiński wywiad który węszy gdzie się da i gdzie nie da, nie wywęszył że Płućka jest nagi i siła jego armii bez broni ABC jest dmuchana.
UsuńNawet jeśli Li przejmie władzę to i tak na dwoje babka wróżyła.
Bo nie wiemy czy Li jest wojskowym sensownym czy napalonym na konfrontację.
Ale to i tak oznacza raczej spokój z tamtej strony - na razie.
Jacek P. twierdzi że nie ma zdjęć satelitarnych kolumn czołgów, ale filmik Zeng jest dośc wymowny.
UsuńBiden jak powiedział, tak zrobił :)
OdpowiedzUsuńhttps://www.google.com/amp/s/www.nytimes.com/2022/02/07/us/politics/biden-olaf-scholz-russia.amp.html
- w prezencie urodzinowym na 7. października :)
I bardzo dobrze, to kacapom trochę psuje szyki ze straszeniem tymi zardzewiałymi bombami :)
Polska każe swoim obywatelom jak najszybciej opuścić FR, krasnodębski wyjaśnia zachodnim mediom, na czym polega ***owska konserwatywna lewicowa demokracja :)))
OdpowiedzUsuńZorientowali się, że krypa tonie...
Arystokracja nasza powszednia:
OdpowiedzUsuńhttps://oko.press/wplywowy-ksiadz-skazany-za-molestowanie-dziecka-bronia-go-arystokraci-w-tym-senator-jackowski/
Senator Jackowski jest arystokratą?
UsuńOczywiście. Z tych Jackowskich.
UsuńMógł to zrobić każdy, albo prawie.
OdpowiedzUsuńCui prodest najbardziej?
https://wyborcza.pl/7,75398,28963492,gen-polko-o-atakach-na-nord-stream-nie-musialy-go-przeprowadzac.html#S.TD-K.C-B.2-L.1.duzy
Gdyby nie to, że było kilka wybuchów (właśnie objawił się 4.) - to można by uważać że jakieś zjawiska naturalne...
UsuńNa Bałtyku zdarzają się i zdarzały różne dziwne rzeczy. Trzęsienia ziemi - ostatnie już w tym stuleciu choć w okolicy Królewca - czyli daleko. Bywały też tzw. niedźwiedzie morskie - podejrzewa się że były to wybuchy podmorskich ,,bąbli'' metanu których na świecie jest mnóstwo powodujące tsunami wdzierające się w głąb naszego wybrzeża - najstarszy odnotowany w 1497 - woda dotarła do kolegiaty w Darłowie, a to jest ładnych parę kilometrów od brzegu. Były w Trzebiatowie, Kołobrzegu, Łebie i Mrzeżynie w XVIII wieku, ale porządnych badań zagadnienia nikt nie zrobił (na morzu - na lądzie robiono i potwierdzono że coś takiego mogło mieć miejsce.
Nie mam wątpliwości że to robota Rosjan.
USA nie miały w tej chwili powodów, poza tym lepszym celem byłaby infrastruktura gazociągów Rosja-Chiny.
Radziwinowicz uważa, że Rosja nie miała w tym interesu, a "my" owszem.
Usuń@pies...
UsuńMy nie mieliśmy. Bo na grzyba?
Rosja:
1. postraszyć że to samo może zdarzyć się naszym rurom
2. to mogło być miotanie się pokazujące że pole manewru się kurczy Rosji
3. Płutin i jego kumple na wypadek odsunięcia od władzy utrudnią następcom porozumienie gazowo naftowe z Europą - czyli użytek wewnętrzny - choć może nie tylko.
Np. zachodnia tzw. opinia publiczna, i "ugodowi" politycy którym trudniej się będzie teraz domagać dogadania się z putinem i odkręcenia kurków.
Usuń@pies
UsuńVide p. 2. Kurczy się pole manewru, a więc są na tyle zdeterminowani, że poświęcą swoich jurgeltników.
NB Szwedzi poinformowali że przy okazji któregoś z wybuchów mógł zostać uszkodzony kabel elektryczny naszej rury łączącej nas ze Szwecją.
Zagrożony może być kabel podmorski do importu energii elektrycznej ze Szwecji. Z żadną rurą nie ma to związku. Kabel chwilowo w konserwacji, tj. nie pracuje.
UsuńCzy mamy jeszcze jakieś wątpliwości co do Angeli Merkel?
OdpowiedzUsuńhttps://twitter.com/Gerashchenko_en/status/1575775295273066497
Oni tam w NRD byli nieźle wyprani i obawiam się, że to w niej pozostało. Obserwowałem tam jakiś mistycyzm - w dużej mierze przypominający nazistowski i komunistyczny mistycyzm obozowego ogniska, wspólnoty etc.
UsuńMój skąd inąd naprawdę sensowny i ogarnięty kumpel z Rostocku zaprosił mnie na uroczystość przyjęcia synka do pionierów - noż... coś w rodzaju naszej Pierwszej Komunii - szczęka mi opadła.
Co do Angi - może lepiej by zajęła się fizykochemią kwantową...
No właśnie. No, a oprócz tego, to łatwo mi jest sobie wyobrazić, że jej ojciec przeniósł się z Hamburga do NRD ze względów nie tylko duchowych. I że te względy dotyczyły i jej też. Kreml mógłby wówczas mieć łatwe metody perswazji - do tej pory.
Usuń----
Mamy znajomego z rodziny polskich zesłańców. Urodził się i wychował na Syberii. O różnych metodach perswazji w wewnątrz FR, jak i poza granicami FR ma sporo do powiedzenua.
Ja sporo wiem z opowiadań ojca, który przerobił Wołyń, partyzantke a także dziadka, który cudem się uratował uciekając z konwoju.
UsuńI jak to działało i za cara i za ZSRR.
Pradziadek zginął z głodu na Syberii.
Niewiele mnie tu może zadziwić.
No tak...
UsuńTen nasz znajomy ma dodatkowo doświadczenie z braniem na łańcuch ludzi, którzy w momencie ucieczki z FR na zachód nie musieli być agentami...
Gdzieś tak w trakcie zmiany pałeczki Ulbricht/Honecker, ale raczej już za H.- poznałem na helskim półwyspie grupę przesympatycznych niemieckich rówieśników z Berlina wsch. i okolic. Czterech facetów i dziewczynę.
OdpowiedzUsuńŻadne z nich nie należało do FDJ; Kurt był pastorem, Christine pracowała w ewangelickim ośrodku opieki; jej partner był informatykiem.
Nasza przyjaźń przetrwała do zjednoczenia Niemiec, ale nie mam żalu, bo dużo się wówczas działo; powiększały się rodziny, zmieniały się priorytety.
Bywali w PRL, ja jeździłem wielokrotnie do Berlina i mam nadzieję że przekazali te sympatie swoim potomkom.
Kilkanaście lat później mój bratanek...
OdpowiedzUsuńjerg,
UsuńDopowiedz, stp.
@Jerg
Usuńwiesz, ja jeszcze przez parę lat miałem studentów z NRD i nieformalnie robiłem im za Betreuera (czyli pomagałem w różnych sytuacjach).
The pipeline between Greece and Bulgaria designed to transit Azerbaijani gas to Europe has been put into operation, reports Reuters
OdpowiedzUsuńOn October 1, Greece and Bulgaria have commissioned the pipeline that will help to reduce dependency of the states of Southern and Eastern Europe on the Russian gas.
"This pipeline is a game changer. It's a game changer for Bulgaria and for Europe's energy security. And it means freedom. It means freedom from dependency on Russian gas," European Commission President Ursula von der Leyen said during an inauguration ceremony in Sofia.
https://www.google.com/amp/s/www.rferl.org/amp/bulgaria-pipeline-opening-azerbaijan-gas/32060771.html
Po 2 godzinach od wydarzenia zaczynam wychodzić ze wstrząsu nerwowego.
OdpowiedzUsuńPrzypadkiem dowiedziałem się, że mój równolatek (Francuz) nie miał pojęcia, jak wyglądała rosyjska flaga w 1944 (wyzwolenie jego miasta). Zupełnie mu nie przeszkadzało, że jego merostwo w rocznicę wyzwolenia wywiesiło flagi alianckie, również francuską (obecną) i flagę regionu, a wśród nich obecną flagę rosyjską. Miasto zostało wyzwolone przez Pattona. Po moich tłumaczeniach uznał, że widocznie merostwo już nie ma tych starych flag - ale przecież mogli kupić w Amazonie. Nie pytałem, czy dotarło do niego, że to nie Rosjanie wyzwalali jego rodzinę.
https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,150462,28967425,1-ksieza-zwrocili-sie-do-przelozonej-zakonu-z-prosba-by-udostepnila.html#S.MT-K.C-B.2-L.1.duzy:undefined
OdpowiedzUsuńCześć :-)
OdpowiedzUsuńChwilkę mnie nie było, ale ostatnie 2 miesiące znów były intensywne :P Najgorsze jest to, że przegapiłem kochana Kosmata Mordo Twój jubileusz w ostatnią niedzielę.
W ramach ekspiacji przesyłam spóźniony tort urodzinowy (tego linku chyba jeszcze tu nie było :)
https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,28965644,wrzesien-1939-i-dzis.html
Tyle się dzieje, że aż nie wiadomo co co skomentowac, zresztą z tego co widzę szanowne Towarzystwo już wszystko co najważniejsze o Bałtyku, Chinach i Rosji napisała. Ja może tylko dodam, że bardzo nie martwi dominujący na wschód od Odry "dominujący ton opinii publicznej", wzywający do zamknięcia granic przed Rosjanami i szerzej - wyrzucenia na śmietnik wszystkeigo co rosyjskie. To, że w Polsce takie głosy dominują nie dziwi, ale miałęm nadzieję, że chociaż Czesi czy Bałtowie trochę się ucywilizowali. A to moim zdaniem głupota - trudno oczekiwać odwagi od Rosjan, którzy są od pokoleń tresowani w siedzeniu cicho i gdzie za jedno krzywe spojrzenie na czynownika można skońćzyć w katowni lub bez środków do życia. Litwini, którzy teraz tak pouczają Rosjan co mają robić sami zbuntowali się dopiero jak imperium już leżało na deskach. A jak było z Polakami to wszyscy wiemy.. Dobrze, że Niemcy, Francuzi czy Hiszpanie mają zdrowe podejście, ale obawiam się, że ten zaściankowy szowinizm sąsiadów będzie wodą na młyn szowinizmu wielkoruskiego
KMI, wszystkiego najlepszego :)
Usuń----
KWT,
Z Rosjanami, to nie jest takie proste. We Francji cała tzw. kultura rosyjska (?) na śmietnik nie pójdzie, ale szczęśliwie np. różne składane przez Rosjan projekty uznane za "wrażliwe" (a jest ich b. dużo) nie dostają ministerialnych dofinansowań. Odbywa się to po cichu (niedawno się o tym dowiedziałem z pierwszej ręki).
Działalność agenturalna Kremla nie tylko nie osłabła, ale przybiera na sile (vide Afryka). Wszędzie na zachodzie "kultura rosyjska", obowiązkowo z przymiotnikiem "wielka" była potężnym i bardzo skutecznym narzędziem oddziaływania. Miejmy nadzieję, że to się skończyło.
THX
Usuń@piesares
Usuń,,Wielka kultura rosyjska'' nie ma nic wspólnego z subkulturą gangsterów i innych bolszewików.
Mimo wszystko słabo sobie wyobrażam by taki Turgieniew, Puszkin czy inny Błok chcieli mieć coś wspólnego z Płutinem et consortes.
Młody Tołstoj (kiedy pisał ,,Wojnę i Pokój'' miał jakieś 30+) miał oczywiście wielkorusko-nacjonalistyczne odchyły, ale później mu przeszło.
a tym bardziej Bunin, Pasternak, Musorgski, czy Czajkowski.
Wiem, zaraz będziecie pytali co się dzieje w Brazylii, więc opowiem co mi się wydaje (gdybym miał mówić o tym co wiem, byłoby dużo krócej). Tak, wszelkie prognozy mówiły, że Lula może i przekroczy 50% głosów a Bolsonaro będzie poniżej 20% - a tu, przy podliczonych prawie wszystkich danych Lula ma 48%, Bolsonaro 43,6% i nieco ponad 4% wzięła jakaś pani, która dobrze wypadła w tv, ale ma znikome społeczne poparcie. I cała kupa tzw. centrowych polityków zanikła w kurzu jakichś promili.
OdpowiedzUsuńTyle wiem i Wy też. Co myślę o poprzednich wyborach już tu mówiłem - to kompletne zero dostało poparcie (oczywiście wymierne) od National Rifle Association, bo gdzieś te produkty trzeba sprzedawać, a w USA jest coraz trudniej. Zrobił co mógł, ale nie tyle co obiecywał.
Władze USA wyglądają z polskiej perspektywy na tle wojny w Ukrainie bardzo sympatycznie, ale to jest ta sama grupa (formalnie podzielona na dwie partie), która dostaje drgawek gdy słyszy, że lewica może rządzić Brazylią - a w swojej ignorancji są przekonani, że Lula to właśnie lewica. Tym razem rzeka pieniężna wypłynęła z innego źródła. Formalnie jest to decyzja rządu federalnego, by od paru miesięcy obniżać (do zera) podatki federalne na benzynę (ale nie na diesel!!) i lud to uwielbia - ale mam za oczywiste, że oprócz z rezygnacji pobierania tzw. podatku od benzyny trzeba było sporą część przetwarzanej w tutejszych rafineriach ropy naftowej dostawać dużo taniej niż poprzednio. Jakieś dobre altruistyczne aniołki pomogły. I benzyna, która stała na ogół blisko 7 reali za litr (w wielu miejscach przekraczając tę granicę) teraz jest poniżej 5-ciu. U mnie ostatnio zatankowałem za 4,48. Lud to lubi. Który lud nie lubi być przekupiony.
Ale lud doskonale wie, co robi i dlatego kłamał jak mógł gdy pytano go na kogo będzie głosował. Nie wiem czy w drugiej turze część osób się ocknie, ale jeśli benzyna zjedzie jeszcze o parę procent, to raczej nie.
Tak, do tej pory się hamowałem, ale teraz właśnie chciałem zapytać.
UsuńNo i się dowiedziałem...
Dzięki za poranne ocucenie.
To nie Polska, żeby rozbicie kraju było na wschód - zachód. Tu jest północ - południe, jak widać na tej mapie:
Usuńhttps://www1.folha.uol.com.br/poder/eleicoes/2022/apuracao/1turno/brasil/
@andsol
Usuńnic nowego z tymi dwiema partiami w USA i jasne, że oni próbują robić mniej lub bardziej skutecznie politykę przez różne przekupstwa czy inne takie, a jak to nie wystarcza, to jakiś mały zamach stanu.
Tak było zawsze. To samo robią Chiny i Moskale.
Różnica jest taka jednak, że Wuj Sam nie ma w zwyczaju burzenia miast, mordowania i torturowania na wielką skalę. Wuj Sam ew. zaznacza swoją obecność stawiając bazy, czy inne instalacje. Rosji to słabo wychodzi, ale Chiny mają jakieś podejrzane instalacje np. w Argentynie.
Co do podejrzanych instalacji, blisko mnie są śliczne górki, tzw. Serra Catarinense, a jej najwyższy punkt (Morro da Igreja - 200 m wyżej niż Śnieżka)
Usuńma jeszcze ślady amerykańskich instalacji radiowych, z których sprawnie kontrolowali dużą część płaskiej Argentyny.
Znajomy Portugalczyk mówi, że na północy idą pytać księdza, jak mają głosować, a na południu nie pytają.
UsuńNie jest najgorzej:
OdpowiedzUsuńhttps://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/w-ue-to-francja-jest-militarna-potega-ma-arsenal-godny-mocarstwa/25kckly#slajd-31
- żeby tylko do jakiejś klapy politycznej nie doszło.
https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art37167131-julia-tymoszenko-poczatek-agonii-putina
OdpowiedzUsuńBóg, Ojczyzna i Rodzina:
OdpowiedzUsuńhttp://www.listyznaszegosadu.pl/m/notatki/glalwny-nurt-i-wladczyni-pierscionka
- oraz Kartofle:
https://twitter.com/Gerashchenko_en/status/1577003767614287872
andsol, jak ci ludzie głosują?
OdpowiedzUsuń"W Brazylii, głównie w stanie Paraná, mieszka druga największa społeczność potomków Polaków za granicą, której wielkość szacowana jest na prawie dwa miliony osób."
https://www.rp.pl/historia/art8925421-przeslanie-ambasadora-brazylii-na-100-lecie-przyjazni-miedzy-brazylia-a-polska
Piesares, nie wiem nawet jak głosuje moja żona. A gdy przeprowadziłem się do mojej nowej miejscowości, z Wikipedii dowiedziałem się, że prawie 10% ludu to potomkowie Polaków. I póki ktoś taki sam nie oznajmi, że miał Polaków w rodzinie, to tego nie odkryję - w relacjach towarzyskich i zawodowych używa się przeważnie imion, nie nazwisk, ale czasami poznaję nazwisko tak dziwne, że nosicielowi wyjaśniam jakie ono mogło być nim notariusze brazylijscy je przekształcili.
UsuńW ciągu długich lat życia tu jedyny znak politycznych preferencji u tych prawie rodaków ujrzałem u jednej pani we Floripie, bo nosiła parasolkę z napisem Lepper. Pamiątka z podróży. A ten pan od przyjaźni Polską i Brazylią to z jakiegoś kabaretu?
Gdzieś mam książkę z lat 30-tych (zdaje się że coś spod skrzydeł "Ligi Kolonialnej") o naszych chłopach karczujących brazylijskie puszcze.... Jak znajdę to może kiedyś podrzucę fotki :) Rzeczywiście był to spory tłum i chyba geny właśnie się ujawniły (okłamywanie ankieterów, że wcale nie chcemy zagłosować na świra to cecha wybitnie świętokrzysko-łowicka) A ten ambasador to tak na serio, żaden kabaret :-) Doskonale pamiętam jak w 2010 Brazylia i Polska celebrowały 90-lat stosunków dyplomatycznych i z tego tytułu Lula ogłosił 3 dni żałoby narodowej po Smoleńsku (!!!??) Co prawda nie mogę teraz tego znaleźć w starych wiadomościach, ale za to trafiłem na o wiele zacniejszy wybryk natury - otóż okazuje się, że na wikipedi ktoś założył hasło "lista państw, które ogosiły żałobę po Smoleńsku" (!!!??) Kto nie wierzy, niech wsadzi klik w poniższy link i włoży oko w ekran !
Usuńhttps://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBa%C5%82oby_narodowe_po_katastrofie_polskiego_Tu-154_w_Smole%C5%84sku
W ogóle ta mapka jest fascynująca - Brazylia była chya jedym krajem Ameryki Łacińskiej, który przejął się tą erupcją polskiej głupoty. Także Afryka cała od Tangeru po Kapsztad olała Tupolewa, ale o dziwo Wyspy Zielonego Przylądka i Malediwy poczuły do nas silną empatię
Tonga naturalnie się nie przyłączyły do tych celebracji
UsuńGdy wylatywałem do Brazylii pani Winowska (hagiografka JPII, kontakt przez p. Giedroycia) pożyczając pieniądze domagała się, bym w Brazylii znalazł sobie dobrą Polkę-katoliczkę na żonę. Nie powiedziałem miłej kobiecie co myślałem o takich projektach; zamiast tego zacieśniałem gdy mogłem przyjaźń polsko-brazylijską, a ostatni raz tak solidnie, że już trwa ona 33 lata.
UsuńA inny istotny (z mego punktu widzenia) element relacji między tymi dwoma nacjami to były tzw. polonety. To był geniusz Gierka, Brazylia eksportowała do Polski swoje produkty a za to dostawała tytuły państwowego zadłużenia. I to było bardzo śmieszne, bo Brazylia była zadłużona prawie wszędzie, ale miała jeden kraj, który u niej wisiał jako dłużnik. I już po zmianie ustroju, w 1992, Brazylia zgodziła się wziąć 50% tego, co miała dostać.
I więcej przypadków tych międzynarodowych przyjaźni nie pamiętam. (Co nie jest całkiem prawdą, jest jeszcze jedna historyjka, ale ludzie żyją i dlatego publicznie nie opowiem, choć korci).
J. Nazareński!!!!! Giedroyc i JPII????
UsuńBezpośrednio chyba nie, ale poprzez tę panią - owszem. Ona miała wiele kontaktów i on, wiedząc, że lecę do Brazylii i nie mam żadnych oszczędności, przypomniał sobie, że ona znała wpływowych ludzi w tym kraju. Byli wpływowi w tym sensie, że dostałem ich adres i z pierwszej pensji do nich wysłałem kwotę, którą mi pożyczyła.
UsuńA o jej powiązaniach nie mówiła od razu. Dopiero w drugim zdaniu napomykał, że André Martin, autor biografii JPII, to ona.
https://twitter.com/KralovecCzechia/status/1577235330872508416?s=20&t=z1QmUC2XDUO59oQPdaxNfg
OdpowiedzUsuńI po co było kopać Mierzeje
OdpowiedzUsuńNie uzgodnili tego w ramach V4?
UsuńTu już niewiele brakowało:
https://lente-magazyn.com/adriaport-historia-wyspy-ktora-nigdy-nie-istniala/
Karlo, Bosheee - te memy w komentach mnie zniszczyły <3 umieram w męczarnaich dusząc się i łzawiąc :-)))))
OdpowiedzUsuńNa FB u Aaannemarie
UsuńLitwini poustawiali znaki drogowe CZ Karaliaučius Královec 134 😂
UsuńKMI, dziękuję za namiary :-) A skoro przywołałeś Annemarie, to właśnie dostałem od niej niezwykły podarunek - co prawda jak poszperałem, to odkryłem, że prezent wywodzi się z TVP Info, ale tongijskie myśliwce to nie wymysł wyobraźni Kurskiego - walczyły naprawdę <3
OdpowiedzUsuńhttps://bydgoszcz.tvp.pl/55737424/tonga-sojusznik-polski
https://www.iwm.org.uk/collections/item/object/205445924
Bardzo ciekawe :)
UsuńTo znany temat.
Usuń@KMI - dla mnie nowinka - i to tak niespodziewana, że poszperałem w Sieci szukając potwierdzenia. I tak na sto procent to nie jestem przekonany (jeśli chodzi o szczegóły).
UsuńJa właśnie też trochę nie dowierzałem i też nie znalazłem w pełni wiarygodnego potwierdzenia. Jedynie to zdjęcie z Imperial war Museum, które dowodzi, że Tonga rzeczywiscie przynajmniej jeden myśliwiec zakupiło
UsuńNie, to nie Hašek:
OdpowiedzUsuńTurysta od pielgrzyma niczym się zewnętrznie nie różni.
https://uksw.edu.pl/pl/uniwersytet/uczelnia-dzis/aktualnosci/3048-turysta-czy-pielgrzym
Żałosna postać (żeby nie użyć określeń bardziej adekwatnych):
OdpowiedzUsuńhttps://polskieradio24.pl/5/1222/artykul/3048458,szokujace-slowa-komorowskiego-zelenski-prezy-miesnie-a-powinien-rozmawiac-z-putinem
Ten palant oddał walkowerem drugą kadencję ***owi. Teraz chce oddać Ukrainę putinowi. Co za drań. I myśmy na niego głosowali! Straszny błąd Tuska.
UsuńTo jest radio kur-wizyjne...
UsuńPan Komorowski nie zrozumiał, że Zełenski właśnie rozmawia z Putinem i to w jedynym języku, który jest zrozumiały dla gangsterów.
UsuńPo zwęgleniu przez niego pierwszej fraszki przeczuwałem, ze ta grafomania to objaw poważnego problemu z umysłem :/
UsuńKMI, tak, to jest wraże radio, powinienem był podlinkować RMF FM, w którym dzielił się swoimi przemyśleniami. Komentarzy do nich słuchałem w TOK FM.
UsuńParafianie z Dębna cały czas są w szoku. Mówią "Wyborczej", że wierzyli księdzu Łąckiemu i angażowali się w różne przedsięwzięcia, które organizował.
OdpowiedzUsuń- wierzyli, nic nie wiedzieli, są w szoku. Nie, nie w putinowskiej rosji.
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,150424,28983118,ubogi-salezjanin-od-nadmorskich-apartamentow-juz-w-innej-parafii.html?_gl=1*waj9aq*_gcl_aw*R0NMLjE2NjAxMTEwMzMuQ2p3S0NBandpOGlYQmhCZUVpd0FLYlVvZmZXY0p0UHNlaEtBTEhlZDdWU1ZIWTZvNHNoNHktel9hTTMwclgwT2tsbExrYURJalZHbmJSb0MwTWtRQXZEX0J3RQ..&_ga=2.155965362.8615504.1664852326-1675887750.1603540204#S.TD-K.C-B.3-L.2.duzy
kaki 06.10.2022, 12:20
Usuń@hardy
Mnie ideę kościoła wybił z głowy niejaki ks Sojka w parafi zakonu Pijarow w Krakowie na lekcji religii jak byłem dzieckiem.
Uderzyl mnie jakąś drewnianą listwa po dloniach. Od tego czasu kościół pieniędzy od nas już nie zobaczył.
Już kiedyś napisałem, że mnie, jedenastolatka - wkurwił na religii ksiądz sadysta, który wykręcał nam uszy nie za meritum przecież, a za brak skupienia przy słuchaniu jego bełkotu.
Kucharczyk - dlaczego do tej pory pamiętam nazwisko tego ssyna?
Wałęsa w swoim żywiole. Jak za najlepszych czasów.
OdpowiedzUsuńJA wszystko wiedziałem.
JA wszystko zrobiłem.
JA
JA
(O Kaczyńskich)
Ja ich utrzymałem bo mi pasowali do koncepcji.
Jak przestali być potrzebni to ich wyrzuciłem.
Noż...
No, niestety...
UsuńIMHO istotne:
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=YHcHMs2Z2Mk
Bulgocze wszędzie wrząca smoła. Jak to w piekle. Pierwsze masakry w Armenii zapowiadają ludobójstwo.
Usuńhttps://www.onet.pl/biznes/forbes/przewidzial-inwazje-rosji-teraz-zdradza-co-czeka-swiat-za-dziesiec-lat/fskmjnd,1f375b38
OdpowiedzUsuńIMHO facet nie uwzlędnia faktu, że na każdej wojnie w ktorej biorą udział USA zarabiają gigantyczną kasę.
UsuńTrzaskowski i ja prosimy o podpisy
OdpowiedzUsuńhttps://secure.avaaz.org/campaign/pl/5_fair_election_rules_loc/
Podpisane rozesłane
UsuńCoś się stało temu ,,kerczeńsko-krymskiemu'' mostu...
OdpowiedzUsuńJakoś trudno go się przejeżdża drogowo, bo się ,,autostrada popsuła'', a na kolejowej części palą się cysterny...
Aj waj...
Update:
Usuńobie nitki autostrady są uszkodzone. Choć jedna w mniejszym stopniu.
Kosior z Podlasia i historia Donbasu.
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,28993373,donbas-serce-rosji-czy-ukrainy.html#S.TD-K.C-B.2-L.1.duzy
Ani Rosji ani Ukrainy. Donbas to były dawne słabo zaludnione przez ukraińskojęzycznych Kozaków Zaporoskich (od XVII w.) Dzikie Pola aż do Donu, a potem zaczął rozkręcać tak interes niejaki Hughes - Szkot albo Walijczyk z kasą. Miasto, które założył nazwano od jego nazwiska Juzowka (od lat 60. Donieck - a przedtem od 1924 Stalino). Hughes kupił tamte tereny od Kuczubejów - kniaziów pochodzenia tatarskiego za 24 tys funtów.
UsuńRosja oczywiście była bardzo zainteresowana, bo potrzebowała stali - w tym czasie GB + Francja produkowały łącznie jej 10 razy tyle co Rosja.
Tam osiedlali się i jedni i drudzy. Rosjanie jak zawsze i wszędzie rusyfikowali na potęgę.
W zalinkowanym tekście wyjaśniona jest historia Juzowki...
Usuń@jerg
UsuńNie przeczytałem zalinkowanego tekstu, bo nie mam aktualnie internetowej prenumeraty, a nawet gdybym miał to jeszcze wczoraj miałem gorączkę. Dziś lepiej, co nie znaczy że dobrze. Przeczytam sobie na papierze...
Życzę Ci szybkiego powrotu do pełnej kondycji.
UsuńJa prenumeratę jeszcze mam, doliczaną do rachunku za usługę Orange, ale w ostatnim rachunku ktoś próbuje mnie wyrolować... Raczej Orange.
No, ciekawe...
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,29002145,szosta-kolumna-pokona-putina.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
OdpowiedzUsuńTo w dużej mierze wyjaśnia zadumę na szlachetnym obliczu Scholza:
OdpowiedzUsuńhttps://www.politico.eu/article/olaf-scholz-message-europe-germany-first/
- a tu spekulacje nt. Rosji:
https://www.politico.eu/article/after-putin-12-people-ready-ruin-russia-next/amp/
W różnych analizach dot. energetyki, o Merkel mówi się już otwartym tekstem jako o pożytecznej idiotce. Mam wątpliwości, czy to tylko idiotka.
Pożytecznymi idiotami i sprzedawczykami był i jest cały zachód - to jest moje autorskie odkrycie...
Piesie
UsuńReaalpolitik jest taka, że tzw. suweren/elektorat kocha życie łatwe i tanie i trudno mu się dziwić. Na dodatek nie chce słuchać o konsekwencjach. Bo po co się martwić na zapas n'est-ce pas?
A idąc dalej tym tropem. Jeśli dane ugrupowanie polityczne chce się dostać do koryta, to idzie jak za panią matką albo baranem Panurga za pragnieniami elektoratu.
I taka jest prawda.
Politycy wielu maści po prostu by się dorwać do żłobu merdają elektoratowi a na dodatek nie chcą słuchać ostrzeżeń.
I to jest clou sprawy.
Helmuty były zachwycone, bo mieli tanią energię, więc Angie i spółka byli OK.
To samo było w innych krajach Europy, gdzie na dodatek istnieje odwieczne zaczadzenie wielkością kultury Rosji. Tyle że Rosja Putina nie ma nic wspólnego z Rosją Puszkina czy Czajkowskiego. Ale tego niedouczone elity już nie zauważają.
W tej sytuacji co Polska mogła robić, to ugrać dla siebie jak najwięcej wiedząc, że Zachód i tak nie będzie chciał słuchać ostrzeżeń przed Putinem.
Obecnie oczywiście pisiory trąbią jaki to mądry i przewidujący był Lech K., który ostrzegał. I pieją z zachwytu jakim to wybitnym mężem stanu był.
Tyle że nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze przekonać.
I tu już jest gorzej z genialnością Lecha K.
Inna sprawa, że każdy kto przeczytał trochę podręczników historii w szczególności historii Rosji doskonale wie jakie są niezmienne cele najpierw Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, potem Rosji, a następnie Imperium Rosyjskiego i ZSRR.
My jako Polska+Litwa przerabiamy to od jakichś 650 lat.
Czyli Lech K. również i tu Ameryki nie odkrył. A jeśli odkrył to jest gdzieś na stodwadzieściamilionowym miejscu w kolejce jej odkrywców.
Może nawet dalej...
Krótko mówiąc daleki jestem od czepiania się, a jeśli już to z zastosowaniem obiektywnych kryteriów.
Zgadzam się w całej rozciągłości.
UsuńFrancuzów uczymy i urabiamy niestrudzenie.
W rozmowach z nimi słów cenzuralnych nie używam już w ogóle.
No nie wiem... rozśmieszyło mnie to. Szwejk?
OdpowiedzUsuńbardzospokojny10.10.2022, 21:00
Pani, takie dietetyczne rybki to ja se kupię po wojnie, teraz drożyzna, kredyt się wali to przeszedłem na tryb oszczędnościowy, byle kaloria tania była. Szmalec, cebula, kartofel, można się najeść i tanio, cukier krzepi, ale żadnych słodyczy, tylko kilka łyżek cukru na szklankę herbaty, herbata jeszcze dość tania, kupiłem kilkukilogramowy worek w hurtowni za bezcen, starczy na lata, dobrze się przechowuje, a olej dobra rzecz, na śniadanie moczę kromkę chleba (kupuję z przeceny czerstwy) w oleju i na tym wytrzymam do obiadu, dbam też o warzywa, do kartofli wkrajam posiekaną pokrzywę i inną roślinność, którą świeżutką zbieram po okolicy, trzeba tylko się rozejrzeć, można i zdrowo i tanio.
fluxus_fluxus11.10.2022, 02:50
a co ryby na to?
https://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,29004694,kwasy-omega-3-dbaja-o-mozg-osob-w-srednim-wieku-wskazuja-nowe.html#S.TD-K.C-B.7-L.1.duzy
To chyba też Szwejk. Popłakałem się ze śmiechu.
OdpowiedzUsuńhttps://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,29008450,cud-w-konstancinie-jeziornie-naukowcy-zbadaja-czerwony-slad.html?_gl=1*hedlzl*_gcl_aw*R0NMLjE2NjAxMTEwMzMuQ2p3S0NBandpOGlYQmhCZUVpd0FLYlVvZmZXY0p0UHNlaEtBTEhlZDdWU1ZIWTZvNHNoNHktel9hTTMwclgwT2tsbExrYURJalZHbmJSb0MwTWtRQXZEX0J3RQ..&_ga=2.142982844.8615504.1664852326-1675887750.1603540204#S.najnowsze-K.C-B.1-L.2.zw
Cudowne czerwone plami czasami pojawiają się na moim jogurcie gdy zapominam o nim przez parę tygodni. One wzmacniają moją wiarę, że do lodówki trzeba stale zaglądać i to z nastawieniem: „jem albo wyrzucam”.
UsuńWiara w lodówkę jest uzasadniona :)
UsuńWe Francji podobno kolejki po benzynę?
OdpowiedzUsuńTak, we Francji CGT od miesiąca prowadzi strajki w Esso i w Totalu. CGT jest centralą związkową w swoim czasie związana z komunistami (PCF), a teraz z Melanchonem (NUPES). Melanchon jest agentem Moskwy. Nie potrzeba broni atomowej, wystarczy agentura.
Usuń,,4 kolumny maszerują na Madryt''...
UsuńWiemy już skąd się wzięła ,,V kolumna''?
Swoją drogą dlaczego nie ma śledztw w sprawie finansowania polityków/partii przez Moskwicinów?
UsuńPolecam.
OdpowiedzUsuńhttps://secure.avaaz.org/campaign/pl/power_indigenous_voices_loc/?thDkXkb
Francja jest przez kacapów opanowana od góry do dołu - od partii politycznych utrzymywanych przez Kreml, wysoko stojących polityków z różnych partii, tzw. ludzi kultury, urzędników państwowych, związki zawodowe, aż do rosyjskich stowarzyszeń, przedsiębiorstw knajp, które są od zawsze i innych, które się otwierają w tej chwili, i kacapek, które znajdują sobie mężów i partnerów. No i tysięcy obecnych "uciekinierów" Jest to cała armia. To samo jest we wszystkich krajach europejskich; o innych nie wspominając.
OdpowiedzUsuńW Ukrainie Kreml zastąpił Janukowycza kk-***em:
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28551401,dominika-wielowieyska-pis-chce-sklocic-ukraine-z-unia-europejska.html#S.embed_article-K.C-B.1-L.1.zw
Cześć wszystkim po długiej przerwie. Wpadam tylko na chwilę, aby wrzucić Wam to, co na Fejsbuku u mnie wisiało i Kosmaty to skomentował (zdjęłam Kosmasiu, bo oberwało się Włochom jako całej nacji a czytają to ci, co na to nie zasługują _ jednego pobiegłam przeprosić :). Sondaż IPSOS na temat stosunku Włochów do wojny w Ukrainie: 60% uważa, że Zelenski powinien paktowac z Putinem (de facto poddać się i to szybko); 27 % uważa, że Zelenskiego nalezy wspierać. 13% nie ma zdania. Istotnie od wielu miesięcy czytam komentarze pod artykułam we włoskim Internecie i to niewiarygodne jak wielkiej panice uległ ten naród i jak wielu Włochów Zelenskiego po prostu nienawidzi. Sama w Hiszpanii w tym roku spotkałam się ze zdaniem, że Ukraina coś przeskrobała, bo Putin inaczej przecież by się tak nie wściekł. Jest to bulwersujące dla mnie i dowodzi, jak niektórym narodom ciężko wleżć w buty drugiego. Inną sprawą zupełnie jest tendencyjny program w "Presa diretta" na RAI 3, który chce dowieść, że głowną przyczyną dla jakiej Polacy pomagają Ukrainie jest przekonanie o ...zamachu w Smoleńsku. Włoski materiał widziałam, jest skandaliczny, bo głosem Macierewicza oskarża Tuska wespół z Putinem o zamach. Zareagował na to Bartek Hlebowicz w Gazecie Wyborczej. To on mi przesłal ten włoski materiał i ja z kolei wysmażyłam list do autorów programu, którzy nie raczyli odpoweidzieć. Jeśli ktoś nie ma dostępu do GW to wrzucę tu w odcinkach..
OdpowiedzUsuńCzęść 1 Macierewicz oskarża Tuska w sprawie Smoleńska we włoskiej telewizji publicznej. "Wspierał i chronił Rosję"
UsuńKATASTROFA SMOLEŃSKA14.10.2022, 14:28
Bartosz Hlebowicz
Wszyscy członkowie komisji badających przyczyny katastrofy w Smoleńsku przed rządami PiS "wiedzieli, że kłamią", a Donald Tusk przeprowadzał "operację dezinformacji", ponieważ "był bardzo związany z Moskwą, wspierał i chronił Rosję" - usłyszeli w poniedziałek od Antoniego Macierewicza widzowie włoskiej telewizji publicznej.
O rewelacjach na temat rzekomej współpracy rządu Donalda Tuska z Putinem w sprawie katastrofy w Smoleńsku włoscy telewidzowie dowiedzieli się w poniedziałek z cotygodniowego programu "PresaDiretta" na antenie publicznej telewizji Rai 3. Nadawana od trzynastu lat audycja prowadzona jest przez doświadczonego dziennikarza Riccardo Iacone. Ostatni jej odcinek poświęcony został wojnie w Ukrainie.
Na program zwróciła uwagę „Gazety Wyborczej" prof. Viviana Nosilia z Uniwersytetu w Padwie, członkini włoskiej sekcji nagrodzonego w tym roku Nagrodą Nobla rosyjskiego stowarzyszenia Memoriał. Zaskoczyło ją, jaki nacisk położono w materiale na postać Donalda Tuska. "Wydaje mi się, że to odprysk toczącej się dziś w Polsce debaty o tym polityku, nielubianym przez partię rządzącą. Obraz polskiego społeczeństwa, który wyłonił się z programu, wydał mi się jednostronny i zredukowany do pozycji Prawa i Sprawiedliwości" - oceniła.
Uścisk Tuska z Putinem we włoskiej telewizji
W ramach trwającego 1 godz. i 45 minut programu Iacone przedstawił kilka reportaży z różnych miejsc w Europie. 16-minutowy reportaż z Polski przygotował Marcello Brecciaroli, a jego głównym punktem była właśnie rozmowa z Antonim Macierewiczem.
Brecciaroli przyczyn zdecydowanej postawy polskich władz od początku inwazji na Ukrainę szuka właśnie w katastrofie pod Smoleńskiem z 2010 r., w której zginęli prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób, w tym dowództwo polskich sił zbrojnych.
„Ówczesny premier Polski Donald Tusk, od zawsze zwolennik współpracy gospodarczej z Rosją, który potem został przewodniczącym Rady Europejskiej, był jedynym, który się uratował, ponieważ w momencie katastrofy znajdował się już w Smoleńsku z Putinem" - z takim wprowadzeniem z offu do tematu katastrofy mogą zapoznać się włoscy telewidzowie. Narrator informuje, że Rosjanie natychmiast przeprowadzili śledztwo, z którego wynikło, że przyczyną tragedii był wypadek. „Donald Tusk przyjmuje wersję rosyjską oraz kondolencje ze strony Putina, przypieczętowane tym historycznym i kontrowersyjnym uściskiem" – słowom narratora towarzyszą ujęcia, w których premier Polski składa kwiaty w miejscu katastrofy, a w momencie, w którym się wyprostowuje, Putin go obejmuje. Tusk odwzajemnia krótko uścisk.
Brecciaroli informuje następnie, że polski parlament nie uwierzył rezultatom rosyjskiego śledztwa i powierzył przeprowadzenie śledztwa posłowi Antoniemu Macierewiczowi. Nie wspomina w tym momencie o przeprowadzonym wcześniej śledztwie komisji Jerzego Millera. Stwierdza za to, że „ostateczny raport [komisji Macierewicza] z kwietnia tego roku oskarża jednoznacznie Rosję, ale sugeruje, że plan rosyjski nie mógłby dojść do skutku bez współpracy z premierem Donaldem Tuskiem". Brecciaroli dodaje też, że „analizy cytowane w raporcie miałyby dowodzić obecności śladów środków wybuchowych na wraku samolotu, potwierdzając tezę o zamachu zorganizowanym przez Moskwę".
Część 2 Autor informuje, że Moskwa odrzuca tezy komisji Macierewicza i zaznacza, że również Polacy są podzieleni co do rezultatów śledztwa. „Komisja i sam Macierewicz uznawani są przez połowę kraju za zbyt upolitycznionych, a więc nie bezstronnych". Według raportu CBOS z czerwca tego roku teorie o zamachu odrzuca 63 proc. Polaków, a uznaje za prawdopodobne 25 proc.
UsuńMacierewicz: Lech Kaczyński został zabity
Po tym wprowadzeniu Brecciaroli rozpoczyna wywiad z Macierewiczem. Polityk ocenia, że pokazany wcześniej uścisk między Tuskiem a prezydentem Rosji „był po to, żeby opinia światowa uwierzyła w niewinność Putina". Dlatego, przekonuje Macierewicz, „to, co się wydarzyło w Smoleńsku, to nie tylko atak [na prezydenta], ale także największa operacja dezinformacji. Stało się tak dlatego, że rząd polski, ówcześnie kierowany przez Donalda Tuska, który był bardzo związany z Moskwą, wspierał i chronił Rosję". Macierewicz wmawia też Brecciarolemu, że „wiele krajów NATO zaoferowało pomoc w śledztwie w sprawie tej tragedii, ale Donald Tusk odmówił i pozostawił je Rosji".
- Jednak polska opinia publiczna zrozumiała od razu, że Rosjanie, podobnie jak w czasie II wojny światowej, zamierzali zlikwidować przywództwo polskie, które gwarantowało niezależność kraju – mówi Macierewicz.
Dopiero w tym momencie włoscy telewidzowie dowiadują się od Brecciarolego, że przed „śledztwem" komisji Macierewicza było jeszcze inne polskie śledztwo, które „bardzo szybko, tak samo jak rosyjskie, ustaliło, że doszło do wypadku spowodowanego złą pogodą". Włoscy telewidzowie nie zostają jednak poinformowani, że było to oficjalne, niezależne śledztwo rządowe, przeprowadzone przez ekspertów od wypadków samolotowych.
- Nasze badania – przekonywał Macierewicz – pokazały, że wszyscy członkowie tych komisji [polskiej Millera i rosyjskiej Komisji Państwowej] wiedzieli, że kłamią i że nie zgadzają się z tym, co im kazano podpisać. Ponadto udało nam się przeanalizować niektóre próbki w laboratoriach brytyjskich i polskich. Na tych próbkach są ślady środków wybuchowych. Doszło do wybuchu na lewym skrzydle samolotu. Ustaliliśmy miejsce, dźwięk i czas, w którym nastąpiła eksplozja.
Brecciaroli zapytał Macierewicza, jaki był cel polityczny, który Putin chciał osiągnąć, likwidując elity polityczne Polski.
Macierewicz chętnie wyjaśnił: - Putin chciał umocnić sojusz energetyczny między Rosją a Niemcami, dzięki któremu Europa byłaby coraz bardziej uzależniona od Rosji, jeśli chodzi o gaz. Ale Lech Kaczyński przeciwstawiał się temu sojuszowi i w Europie postawiłby veto Polski. Lech Kaczyński nigdy nie zaakceptowałby budowy gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, a Donald Tusk tak.
I część 3 W tym momencie widzowie mogą dowiedzieć się, jaki związek mógł mieć wypadek samolotowy z wojną w Ukrainie. Były szef MON-u poinformował włoskiego dziennikarza, że podczas szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 r. prezydent Kaczyński zaproponował przyjęcie Ukrainy do Sojuszu.
Usuń- Zgadzał się prezydent Bush, ale przeciwne były Niemcy. Putin jednak wiedział, jak bardzo prezydentowi Kaczyńskiemu zależało na niepodległości Ukrainy i to był jeden z powodów, dla których został zabity.
Tymi słowami kończy się długi wywiad z Macierewiczem, pozostawiony bez komentarza. Dziennikarz nie daje w materiale głosu ani Tuskowi, ani żadnemu członkowi pierwszej komisji badającej przyczyny katastrofy.
Wiara partii władzy w zamach ważniejsza od prawdy
Wysłaliśmy do Iacone i Brecciarolego pytania w związku z powyższym materiałem. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy w produkcji programu bądź wizycie dziennikarzy w Polsce partycypowała w jakiś sposób strona polska, a także czy dziennikarze próbowali jakoś zweryfikować wypowiedzi Macierewicza bądź porozmawiać z którymś z oskarżanych przez niego polityków lub ekspertów. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć od osób bliskich programowi, że autorzy chcieli przedstawić stanowisko polskiego rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej bez względu na to, czy jest ono bliskie prawdzie o samej katastrofie, i założyli, że czytelnicy zrozumieją, że nie jest to rekonstrukcja wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r., a jedynie wytłumaczenie obecnej polityki polskich władz.
- Wiemy, że raport jest wadliwy, a Macierewicz jest postacią kontrowersyjną, ale jego wersja jest wersją polskiego rządu i to nas interesuje. To nie była debata o masakrze smoleńskiej, nas interesowało poinformowanie, co o tym myśli polski rząd. To, że partia rządząca w Polsce uważa, że za wydarzeniami w Smoleńsku stał Putin, jest w kontekście programu ważniejsze od tego, co rzeczywiście się tam stało - przekazała nam osoba bliska autorom programu.
Aniu,
Usuńci co czytają oczywiście nie zasługują, ale przecież uwaga ich nie dotyczy, bo to nie oni te prawie 90 lat temu usiłowali po raz kolejny zająć Abisynię.
I te gazy Badoglia to fakt.
Nie wyssałem sobie tego z palucha.
Po prostu patrzymy na historię militarnych działań Włoch jako całość i tak to wygląda.
Każda nacja mai swoje momenty chwały i hańby w historii.
Życie.
Akurat Włosi jako całość na ogół nie byli w historii agresywni w stosunku do sąsiadów, choć kupieckie republiki - w szczególności Genua i Wenecja
mają w historii podboje i.t.d.
I nie wchodzimy w to, że dwoje de facto jedynych sąsiadów Włoch było od nich silniejsze - Francja i Austria.
Natomiast jeśli patrzymy na armię włoską (nie sardyńską, czy wenecką) to było jak napisałem. W czasie I WŚ w Niemczech krążyła dykteryjka, że armia włoska istnieje tylko po to, by armia austriacka miała kogo zwyciężać.
I generalnie tak było. Oczywiście należy pamiętać o całkiem niezłej partyzantce włoskiej w czasie II WŚ, ale generalnie wartość bojowa Wlochów, to tak mniej więcej na poziomie Czechów. NB obie nacje lubię.
Niestety wyniki tego sondażu są asumptem do podejrzeń, że oni radośnie popierają dobrego Putina, bo od niego jest tania energia a ich interesuje tylko wygodne życia i dobra kuchnia. Tak to wygląda.
Żeby nie było niejasności: nie oni jedni. Francja, Hiszpania etc. etc.
Ja na przykład się nie zżymam gdy słyszę kawałki o Polakach szmalcownikach mimo że miałem w dalszej ,,sprawiedliwych''.
A slyszałem też różne historie na temat Polski.
Nie można walczyć z faktami.
errata: miałem w dalszej rodzinie ,,sprawiedliwych''
UsuńZ netu - od Piotr Śmietanowski, który gdzieś to ukradł:
OdpowiedzUsuńCz.1
<<
Wyobraź sobie, że jesteś rosyjskim normikiem aspirującym do oskariatu. Żyjesz kurwa w Moskwie, pracujesz w niemieckim korpo-iwanexie i do tej pory zarabiałeś miesięcznie 125 000 rubli, czyli jakieś 1 500 euro. Jak na warunki rosyjskie bardzo dobrze. Nie był to twój jedyny dochód bo grałeś trochę na giełdzie. Szło ci całkiem nieźle. Wjebałes tam łączną sumę rubli odpowiadającą jakimś 5000 euro. Ale niech to chuj upali, bo znasz się na tym i tradeowałeś tak, by nie stracić. Jeszcze tydzień temu wartość twoich akcji w rublach wynosiła równowartość 20 000 euro.
Masz już wykupione wakacje w Hiszpanii, ale myślisz, żeby jeszcze pojechać na Dominikanę... bo cię k**** stać a twoja Julka bardzo chciałaby wstawić fotkę na instagramie z palmą i mokebe. W tym samym czasie śmiejesz się z gnijącego zachodu, a zwłaszcza z Polski i tego PIS-a, czy jakoś tak, i tego Dudu oszalałego. Zdrawstwuj, zdrawstwuj, żyzń krasiwaja.
Wybucha wojna na Ukrainie. Cieszysz się, że twój kraj wreszcie wyzwoli Małorosję spod władzy nazistów. Zdrawstwuj, zdrawstwuj, żyzń krasiwaja. Nagle okazuje się, że kurs rubla dramatycznie spada. Dalej zarabiasz 125 000 rubli, ale to jest już równowartość 1000 euro. Myślisz sobie, że to tymczasowe, bo przecież Wielikaja Rossija, ale nie wiesz jak powiedzieć Julce, że wyjazdu na Dominikanę nie będzie. Tymczasem ona płacze, bo mogą wyłączyć Instagram w Rosji.
Logujesz się na konto maklerskie. Nie działa. W końcu się udało i okazało się że wartość twoich inwestycji spadła do 30 euro. Suka, bliat', sobaka. Wydaje ci się że to błąd, ale dzwoni Alosza i mowi że u niego to samo. Myslisz sobie: a niech to chuj upali, był spadek, przyjdzie wzrost, trzeba żyć dalej. Idziesz do pracy w Iwanexie. Myslisz sobie, że to firma z kapitałem zagranicznym, więc chuj cię to obchodzi, ale mają dać ci podwyzke waloryzacyjną albo odchodzisz z Iwanexu.
Przypominasz sobie, że masz kupić opiekacz Russel Hobs "3 w 1", bo Julka przestawia się na Instagramie na cooking content. Coś tam słyszałeś jak Małafiejew pierdolił z Arapatowem, że w bankomatach nie ma gotówki. Zaglądasz do portfela a tam 4500 rubli. A niech to chuj upali. Wystarczy na opiekacz i jeszcze zostanie na kilogram cukierków "Jesienny Walc". Na przerwie lunchowej idziesz do Media Marktu i widzisz, że opiekacz kosztuje, suka jobannyj w rot, 18 000 rubli. Nie potrafisz sobie tego wytłumaczyć. Wiesz, że rubel spada i w ogóle, ale dlaczego ceny rosną nieproporcjonalnie do spadku rubla? Myslisz sobie: ach ta Gejropa i Amerikanci, chcą ci życie uprzykrzyć.
>>
CZ 2.
OdpowiedzUsuń<<
Wracasz do biura, woła cię szef. Myślisz sobie: no to teraz pokażę Iwanowi, podwyżka i chuj. Iwan oznajmia ze Iwanex wychodzi dzisiaj z Rosji i likwidowane są wszystkie placówki. Od jutra nie masz pracy, a właściwie już od teraz. Iwan próbuje cię wyprosić z gabinetu żartując i mówi "russkij wojennej, korabl idi na chuj". Nie wiesz o chuj mu chodzi, bo w TV ani internecie nie słyszałeś tych słów. Być może jakiś nowy boomerski mem.
Wracasz do mieszkania i zastajesz zrozpaczoną Julkę, która płacze bo dzwonili z biura podróży i w związku z sankcjami, wykluczeniem Rosji z systemu SWIFT i zamknięciem przestrzeni lotniczej dla rosyjskich samolotów obawiają się, że ty i Julka nie będziecie w stanie uregulować reszty rachunku i skorzystać z oferty, więc ja odwołują. Zaliczkę zabierają, bo i tak nie ma jak oddać. Myślisz: Ni chuja siebie... Pocieszasz Juloczku, mówiąc że będzie dobrze. Kiedy ta dowiaduje się ze straciłeś robotę w Iwanexie, to zaczyna się pakować i mówi, że wraca do siebie na wiochę do Siewieropiździecka. Próbujesz ją przekonać, by została, ale ona tylko odpowiada "ty szto? jebanułsja?".
Widzisz, że pakuje ze sobą twoje rzeczy: smart watch, laptop i krossowki Air Max. Mówi, że to rekompensata za jej iPad, który wczoraj niszczyliście młotkiem u niej na live w ramach protestu przeciw sankcjom. Julka cię opuszcza i wyjeżdża do Siewieropiździecka, ty zostałeś z wiplerem w ręku, a Rosja dalej nie może zdobyć Charkowa i Kijowa. Zdrawstwuj, zdrawstwuj, żyzń krasiwaja.
>>
Porażające jest to, że po różnych konferencjach spotykałem Rosjan z Rosji, którzy dokładnie odpowiadali powyższemu.
Kilkuletni emigranci już byli nieco inni.
Inna sprawa, że ani wczoraj ani dziś ani jutro nie wiemy ilu wśród nich jest zwyczajnie agentami-śpiochami.
annemarie, KMI,
OdpowiedzUsuńDzieki za oświecenie w kwestii Włoch.
We Francji nie słyszałem o nienawiści do Zełeńskiego. Oczywiście nie liczę kacapów i kacapskiej agentury, ale oni otwarcie wrogością do Ukrainy się nie popisują.
W każdym razie wszystko zależy od Stanów; a w Stanach od od wyborów za 3 tygodnie.
https://oko.press/wieczne-wybory-czyli-kto-tym-razem-wygra-w-usa/
Anonimowy to ja, Anmarie. dziś rozmawiałam chwilę w Internecie z Włoszkami, które twierdzą, że Putin się broni i za krew przelaną swych obywateli odpowiedzialny jest Zelenski. Część to głupcy. Jednocześnie wszyscy moi włoscy znajomi i przyjaciele waklczą z tą bzdurą i fejkami. pytanie ilu takich jest. Brak doświadczeń ze stalinizmem, czy co...
UsuńA te Włoszki to poza tym, że się świetnie posługują włoskim mają w tym języku coś do powiedzenia?
UsuńOni mieli swoich komunistów, np. niejakiego Palmiro Togliattiego, to kumpel jeszcze Gramsciego (założyciela partii komunistycznej poprzez secesję od socjalistów). Togliatti miał zasługi w czasie II WŚ, ale w 1956 poparł interwencję na Węgrzech. Jak widać komuniści typu stalinowskiego długo mieli znaczące poparcie w społeczeństwie. Byli w rządzie Badoglia a i potem w wyborach mieli znaczące poparcie, ale nigdy nie rządzili choć zawsze mieli wyniki imponujące. Często powyżej 20%.
Nie chodzi o władzę, ale o wpływ na sposób myślenia części Włochów. Niestety sporej części.
Fakt, że w pewnym momencie deklarowali odejście od przemocy i poszanowanie dla metod demokratycznych. Ale z praktyką różnie bywało.
A czy te Twoje Włoszki są w stanie przytoczyć jakieś fakty? Gdy mi ktoś opowiada, że Zełsnśkyj... to pytam o konkrety. I nie ma że boli: fakty, a nie bajki.
Aniu,
UsuńProste pytanie: które miasta Rosji ucierpiały od ukraińskich ataków? gdzie Ukraińcy zrównali z ziemią w Rosji teatry, muzea, szpitale, szkoły, całe osiedla mieszkaniowe, przedszkola, żłobki, baseny kąpielowe, czy dworce kolejowe?
Putin usiłował wykorzystać dwujęzyczność Ukrainy - czyli fakt, że na jej wschodzie przeważa rosyjski.
Ale to nie działa tak, że rosyjskojęzyczny czuje się Rosjaninem.
Ciekawy przykład.
Gogol czuł się Ukraińcem, a nawet był nacjonalistą ukraińskim, z którego to powodu podpadł był carowi Mikołajowi I za pierwszą wersję powieści p.t. Taras Bulba (można sobie odpuścić, ramota ,,duszeszczypatielnaja'' z morałem jak to ojciec utrupił swoje ukraińskie dziecko, bo chciało się związać z wrażą Polską).
Gogol w papierach urodzeniowych ma nazwisko Gogol-Janowski (herbu Jastrzębiec). Ale urzędowo wymazał drugi człon nazwiska, ,,bo to polski wymysł''. Tak to uzasadnił. Miał rację. Szlachectwo polskie, w tym nazwisko i herb załatwił jego przodkowi, nadwornemu popowi przodek Jaremy Wiśniowieckiego... :-)
Ale Gogol był skoligacony z wieloma hetmanami Ukrainy (Doroszenko, Skoropadski - te na pewno).
A jednocześnie uważał i propagował pogląd, że należy pisać po rosyjsku, a nie ukraińsku.
Spotkałem sporo Ukraińców, którym do głowy nie przyszło, że są Rosjanami, choć na co dzień posługują się rosyjskim, a ukraińskiego nie znają.
W końcu czy Szwajcar francuskojęzyczny jest Francuzem, niemieckojęzyczny Niemcem, a włoskojęzyczny Włochem?
Dzięki za dobre argumenty
UsuńOczywiście Ruski się natychmiast wydrze, że Gogol nie był Ukraińcem.
UsuńPrzeczytałem chyba swego czasu wszystko co napisał (łącznie z w/w ,,Tarasem Bulbą'' (po polsku, ale wersja druga). W większości swoich utworów opisuje rzeczywistość ukraińską.
Wg tradycji rodzinnych Gogol był moim krewnym. Któraś z moich pra...prababek pochodziła z Wielkich Soroczyniec gdzie urodził się Gogol, a to było może kilkanaście wiorst od miejsca gdzie była siedziba ukraińskiej gałęzi mojego drzewa genealogicznego.
I nazywała się ponoć de domo Janowska.
Stąd nie było opcji... Trzeba było przeczytać.
NB jak poczytać ,,Ogniem i mieczem'' - to Łubnie Wiśniowieckich - o dzień drogi konno od moich praszczurów.
Nie udało mi się póki co zweryfikować paranteli.
Jest cała sterta ponoć rosyjskich uczonych pochodzących z Ukrainy i ich rosyjskość mimo że w swoich środowiskach posługiwali się rosyjskim jest wątpliwa. No nie wyobrażam sobie, by np.Mykoła Ostrogradśkyj na uniwersytecie w Kazaniu prowadził by za cara wykłady po ukraińsku, albo inny Ilja Miecznikow (Nobel 1903) któremu zawdzięczamy odkrycie roli białych ciałek krwi w mechanizmach obronnych organizmów. Nie był to więc żaden zapyzialec, na dodatek w końcu byle komu nie powierzono by ważnego stanowiska w Instytucie Pasteura (był wice dyrektorem). NB mieli z Pasteurem różne zdania na temat mechanizmów obronnych organizmów, ale to właśnie Miecznikow miał rację.
UsuńSkręcam do tego, że gdy tam gdzie dziś jest Moskwa pasano krowy (wg Jasienicy tam żyło jakieś plemię, którego totemem była krowa, a słowo ,,moskwa'' oznaczało własnie krowę) Kijów był miastem ,,o 40 rynkach'' (,,sorok'' oznaczał w tekstach z tamtych czasów, że to dużo, niekoniecznie zawsze konkretną liczbę, choć była to też liczba obrachunkowa typu ,,40 skórek z lisa'').
Moskwicinowie usiłują po prostu zawłaszczyć tradycję Rusi Kijowskiej i jest to jeden z powodów. Innym jest zawłaszczanie dorobku narodu ukraińskiego (przykłady powyżej).
W 1167 roku niejaki Andriej Bogolubskij przeniósł stolicę do Bogolubowa. I tyle.
A po bitwie nad Kałką (1223) Ruś zupełnie rozpadła się.
Jak państwo Karola Wielkiego.
W dyskusjach z Ruskimi strasznie ich wkurza, że słynny romans p.t. ,,Oczy czarne'' jest tak bardzo ruski, że pierwotny tekst napisał ukraiński poeta, bajkopisarz etc. Jewhen Hrebinka w 1843 roku. Autorem melodii był zruszczony Niemiec nazwiskiem Hermann Florian.
UsuńA posiadaczka tytułowych czarnych oczu nazywała się Maria Rastenberg.
Wirklich echter urrussischer Familienname.
Ale w 1844 roku pobrali się i żyli długo i szczęśliwie.
Przypomniało mi się: ukraiński pradziad Czajkowskiego nazywał się Fedor Czajka i pochodził z połtawszczyzny. Nazwisko Czajkowski rodzina uzyskała przy okazji carskiego indygenatu.
UsuńDomniemywane przeze mnie rodzinne koligacje, parantele i inne związki mają sens już tylko historyczny.
UsuńCzy turko- tatarskie pochodzenie rodziny mojej matki może mieć wpływ na moje poglądy?
Nijak.
Dla potomków interesujących się historią - ciekawostka omawiana przy kawie ze znajomymi.
jerg
UsuńAno uświadommy sobie, że na propagowane w Rosji rzekomo rosyjskie osiągnięcia pracowali członkowie innych nacyj, w tym Polacy, czy Ukraińcy.
Kwestia walki o dziedzictwo - to jeden z frontów wojny ideologicznej Rosji z Zachodem. A nade wszystko z Ukrainą. Im jest potrzebny trup Ukrainy jako państwa i narodu, by mogli spokojnie zagarnąć dziedzictwo Kijowskiej Rusi.
Stąd też negowanie języka ukraińskiego jako języka a także istnienia narodu ukraińskiego jako odrębnego narodu - wg ideologów Wielkiej Rosji to nie naród tylko jacy Małorusowie, plemię rosyjskie, a nie naród.
Prorosyjska trójka w Europie - Węgry, Grecja i Włochy:
OdpowiedzUsuńhttps://wyborcza.pl/7,75399,29028328,mieszkancy-zachodu-maja-bezkompromisowe-nastawienie-do-rosji.html#S.TD-K.C-B.1-L.3.maly
Węgrzy widać zapomnieli np. o tym.
Usuńhttps://www.newsweek.pl/historia/budapeszt-1945-zapomniany-koszmar/mp3xtmx
i o tym, że równo za tydzień przypada 66 rocznica stłumienia przez ruskich ich powstania.
tak na marginesie: czy Budapeszt AD '45 czegoś nam nie przypomina?
UsuńKMI,
UsuńWielkie dzięki za link do Newsweeka. Należę do tych, którzy nie wiedzieli...
Myślę, że większość Węgrów też nie wie.
O jakich skojarzeniach myślisz? Bo pewnie mogą być różne. Moja rodzina była wówczas w Warszawie.
Z rzeczy zabawnych:
OdpowiedzUsuńhttps://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Tusk-zakpil-z-Morawieckiego-i-Obajtka.-Dostalo-sie-tez-Kaczynskiemu
Dziękować opaczności, że Tuskowi starcza sił.
Usuń